{"id":254,"date":"2006-12-17T20:41:11","date_gmt":"2006-12-17T20:41:11","guid":{"rendered":"https:\/\/www.rastko.net\/rastko-ka\/?p=254"},"modified":"2006-12-19T17:37:56","modified_gmt":"2006-12-19T17:37:56","slug":"kaszubskie-pszczelarstwo-ludowe-w-wietle-sownikow-b-sychty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/?p=254","title":{"rendered":"Kaszubskie pszczelarstwo ludowe w \u015bwietle s\u0142ownik\u00f3w B. Sychty"},"content":{"rendered":"<p><b>Towarzystwo Przyjaci\u00f3\u0142 Muzeum Kaszubskiego im. Franciszka Brzezi\u0144skiego w Kartuzach<\/b><br \/>\n<b>Muzeum Kaszubskie im. Franciszka Tredera w Kartuzach<\/b><\/p>\n<p><b>KASZUBSKIE ZESZYTY MUZEALNE<\/b><\/p>\n<p>Kartuzy, 2000<\/p>\n<p>R.[ocznik] 8, Z.[eszyt] 8<\/p>\n<p>PL ISSN 1232-9223<\/p>\n<p><b>Kolegium redakcyjne<\/b><\/p>\n<p>mgr Tadeusz Buszta (Sierakowice), prof. zw. dr hab. W\u0142odzimierz Jastrz\u0119bski (Bydgoszcz), prof. UG dr hab. Eugeniusz Koko (Gdynia), mgr Aleksandra Lewicz (Kartuzy) &#8211; sekretarz redakcji, mgr Norbert Maczulis (Kartuzy) &#8211; redaktor naczelny, prof. dr hab. Siegfried Melchert (Poczdam), mgr Zbigniew Satke (Kartuzy), dr Witold Stankowski (Bydgoszcz), Barbara Wanke (Kartuzy).<\/p>\n<p>Spis tre\u015bci: <a href=\"#redakcja\">Od redakcji<\/a>, <a href=\"#pszczelarstwo\">Marian Jeli\u0144ski: Kaszubskie pszczelarstwo ludowe w \u015bwietle s\u0142ownik\u00f3w Bernarda Sychty<\/a>, <a href=\"#literatura\">Wa\u017cniejsza literatura<\/a>, Marian Jeli\u0144ski: Zio\u0142olecznictwo na Kaszubach, Literatura<\/p>\n<h3><a name=\"redakcja\">Od redakcji<\/a><\/h3>\n<p>Oddajemy do r\u0105k czytelnik\u00f3w kolejny <i>Zeszyt<\/i>, kt\u00f3ry zawiera przyczynki po\u015bwi\u0119cone pszczelarstwu oraz zio\u0142olecznictwu na Kaszubach. S\u0105 to domeny ju\u017c od wiek\u00f3w zwi\u0105zane z zaj\u0119ciami Kaszub\u00f3w, st\u0105d te\u017c zapewne sw\u0105 tre\u015bci\u0105 zainteresuj\u0105 nie tylko pszczelarzy i nauczycieli biologii, a wi\u0119c ludzi zajmuj\u0105cych si\u0119 t\u0105 problematyk\u0105 zawodowo, profesjonalnie, ale r\u00f3wnie\u017c turyst\u00f3w.<\/p>\n<p>Znany i ceniony etnograf polski Jan Stanis\u0142aw Bystro\u0144 w swoim dorobku naukowym po\u015bwi\u0119ci\u0142 miejsce problematyce pszczelarstwa (<i>Pszczo\u0142y w poj\u0119ciach i zwyczajach ludu<\/i>, W: J. S. Bystro\u0144, <i>Tematy, kt\u00f3re mi odradzano<\/i>, Warszawa 1980, ss. 88-106). Pszczo\u0142y bowiem &#8211; w powszechnym mniemaniu &#8211; uchodz\u0105 za zwierz\u0119ta \u015bwi\u0119te.<\/p>\n<p>Kaszubi &#8211; ludno\u015b\u0107 zamieszkuj\u0105ca na terenie Pomorza &#8211; ju\u017c od m\u0142odszej epoki kamienia (4.000-3.000 p. n. e.) zajmowa\u0142a si\u0119 pszczelarstwem. Tematyk\u0119 t\u0119 podj\u0105\u0142 w swych badaniach M. Jeli\u0144ski publikuj\u0105c ich wyniki w 1987 r. w swej pracy <i>Pszczelarstwo na Kaszubach<\/i>.<\/p>\n<p>Podobnie rzecz ma si\u0119 z zio\u0142olecznictwem kaszubskim. Tematyk\u0119 t\u0119 poruszy\u0142 w ubieg\u0142ym stuleciu badacz niemiecki Alexander Treichel. Opr\u00f3cz zbierania bajek zajmowa\u0142 si\u0119 tak\u017ce obrz\u0119dami kaszubskimi. W swych licznych artyku\u0142ach wiele miejsca po\u015bwi\u0119ci\u0142 ro\u015blinno\u015bci przytaczaj\u0105c ludowe nazwy zi\u00f3\u0142 i kwiat\u00f3w w j\u0119zyku polskim i kaszubskim.<\/p>\n<p>Problematyk\u0105 t\u0105 zajmowa\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c tw\u00f3rca regionalizmu kaszubskiego dr Florian Ceynowa &#8211; lekarz, aptekarz i wr\u00f3g ludowych metod leczenia opartych na zabobonach.<\/p>\n<p>Z teren\u00f3w powiatu kartuskiego pochodzi podanie o przekazaniu Adamowi i Ewie pszcz\u00f3\u0142 przez Pana Boga przy wyp\u0119dzeniu ich z Raju. M\u00f3wi si\u0119 przy tym te\u017c, \u017ce przy ko\u0144cu \u015bwiata ka\u017cdy b\u0119dzie w\u0119drowa\u0142 do Doliny Jozafata z woskow\u0105 gromnic\u0105 w r\u0119ku. Pszczo\u0142y bowiem pracuj\u0105 na chwal\u0119 Boga &#8211; dostarczaj\u0105 wosku do ko\u015bcio\u0142\u00f3w na \u015bwiecie, kt\u00f3re mog\u0105 by\u0107 wykonywane tylko z wosku pszczelego. Dlatego wi\u0119c zab\u00f3jstwo b\u0105d\u017a kradzie\u017c pszcz\u00f3\u0142 ju\u017c w dalekiej przesz\u0142o\u015bci uwa\u017ca\u0142o si\u0119 powszechnie za ci\u0119\u017cki grzech. Pszczo\u0142a by\u0142a uwa\u017cana za zwierz\u0119 \u015bwi\u0119te, a jej kradzie\u017c by\u0142a \u015bwi\u0119tokradztwem, st\u0105d te\u017c by\u0142o ono pierwszym przest\u0119pstwem publicznym i karano je okrutnie.<\/p>\n<h2>Marian Jeli\u0144ski<\/h2>\n<p>(Swarz\u0119dz)<\/p>\n<h1><a name=\"pszczelarstwo\">Kaszubskie pszczelarstwo ludowe w \u015bwietle s\u0142ownik\u00f3w Bernarda Sychty<\/a><\/h1>\n<p>Siedmiotomowy <i> &#8222;S\u0142ownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej&#8221;<\/i> (1967-1973) Bernarda Sychty zawiera sporo materia\u0142\u00f3w dotycz\u0105cych ludowego pszczelarstwa. Autor ten by\u0142 rodowitym Kaszub\u0105 i mia\u0142 przygotowanie etnograficzne, dlatego zebrane przez niego wiadomo\u015bci s\u0105 bardzo cenne.<\/p>\n<p>Sychta (1979, 213) [najprawdopodobniej b\u0142\u0105d &#8211; przypuszczalnie 1976; patrz Wa\u017cniejsza literatura. &#8211; komentarz Rastko] poda\u0142, \u017ce w p\u00f3\u0142nocno-zachodniej cz\u0119\u015bci Kaszub barci wykonywano w starych sosnach od strony wschodniej. Na otw\u00f3r bartny przybijano desk\u0119 zaopatrzon\u0105 w szpar\u0119 dla pszcz\u00f3\u0142 (<i>&#242;cznik<\/i>). Barci znajdowa\u0142y si\u0119 na znacznej wysoko\u015bci od pod\u0142o\u017ca. Cie\u015blica, kt\u00f3r\u0105 ko\u0142o Sierakowic zwie si\u0119 <i>czose\u0142ka<\/i> (Sychta &#8211; 1976, 40), mog\u0142a s\u0142u\u017cy\u0107 do sporz\u0105dzania barci.<\/p>\n<p><i>Pi&#233;\u0144<\/i> wed\u0142ug Sychty (1970, 250) to dawny ul wykonany z pnia zaj\u0119ty przez pszczo\u0142y.<\/p>\n<p><i>Plec\u00f3nka<\/i> to ul upleciony ze zwoj\u00f3w s\u0142omianych w kszta\u0142cie sto\u017ckowym lub p\u00f3\u0142kulistym (Sychta &#8211; 1970, 74). <i>K&#242;szka<\/i> ma podobne znaczenie (Sychta &#8211; 1969, 313). Koszk\u0119 zwie si\u0119 r\u00f3wnie\u017c <\/i>pszczelni k&#242;sz<\/i> &#8211; ul s\u0142omiany wed\u0142ug Sychty (1970, 213). Wyraz <i>pszczelnik<\/i> zapisa\u0142 Sychta (1970, 213) na Gochach jako okre\u015blenie ula szczeg\u00f3lnie s\u0142omianego, dodaj\u0105c <i>Dzis ma\u0142o chto plece pszczelniczi<\/i>. Wiadomo, ze koszk\u0119 upl\u00f3t\u0142 Alojzy Szopi\u0144ski, kt\u00f3ry w 1902 r. wyemigrowa\u0142 do USA (Szopi\u0144ski, 1980). Zapewne dzi\u0119ki podobnym jemu ludziom koszki pojawi\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w Kanadzie (Makowski, 1987).<\/p>\n<p>Tak\u017ce <i>s\u0142omi\u00f3nka<\/i> ma oznacza\u0107 ul s\u0142omiany (Sychta &#8211; 1972, 83). By\u0107 mo\u017ce S\u0142owi\u0144cy w 1862 r. zwali go <i>r&#244;b<\/i> (Hilferding, 1989). Okre\u015blenie to zdaje si\u0119 mie\u0107 podobne pochodzenie jak termin &#8222;dzion&#8221; u\u017cyty przez Pob\u0142ockiego (1887).<\/p>\n<p>Wylot w koszce to <i>&#242;cznik<\/i>, jak to zanotowa\u0142 Sychta (1969, 313). Wed\u0142ug tego autora okre\u015blenie to znane jest na \u015arodkowych i Po\u0142udniowych Kaszubach. Sychta (1969, 312) podaje, \u017ce w Le\u015bnie i Brusach m\u00f3wi\u0105 <i>&#242;czko<\/i> na wej\u015bcie dla pszcz\u00f3\u0142 w ulu. Deseczk\u0119 po kt\u00f3rej pszczo\u0142y wschodz\u0105 przez otw\u00f3r wylotowy do koszki nazywano na \u015arodkowych Kaszubach <i>\u0142&#235;\u017cnik<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 19), a na Po\u0142udniowych <i>\u0142&#235;\u017cka<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 19). Inaczej zwano j\u0105 czasem na tym terenie <i>&#242;cznik<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 313). Innym okre\u015bleniem stosowanym w tym przypadku jest <i>snozka<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 116). S\u0142owo to zapisa\u0142 te\u017c Pob\u0142ocki (1887) wyja\u015bniaj\u0105c, \u017ce <i>snoza<\/i>, <i>sn\u00f3zka<\/i> to deseczka czyli listewka w ulu. By\u0107 mo\u017ce to samo znaczenie na Zaborach ma <i>pol&#235;ca<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 124). Jest w\u0105tpliwe \u017ceby Kaszubi Bytowscy nazywali t\u0119 deseczk\u0119 <i>podst&#244;wk<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 107), gdy\u017c nie dawano jej raczej tylko na lato. Mo\u017ce chodzi tu o element podobny do cz\u0119\u015bci koszki Kanitza. W ten spos\u00f3b powi\u0119kszonoby pomieszczenie pszczo\u0142om latem. By\u0142by on bowiem podstawiony pod koszk\u0119. Wydaj\u0119 si\u0119, \u017ce okre\u015blenie <i>d\u00f3mk<\/i> (Sychta &#8211; 1967, 229) oznacza raczej ul z ramkami ni\u017c koszk\u0119. Autor z autopsji zna kaszubskie s\u0142owo <i>&#249;l<\/i>. Oznacza ono pomieszczenie dla pszcz\u00f3\u0142 z ramkami. Podobne znaczenie mog\u0142o mie\u0107 s\u0142owo <i>kasta<\/i>. S\u0142omiane nakrycie na koszk\u0119 przypominaj\u0105ce snop nazywano <i>kapa<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 132). Na Zaborach zwano go czasem <i>kapelusz<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 133).<\/p>\n<p>W\u0119dr\u00f3wka z pszczo\u0142ami znana jest do\u015b\u0107 d\u0142ugo, skoro Treichel (1893) j\u0105 opisuje. Autorowi temu chodzi\u0142o o wrzosy w Borach Tucholskich. Wywo\u017cono tam pszczo\u0142y ze wsi le\u017c\u0105cych na po\u0142udniu powiatu ko\u015bcierskiego.<\/p>\n<p>Wa\u017cnym narz\u0119dziem pszczelarskim jest <i>pszczo\u0142ow&#244; muca<\/i> czyli maska ochronna przed pszczo\u0142ami (Sychta &#8211; 1970, 212), czasem zwano j\u0105 <i>&#242;cznik<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 313). Ta ostatnia nazwa pochodzi z po\u0142udnia Kaszub, os\u0142on\u0119 na twarz wykonywano z drutu, podobnie by\u0142o w okolicach Wejherowa. Prawdopodobnie okre\u015blenie <i>kapa<\/i> oznacza\u0142o tak\u017ce opisan\u0105 mask\u0119 ochronn\u0105.<\/p>\n<p>Istotnym narz\u0119dziem pszczelarskim jest r\u00f3wnie\u017c podkurzacz czyli <i>dm&#249;ch&#244;cz<\/i>. Sychta (1967, 221) zanotowa\u0142 to s\u0142owo na p\u00f3\u0142nocno-zachodnich Kaszubach i okre\u015bli\u0142, \u017ce chodzi tu o narz\u0119dzie do wykurzania pszcz\u00f3\u0142. Autor zna z autopsji <i>dm&#249;chacz<\/i>, co oznacza podkuracz. Narz\u0119dzie do wykurzania pszcz\u00f3\u0142 to tak\u017ce <i>d&#235;m&#244;cz<\/i> (Sychta &#8211; 1967, 196) i <i>dm&#249;ch\u00f3wka<\/i>. To drugie s\u0142owo Sychta (1967, 221) zanotowa\u0142 w Mi\u0142oszewie, Strzepczu i Wejherowie. Wymienione narz\u0119dzie s\u0142u\u017cy najprawdopodobniej zwykle do podkurzania pszcz\u00f3\u0142. Dane w\u0142asne wskazuj\u0105, \u017ce dawniej cz\u0119sto owady te wyp\u0119dzano lub u\u015bmiercano, dzi\u015b ju\u017c si\u0119 tego raczej spotyka. <i>W&#235;k&#249;rzec<\/i> znaczy wyp\u0119dzi\u0107 dymem (Sychta &#8211; 1968, 309). Autorowi wiadomo, \u017ce mo\u017ce to by\u0107 r\u00f3wnie\u017c u\u015bmiercanie poprzez siarkowanie. <i>Podk&#249;rz&#235;c<\/i> znaczy odp\u0119dzi\u0107 pszczo\u0142y za pomoc\u0105 dymu (Sychta &#8211; 1968, 309). Do podkurzacza wk\u0142ada si\u0119 zwykle suche pr\u00f3chno, mo\u017ce ono pochodzi\u0107 ze spr\u00f3chnia\u0142ego pnia, zwie si\u0119 go <i>str&#235;piel&#235;zna<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 180). Do zmiatania pszcz\u00f3\u0142 u\u017cywano czasem cz\u0119\u015bci g\u0119siego skrzyd\u0142a, by\u0107 mo\u017ce zwano je <i>skrzidl&#244;k<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 67).<\/p>\n<p><i>Miodow&#233; \u017cniwa<\/i> to okres miodobrania (Sychta &#8211; 1969, 173). Do noszenia ramek u\u017cywano <i>miodowi k&#242;sz<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 214). Wrzosowy mi\u00f3d zwany jest <i>wrzosnik<\/i> (Sychta &#8211; 1973, 112). W celu jego odwirowania z plastr\u00f3w w okolicach Pucka u\u017cywano narz\u0119dzia zwanego <i>wrzosnica<\/i> (Sychta &#8211; 1973, 112). Chodzi tu o rozlu\u017aniacz miodu. <i>Wrzos&#235;<\/i> wed\u0142ug Sychty (1973, 111) tereny na pograniczu powiat\u00f3w wejherowskiego i kartuskiego pocz\u0105wszy od T\u0119pcza, Szemudu poprzez Donimierz, Jele\u0144sk\u0105 Hut\u0119, B\u0119dargowo a\u017c po Staniszewo. R\u00f3s\u0142 tu niegdy\u015b masowo wrzos. Wymienion\u0105 nazw\u0119 stosuje si\u0119 te\u017c jako okre\u015blenie okolic Zapcenia. Dane te wskazuj\u0105, \u017ce niegdy\u015b wrzos mia\u0142 istotne znaczenie dla pszczelarstwa kaszubskiego. Dawniej mi\u00f3d wrzosowy zwykle pszczo\u0142om wybierano, czyli zabierano ca\u0142kowicie. Sychta (1967, 63) zanotowa\u0142 jednak: <i>Tatk podebr&#244;\u0142 mi\u00f3d pszczo\u0142\u00f3m<\/i>. <i>Podebrac<\/i> wed\u0142ug tego autora znaczy nieco zabra\u0107, podebra\u0107. Jest to ciekawe stwierdzenie. Trzeba bowiem za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce czasem Kaszubi podbierali pszczo\u0142om mi\u00f3d. Autorowi brak informacji o stosowaniu tego w przypadku koszek.<\/p>\n<p><i>R\u00f3j<\/i> to pszczo\u0142y zamieszkuj\u0105ce jeden ul lub nowa rodzina pszczela powsta\u0142a w wyniku r\u00f3jki (Sychta &#8211; 1970, 337). <i>R\u00f3jba<\/i> lub <i>r\u00f3jka<\/i> to jak mo\u017cna si\u0119 domy\u015bla\u0107 naturalnie tworzenie si\u0119 nowych rodzin pszczelich (Sychta &#8211; 1970, 337). Sychta (1970, 337) zanotowa\u0142 zdanie, kt\u00f3re mo\u017cna przet\u0142umaczy\u0107 nast\u0119puj\u0105co: Dobry pszczelarz r\u00f3jce przeszkadza, \u017ceby mie\u0107 wi\u0119cej miodu. Istotnie rojeniu si\u0119 pszcz\u00f3\u0142 nale\u017cy zapobiega\u0107, gdy\u017c r\u00f3jka zmniejsza mo\u017cliwo\u015bci produkcyjne (Encyklopedia, 1989). Pierwak zwie si\u0119 po kaszubsku <i>pierszi r\u00f3j<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 403), dru\u017cak to <i>wtor&#244;k<\/i> (Sychta &#8211; 1973, 116), a trzeciak to <i>trzec&#244;k<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 403). Te dwa ostatnie roje czasem \u0142\u0105czy si\u0119 (Sychta &#8211; 1973, 116). Nierzadko po up\u0142ywie pewnego czasu od osadzenia w ulu pierwak wydawa\u0142 w tym samym roku nowy r\u00f3j, zwano go <i>par\u00f3j<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 33). S\u0142owo to podaje r\u00f3wnie\u017c Pob\u0142ocki (1887), wyja\u015bniaj\u0105c, \u017ce chodzi tu o r\u00f3j wydany przez pszczo\u0142y tego\u017c jeszcze lata, kt\u00f3rego si\u0119 same wyroi\u0142y. <i>Grac<\/i> w pszczelarstwie na p\u00f3\u0142nocy Kaszub oznacza przygotowywa\u0107 si\u0119 do rojenia (Sychta &#8211; 1967, 352). Do przenoszenia roju na p\u00f3\u0142nocy Kaszub s\u0142u\u017cy\u0142a <i>r\u00f3jnica<\/i> czyli koszka (<i>plec\u00f3nka<\/i>) natarta (<i>w&#235;smarow\u00f3n&#244;<\/i>) melis\u0105 &#8211; Melissa officinalis L. (<i>mal&#235;sa<\/i>) i pokropiona miodem na przyn\u0119t\u0119 (Sychta &#8211; 1970, 338).<\/p>\n<p>Wosk (<i>uesk<\/i>[, wed\u0142ug S. Ramu\u0142ta, S\u0142ownik j\u0119zyka pomorskiego czyli kaszubskiego, Gda\u0144sk 2003 &#8211; <i>w&#242;sk<\/i>. &#8211; komentarz Rastko]) to kolejny produkt pszczeli. Bywa on r\u00f3wnie\u017c zwany <i>zm&#249;r<\/i> (Sychta &#8211; 1973, 241) i <i>pszczel&#235;zna<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 213). Istnieje kaszubskie pr\u00f3wnanie <i>\u017c&#244;\u0142ti&#8230; jak wosk<\/i> (Sychta &#8211; 1973, 274). Sporz\u0105dzano z niego gromnice (Sychta &#8211; 1973, 100). Z wosku wykonywano \u015bwiece, korzystaj\u0105c przy tym z dw\u00f3ch naczy\u0144 wy\u017c\u0142obionych w drzewie (<i>k&#242;p\u00f3nka<\/i> jak to poda\u0142 Sychta (1968, 204). <i>W\u0105dza<\/i> to zapewne plaster pszczeli, a potwierdza to zdanie: <i> &#8222;Dzece lubi\u0105 z w\u0105dz&#235; mi\u00f3d jesc&#8221;<\/i>, cho\u0107 Sychta (1973, 61) wskazuje, \u017ce jest to raczej w\u0119za, czyli &#8222;cienki arkusz wosku pszczelego, na kt\u00f3rym, dla u\u0142atwienia pszczo\u0142om budowy plastr\u00f3w, sztucznie odci\u015bni\u0119to zacz\u0105tki kom\u00f3rek pszczelich&#8221;.<\/p>\n<p><i>Pszczeli chl&#233;b<\/i> to zapewne pierzga (Encyklopedia 1989), wskazuje na to zdanie: <i>Nasz r\u00f3j je mocni, bo w nim je wiele pszczel&#233;go chleba<\/i>, cho\u0107 Sychta (1970, 213) stwierdza, ze chodzi tu o &#8222;py\u0142ek jaki pszczo\u0142y nosz\u0105 do ula&#8221;.<\/p>\n<p>Folklor. Legend\u0119 wskazuj\u0105c\u0105 na kult pszczo\u0142y na Kaszubach zapisa\u0142 Sychta (1970, 211) dodaj\u0105c, \u017ce jest ona \u015bwi\u0119ta, gdy\u017c dostarcza wosku na \u015bwiece do ko\u015bcio\u0142a. Pszczo\u0142a ma dwa ci\u0119\u017ckie grzechy na sumieniu, ale surowa spotka\u0142a j\u0105 kara. Ginie ona mianowicie po u\u017c\u0105dleniu cz\u0142owieka, poniewa\u017c <i>b&#235;\u0142a baro b&#249;szn&#233; i chca\u0142a, \u017ceb&#235; cz\u0142owiek, cht&#235;rn&#233;go ona uk\u0105si zar&#233; &#249;mar. Ale Pan B\u00f3g j&#233; na to rzek: Ni&#233; cz\u0142owiek, cht&#235;rn&#233;go t&#235; &#249;gr&#235;zesz &#249;mrze, le t&#235; sama &#249;mrzesz<\/i>. O karze za inny grzech informuje kolejna legenda o rozmowie Stw\u00f3rcy z pszczo\u0142\u0105, kt\u00f3r\u0105 zanotowa\u0142 Sychta (1970, 212) w \u0141ebczu. <i>Jak P\u00f3n B\u00f3g pszczola stuerzil, tak on so j\u0105 zapit&#244;l: &#8222;Chcesz t&#235; w niedzela robic, cz&#235; w niedzela swi\u0105towac? A mo\u017ce t&#235; w niedzela chcesz robic? &#203;\u017cle t&#235; chcesz w niedzela swi\u0105towac, t&#233; t&#235; mdzesz mogla zbierac mi\u00f3d z wszelejacz&#235;ch kwiat\u00f3w &#235; dzrzewi\u0105t, a &#235;\u017cle ni&#233;, t&#233; st\u0105dka jeue je n&#244;wic&#233;, z czerwion&#233;ue kl&#233;wr&#235; &#235; z d\u0105mbuewech l&#235;st\u00f3w t&#235; nie mdzesz zbierac.&#8221; N\u00f3 to pszczola rzekla: &#8222;Jo b\u0105da w niedzela t&#233;\u017c robila. Tak t&#233;\u017c od teue czas&#235; nicht nie widz&#244;\u0142, \u017ceb&#235; pszczola z czerzwion&#233;ue kl&#233;wr&#235; cz&#235; z d\u0105mbow&#235;ch l&#235;st\u00f3w mi\u00f3d zbi&#233;rala<\/i>.<\/p>\n<p>Wyr\u00f3\u017cnieniem dla pszcz\u00f3\u0142 jest chyba r\u00f3wnie\u017c koszka, kt\u00f3r\u0105 one zajmuj\u0105, gdy\u017c \u017ce\u0144ski demon zbo\u017cowy &#8211; <i>r\u017can&#244;<\/i> albo <i>\u017c&#235;tn&#244; mac<\/i> ma zamiast g\u0142owy <i>plec\u00f3nk\u0105<\/i> (oczy jak gwiazdy i uszy jak osio\u0142). Informacja ta pochodzi z Orla i G\u00f3ry Pomorskiej, a zapisa\u0142 j\u0105 Sychta (1969, 32). Trzeba doda\u0107, \u017ce g\u0142ow\u0119 przypominaj\u0105c\u0105 koszk\u0119 ma Wenus paleolityczna z Willendorfu, a mi\u0119dzy wsi\u0105 G\u00f3ra i Orle w powiecie wejherowskim odkryto osad\u0119 kultury kundajskiej, czyli z okresu mezolitu (8000-4200 przed n. e.). Wskazuje to na ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 cywilizacji ludzkiej na Kaszubach od czasu okresu kamiennego.<\/p>\n<p>Przys\u0142owia:<\/p>\n<p><i>Chto w plec\u00f3nk\u0105 ch&#249;chnie, temu g\u0105ba sp&#249;chnie<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 74).<br \/>\n<i>Chto m&#244; pszczo\u0142&#235; i klacze, ten na bied\u0105 rz&#244;dk&#242; p\u0142acze<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 211).<br \/>\n<i>Chto m&#244; pszczo\u0142&#235; m&#244; i wo\u0142&#235;<\/i> (jest bogaty) &#8211; Sychta (1970, 211).<br \/>\n<i>Na swi\u0105ti Jidzi<\/i> (1. 09) <i>pszczo\u0142a w polu ma\u0142o widzi<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 211).<br \/>\n<i>Chto m&#244; pszczo\u0142&#235;, te m&#244; mi\u00f3d, a chto m&#244; dzec&#235;, ten m&#244; smr\u00f3d<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 173). <br \/>\n<i>Pszczo\u0142a na kwiat, cz\u0142owiek na swiat, pszczo\u0142a z kwiata, cz\u0142owiek ze swiata<\/i> &#8211; \u017cycie ludzkie jest pracowite i kr\u00f3tkie, podobne do \u017cycia pszczo\u0142y (Sychta &#8211; 1968, 314).<br \/>\n<i>L&#235;dze s\u0105 cesz\u0105 lat\u0105, a pszczo\u0142&#235; kwiat\u0105<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 314).<br \/>\n<i>G\u0142on&#233;mu chl&#233;b jak mi\u00f3d<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 34).<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d przezwisk warto wymieni\u0107: <i>Pszczol&#244;k<\/i>, kt\u00f3re odnosi\u0142o si\u0119 do rybaka Alfonsa Dettlafa z Jastarni (Sychta &#8211; 1970, 213). Inny przyk\u0142ad to <i>Pszczelk<\/i>. Sychta (1970, 213) zanotowa\u0142 ten wyraz jako przezwisko niejakiego Bazylego we wsi Werblina.<\/p>\n<p>Wosk u\u017cywano do wr\u00f3\u017cb (Sychta &#8211; 1973, 100). W wigili\u0119 Nowego Roku leje si\u0119 roztopiony wosk na do\u015b\u0107 zimn\u0105 wod\u0119, aby z zakrzep\u0142ych bry\u0142ek odczyta\u0107 przysz\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Wed\u0142ug wierze\u0144 ludowych pszczo\u0142\u0119 mog\u0105 bra\u0107 w r\u0119ce ludzie, kt\u00f3rzy rodzili si\u0119 w dniu \u015bw. Franciszka z Asy\u017cu (Sychta &#8211; 1970, 212). Autor ten podaje r\u00f3wnie\u017c, \u017ce na \u015arodkowych Kaszubach uwa\u017ca si\u0119, i\u017c owadowy temu ca\u0142y \u015bwiat przedstawia si\u0119 w kolorze fioletowym. Pszczo\u0142y \u017cegnaj\u0105c si\u0119 z kwiatami codziennie na wiecz\u00f3r brz\u0119cz\u0105: <i>Do witerka reno<\/i> czyli do jutra rano (Sychta &#8211; 1970, 212).<\/p>\n<p><i>Na Roztw\u00f3rn\u0105<\/i> (25. 03) <i> &#8222;&#8230;, b&#249;dz\u0105 s\u0105 pszczo\u0142&#235; w k&#242;szkach i wr&#244;caj\u0105 b&#242;c\u00f3n&#235;,&#8221;<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 58).<\/p>\n<p><i>Pszcz\u00f3\u0142ka<\/i> zwie si\u0119 jeden z ornament\u00f3w na ludowych haftach kaszubskich (Sychta &#8211; 1976, 252). O tym motywie zdobniczym pisze r\u00f3wnie\u017c Stelmachowska (1959). <i>Pszcz\u00f3\u0142ka<\/i> to r\u00f3wnie\u017c uosobnienie cz\u0142owieka pilnego (Sychta &#8211; 1970, 212). <i>Z pszczo\u0142&#235; robic wo\u0142&#235;<\/i> &#8211; znaczy przesadza\u0107 (Sychta &#8211; 1973, 98). <i>\u017b\u0105g\u0142o<\/i> (\u017c\u0105d\u0142o) mo\u017ce oznacza\u0107 cz\u0142owieka pracowitego &#8211; <i> &#8222;To \u017c\u0105g\u0142o robi\u0142o jak w\u00f3\u0142, &#8230;&#8221;<\/i> (Sychta &#8211; 1973, 279). O kobiecie z\u0142o\u015bliwej mo\u017cna powiedzie\u0107: <i> &#8222;ta m&#244; ten j\u0105z&#235;czk ostri jak \u017c\u0105g\u0142o&#8221;<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 91). Miesi\u0105c lipiec zwany jest czasem <i>miodownik<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 174). <i>Mi\u00f3d pad&#244;<\/i> &#8211; znaczy, \u017ce pada deszcz i r\u00f3wnocze\u015bnie \u015bwieci s\u0142o\u0144ce (Sychta &#8211; 1969, 173).<\/p>\n<p>Pszczo\u0142a robotnica zwana jest zwykle <i>pszczo\u0142a<\/i>. Pszczo\u0142y stra\u017cniczki zwie si\u0119 <i>pszczo\u0142&#235;-szandarowie<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 218). Matka pszczela to r\u00f3wnie\u017c po kaszubsku <i>matka<\/i> (Sychta &#8211; 1969, 58). Trute\u0144 zwie si\u0119 <i>tr&#244;t<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 379). Znanych jest wi\u0119cej wyraz\u00f3w odnosz\u0105cych si\u0119 do tego m\u0119skiego osobnika pszczelego, s\u0105 to: <i>tr\u00f3n<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 389), <i>str&#235;ch<\/i> (Sychta &#8211; 1972, 176), <i>pszczeli\u0144c<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 213) a nawet <i>bik<\/i> (Sychta &#8211; 1967, 39).<\/p>\n<p>Autor spotyka\u0142 si\u0119 z wyra\u017ceniem &#8211; <i>pszczo\u0142a zd&#235;ch&#244;<\/i>. Podobnie wyra\u017ca\u0142 si\u0119 zapewne K\u0105cki (1631). Autor ten napisa\u0142: &#8222;&#8230; pszczo\u0142y od zimna nie zdechn\u0105.&#8221; Sychta (1970, 212) podaje jednak, \u017ce owad ten <i>nie zdich&#244;<\/i>, lecz <i>umier&#244;<\/i>, <i>sch&#244;d&#244;<\/i> lub <i>sp&#244;d&#244;<\/i>. Autor ten zanotowa\u0142: <i>Nama latos&#233; z&#235;m&#235; wsz&#235;tcz&#233; pszczo\u0142&#235; spad\u0142&#235;<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 7).<\/p>\n<p>Bywa, \u017ce na pszczo\u0142y m\u00f3wi si\u0119 <i>m&#250;ch&#235;<\/i>. Owady te ciesz\u0105 si\u0119 czasem pewn\u0105 czci\u0105, poniewa\u017c mucha <i>cz&#235;szczi p&#242;wietrz&#233;<\/i>. Mucha w <i>z&#235;mie n&#235;k&#244; szczesc&#233;<\/i>. Oryginaln\u0105 pu\u0142apk\u0105 na te owady stanowi\u0142a bylica zanurzona w zsiad\u0142ym mleku. Gdy muchy j\u0105 obsiad\u0142y. podci\u0105gano do g\u00f3ry worek i tak je wy\u0142apywano (Sychta &#8211; 1969, 135).<\/p>\n<p>Sychta (1969, 173) zanotowa\u0142: <i>Chto wprz\u00f3d, tego mi\u00f3d<\/i> i zwi\u0105za\u0142 to stwierdzenie z podbieraniem bezpa\u0144skiego miodu w lesie. Potwierdzaj\u0105 to dane w\u0142asne o dzikich pszczo\u0142ach w drzewie.<\/p>\n<p>Sychta (1967, 363) opisa\u0142 zwyczaj pogrzebowy zwi\u0105zany z pszczelarstwem, kt\u00f3ry tu przytoczono. W czasie wyprowadzania zw\u0142ok gospodarza z domu pukaj\u0105 do uli odzywaj\u0105c si\u0119: <i>Hej wstajita, bo gospod&#244;rz jedze<\/i> albo <i>jidze do grobu<\/i>, a to w tym celu, <i>\u017ceb&#235; pszczo\u0142&#235; nie sz\u0142e za umar\u0142im<\/i>. By\u0142 te\u017c inny zwyczaj stosowany w tym czasie. Powiadamianie pszcz\u00f3\u0142 o \u015bmierci pana polega\u0142o na unoszeniu uli w g\u00f3r\u0119 (Sychta &#8211; 1970, 112). Sychta (1970, 212) opisa\u0142 te\u017c inny zwyczaj zwi\u0105zany ze \u015bmierci\u0105 pszczelarza. Chc\u0105c uchroni\u0107 pszczo\u0142y od wygini\u0119cia nast\u0119pca zmar\u0142ego powienien i\u015bc do koszek i zawo\u0142a\u0107 g\u0142o\u015bno przez wylot: <i> &#8222;Ter&#244; j&#244; jem wajim gospod&#244;rzem&#8221;<\/i> &#8211; Teraz ja jestem waszym gospodarzem. Nieco inaczej opisuje ten zwyczaj w powiecie puckim w 1851 r. Ceynowa (1983). Autor ten podaje: &#8222;Umiera kto\u015b, kto mia\u0142 dobr\u0105 pasiek\u0119 i corocznie znaczne zbiory z niej, to jego nast\u0119pca chc\u0105c sobie zapewni\u0107 dalsz\u0105 pomy\u015blno\u015b\u0107, musi zaraz do pasieki p\u00f3j\u015b\u0107, do ka\u017cdego ula trzykrotnie zapuka\u0107 i powiedzie\u0107: Ten a ten (imi\u0119 i nazwisko) umar\u0142.&#8221; Nieco inn\u0105 sytuacj\u0119 opisa\u0142 w 1862 r. Hilferding (1989). Chodzi w niej o dw\u00f3ch s\u0105siad\u00f3w maj\u0105cych pszczo\u0142y. Gdy jeden z nich umrze, to drugi powienien nieco postuka\u0107 lask\u0105 po ulach i powiedzie\u0107 trzy razy: <i> &#8222;Pszczo\u0142ki, vaju spo\u0142ovnik zamiar&#8221;<\/i>; wtedy pszczo\u0142y pozostan\u0105 u niego, w przeciwnym razie odlecia\u0142yby.<\/p>\n<p>Sychta (1972, 34) podaje, \u017ce u\u017c\u0105dlenie przez pszczo\u0142\u0119 w marzeniu sennym oznacza defloracj\u0119. O dziewczynie, kt\u00f3ra zasz\u0142a w ci\u0105\u017ce m\u00f3wi\u0105, i\u017c j\u0105 <i>pszczo\u0142a ugr&#235;z\u0142a<\/i>.<\/p>\n<p>Ul postawiony pod lip\u0105 jest prawdopodobnie uwa\u017cany za najszcze\u015bliwszy dlatego, \u017ce zgodnie z wierzeniem jest to \u015bwi\u0119te drzewo (Sychta &#8211; 1968, 355).<\/p>\n<p>Kret mo\u017ce kogo\u015b wytoczy\u0107 z chaty, kto\u015b umrze lub si\u0119 o\u017ceni (Sychta &#8211; 1968, 252). By\u0107 mo\u017ce, gdy zwierz\u0119 to ryje pod ulem, powinny wygin\u0105\u0107 poszczo\u0142y, kt\u00f3re go zajmuj\u0105.<\/p>\n<p>Sychta (1967, 33) zanotowa\u0142 na Gochach, a zw\u0142aszcza w Pr\u0105dzonce: <i>B&#235;l&#235;c\u0105 w&#235;c&#233;raj\u0105 koszczi<\/i>. W Odargowie i Kartoszynie bylic\u0119 zwano <i>ukropnik pszczeli<\/i> (Sychta &#8211; 1976, 335). Nacieranie t\u0105 ro\u015blin\u0105 znane by\u0142o szeroko na Pomorzu (Kasten, 1878). Podobnie by\u0142o z melis\u0105 (Kasten, 1878). Na p\u00f3\u0142nocy Kaszub ro\u015blin\u0119 t\u0119 u\u017cywano do nacierania koszki, kt\u00f3ra spe\u0142nia\u0142a rol\u0119 rojnicy (Sychta &#8211; 1970, 338). W podobnym celu stosowano rumianek bezpromieniowy (Matricaria discoides DC), kt\u00f3ry zwano <i>p&#244;chnica<\/i>. Na p\u00f3\u0142nocno-zachodnich Kaszubach Sychta (1970, 8) zanotowa\u0142: <i>P&#244;chnic\u0105 smar&#235;j\u0105 plec\u00f3nczi, \u017ceb&#235; w nie pszczo\u0142&#235; wlaz\u0142&#235;<\/i>.<\/p>\n<p>Praca pszczelarza przy wybieraniu miodu wi\u0105\u017ce si\u0119 z ciekawym zwyczajem. Nale\u017ca\u0142o da\u0107 tym, kt\u00f3rzy obserwowali t\u0119 czynno\u015b\u0107 cho\u0107 troch\u0119 miodu. Podobny zwyczaj wi\u0105\u017c\u0119 si\u0119 z po\u0142owami ryb. Opisa\u0142 go we Wdzydzach Kiszewskich Malicki (1972) i zwie si\u0119 go &#8222;kulajce&#8221;. Przy zimowym po\u0142owie niewodem w\u0142a\u015bciciel jeziora lub jego dzier\u017cawca rzuca\u0142 po sko\u0144czonym zaci\u0105gu z ka\u017cdej toni &#8222;kulajcom&#8221; 1-2 du\u017cych szufli z\u0142owionych ryb na l\u00f3d. Sychta (1968, 294) zanotowa\u0142 jednak, \u017ce <i>kulajk<\/i> to w og\u00f3le ka\u017cdy, kto kradnie ryby z okazji po\u0142owu. Autor zauwa\u017cy\u0142, \u017ce istotnie &#8222;kulanie ryb&#8221; jest r\u00f3\u017cnie interpretowane w poszczeg\u00f3lnych cz\u0119\u015bciach Kaszub.<\/p>\n<p>Sychta (1972, 232) zanotowa\u0142 wyraz <i>szczekac<\/i>, kt\u00f3ry w odniesieniu do m\u0142odej matki pszczelej znaczy: wydawa\u0107 g\u0142os przed rojeniem. Autor ten zanotowa\u0142 nast\u0119puj\u0105cy opis, kt\u00f3ry przytoczono w t\u0142umaczeniu: Jutro pszczo\u0142y b\u0119d\u0105 si\u0119 roi\u0142y. Czemu? Czy ty s\u0142yszysz, jak dwie matki si\u0119 k\u0142\u00f3c\u0105? Jedna brz\u0119czy: &#8222;tu tu tu&#8221;, to jest stara matka, a druga m\u0142oda szczeka: &#8222;hej hej hej&#8221;.<\/p>\n<p>Maliny i r\u00f3\u017cne jagody sma\u017cono w garncach na konfitury przyprawione miodem lub &#8211; w p\u00f3\u017aniejszych czasach &#8211; cukrem (B\u0142aszkowski, 1979). Fakt smarowania chleba mas\u0142em i miodem zanotowa\u0142 Sychta (1972, 92). <i>Mni\u00f3d\u00f3wka<\/i> zwie si\u0119 na Zaborach mi\u00f3d pitny (Sychta &#8211; 1969, 174). Autor ten zanotowa\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce wyraz ten odnosi si\u0119 do w\u00f3dki z miodu. Wydaj\u0119 si\u0119, \u017ce jest to ma\u0142o prawdopodobne. By\u0142a to raczej w\u00f3dka z miodem. Tak\u017ce <i>miedwieni&#233;<\/i> oznacza mi\u00f3d sycony (Pob\u0142ocki, 1887). Herbord zanotowa\u0142, \u017ce Pomorzanie raczyli si\u0119 piwem mieszanym z miodem (B\u0105dkowski, 1976). Dzi\u015b u\u017cywa si\u0119 raczej cukru.<\/p>\n<p>W Adwencie pieczono tzw. orzechy \u017c \u017cytniej m\u0105ki i marchwi (Stelmachowska, 1933 za Sampem, 1976). <i>Peparnut<\/i> to orzech gwiazdkowy upieczony z tartej marchwi i m\u0105ki z dodatkiem pieprzu i soli (Sychta &#8211; 1970, 55). Autor wykaza\u0142, \u017ce m\u00f3g\u0142 on r\u00f3wnie\u017c zawiera\u0107 mi\u00f3d. <i>Ch\u0142opk<\/i> to kukie\u0142ka z resztek ciasta z zapieczonym w \u015brodku jab\u0142kiem, z karmelkiem w r\u0119ce, zwanym <i>aniszk<\/i>, przygotowanym ze \u015bmietany, miodu, kminku i any\u017cu (Sychta &#8211; 1968, 40). <i>Pupa<\/i> to figurka najcz\u0119\u015bciej w kszta\u0142cie gwiazdora, dziada i baby oraz <i>ch\u0142opa na koniu<\/i>, pieczona niegdy\u015b na \u015bwi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia z tego samego ciasta co orzechy gwiazdkowe. Te wyroby plastyczne by\u0142y zale\u017cne od pomys\u0142owo\u015bci gospody\u0144, kt\u00f3re je formowa\u0142y i piek\u0142y (Sychta &#8211; 1970, 223). <i>Latko<\/i> to dawne noworoczne ciasto z pszennej m\u0105ki, wody i cukru, lecz bez jaj, pieczone na fajerkach, patelni lub piecu. By\u0142o ono p\u0142askie i okr\u0105g\u0142e, krajano je na <i>krzi\u017c<\/i>, tj. na cztery cz\u0119\u015bci i smarowano miodem (Sychta &#8211; 1968, 337).<\/p>\n<p>Odno\u015bnie nied\u017awiedzia Sychta (1969, 155) zapisa\u0142 nast\u0119puj\u0105ce stwierdzenie: <i>Chc&#235;wi jak miedwi&#233;dz na mi\u00f3d<\/i>. <i>Miedwi&#233;dz<\/i> to r\u00f3wnie\u017c nazwa teren\u00f3w pod Cho\u015bnic\u0105 k. Bytowa (Sychta &#8211; 1969, 156).<\/p>\n<p><i>\u017b\u0105dl&#235;na<\/i> to miejsce na ciele, w kt\u00f3re u\u017c\u0105dli\u0142a pszczo\u0142a lub osa (Sychta &#8211; 1973, 279). Jako \u015brodek leczniczy zalecano cebul\u0119 i szczypiorek, kt\u00f3rymi nale\u017ca\u0142o naciera\u0107 miejsca, w kt\u00f3re owad u\u017c\u0105dli\u0142 (Grz\u0119dzicki, 1975). Autor ten podaje r\u00f3wnie\u017c, \u017ce w leczeniu reumatyzmu pomocne by\u0142y u\u017c\u0105dlenia pszcz\u00f3\u0142 i uk\u0105szenia mr\u00f3wek.<\/p>\n<p>Sychta (1972, 177) podaje, \u017ce <i>str&#235;ch&#235;<\/i> to wyt\u0142oczone resztki wosku po przetopieniu w\u0119zy. Dalej autor ten stwierdzi\u0142 i\u017c, ok\u0142adami ze <i>strz&#235;ch\u00f3w<\/i> lecz\u0105 gard\u0142o. Wydaje si\u0119, \u017ce nale\u017cy przyj\u0105\u0107, i\u017c chodzi tu o zboiny, a wi\u0119c pozosta\u0142o\u015b\u0107 po przer\u00f3bce surowca woskowego, kt\u00f3ra po wyciskaniu by\u0142a w worku czy prasie. Sychta (1972, 177) podaje r\u00f3wnie\u017c, \u017ce gor\u0105cymi <i>str&#235;chami<\/i> ok\u0142adaj\u0105 bol\u0105cy brzuch. Ma\u015bci na wrzody sporz\u0105dzano z \u017cywicy sosnowej, wosku pszczelego i smalcu wieprzowego (Biernacki i Sulestrowski, 1977).<\/p>\n<p><i>R\u00f3\u017cew&#244; smara<\/i> &#8211; to jak podaje Sychta (1970, 362) ma\u015b\u0107 kupowana z apteki lub sporz\u0105dzona przez znachora, m. in. z miodu, \u017c\u00f3\u0142tka jaj, niesolonego mas\u0142a, \u0142oju, utartego prochu strzelniczego itp. Autor ten zapisa\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce <i>odt\u0142oczi<\/i> czyli odciski, nagniotki ok\u0142adaj\u0105 rozparzonym siemieniem lnianym, kasz\u0105 lub plackiem z \u017cytniej m\u0105ki i miodu (Sychta &#8211; 1969, 291). <i>L&#235;pownik<\/i> czyli mi\u00f3d lipowy zbierany w lipcu uwa\u017cano na p\u00f3\u0142nocy Kaszub za najsmaczniejszy i najkorzystniej wp\u0142ywaj\u0105cy na zdrowie (Sychta &#8211; 1968, 355). Podobn\u0105 opini\u0119 ma mi\u00f3d wielokwiatowy. Sychta (1968, 315) zanotowa\u0142 mianowicie: <i>Kwiatowi mi\u00f3d je n&#244;lepsz&#233; l&#233;karstwo<\/i>. Grz\u0119dzicki (1975) podaje, \u017ce choroby gard\u0142a, kaszel i koklusz leczono herbat\u0105 z cebuli i miodem. Wed\u0142ug tego autora przy tych samych dolegliwo\u015bciach, mo\u017cna by\u0142o r\u00f3wnie\u017c stosowa\u0107 herbat\u0119 z kwiatu lipowego z dodatkiem miodu.<\/p>\n<p>Warto wspomnie\u0107, \u017ce stypa pogrzebowa podczas kt\u00f3rej podaje si\u0119 s\u0142odzon\u0105 kaw\u0119 i <i>ko\u0142cza<\/i> zwie si\u0119 <i>s\u0142odk&#244; kawa<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 149). Natomiast <i>Pogrzebowi ko\u0142cz<\/i> to obrz\u0119dowe pieczywo przygotowane z okazji pogrzebu w postaci bu\u0142eczki bez wci\u0119cia w \u015brodku, przyrz\u0105dzone z m\u0105ki, mleka, cukru i jajek (Sychta &#8211; 1970, 114). Wydaje si\u0119, \u017ce cukier stosuje si\u0119 tu zamiast miodu, kt\u00f3ry u\u017cywano dawniej. Przypuszcza si\u0119 tak gdy\u017c, kutia zawieraj\u0105ca mi\u00f3d odgrywa\u0142a istotn\u0105 rol\u0119 w ceremoniach pogrzebowych u Rosjan (Galton, 1971). Wydaje si\u0119, \u017ce w dawnych czasach podczas pocz\u0119stunku po pogrzebie, kt\u00f3ry zwano <i>poczestn&#233;<\/i> (Sychta &#8211; 1970, 95), raczono si\u0119 miodem pitnym.<\/p>\n<p>W przypadku podejrzenia, \u017ce zmar\u0142y to <i>opii<\/i> (<i>uopi<\/i>) czyli upi\u00f3r, kt\u00f3ry opuszca\u0142by mogile i b\u0142\u0105dzi\u0142 po ziemi w zamiarze przyprawienia innych o \u015bmier\u0107, k\u0142adziono mu krzy\u017cyki z gromnicy. Umieszczano po jednym z nich pod pachami i brod\u0105 (Sychta &#8211; 1969, 331). Podobny do wymienionego upiora by\u0142 <i>wieszczi<\/i>. W celu jego unieszkodliwienia nale\u017ca\u0142o u n\u00f3g zmar\u0142ego umie\u015bci\u0107 woskowy krzy\u017cyk (Grz\u0119dzicki, 1975).<\/p>\n<p>Pami\u0119tano o pszczo\u0142ach przed wa\u017cnymi \u015bwi\u0119tami. Po\u015bwi\u0119cone w Niedziele Palmow\u0105 kwitn\u0105ce ga\u0142\u0105zki wierzby &#8211; <i>palm&#235;<\/i>, zanoszono do pszcz\u00f3\u0142, aby da\u0142y one du\u017co miodu (Sychta &#8211; 1976, 217). Podobne znaczenie mia\u0142o pukanie lask\u0105 w ule w wigili\u0119 Bo\u017cego Narodzenia. Pytano przy tym czy pszczo\u0142y \u017cyj\u0105 (Malicki, 1986). Zwyczaj kaszubski ka\u017ce z dniem \u015bw. Jana przyozdobi\u0107 koszki ga\u0142\u0105zkami klonu. To wtedy <i>kl\u00f3nem stroj\u0105&#8230; koszczi<\/i> &#8216;ule&#8217; itp., gdy\u017c odstrasza on z\u0142e duchy, a tak\u017ce <i>&#8230;plot\u0105 z modr&#244;k\u00f3w wi\u0144ce i wsadzaj\u0105 &#8230; pszczo\u0142om na koszczi, bo win&#244;szczi strzeg\u0105 od czarownic\u00f3w<\/i> (Sychta &#8211; 1968, 79). <i>Modr&#244;k<\/i> to oczywy\u015bcie chaber.<\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce niniejsze opracowanie zainteresuje nie tylko pszczelarzy, ale i wielu pracuj\u0105cych na niwie o\u015bwiatowej i kulturalnej.<\/p>\n<h3><a name=\"literatura\">Wa\u017cniejsza literatura:<\/a><\/h3>\n<p>Ceynowa F.: Przes\u0105dy i zabobony lecznicze w powiecie puckim. Dysertacja doktorska, 1851. Rocznik Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie, t. 13, s. 71-93 (1983) \/t\u0142umaczenie pracy doktorskiej z 1851 r. wykonane przez S. Bieszka\/.<\/p>\n<p>Galton D.: Survey of a thousand years of beekeeping in Russia. Bee Research Association London, 1971.<\/p>\n<p>Grz\u0119dzicki B.: Ostatni Wangrzyn na Kaszubach, &#8222;Pomerania&#8221;, 1975, nr 2.<\/p>\n<p>Hilferding A.: Resztki S\u0142owian na po\u0142udniowym wybrze\u017cu Morza Ba\u0142tyckiego, Gda\u0144sk 1989.<\/p>\n<p>Jeli\u0144ski M.: Pszczelarstwo na Kaszubach, Muzeum Kaszubskie w Kartuzach, Kartuzy 1987.<\/p>\n<p>Jeli\u0144ski M.: K\u00f3szki kaszubskie, &#8222;Pszczelarstwo&#8221;, 1991, nr 12.<\/p>\n<p>Kasten A.: Bienen-Zeitung (N&#246;rdlingen), 1878, str. 226-239.<\/p>\n<p>K\u0105cki W.: Nauka o pasiekach. Powt\u00f3re drukowana, 1631.<\/p>\n<p>Makowski W.: The Kashoubs of Renfew. In: The Polish People in Canada. A Visual History, Tundra Books, Montreal 1987, str. 59.<\/p>\n<p>Malicki L.: Rok obrz\u0119dowy na Kaszubach, Gda\u0144sk 1986.<\/p>\n<p>Pob\u0142ocki G.: S\u0142ownik kaszubski z dodatkiem idyotyzm\u00f3w che\u0142mi\u0144skich i kociewskich, Che\u0142mno 1887.<\/p>\n<p>Praca zbiorowa pod redakcj\u0105 Bornusa L.: Encyklopedia pszczelarska, Warszawa 1989.<\/p>\n<p>Sychta B.: S\u0142ownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej, Wroc\u0142aw-Warszawa-Krak\u00f3w-Gda\u0144sk, t. 1 &#8211; 1967; t. 2 &#8211; 1968; t. 3 &#8211; 1969; t. 4 &#8211; 1970; t. 5 &#8211; 1972; t. 6 &#8211; 1973; t. 7 &#8211; 1976<br \/>\n(w cytatach np. Sychta &#8211; 1967, 221 oznacza, \u017ce danych nale\u017cy szuka\u0107 w tomie 1 s\u0142ownika na stronie 221).<\/p>\n<p>Szopi\u0144ski D.: Wspomnienia z m\u0142odo\u015bci, &#8222;Pomerania&#8221;, 1980, nr 11-12.<\/p>\n<p>Treichel A.:  &#8222;Zeitschrift des Historischen Vereins f&#252;r den Regierungsbezirk Marienwerder&#8221; (Marienwerder), 1893, t. 31.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Towarzystwo Przyjaci\u00f3\u0142 Muzeum Kaszubskiego im. Franciszka Brzezi\u0144skiego w Kartuzach Muzeum Kaszubskie im. Franciszka Tredera w Kartuzach KASZUBSKIE ZESZYTY MUZEALNE Kartuzy, 2000 R.[ocznik] 8, Z.[eszyt] 8 PL ISSN 1232-9223 Kolegium redakcyjne mgr Tadeusz Buszta (Sierakowice), prof. zw. dr hab. W\u0142odzimierz Jastrz\u0119bski &hellip; <a href=\"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/?p=254\">\u041d\u0430\u0441\u0442\u0430\u0432\u0438\u0442\u0435 \u0441\u0430 \u0447\u0438\u0442\u0430\u045a\u0435\u043c <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":63,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9],"tags":[],"class_list":["post-254","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kultura--kultura"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/254","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/63"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=254"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/254\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=254"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=254"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=254"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}