{"id":266,"date":"2007-05-25T17:02:01","date_gmt":"2007-05-25T17:02:01","guid":{"rendered":"https:\/\/www.rastko.net\/rastko-ka\/?p=266"},"modified":"2009-02-19T18:27:33","modified_gmt":"2009-02-19T18:27:33","slug":"h-derdowski-o-panu-czorliscim-co-do-pucka-po-sece-jacho-przedmowa-j-sampa-cdn","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/?p=266","title":{"rendered":"H. Derdowski: O Panu Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142 (przedmowa J. Sampa) [cdn]"},"content":{"rendered":"<h1>O panu Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/h1>\n<h3>ze\u0142go\u0142 dlo swojech druch\u00f3w kaszub\u015bciech<\/h3>\n<h2>Jarosz Derdowski<\/h2>\n<p>Na podstawie wydania<br \/>\nZrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego<br \/>\nGda\u0144sk, 1989<br \/>\nISBN 83-85011-34-X<\/p>\n<p><b><i>Jerzy Samp<\/i><\/b><\/p>\n<p><b><i>PRZEDMOWA<\/i><\/b><\/p>\n<p><b>I. Przed przebudzeniem<\/b><\/p>\n<p>Do po\u0142owy wieku XIX lud kaszubski nie posiada\u0142 niekogo, kto potrafi\u0142by spe\u0142ni\u0107 rol\u0119 przyw\u00f3dcy-budziciela. Rz\u0105d pruski kategorycznie przeciwstawia\u0142 si\u0119 wszelkim pr\u00f3bom dzia\u0142alno\u015bci kulturalnej i pracy o\u015bwiatowej w duchu polskim. Zreszt\u0105 rodzime \u015brodowisko inteligenckie, w\u00f3wczas jeszcze nieliczne, by\u0142o niejednolite a przy tym rozproszone po miastach i miasteczkach. Ju\u017c w pierwszej po\u0142owie minionego stulecia praktycznie przesta\u0142a istnie\u0107 dla sprawy polskiej na Pomorzu znaczna cz\u0119\u015b\u0107 zgermanizowanej warstwy szlachecko-ziemia\u0144skiej, wraz z kt\u00f3r\u0105 zanik\u0142y jej stare, polskie tradycje.<\/p>\n<p>Wielokrotnie wskazywano ju\u017c na wynaradawiaj\u0105c\u0105 funkcj\u0119 pruskiej s\u0142u\u017cby wojskowej, \u00f3wczesnego szkolnictwa, niekt\u00f3rych klasztor\u00f3w \u017ce\u0144skich i na tak\u0105\u017c rol\u0119 niemieckiego duchowie\u0144stwa. Dodajmy jeszcze kwesti\u0119 tzw. &#8222;dobrowolnej germanizacji&#8221; (np. w \u015brodowisku kupieckim) i &#8222;pozornego Niemca&#8221; (rzemie\u015blnicy, s\u0142u\u017cba domowa, ma\u0142\u017ce\u0144stwa mieszane). Nie wolno wreszcie te\u017c zapomnie\u0107 o zwyczajnym snobi\u017amie i jego negatywnych skutkach.<\/p>\n<p>Na temat tamtej rzeczywisto\u015bci zas\u0142u\u017cona na polu bada\u0144 ludoznawczych Bo\u017cena Stelmachowska wyrazi\u0142a pogl\u0105d, i\u017c <i>oko\u0142o po\u0142owy XIX wieku zagin\u0119\u0142a wszelka tradycja przesz\u0142o\u015bci. Dzieje ksi\u0105\u017c\u0105t pomorskich zasun\u0119\u0142a w cie\u0144 smutna rzeczywisto\u015b\u0107. W pami\u0119ci ludu \u017cy\u0142y tylko echa rzezi kaszub\u00f3w gda\u0144skich z roku 1308. \u015awiadomo\u015bci narodowej lud kaszubski nie posiada\u0142 a &#8222;polski&#8221; znaczy\u0142o u niego &#8222;katolicki&#8221;<\/i><sup><small><a href=\"#1\">1<\/a><\/small><\/sup>. Oczywy\u015bcie w twierdzeniach tych wiele jest uog\u00f3lnie\u0144. Gdyby bowiem istotnie lud kaszubski by\u0142 w\u00f3wczas jedynie ow\u0105 biern\u0105, spolegliw\u0105, nie\u015bmia\u0142\u0105 i zahukan\u0105 mas\u0105 etnograficzn\u0105, nigdy prawdopodobnie nie zaistania\u0142aby tzw. kwestia kaszubska. Nie by\u0142oby te\u017c udzia\u0142u Kaszub\u00f3w w Powstaniu Styczniowym oraz zabrak\u0142oby tych, co ustrzegli Polski morskich granic, by \u00f3w skarb drogocenny ofiarowa\u0107 potem odrodzonej, wielkiej ojczy\u017anie.<\/p>\n<p>Inna rzecz, \u017ce ta polska substancja przetrwa\u0142a tu w du\u017cej mierze w\u0142a\u015bnie za spraw\u0105 religii rzymsko-katolickiej, do kt\u00f3rej lud by\u0142 tak bardzo przywi\u0105zany. Przez dziesi\u0105tki lat jedynymi ksi\u0105\u017ckami polskimi by\u0142y na Kaszubach kancjona\u0142y, modlitewniki i \u017cywoty \u015bwi\u0119tych. Dopiero pod koniec XIX wieku dojdzie tw\u00f3rczo\u015b\u0107 naszych romantyk\u00f3w, kt\u00f3r\u0105 fascynowa\u0142a si\u0119 pomorska m\u0142odzie\u017c gimnazjalna skupiona wok\u00f3\u0142 tajnych organizacji filomackich i filareckich, poczytne dzie\u0142a Kraszewskiego i Sienkiewicza, pojawi si\u0119 te\u017c popularna prasa polska: &#8222;Gazeta Gda\u0144ska&#8221;, &#8222;Pielgrzym&#8221;, &#8222;Gazeta Grudzi\u0105dzka&#8221;.<\/p>\n<p>\tUrz\u0119dnik pruski, kt\u00f3rego zachwyci\u0142o pi\u0119kno pejza\u017cu kaszubskiego &#8211; Karl Pernin mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce Kaszuby s\u0105 jakby Kopciuszkiem po\u015br\u00f3d innych prowincji Niemiec. Dostrzeg\u0142 jednak kolosaln\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy ludem kaszubskim a Niemcami, tak w znaczeniu j\u0119zykowym i religijnym, jak i kulturalnym. <i>Niemiec<\/i> &#8211; pisa\u0142 z rozbrajaj\u0105c\u0105 szczero\u015bci\u0105 &#8211; <i>cho\u0107 najbiedniejszy patrzy zawsze z pewnym politowaniem na Kaszub\u0119, uwa\u017caj\u0105c go za co\u015b ni\u017cszego od siebie.<\/i> &#8211; Zaraz jednak dodaje &#8211; <i>Polacy za\u015b patrz\u0105 na Kaszub\u0119 jeszcze z wi\u0119kszym lekcewa\u017ceniem ani\u017celi Niemcy.<\/i><sup><small><a href=\"#2\">2<\/a><\/small><\/sup><\/p>\n<p>W tym ostatnim twierdzeniu jest niestety wiele gorzkiej prawdy. Jeden z pierwszych badaczy kaszubszczyzny, wybitny ludoznawca rosyjski Aleksander Hilferding, kt\u00f3ry zwiedza\u0142 ten region w roku 1856, zawar\u0142 w swej monografii o resztkach S\u0142owian na po\u0142udniowym brzegu Morza Ba\u0142tyckiego znamienny pogl\u0105d na t\u0119 kwesti\u0119. Pisze tam mianowicie: <i>Polska, panuj\u0105c przez wiele wiek\u00f3w nad Pomorzem Kaszubskim, mog\u0142a z \u0142atwo\u015bci\u0105 kraj ten do zupe\u0142nej z sob\u0105 przyprowadzi\u0107 jedno\u015bci. Nie uczyni\u0142a tego wskutek powszechnie u niej zakorzenionego wstr\u0119tu do ludu prostego. Kaszuby to proste ch\u0142opy, chamy; mowa kaszubska jest to gwara prowincjonalna roboczego t\u0142umu (czerni): czy\u017c podobna wielmo\u017cnym panom zajmowa\u0107 si\u0119 tak niskiego stanu lud\u017ami i ich grub\u0105 gwar\u0105? Tak samo s\u0105dzi do tej pory wielu ze szlachty, kt\u00f3rej cz\u0119\u015b\u0107 zachowa\u0142a swe maj\u0105tki w ziemi kaszubskiej. W rozmowie ze mn\u0105 wyra\u017cali oni tak\u017ce na wp\u00f3\u0142 z u\u015bmiechem zdziwienie swe, \u017ce ja uwa\u017ca\u0142em Kaszub\u00f3w i ich mowe za przedmiot zas\u0142uguj\u0105cy na bli\u017csze badanie. Lubo ca\u0142e swe \u017cycie sp\u0119dzili w\u015br\u00f3d Kaszub\u00f3w, jednak\u017ce dopyta\u0107 si\u0119 u nich by\u0142o trudno o ludu tego obyczaje, o jego zwyczaje, byt powszedni, j\u0119zyk.<\/i><sup><small><a href=\"#3\">3<\/a><\/small><\/sup><\/p>\n<p>Z ca\u0142\u0105 ostro\u015bci\u0105 przeciwko reprezentuj\u0105cym tak karykaturaln\u0105 postaw\u0119 &#8222;wielmo\u017cnym panom&#8221; wyst\u0119powa\u0142 syn kaszubskiego ch\u0142opa spod Pucka Florian Ceynowa (1817-1881), kt\u00f3ry sw\u0105 dzia\u0142alno\u015bci\u0105 otwiera zupe\u0142nie now\u0105 epok\u0119 w dziejach ruchu regionalnego na Kaszubach. Wszechstronnie wykszta\u0142cony, zafascynowany tre\u015bci\u0105 romantycznych hase\u0142, ide\u0105 poszukiwania pierwiastk\u00f3w rodzimo\u015bci w ludowych \u017ar\u00f3d\u0142ach tradycji narodowej, doszukiwaniem si\u0119 etnogenezy S\u0142owian w ich gminnych pie\u015bniach, obrz\u0119dowo\u015bci wiejskiej i folklorze, zacz\u0105\u0142 utrwala\u0107 drukiem to, czym nikt tutaj dot\u0105d zbytnio si\u0119 nie interesowa\u0142.<\/p>\n<p>Na tym Ceynowa jednak nie poprzesta\u0142. Pragn\u0105\u0142 id\u0105c za wzorem swych serbo-\u0142u\u017cyckich przyjaci\u00f3\u0142, doprowadzi\u0107 do odrodzenia kulturowego ca\u0142ej kaszubszczyzny. Usi\u0142owa\u0142 dotrze\u0107 do ludu zwracaj\u0105c si\u0119 do\u0144 w jego w\u0142asnym, poniewieranym dot\u0105d i cz\u0119sto wzgardzonym j\u0119zyku. Bezlito\u015bnie przeto karci\u0142 tych, kt\u00f3rzy wstydzili si\u0119 mowy ojc\u00f3w, ujawnia\u0142 nieznane fakty historyczne, przybli\u017ca\u0142 najchlubniejsze karty z dziej\u00f3w Ksi\u0119stwa Pomorskiego za wszelk\u0105 cen\u0119 pragn\u0105\u0142 swym krajanom wpaja\u0107 dum\u0119 szczepow\u0105.<\/p>\n<p>Wytyczony cel osi\u0105gn\u0105\u0142. Jego idea pomorska przetrwa\u0142a pr\u00f3b\u0119 czasu, cho\u0107 &#8222;wielmo\u017cni&#8221; i &#8222;wielebni&#8221; przeciwnicy, kt\u00f3rym nie szcz\u0119dzi\u0142 s\u0142\u00f3w krytyki, okrzyczeli go mianem panslawisty, zarzucaj\u0105c nies\u0142usznie agitacj\u0119 na rzecz Rosji, ateizm i niemoralny tryb \u017cycia. Ceynowa jednak przer\u00f3s\u0142 swoich wsp\u00f3\u0142czesnych. By\u0142 faktycznym budzicielem ludu kaszubskiego, mimo i\u017c od jego \u015bmierci min\u0105\u0107 musia\u0142o jeszcze wiele dziesi\u0119cioleci nim w\u0142a\u015bciwie zacz\u0119to rozumie\u0107 cel, do kt\u00f3rego zamierza\u0142 nie bacz\u0105c na pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 przed nim trudno\u015bci i przeszkody.<\/p>\n<p>Ledwie wysz\u0142o drukiem jego <i>Kile s\u0142ov w\u00f3 Kaszubach e jich zemi<\/i> a ju\u017c recenzent &#8222;Biblioteki Warszawaskiej&#8221; (1850, t. IV) nazwa\u0142 Wojkasena niedouczonym wie\u015bniakiem, kt\u00f3ry w og\u00f3le nie znaj\u0105c pismiennego j\u0119zyka polskiego wa\u017cy si\u0119 sugerowa\u0107, jakoby narzecze kaszubskie, kt\u00f3re jest niczym wi\u0119cej ponad <i>prowincjonalizm<\/i>, mog\u0142o uchodzi\u0107 za <i>j\u0119zyk jaki osobny<\/i>, po czym ostro przestrzega przed wszelkimi pr\u00f3bami tworzenia na bazie kaszubszczyzny odr\u0119bnej literatury.<\/p>\n<p>Podobny ton, wynikaj\u0105cy zapewne tak\u017ce z chorobliwej obawy przed rojeniami separatystycznymi Kaszub\u00f3w, odnale\u017a\u0107 mo\u017cna w wi\u0119kszo\u015bci wypowiedzi prasowych, jakie z r\u00f3\u017cn\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105 pojawia\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 odt\u0105d a\u017c do ko\u0144ca XIX wieku. Ich autorzy powiadaj\u0105 wprost, \u017ce mowa kaszubska to &#8222;powiatowszczyzna&#8221;, kt\u00f3rej brak og\u0142ady, \u017ce jest to jedynie zepsuta zwrotami i wyrazami niemieckimi polszczyzna.<\/p>\n<p><i>Powiatowszczyzn\u0119 t\u0119 jako odr\u0119bne narzecze piel\u0119gnowa\u0107 i rozwija\u0107 jest rzecz\u0105 niestosown\u0105. A to dlatego, i\u017c nie jest nawet narzeczem, i \u017ce nie ma podstawy, na kt\u00f3rejby samodzielnie sta\u0107 mog\u0142a, wskutek czego bez punktu oparcia jakim jest dla niej mowa czysto polska i jej literatury musia\u0142oby dzicze\u0107 i ostatecznie pod bokiem t\u0142ocz\u0105cego germanizmu zmarnie\u0107.<\/i><sup><small><a href=\"#4\">4<\/a><\/small><\/sup><\/p>\n<p>Niewiele z goszcz\u0105cych oko\u0142o po\u0142owy ubieg\u0142ego stulecia w portowym Gda\u0144sku, czy te\u017c w modnym coraz bardziej kurorcie Sopot, osobisto\u015bci polskich w og\u00f3le raczy\u0142o zauwa\u017cy\u0107 obecno\u015b\u0107 na tej ziemi jej pierwotnych gospodarzy &#8211; Kaszub\u00f3w. Dla jednych (jak np. T. Kr\u0119powicki) Kaszubi to egzotyczni rybacy z Helu, opowiadaj\u0105cy banialuki o tutejszych owcach czwororo\u017cnych (!?). Innych razi, i\u017c go\u015bcie polscy zamiast zwraca\u0107 si\u0119 do Kaszub\u00f3w po polsku manifestuj\u0105 sw\u0105 wy\u017cszo\u015b\u0107 m\u00f3wi\u0105c do nich \u0142aman\u0105 niemczyzn\u0105. Jeszcze inni (R. Zmorski) traktuj\u0105 ich jako plemi\u0119 zas\u0142uguj\u0105ce na wsp\u00f3\u0142czucie. Deotym\u0119 za\u015b, jaklo jedn\u0105 z pierwszych, zachwyci\u0142 folklor muzyczny, przeto notuj\u0105c s\u0142owa kaszubskiej piosenki \u017ca\u0142uje, \u017ce nie by\u0142o tam <i>naszego szanownego Kolberga<\/i>.<sup><small><a href=\"#5\">5<\/a><\/small><\/sup><\/p>\n<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 jednak przybyszy z g\u0142\u0119bi kraju nie kryje, \u017ce mowa Kaszub\u00f3w, cho\u0107 jest jak\u0105\u015b odmian\u0105 polszczyzny, brzmi <i>grubo i niezwykle zagmatwano<\/i>. Sam J\u00f3zef Ignacy Kraszewski, kt\u00f3ry go\u015bci\u0142 w Gda\u0144sku w roku 1867, pisa\u0142 w drukowanych na \u0142amach &#8222;K\u0142os\u00f3w&#8221; listach, \u017ce gdy trafi\u0142o mu si\u0119 w Oliwie spotka\u0107 star\u0105 Kaszubk\u0119 nie omieszka\u0142 skorzysta\u0107 z okazji, by pos\u0142ucha\u0107 <i>j\u0119zyka wychowa\u0144c\u00f3w p. Ceynowy<\/i>. Z kolei Jan Pap\u0142o\u0144ski imputowa\u0142 owym &#8222;wychowa\u0144com&#8221;, \u017ce oni sami nigdy inaczej swej mowy nie nazywaj\u0105 jak polsk\u0105 zepsut\u0105. W <i>Listach z zagranicy<\/i> wyrazi\u0142 pogl\u0105d, <i>i\u017c \u015bmieszn\u0105 by\u0142oby rzecz\u0105 \u017ceby kto\u015b my\u015bla\u0142 stwarza\u0107 literatur\u0119 kaszubsk\u0105 i wymy\u015bla\u0142 dla nich nowe abecad\u0142o, lub r\u00f3\u017cn\u0105 od polskiej pisowni\u0119 (&#8230;) Mo\u017cna pisa\u0107<\/i> &#8211; donosi\u0142 czytelnikom &#8222;Gazety Warszawskiej&#8221; w roku 1856 &#8211; <i>o ich gramatyce, <tt>podaniach w kt\u00f3re s\u0105 tak ubodzy<\/tt><\/i>  (podkr. J. S.), <i>o przys\u0142owiach; <tt>ale mow\u0105 kaszubsk\u0105 - znaczy m\u0105ci\u0107 ludziom g\u0142owy<\/tt><\/i> (podkr. J. S.). <i>Ka\u017cdy prawdzywy Kaszuba nie tylko po polsku rozumie ale nawet w tym tylko j\u0119zyku Pismo \u015awi\u0119te czyta bez t\u0142umacza. Po c\u00f3\u017c wi\u0119c stwarza\u0107 to, co ani dla tw\u00f3rc\u00f3w, ani dla klient\u00f3w potrzeb\u0105 nie jest. Obecnie ca\u0142a literatura kaszubska mie\u015bci si\u0119 w doktorze Ceynowa.<\/i><sup><small><a href=\"#6\">6<\/a><\/small><\/sup><\/p>\n<p>O ile wi\u0119c Niemcy, ot cho\u0107by wspominany wcze\u015bniej K. Pernin, twierdzili, \u017ce Kaszuby nie znaj\u0105 innej poezji jak religijna, a brak w\u0142asnej literatury to wp\u0142yw ich oci\u0119\u017ca\u0142o\u015bci duchowej, o tyle sami Polacy z g\u0142\u0119bi kraju zdawali si\u0119 czyni\u0107 od pocz\u0105tku wszystko, by nie dopu\u015bci\u0107 nawet my\u015bli o mo\u017cliwo\u015bci powstania oryginalnej literatury kaszubskiej, i to nawet w\u00f3wczas, gdy jej istnienie by\u0142o ju\u017c faktem. A wszystko to w imi\u0119 swoi\u015bcie poj\u0119tego patryiotyzmu, z obawy przed oderwaniem Kaszub od macierza. Dzi\u015b brzmi to mo\u017ce paradoksalnie, w\u00f3wczas jednak ewentualno\u015b\u0107 tak\u0105 brano pod uwag\u0119 zupe\u0142nie powa\u017cnie. A \u017ce cel u\u015bwi\u0119ca \u015brodki przeto i metody poskramiania &#8222;podejrzanej&#8221; w swych intencjach idei Ceynowy i jego nielicznych zrazu zwolennik\u00f3w niekoniecznie musia\u0142y by\u0107 moralnie czyste i etyczne.<\/p>\n<p><b>II. Pierwszy poeta kaszubski<\/b><\/p>\n<p>Do przedstawicieli m\u0142odego pokolenia Kaszub\u00f3w, kt\u00f3remu nie mog\u0142y by\u0107 oboj\u0119tne drukowane po kaszubsku ksi\u0105\u017ceczki Ceynowy nale\u017ca\u0142 Hieronim Derdowski. W odr\u00f3\u017cnieniu od autora pierwszej gramatyki kaszubskiej pochodzi\u0142 on z po\u0142udniowej cz\u0119\u015bci regionu. Derdowski (1852-1902) &#8211; syn so\u0142tysa z Wiela, niespokojny wagabunda nie potrafi\u0105cy d\u0142u\u017cej zagrza\u0107 miejsca, w czasach szkolnych bywa\u0142 wydalany lub te\u017c dobrowolnie przenosi\u0142 si\u0119 z jednego gimnazjum do drugiego. Kilkakrotnie, wci\u0105\u017c ze skutkime negatywnym, szuka\u0142 te\u017c szcz\u0119\u015bcia za granic\u0105. Z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 by\u0142 artyst\u0105 obdarzonym sporym talentem literackim, talentem, kt\u00f3rego brakowa\u0142o Ceynowie. Ale fatalna sytuacja materialna, swoisty temperament tego cz\u0142owieka i okoliczno\u015bci w jakich przysz\u0142o mu tworzy\u0107 i wie\u015b\u0107 \u017cywot &#8222;chudego literata&#8221; &#8211; nie pozwoli\u0142y mu w pe\u0142ni \u00f3w talent wykorzysta\u0107 i zademonstrowa\u0107.<\/p>\n<p>Pami\u0119\u0107 swojego wielkiego poprzednika uczci\u0142 drukowanym na \u0142amach &#8222;Warty&#8221;, tu\u017c po pogrzebie Ceynowy, wierszem, w kt\u00f3rym czytamy:<\/p>\n<p><i>I do dusze s\u0119 odezwie brz\u0119k harfe eolsci:<br \/>\nNie ma Kaszub bez Polonii a bez Kaszub Polsci!<\/i><\/p>\n<p>W tej ostatniej sekwencji, (odt\u0105d b\u0119dzie ona towarzyszy\u0107 niemal wszystkim rozwa\u017caniom o kaszubszczy\u017anie) zawar\u0142 autor w\u0142a\u015bciwie ca\u0142y sw\u00f3j program ideowy. Pogl\u0105d\u00f3w g\u0142oszonych przez budziciela ludu kaszubskiego nigdy bowiem do ko\u0144ca oficjalnie nie zaakceptowa\u0142. Nie by\u0142 r\u00f3wnie\u017c s\u0142owianofilem. Wyra\u017anie od\u017cegnywa\u0142 si\u0119 od rzekomych narodowych aspiracji Ceynowy. Odrzuci\u0142 wreszcie udziwnion\u0105 rozmaitymi znakami diakrytycznymi pisownie kaszubsk\u0105 tamtego, stosuj\u0105c wy\u0142\u0105cznie grafi\u0119 polsk\u0105, a na temat roli i sensu istnienia litaratury kaszubskiej mia\u0142 zupe\u0142nie inny pogl\u0105d.<\/p>\n<p>Trzeba jednak wci\u0105\u017c na nowo zadawa\u0107 sobie pytanie &#8211; na ile by\u0142 Derdowski oryginalny i samodzielny w swoich s\u0105dach, a na ile zosta\u0142y mu one zasugerowane, by nie rzec narzucone, przez jego chlebodawc\u00f3w i \u015brodowisko, w kt\u00f3rym si\u0119 obraca\u0142. Pami\u0119tajmy, i\u017c autor dojrzewa\u0142 w atmosferze bezpardonowej walki krajowych publicyst\u00f3w oraz cz\u0119\u015bci obra\u017conego ziemia\u0144stwa i kleru pomorskiego, zar\u00f3wno z pogl\u0105dami, charakterem i tre\u015bci\u0105 dzie\u0142 Ceynowy, jak i z jego prywatn\u0105 osob\u0105. Stan\u0105\u0107 w\u00f3wczas po stronie atakowanego &#8211; na to m\u00f3g\u0142 sobie pozwoli\u0107 mo\u017ce kto\u015b ca\u0142kowicie materialnie niezale\u017cny lub te\u017c wielka indywiduwalno\u015b\u0107 do ko\u0144ca pewna swych racji. Derdowski nie by\u0142 ani jednym ani drugim.<\/p>\n<p>Jego toru\u0144skim pracodawc\u0105 by\u0142 przy tym &#8222;trybun ludowy&#8221; &#8211; Ignacy Danielewski, autor s\u0142ynnej, u\u0142o\u017conej podczas odbywania kary w twierdzy Wos\u0142ouj\u015bcie, pie\u015bni rozpoczynaj\u0105cej si\u0119 od s\u0142\u00f3w <i>Wis\u0142o moja, Wis\u0142o stara&#8230;<\/i> To przecie\u017c on, uznawany za autorytet w sprawach pomorskich i wz\u00f3r patrioty, najzacieklej chyba gani\u0142 na \u0142amach swej gazety &#8222;Przyjaciel Ludu&#8221; Floriana Ceynow\u0119 za jego udzia\u0142 w s\u0142awetnym zje\u017adzie s\u0142owianofilskim w Moskwie, wyzywaj\u0105c od renegat\u00f3w i zdrajc\u00f3w sprawy kaszubskiej.<\/p>\n<p>Znaj\u0105c stosunek &#8222;\u015bwiat\u0142ych&#8221; publicyst\u00f3w polskich do pi\u015bmiennictwa kaszubskiego Derdowski przezornie, cho\u0107 trudno powiedzie\u0107 czy szczerze, pisa\u0142 u progu swej kariery literackiej.<\/p>\n<p><i>Do tego pewnie nigdy nie przyjdzie, aby Kaszubi mieli czyta\u0107 wy\u0142\u0105cznie ksi\u0105\u017cki kaszubskie, czytaj\u0105 oni gazety polskie, modl\u0105 si\u0119 i \u015bpiewaj\u0105 z polskich ksi\u0105\u017cek w ko\u015bciele i dobrze wszystko rozumiej\u0105, wi\u0119c nie potrzeba im ksi\u0105\u017cek kaszubskich.<\/i><sup><small><a href=\"#7\">7<\/a><\/small><\/sup> Trudno powstrzyma\u0107 si\u0119 od refleksji, \u017ce zdanie to jest jakby echem przytoczonych tu wcze\u015bniej s\u0142\u00f3w Jana Pap\u0142o\u0144skiego.<\/p>\n<p>Ale Derdowski &#8211; literat sam pisa\u0142 niemal wy\u0142\u0105cznie utwory kaszubskie, czerpi\u0105c tyle\u017c inspiracji z tw\u00f3rczo\u015bci Mickiewicza (przede wszystkim z <i>Pana Tadeusza<\/i>), co z humoresek dolnoniemieckich Fritza Reutera. Nie obce mu te\u017c by\u0142y materia\u0142y zebrane przez Ceynow\u0119, kt\u00f3ry przecie\u017c sam wr\u0119czy\u0142 mu swoje ksi\u0105\u017ceczki podczas spotkania do jakiego mi\u0119dzy nimi dosz\u0142o w Toruniu. Mia\u0142 wi\u0119c nasz poeta rodem z Wiela niejako dwa oblicza. Z jednej strony uwa\u017ca\u0142, \u017ce kaszubszczyzna ma prawo do w\u0142asnej literatury wy\u0142\u0105cznie w postaci utwor\u00f3w sowizdzralskich, o silnym zabarwieniu humorystycznym, z drugiej za\u015b sam pisa\u0142 tak, by nie tylko prowokowa\u0107 czytelnik\u00f3w do \u015bmiechu, lecz wyciska\u0107 im z oczu \u0142zy wzruszenia. Twierdzi\u0142, \u017ce lud wiejski czytaj\u0105c teksty polskie, s\u0142uchaj\u0105c polskich kaza\u0144 nauczy si\u0119 wkr\u00f3tce m\u00f3wi\u0107 j\u0119zykiem ojczystym nie gorzej ni\u017c robi\u0105 to w Warszawie, jednak w refrenie marsza kaszubskiego ka\u017ce \u015bpiewa\u0107 <i>Nigdy do zguby nie przyjd\u0105 Kaszuby<\/i>.<\/p>\n<p>Je\u015bli ju\u017c mamy m\u00f3wi\u0107 o jakim\u015b programie ideowym, kt\u00f3ry pisarz zawar\u0142 w swoich utworach i wypowiedziach pozalitarackich, to sprowadza si\u0119 on do dw\u00f3ch maksym. Pierwsza z nich zak\u0142ada, i\u017c wszystko co kaszubskie nale\u017cy do \u017cywio\u0142u polskiego, druga jednak dobitnie akcentuje, \u017ce bez Kaszub nie ma Polski.<\/p>\n<p>Nie bez powodu okre\u015bli\u0142 go Julian Krzy\u017canowski mianem najbarwniejszej postaci w\u015br\u00f3d polskich pisarzy ludowych<sup><small><a href=\"#8\">8<\/a><\/small><\/sup>. W biografii autora <i>Kaszub\u00f3w pod Widnem<\/i> nie brak bowiem epizod\u00f3w niezwyk\u0142ych i awanturniczych. Niekt\u00f3re z nich, jak cho\u0107by owa sfingowana eskapada kilkunastoletniego Hierusa do Rzymu, gdzie pragn\u0105\u0142 broni\u0107 papie\u017ca przed Garibaldim, przez lata ca\u0142e ubarwia\u0142y zar\u00f3wno legend\u0119 pisarza, jak i jego oficjalne \u017cyciorysy. Niema\u0142y by\u0142 w tym zreszt\u0105 udzia\u0142 samego poety.<\/p>\n<p>W jego naturze by\u0142o co\u015b, co pcha\u0142o go wci\u0105\u017c do nowych przyg\u00f3d i kaza\u0142o wano\u017cy\u0107 po \u015bwiecie. St\u0105d najlepszy utw\u00f3r jaki sworzy\u0142 zaledwie w dwudziestym si\u00f3dmym roku \u017cycia &#8211; poemat episki <i>O panu Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/i> nosi tak silne pi\u0119tno osobowo\u015bci autora. Poza tym zna\u0107 w nim pi\u0119tno Tilla Eulenspiegla (uosobnienia ludowej m\u0105dro\u015bci i dowcipu) i koneksje z bohaterami utwor\u00f3w Marka Twaina. Szczeg\u00f3lny jednak zdaje si\u0119 wp\u0142yw prozy Fritza Reutera.<\/p>\n<p>Pisana w narzeczu dolnoniemieckim tw\u00f3rczo\u015b\u0107 tego autora by\u0142a mu poniek\u0105d wzorem. Skoro &#8211; argumentowa\u0142 sobie Derdowski &#8211; mowa kaszubska jest tym samym w stosunku do polszczyzny czym dla Niemc\u00f3w Plattdeutsch, dlaczego\u017c by nie mia\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 w \u015blady Reutera, kt\u00f3ry swymi ksi\u0105\u017ckami zrobi\u0142 osza\u0142amiaj\u0105c\u0105 wprost karier\u0119. Ten precedens mia\u0142 te\u017c niejako sankcjonowa\u0107 egzystencj\u0119 literatury kaszubskiej dla ludu. Chcia\u0142 z ca\u0142ego serca aby pisarstwo tego, kt\u00f3ry <i>m\u00f3g\u0142by umar\u0142ego pobudzi\u0107 do \u015bmiechu<\/i> &#8211; odegra\u0142o na Kaszubach podbn\u0105 rol\u0119, co na gruncie niemieckoj\u0119zycznym nowele i opowiadania autora <i>Ut mine stromtid<\/i>. St\u0105d te\u017c w obydwu odnale\u015b\u0107 mo\u017cna podobne akcenty satyryczne, przy czym niekiedy jest to satyra do\u015b\u0107 k\u0105\u015bliwa i zaczepna. Nie da si\u0119 te\u017c ukry\u0107, \u017ce Derdowski gor\u0105co pragn\u0105\u0142 s\u0142awy, poczytno\u015bci i oczywy\u015bcie pieni\u0119dzy, kt\u00f3re dzi\u0119ki swej tw\u00f3rczo\u015bci zyska\u0142 Reuter.<\/p>\n<p>Z pewno\u015bci\u0105 w gr\u0119 wchodzi\u0142a swoista wsp\u00f3lnota duchowa wyrastaj\u0105ca z podziwu dla Reutera-cz\u0142owieka. Derdowski wiedzia\u0142 doskonale, jak bardzo pisarstwo jego starszego kolegi mia\u0142o charakter autobiograficzny (sceny z \u017cycia m\u0142odego Fritza, jego perypetie polityczne, zas\u0105dzenie na \u015bmier\u0107 przez s\u0105d pruski, czas sp\u0119dzony w wi\u0119zieniu itd.) i cho\u0107 nowele Reutera by\u0142y lustrem krzywym i odbija\u0142y obraz zdeformowany, wsp\u00f3\u0142cze\u015bni kojarzyli losy ich g\u0142\u00f3wnego bohatera niemal wy\u0142\u0105cznie z autorem tych zabawnych opowiastek.<\/p>\n<p>Derdowski pozna\u0142 podczas nauki gimnazjalnej klasyczn\u0105 literatur\u0119 greck\u0105 i rzymsk\u0105, zna\u0142 te\u017c tw\u00f3rczo\u015b\u0107 naszych romantyk\u00f3w. Przyst\u0119puj\u0105c do pracy nad pierwsz\u0105 epopej\u0105 kaszubsk\u0105 nie omieszka\u0142 wi\u0119c si\u0119gn\u0105\u0107 tak do Homera, jak i Mickiewicza. Nie bez racji nazwie go Stefan Ramu\u0142t d\u0142ugo wyczekiwanym kaszubskim Homerem.<\/p>\n<p>Tworz\u0105c podwaliny pod kaszubsk\u0105 literatur\u0119 pi\u0119kn\u0105, ktorej dot\u0105d na dobr\u0105 spraw\u0119 nie by\u0142o, liczy\u0142 nasz poeta na ekceptacj\u0119 i aprobat\u0119 ludu kaszubskiego, ale zabiega\u0142 te\u017c o mecenasa dla swej tw\u00f3rczo\u015bci. W \u015brodowisku toru\u0144skim m\u00f3g\u0142 liczy\u0107 jedynie, i to w stopniu do\u015b\u0107 ograniczonym, na Ignacego Danielewskiego. Ten, nale\u017cy s\u0105dzi\u0107, pozna\u0142 si\u0119 szybko na talencie literackim pocz\u0105tkuj\u0105cego w jego redakcji dziennikarza. Jako pracodawca w spos\u00f3b istotny wp\u0142yn\u0105\u0142 na ukszta\u0142towanie pogl\u0105d\u00f3w Derdowskiego tycz\u0105cych kwestii kaszubskiej.<\/p>\n<p>Danielewski by\u0142 nie tylko wymagaj\u0105cy i apodyktyczny, lecz, jak wyjawi\u0142 to syn Ignacego &#8211; Cyryl &#8211; zach\u0119ca\u0142 poet\u0119 do pracy nad <i>Czorli\u0144scim<\/i>, by potem <i>g\u0142adzi\u0107 niekt\u00f3re wiersze<\/i><sup><small><a href=\"#9\">9<\/a><\/small><\/sup>. Zdaniem Jana Karnowskiego to, i\u017c poemat o szlachcicu-rybaku zdradza w swojej warstwie j\u0119zykowej ow\u0105 <i>cudz\u0105 polasz\u0105c\u0105 r\u0119k\u0119<\/i> przypisa\u0107 nale\u017cy w\u0142a\u015bnie redaktorowi i wydawcy toru\u0144skiego &#8222;Przyjaciela&#8221;, na kt\u00f3rego \u0142amach, poczynaj\u0105c od roku 1870, Derdowski rozpocz\u0105\u0142 drukowa\u0107 swoje dzie\u0142o.<\/p>\n<p>Kto wie czy pierwszy poeta kaszubski nie marzy\u0142 o mecenacie ze strony J\u00f3zefa Ignacego Kraszewskiego, a przynajmniej o jego po\u015brednictwie w u\u0142atwieniu mu tego, co dzi\u015b rozumiemy pod poj\u0119ciem promocji artystycznej. Wszak korzysta\u0142 ju\u017c kiedy\u015b z jego pomocy. Wracaj\u0105c do kraju po p\u00f3\u0142torarocznym pobycie w Pary\u017cu (dok\u0105d uda\u0142 si\u0119 by s\u0142ucha\u0107 wyk\u0142ad\u00f3w Chod\u017aki o literaturze polskiej w Coll&#233;ge de France), wys\u0142a\u0142 list do Kraszewskiego. Prosi\u0142 w nim pisarza o zapomog\u0119, kt\u00f3ra umo\u017cliwi\u0142aby mu wydostanie si\u0119 ze szpitala w Budziszynie i dotarcie do Poznania.W swoim li\u015bcie wyra\u017anie zaznacza, \u017ce jest rodowitym Kaszub\u0105, kt\u00f3ry pozna\u0142 prawie ca\u0142\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Kraszewskiego, a jako by\u0142y ksi\u0119garz przyczyni\u0142 si\u0119 nawet do rozpowszechnienia jego ksi\u0105\u017cki. <i>Podupad\u0142em chwilowo cokolwiek lecz (&#8230;) nie straci\u0142em jeszcze ducha, co si\u0119 zreszt\u0105 u Pomorzan bardzo rzadko zdarza<\/i><sup><small><a href=\"#10\">10<\/a><\/small><\/sup> &#8211; pisa\u0142 w zako\u0144czeniu zachowanego do dzi\u015b listu z dnia 18 listopada 1878 roku.<\/p>\n<p>Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 w Polsce obchody 50-lecia pracy literackiej Kraszewskiego. W uroczysto\u015bciach uczestniczy\u0142 m. in. Ignacy Danielewski. Mo\u017ce to on podsun\u0105\u0142 Derdowskiemu pomys\u0142 zadedykowania jubilatowi powstaj\u0105cego w\u0142a\u015bnie poematu. A mo\u017ce by\u0142 to rodzaj sp\u0142aty d\u0142ugu wdzi\u0119czno\u015bci w stosunku do cz\u0142owieka, kt\u00f3ry pom\u00f3g\u0142 mu w biedzie. Tak czy inaczej zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w tej sprawie wprost do Kraszewskiego w li\u015bcie z 15 wrze\u015bnia 1880 roku. Czytamy w nim m. in.: <i>Czego wyko\u0144czy\u0107 nie zdo\u0142a\u0142em w roku zesz\u0142ym aby tem w dzie\u0144 jubileuszu Pa\u0144skiego przypomina\u0107 Szanownemu Panu i wszystkim ziemiom polskim braterskie Kaszuby, to teraz wreszcie spod prasy wychodzi. Napisa\u0142em w narzeczu kaszubskim powie\u015b\u0107 wierszowan\u0105 &#8222;O panu Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142&#8221;. Prac\u0119 t\u0119, jak przy jej rozpocz\u0119ciu zaraz sobie przedsi\u0119wzi\u0105\u0142em, pragn\u0119 przypisa\u0107 Szanownemu Panu i prosz\u0119 pozwoli\u0107 na to.<\/i><\/p>\n<p>Za\u0142\u0105cznikiem do tego listu by\u0142y pierwsze wydrukowane arkusze poematu. Odbitk\u0119 drugiej po\u0142owy tekstu, wraz z kolejnym listem, wys\u0142a\u0142 ju\u017c w nast\u0119pnym tygodniu. Po raz drugi prosi uni\u017cenie o <i>odpowied\u017a przyzwalaj\u0105c\u0105<\/i> mu na zadedykowanie dzie\u0142a osobie pisarza. Niestety Kraszewski nie odpowiedzia\u0142 na \u017caden z tych list\u00f3w. Na pocz\u0105tku wi\u0119c pa\u017adziernika 1880 roku wys\u0142a\u0142 mu Derdowski gotowy ju\u017c egzemplarz swojej ksi\u0105\u017cki. W do\u0142\u0105czonym li\u015bcie z\u0142o\u017cy\u0142 pisarzowi ho\u0142d, oraz zapewni\u0142, \u017ce m\u0142ode pokolenie Kaszub\u00f3w z mi\u0142o\u015bci\u0105 tuli si\u0119 do macierzy Polski. <i>Szanowny Panie Dobrodzieju!<\/i>, pisa\u0142, <i>Milczenie Jego na m\u00f3j drugi list wzi\u0105\u0142em za przyzwolenie na wyra\u017con\u0105 w nim pro\u015bb\u0119 i stosownie do tego po\u0142o\u017cy\u0142em Imi\u0119 Jego na czele mojego &#8222;\u0142garstwa&#8221;, co prosz\u0119 mi \u0142askawie wybaczy\u0107, gdy\u017c uczyni\u0142em to tylko dla wyra\u017cenia g\u0142\u0119bokiego szacunku, jaki chowam w sercu dla Twego Imienia.<\/i><\/p>\n<p>Prawdopodobnie Kraszewski nie odezwa\u0142 si\u0119 i tym razem, co wydaje si\u0119 dziwne, zwa\u017cywszy, \u017ce poza F. T. Rakowiczem, g\u0142\u00f3wnym jego informatorem o sprawach kaszubsko-pomorskich by\u0142 Ignacy Danielewski. Mo\u017ce leciwy pisarz, jak na ironi\u0119, uzna\u0142 Derdowskiego, kt\u00f3ry jaki pierwszy po Ceynowie o\u015bmieli\u0142 si\u0119 wyda\u0107 kaszubskoj\u0119zyczn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, tak\u017ce owym <i>wychowa\u0144cem pana Ceynowy<\/i> &#8211; jak niegdy\u015b pisa\u0142 o starej Kaszubce z oliwskiego targowiska&#8230;<\/p>\n<p>Tak czy inaczej razi\u0142 go j\u0119zyk tego utworu, dedykacj\u0119 zupe\u0142nie zbagatelizowa\u0142 a pierwszemu poecie kaszubskiemu poradzi\u0142 w &#8222;Tygodniku Ilustrowanym&#8221;, by lepiej pisa\u0142 poprawn\u0105 polszczyzn\u0105. Zdaniem J\u00f3zefa \u0141\u0119gowskiego by\u0142 to najbardziej przykry zaw\u00f3d jaki w og\u00f3le spotka\u0142 naszego autora poza granicami Prus Zachodnich<sup><small><a href=\"#11\">11<\/a><\/small><\/sup>. Tym niemniej epopeja Derdowskiego pozostaje pierwszym w literaturze polskiej utworem w ca\u0142o\u015bci napisanym w mowie ludu. Dzie\u0142a Tajmara, Orkana czy Dygasi\u0144skiego pojawi\u0142y si\u0119 p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>W poemacie znalaz\u0142y si\u0119 nieliczne fragmenty pisane po polsku, jednak poprzedzaj\u0105ca tekst, sze\u015bciozwrotkowa dedykacja jest kaszubska. O tyle to znamienne, \u017ce przecie\u017c poemat dedykowany by\u0142 wielkemu Polakowi, kt\u00f3rego poeta por\u00f3wnywa\u0142 do s\u0142o\u0144ca, co zaja\u015bnia\u0142o w\u015br\u00f3d nocy na ziemie kaszubskiej. Jednak ju\u017c tu, w uroczystej inwokacji nie kryje autor poczucia krzywdy doznanej przez Kaszub\u00f3w od tych, kt\u00f3rzy nas obmawiaj\u0105, \u017ce <i>slepo s\u0119 rodzyme<\/i>. Owo gorzkie poczucie krzywdy znajdzie jednak najpe\u0142niejszy wyraz dopiero w ksi\u0119dze III, gdy tytu\u0142owy bohater uskar\u017ca si\u0119 na kupc\u00f3w polskich za to, \u017ce nie chcieli mu nawet poda\u0107 bratniej d\u0142oni. <i>Me Kaszube, jesz strze\u017ceme Polsci morscich granic, A w Warszawie naszy braco maj\u0105 naju za nic.<\/i><\/p>\n<p>W gruncie rzeczy wi\u0119c Derdowski \u015bwiadomie czy te\u017c nie\u015bwiadomie pod\u0105\u017ca w swym krytycy\u017amie za g\u0142osem Ceynowy. Czyni to r\u00f3wnie\u017c w\u00f3wczas, gdy mitologizuje kaszubskie dzieje i pradzieje (niekoniecznie w groteskowej konwencji). Da\u0142 Kaszubom pie\u015b\u0144 u\u0142o\u017con\u0105 na nut\u0119 Mazurka D\u0105browskiego, kt\u00f3ra mia\u0142a sta\u0107 si\u0119 wkr\u00f3tce ich hymnem i takim pozostaje do dnia dzisiejszego. Tym marszem, w kt\u00f3rym Niemiec, a wi\u0119c i Krzy\u017cak, i zaborca pruski jawi si\u0119 jako odwieczny i najzagorza\u0142szy wr\u00f3g Kaszub\u00f3w, oni za\u015b, zawsze trzymaj\u0105cy z Bogiem, gotowi s\u0105 wci\u0105\u017c do walki o swoj\u0105 i Polski niepodleg\u0142o\u015b\u0107 i <i>nigde do zgube nie przy\u0144d\u0105<\/i>, ot\u00f3\u017c marszem tym nie tylko wskrzesza\u0142 ale i podsyca\u0142 dum\u0119 szczepow\u0105 swoich braci.<\/p>\n<p>Zanim na zawsze opu\u015bci\u0142 ziemi\u0119 rodzinn\u0105 emigruj\u0105c w roku 1885 za ocean, zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze napisa\u0107 i wyda\u0107 kilka ksi\u0105\u017ceczek: <i>Walek na jarmarku<\/i>, <i>Jasiek z Kniei<\/i>, <i>Kaszube pod Widnem<\/i>. W Ameryce drukowa\u0142, z my\u015bl\u0105 o tamtejszych Kaszubach, m. in. czasopismo &#8222;Wiarus&#8221;. Tam r\u00f3wnie\u017c, czerpi\u0105c z dorobku Floriana Ceynowy, og\u0142osi\u0142 zbi\u00f3r przys\u0142\u00f3w kaszubskich <i>N\u00f3rcyk kaszubsci abo koruszk i jedno maca j\u0119drnyj prowde<\/i>, za\u015b kontynuacj\u0105 przyg\u00f3d Ja\u015bka jest utw\u00f3r <i>Jasiek z Kniei i Szymek z Wiela w podr\u00f3\u017cy do Ameryki<\/i>.<\/p>\n<p>Schorowany zmar\u0142 przedwcze\u015bnie w roku 1902, licz\u0105c niespe\u0142na 51 lat. Aleksander Majkowski napisze o nim: <i>Nie by\u0142 nasz poeta or\u0142em porywaj\u0105cym za sob\u0105 i unosz\u0105cym si\u0119 pot\u0119\u017cnymi szkrzyd\u0142y ku wy\u017cynom. Szare filisterskie ptactwo nie raz na\u0144 sarka\u0142o, kiedy zbyt jaskrawo z nich sobie zadrwi\u0142<\/i><sup><small><a href=\"#12\">12<\/a><\/small><\/sup>.<\/p>\n<p>W dziejach literatury kaszubskiej odegra\u0142 jednak Hieronim Derdowski rol\u0119 pioniersk\u0105. I cho\u0107 za \u017cycia nie doczeka\u0142 s\u0142awy, ani nawet zbyt wielkiego uznania ze strony tych, kt\u00f3rym dedykowa\u0142 swoje utwory, dzi\u015b uwa\u017cany jest powszechnie za klasyka literatury dla ludu w jej najszlachetniejszej odmianie.<\/p>\n<p><b>III. Poemat o szlachcicu-rybaku<\/b><\/p>\n<p>Derdowskiego irytowa\u0142o \u017cenuj\u0105co nik\u0142e zainteresowanie kaszubszczyzn\u0105 ze strony ludzi pi\u00f3ra i nie mniej bole\u015bnie odczuwa\u0142 zupe\u0142n\u0105 niewiedze na ten temat spo\u0142ecze\u0144stwa polskiego. <i>Za ma\u0142o, za ma\u0142o dot\u0105d zajmowano si\u0119 Kaszubami w literaturze polskiej. Wincenty Pol w &#8222;Pie\u015bni o ziemie naszej&#8221; ani s\u0142owa nie raczy\u0142 o nich wspomnie\u0107<\/i><sup><small><a href=\"#13\">13<\/a><\/small><\/sup> &#8211; pisa\u0142 w &#8222;Przegl\u0105dzie Polskim&#8221;. Zapragn\u0105\u0142 wi\u0119c sam, cho\u0107by w cz\u0119\u015bci wype\u0142ni\u0107 t\u0119 luk\u0119, zar\u00f3wno jako literat jak i publicysta. W tym celu pozna\u0142 dobrze dzieje ojczyste i przebieg\u0142 ten sw\u00f3j <i>kraik ojczysty po kilka razy wzd\u0142u\u017c i wszerz<\/i> &#8211; po to, by dok\u0142adnie obejrze\u0107 wszystkie jego zak\u0105tki.<\/p>\n<p>Jego poemat <i>O panu Czroli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/i> mo\u017cna wi\u0119c traktowa\u0107 jako literacki efekt licznych peregrynacji autora. Przez wiele lat tekst ten by\u0142 najosobliwszym \u017ar\u00f3d\u0142em wiedzy o Kaszubach dla przybywaj\u0105cych nad morze literat\u00f3w, dziennikarzy i artyst\u00f3w z g\u0142\u0119bi kraju. <i>Z tych kilkudziesi\u0119ciu stronic o wiele lepiej poznajemy Kaszub\u00f3w, ni\u017c z ca\u0142ych folial\u00f3w r\u0119koma etnograf\u00f3w skre\u015blonych<\/i> &#8211; napisze o jego dziele Stefan Ramu\u0142t<sup><small><a href=\"#14\">14<\/a><\/small><\/sup> &#8211; przysz\u0142y autor <i>S\u0142ownika j\u0119zyka pomorskiego czyli kaszubskiego<\/i>.<\/p>\n<p>Tytu\u0142owy bohater poematu jest przedstawicielem zubo\u017ca\u0142ej szlachty kaszubskiej, tzw. &#8222;zagrodowej&#8221; lub &#8222;dr\u0105\u017ckowej&#8221;, kt\u00f3ra, poza warstw\u0105 gbursk\u0105, przechowa\u0142a stosunkowo wiele element\u00f3w tradycyjnej kultury duchowej tego regionu. Pan Jan Czorli\u0144sci &#8211; w\u0142a\u015bciwie ju\u017c sch\u0142opia\u0142y rybak, ma jeszcze w sobie sporo dumy szlacheckiej, przede wszystkim jednak \u015bwiadom jest swej przynale\u017cno\u015bci etnicznej i narodowej. Jest w pe\u0142nym tego s\u0142owa znaczeniu Kaszub\u0105, kt\u00f3ry czuje si\u0119 zarazem Polakiem: <i>A jo dusz\u0105 i ze sercem Polok jem, jak oni<\/i>.<\/p>\n<p>Autor wyposa\u017cy\u0142 go niemal we wszystkie cechy postaci typowej dla stereotypu &#8222;szlachcica akuratnego&#8221;, i nieco tych, kt\u00f3re w ci\u0105gu stuleci kojarzono z poj\u0119ciem &#8222;gruby Kaszuba&#8221;. Odzia\u0142 wi\u0119c swego bohatera w d\u0142ugi p\u0142aszcz, barani\u0105 kapuc\u0119, ciep\u0142e r\u0119kawice, we\u0142niane skarpety i d\u0142ugie skorznie (buty) &#8211; jako \u017ce wszystkie jego przygody zwi\u0105zane s\u0105 z por\u0105 zimow\u0105. Czorli\u0144sci to starzej\u0105cy si\u0119, cho\u0107 jeszcze pe\u0142en wigoru, ros\u0142y jak stolem m\u0119\u017cczyzna o jasnych oczach, \u017c\u00f3\u0142tej czuprynie, okr\u0105g\u0142ej, nalanej twarzy, z wiecznie utabaczonym na czarno orlim nosem.<\/p>\n<p>Jest pobo\u017cny a zarazem bardzo przesadny, czu\u0142y i rubaszny, przebieg\u0142y i sk\u0105py, bystry; cho\u0107 niezbyt wykszta\u0142cony (liczy na palcach). Gdy staje na polskiej ziemi, kl\u0119ka starym zwyczajem i ze czci\u0105 j\u0105 ca\u0142uje. Znakomicie ta\u0144czy mazura i szoca i potrafi by\u0107 zawadiacko szarmancki, cho\u0107 zawsze wierny swej ma\u0142\u017conce. Jest wzorem ojca male\u0144kiej Mareszki i nieco starszego Janka, kt\u00f3ry chodzi ju\u017c do szko\u0142y.<\/p>\n<p>Czorli\u0144sci pochodzi z Chmielna i st\u0105d w\u0142a\u015bnie wyrusza saniami do dalekiego Pucka po to, by przywie\u017a\u0107 stamt\u0105d dobre sieci rybackie. Jego peregrynacja, za spraw\u0105 \u017cydowskich czar\u00f3w karczmarza Szmula, trwa od adwentu a\u017c do mi\u0119sopustu. Magiczny pretekst pozwala autorowi ukaza\u0107 niemal ca\u0142\u0105 ziemi\u0119 kaszubsk\u0105, bowiem tytu\u0142owy bohater niczym Odys lub \u017byd Wieczny Tu\u0142acz, na skutek rzuconego uroku, skazany zostaje na w\u0119dr\u00f3wk\u0119 pe\u0142n\u0105 niespodziewanych wydarze\u0144, od jednej miejscowo\u015bci do drugiej. Jego trasa wiedzie z Chmielna przez Kartuzy, Przodkowo, Kobysewo, Roz\u0142azino, L\u0119bork a\u017c na ziemi\u0119 S\u0142owi\u0144c\u00f3w, do S\u0142upska, S\u0142awna, D\u0105browy, G\u0142\u00f3wczyc, sk\u0105d przez Charbrowo, Osiek, Wierzchucino, \u017barnowiec, Krokow\u0119, Starzyno i Po\u0142czyno dociera wreszcie pan Czorli\u0144sci do Pucka. Nast\u0119pnie dziwnym zrz\u0105dzeniem losu p\u0142ynie \u0142odzi\u0105 ryback\u0105 wzd\u0142u\u017c P\u00f3\u0142wyspu Helskiego ku Jastarni. Zamiast tam, dociera jednak w przeciwn\u0105 zgo\u0142a stron\u0119 &#8211; do Gda\u0144ska, \u015bci\u015blej za\u015b do Jelitkowa, sk\u0105d przez Oliw\u0119, Sopot, Gdynie, Pierwoszyno, Mosty, Oso\u0142nino i Rzucewo ponownie dostaje si\u0119 do Pucka, gdzie nabywa wreszcie upragnione sieci i wraca z nimi przez Kartuzy do rodzinnego Chmielna.<\/p>\n<p>Poemat ten jest wi\u0119c po trosze rodzajem itinerariusza, poetyckiego przewodnika, opisem podr\u00f3\u017cy opartym na wzorcach klasycznych. W liczne realia wplata przy tym autor trze\u015bci fantastyczne, stare podania, opisy obrz\u0119d\u00f3w i zwyczaje \u015brodowiskowe, mitologi\u0119 i demonologi\u0119 ludow\u0105, dawne kaszubskie tradycje, pie\u015bni itp. Nie pozwala zapomnie\u0107 czytelnikowi, \u017ce rzecz ca\u0142a dzieje si\u0119 w drugiej po\u0142owie wieku XIX. \u015awiadczy o tym sporo aluzji w tek\u015bcie, m. in. epizod z koniem kawaleryjskim, kt\u00f3remu na sk\u00f3rze wypalono polsk\u0105 piecz\u0119\u0107 z or\u0142em, ber\u0142em i koron\u0105. Patriotyczne ustawiony bohater nabywa od \u017byda to dlatego, \u017ce w roku 1848 naczelny w\u00f3dz Mieros\u0142awski dosiada\u0142 go podczas Powstania Wielkopolskiego, a \u015blepy ju\u017c ko\u0144, mimo lat kt\u00f3re min\u0119\u0142y, na d\u017awi\u0119k Mazurka D\u0105browskiego wci\u0105\u017c jescze przebiera nogami do taktu.<\/p>\n<p>Utw\u00f3r Derdowskiego ma ogromn\u0105 warto\u015b\u0107 jako literacki zapis tre\u015bci folklorystycznych. Wiele z nich ju\u017c w chwili powstawania dzie\u0142a mia\u0142o charakter archaiczny, a przecie\u017c autor si\u0119ga\u0142 tak\u017ce do archetyp\u00f3w dawnych wierze\u0144 sugeruj\u0105c niekiedy ich przedchrze\u015bcija\u0144ski rodow\u00f3d. Znalaz\u0142y tu odbicie m. in. tzw. &#8222;godzinki szlacheckie&#8221; &#8211; rozpoczynaj\u0105ce si\u0119 od s\u0142\u00f3w <i>M\u00f3dlma s\u0119 za pana Czorli\u0144sciego<\/i>, kt\u00f3re rzekomo podsun\u0119\u0142y poecie pomys\u0142 ca\u0142ego dzie\u0142a, jak i kaszubska ko\u0142ysanka <i>Ziuziu, ziuziu, corulenko&#8230;<\/i>,  nawi\u0105zuj\u0105ca sw\u0105 tre\u015bci\u0105 do rzezi Gda\u0144ska dokonanej przez Krzy\u017cak\u00f3w w roku 1308. Mamy tam motyw &#8222;dzwonu \u015bmierci&#8221; po\u0142\u0105czony z poetyckim zapisem mowy dzwon\u00f3w, sceny z wesela kaszubskiego w Wierzchucinie i front\u00f3wk\u0119 o Kraku i Wandzie co Niemca nie chcia\u0142a.<\/p>\n<p>Nawi\u0105zaniem do autentycznych, nie tak odleg\u0142ych w czasie wydarze\u0144 jest opowie\u015b\u0107 o p\u0142awieniu czarownic w Cha\u0142upach (rok 1836). S\u0105 tam motywy tak charakterystyczne, jak pucki w\u0119gorz na \u0142a\u0144cuchu i pr\u00f3bowanie mocy piwa, kt\u00f3re pucczanie nawarzyli. Sporo jest w tek\u015bcie poda\u0144 lokalnych, m. in. o stolemowych g\u0142azach pod Gdyni\u0105 i jest te\u017c pr\u00f3bka folkloru miejskiego (b\u00f3wcy gda\u0144ski i Krzesztof). Derdowski te\u017c z werw\u0105 i humorem zapoznaje czytelnika z tajnikami katechizmu ludowego, kt\u00f3rego tre\u015b\u0107 dowodzi\u0107 ma, \u017ce Kaszuby to Ziemia \u015awi\u0119ta, a to wszystko, o czym m\u00f3wi Biblia wydarzy\u0142o si\u0119 na Kaszubach. Wykreowa\u0142 wreszcie Hieronim Derdowski jak\u017ce no\u015bn\u0105 w swej warstwie symbolicznej i sugestywn\u0105 posta\u0107 Sm\u0119tka, kt\u00f3ry zadomowi\u0142 si\u0119, g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 Stefana \u017beromskiego i jego <i>&#8222;Wiatru od morza&#8221;<\/i>, na dobre zar\u00f3wno w literaturze narodowej, jak i religijnej.<\/p>\n<p>Zastanawiaj\u0105c si\u0119 nad warstw\u0105 metaforyczn\u0105 tu\u0142aczki pana Czorli\u0144sciego dojdziemy do wniosku, \u017ce w\u0142a\u015bciwie by\u0142a to nie tyle wyprawa po sieci, ile poetycka podr\u00f3\u017c do \u017ar\u00f3de\u0142 kultury regionalnej ludu kaszubskiego. A wi\u0119c w\u0119dr\u00f3wka w przesz\u0142o\u015b\u0107, t\u0119 bardziej i t\u0119 mniej odleg\u0142\u0105. Przy czym krotochwilno-sowizdrzalska konwencja utworu wcale nie powoduje tu sp\u0142ycenia idei dzie\u0142a, kt\u00f3re mimo wszystko przybli\u017ca czytelnikowi spoza obszaru Kaszub istot\u0119 mitu pomorskiego, Kaszubom za\u015b ukazuje \u017ar\u00f3d\u0142o ich to\u017csamo\u015bci etnicznej i uczy godno\u015bci.<\/p>\n<p>Derdowski wyda\u0142 <i>Czorli\u0144sciego<\/i> w\u0142asnym sumptem, spodziewaj\u0105c si\u0119 zysku ze sprzeda\u017cy ksi\u0105\u017ceczki. <i>Heru\u015b chco\u0142be k\u0105sk za swoje \u0142amanie g\u0142owe zarobic, bo on biedak le z tego \u0142gorstwa \u017cyje<\/i> &#8211; pisa\u0142 na \u0142amach toru\u0144skiego &#8222;Przyjaciela&#8221; (1880, nr 17), zach\u0119caj\u0105c czytelnik\u00f3w do kupna tej kaszubskiej epopei. Z pewno\u015bci\u0105 liczy\u0142 na jej \u017cyczliwe przyj\u0119cie ze strony &#8222;druch\u00f3w kaszub\u015bcich&#8221; &#8211; dla kt\u00f3rych przecie\u017c &#8222;ze\u0142ga\u0142&#8221; ten utw\u00f3r. Tu jednak spotka\u0142 go kolejny zaw\u00f3d. Mieszkaj\u0105c ju\u017c w Ameryce \u017cali\u0142 si\u0119 J\u00f3zefowi Watrze-Przew\u0142ockiemu: Na Kaszubach nikt mnie nie rozumia\u0142. Poezje moje brano za drwiny z gwary kaszubskiej, w\u0142a\u015bnie na Kaszubach, a ja chcia\u0142em czu\u0107 przy sobie rozradowane serca Kaszub\u00f3w&#8230;<\/i><sup><small><a href=\"#15\">15<\/a><\/small><\/sup>.<\/p>\n<p>Poniek\u0105d podzieli\u0142 wi\u0119c poeta los Ceynowy, bowiem ksi\u0105\u017ceczki kaszubskie tak jednego, jak i drugiego autora nie znalaz\u0142y zrazu zrozumienia i nie szybko dane im by\u0142o trafi\u0107 pod strzechy. Jedynym dla Derdowskiego pocieszeniem by\u0142o to, \u017ce poemat <i>O panu Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/i> zainteresowa\u0142 niekt\u00f3re kr\u0119gi \u015bwiata akademickiego i jak sam pisa\u0142 <i>wykszta\u0142ce\u0144sze sfery w ca\u0142ej Polsce<\/i> &#8211; przynosz\u0105c kilka bardzo pozytywnych recenzji w prasie.<\/p>\n<p><b>IV. Slawa, kt\u00f3ra przysz\u0142a za p\u00f3\u017ano<\/b><\/p>\n<p>Nie wszyscy potrafili zrozumie\u0107 dusz\u0119 artysty i niepokojn\u0105 natur\u0119 Derdowskiego tak dobrze, jak Adolf Nowaczy\u0144ski. Da\u0142 temu wyraz w zbiorze szkic\u00f3w zatytu\u0142owanym <i>G\u00f3ry z piasku<\/i>. Jako kolega po pi\u00f3rze m\u00f3g\u0142 poj\u0105\u0107 temperament naszego tw\u00f3rcy, kt\u00f3ry dusi\u0142 si\u0119 <i>w ciasnych op\u0142otkach swej w\u0119\u017cszej ojczyzny<\/i> i zrywa\u0142 wci\u0105\u017c na nowo do lotu, by ostatecznie pozosta\u0107 za oceanem.<\/p>\n<p>Wielu autor\u00f3w mia\u0142o mu to za z\u0142e. \u017byczliwie oceniaj\u0105cy kaszubskie utwory Derdowskiego publicysta i podr\u00f3\u017cnik Grzegorz Sm\u00f3lski ostro krytykowa\u0142 go z tego powodu. Tw\u00f3rca ruchu m\u0142odokaszubskiego Aleksander Majkowski ubolewa\u0142 za\u015b nad tym, \u017ce zbyt wcze\u015bnie twarde losy z\u0142ama\u0142y poetyck\u0105 lurni\u0119 Derdowskiego, kt\u00f3ra za oceanem utraci\u0142a swoj\u0105 moc. <i>Jak olbrzym Anteusz, kiedy straci\u0142 styczno\u015b\u0107 z ziemi\u0105 matk\u0105, postrada\u0142 swe si\u0142y, tak on, wyrwany z ojczystej gleby ju\u017c nigdy nie uni\u00f3s\u0142 si\u0119 w sfery poezji<\/i><sup><small><a href=\"#16\">16<\/a><\/small><\/sup>.<\/p>\n<p>Poeta odszed\u0142 nie podejrzewaj\u0105c nawet, i\u017c jego kaszubskoj\u0119zyczna tw\u00f3rczo\u015b\u0107 stanie si\u0119 w przysz\u0142o\u015bci zaczynem kaszubszczyzny literackiej. \u017be w \u015blad za nim p\u00f3jd\u0105 ca\u0142e pokolenia poet\u00f3w, dramatopisarzy i prozaik\u00f3w, \u017ce zaistnieje potrzeba stworzenia kaszubskiej literatury dla dzieci i wreszcie, \u017ce tych kilka dzie\u0142, jakie zdo\u0142a\u0142 napisa\u0107, inspirowa\u0107 b\u0119dzie bardzo wybitnych tw\u00f3rc\u00f3w literatury narodowej i regionalnej.<\/p>\n<p>Je\u015bli prawd\u0105 jest, \u017ce kultura regionalna to system znak\u00f3w to\u017csamo\u015bci, to Derdowskiego uzna\u0107 musimy za tw\u00f3rc\u0119, kt\u00f3ry owe znaki w spos\u00f3b niezwykle prosty, przyst\u0119pny i sugestywny potrafi\u0142 eksponowa\u0107. W ko\u0144cu lud kaszubski wyzby\u0142 si\u0119 nieufno\u015bci wobec tworzonej z my\u015bl\u0105 o nim literatury, a teksty pisane w jego w\u0142asnej mowie przesta\u0142 uwa\u017ca\u0107 za obra\u017aliwe. Jak\u017ce si\u0119 myli\u0142 Derdowski twierdz\u0105c, \u017ce &#8222;kaszebizna&#8221; zupe\u0142nie nie nadaje si\u0119 na materia\u0142 s\u0142owny do tekst\u00f3w modlitewnych, bowiem jej u\u017cytkownicy byliby raczej sk\u0142onni do \u015bmiechu ni\u017c do nabo\u017ce\u0144stwa. Ale j\u0119zyk kaszubski w liturgii, ambitna poezja religijna i biblia w przek\u0142adzie kaszubskim to przecie\u017c w ko\u0144cu osi\u0105gni\u0119cie naszych czas\u00f3w.<\/p>\n<p>I oto im bardziej kaszubszczyzna literacka nabiera\u0142a cech literatury intelektualnej, im bardziej wzrasta\u0142 stopie\u0144 jej skomplikowania i trudno\u015bci, tym ch\u0119tniej lud wiejski si\u0119ga\u0142 po poemat Hieronima Derdowskiego.<\/p>\n<p>W pierwszych dziesi\u0119cioleciach naszego wieku regionalizm kaszubski jest ju\u017c zjawiskiem powszechnie dostrzeganym. Niezale\u017cnie od samych Kaszub\u00f3w znaczenie tw\u00f3rczo\u015bci poety z Wiela i s\u0142aw\u0119 tego pisarza gruntuj\u0105 w swoich publikacjach ludzie tak zas\u0142u\u017ceni dla regionu, jak: Bernard Chrzanowski, W\u0142adys\u0142aw Pniewski, Kamil Kantak. S\u0142owa: <i>Nie ma Kaszub bez Polonii&#8230;<\/i> urastaj\u0105 teraz do rangi aforyzmu narodowego i cytowane s\u0105 bez ko\u0144ca zar\u00f3wno z m\u00f3wnic rz\u0105dowych, jak i z ambon. Z chwil\u0105 &#8222;wybuchu&#8221; niepodleg\u0142o\u015bci posta\u0107 poety z Wiela funkcjonuje ju\u017c jako symbol odwiecznego braterstwa Kaszub\u00f3w i Polak\u00f3w. Wyra\u017cona w poemacie ide\u0119 \u0142\u0105czno\u015bci z Macierz\u0105 stawia si\u0119 za wz\u00f3r wszystkim Pomorzanom.<\/p>\n<p>Z inicjatywy ks. J\u00f3zefa Wryczy, proboszcza rodzinnej parafii, powstaje we Wielu pomnik. Ods\u0142oni\u0119to go w dziesi\u0105t\u0105 rocznic\u0119 wyzwolenia Pomorza &#8211; 16 lutego 1930 r. Poza ks. Wrycz\u0105 przemawia\u0142 w\u00f3wczas tak\u017ce Franciszek S\u0105dzicki. Od\u015bpiewano te\u017c uroczy\u015bcie hymn <i>Tam gdzie Wis\u0142a od Krakowa<\/i>.<\/p>\n<p>Niebawem imieniem Derdowskiego nazwano powstaj\u0105cy mi\u0119dzy Cetniewem a Hallerowem nadmorski park rekreacyjny. \u00d3wczesny wicestarosta morski &#8211; Teodor Bolduan pragn\u0105\u0142 aby ponad tarasami, niepodal g\u0142\u00f3wnej bramy wiod\u0105cej do parku, stan\u0105\u0142 wykuty w kamieniu pomnik poety.<i>Nad ziemi\u0105 praojc\u00f3w jego, jak hejna\u0142 rycerskiego zawo\u0142ania polskiego ludu z coko\u0142u wzniesionego pomnika d\u017awi\u0119cze\u0107 b\u0119dzie mocno i uroczy\u015bcie twarde jego zawo\u0142anie:<\/p>\n<p>Nie ma Kaszub bez Polonii<br \/>\nA bez Kaszub Polsci<\/i><sup><small><a href=\"#17\">17<\/a><\/small><\/sup><\/p>\n<p>&#8211; donosi\u0142 w roku 1934 czytelnikom &#8222;Gryfa&#8221; Alfred \u015awierkosz.<\/p>\n<p>Pomys\u0142 nie zosta\u0142 zrealizowany, podobnie jak nie uda\u0142o si\u0119 sprowadzi\u0107 do kraju cia\u0142a Derdowskiego. Tym razem by\u0142a to inicjatywa znanego dziennikarza i dzia\u0142acza polonijnego w Wolnym Mie\u015bcie Gda\u0144sku, p\u00f3\u017aniej w Gdyni redaktora &#8222;Latarni Morskiej&#8221;, Kazimierza Purwina. Zw\u0142oki tw\u00f3rcy poematu o przygodach pana Czorli\u0144sciego postanowiono sprowadzi\u0107 do Gdyni i uroczy\u015bcie tam pochowa\u0107. Chciano, by dzie\u0144 ich sprowadzenia by\u0142 nie tylko \u015bwi\u0119tem propagandy morza i Pomorza, ale i dniem popularyzacji utwor\u00f3w tego piewcy kaszubszczyzny. Bowiem <i>kto krzewi dzie\u0142a Derdowskiego &#8211; popularyzuje tym samym idee polskiego morza<\/i><sup><small><a href=\"#18\">18<\/a><\/small><\/sup>. Zapowiedziano wi\u0119c oficjalnie, pr\u00f3cz wielkiej manifestacji narodowej r\u00f3wnie\u017c edycj\u0119 tekst\u00f3w tego pisarza. Niestety i tym razem sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na dobrych ch\u0119ciach. Zabrak\u0142o energii i jak to u nas bywa &#8211; rzecz ca\u0142a rozbi\u0142a si\u0119 o biurokracj\u0119.<\/p>\n<p>Ten najmilszy sercu poeta kaszubski &#8211; jak go nazwa\u0142 zaprzyja\u017aniony z nim G\u00f3ral, J\u00f3zef Watra Przew\u0142ocki, powr\u00f3ci\u0142 jednak w chwale do Gdyni. Nie w postaci proch\u00f3w doczesnych, kt\u00f3re pozostaj\u0105 nadal w Ameryce, lecz na ustach pielgrzymuj\u0105cego do swej ojczyzny biskupa Rzymu, polskiego papie\u017ca, kt\u00f3ry 11 czerwca 1987 roku wypowiedzia\u0142 z wzniesionego o\u0142tarza s\u0142ynny czterowiersz Derdowskiego. Jan Pawe\u0142 II cytowa\u0142 go po kaszubsku.<\/p>\n<p><b>V. Z panem Czorli\u0144scim po raz sz\u00f3sty<\/b><\/p>\n<p>Kiedy pod koniec roku 1879 toru\u0144ski &#8222;Przyjaciel&#8221; (nr 51) rozpoczyna\u0142 drukowa\u0107 poemat Derdowskiego, nazwisko jego autora znane by\u0142o jedynie nielicznym mi\u0142o\u015bnikom talentu naszego &#8222;\u0142garza&#8221;. Kolejne fragmenty jego dzie\u0142a ukazywa\u0142y si\u0119 na \u0142amach tej gazety ju\u017c w roku 1880 (nr-y 1-3, 5-6, 8, 10 i 13), wzbudzaj\u0105c zrozumia\u0142a konsternacj\u0119. Czytelnicy obeznani z literatur\u0105 narodow\u0105 mieli \u015bwiadomo\u015b\u0107, i\u017c oto Derdowski odwa\u017cy\u0142 si\u0119, jako pierwszy w Polsce, uczyni\u0107 z dialektu (w\u00f3wczas m\u00f3wiono &#8211; narzecza) g\u0142\u00f3wny \u015brodek wypowiedzi artystycznej.<\/p>\n<p>Tym, kt\u00f3rzy mieli poj\u0119cie o slinym zr\u00f3\u017cnicowaniu wewn\u0119trznym kaszubszczyzny (&#8222;polasz\u0105cej&#8221; na po\u0142udniu regionu i archaicznej na p\u00f3\u0142nocy), eksperyment Derdowskiego wydawa\u0142 si\u0119 wr\u0119cz nierealny. Wci\u0105\u017c jeszcze pokutowa\u0142o bowiem przekonanie, \u017ce na Kaszubach m\u00f3wi\u0105 w ka\u017cdej parafii inaczej, a zatem niemo\u017cliwe jest pogodzenie wszystkich tych odmian lokalnych j\u0119zyka kaszubskiego. Szukaj\u0105c jakiego\u015b rozwi\u0105zania kompromisowego m\u0142ody Derdowski zdecydowa\u0142 si\u0119 wprowadzi\u0107 do swego utworu mow\u0119, kt\u00f3r\u0105 pos\u0142uguj\u0105 si\u0119 mieszka\u0144cy okolic Chmielna, a wi\u0119c tej miescowo\u015bci, z kt\u00f3rej pochodzi\u0142 jego pan Czorli\u0144sci. W przekonaniu autora stanowi\u0142a ona jaki\u015b wariant po\u015bredni mi\u0119dzy p\u00f3\u0142nocn\u0105 i po\u0142udniow\u0105 odmian\u0105 kaszubszczyzny.<\/p>\n<p>Tu\u017c przed ukazaniem si\u0119 ksi\u0105\u017ckowej edycji poematu, anonsuj\u0105c j\u0105 serdecznie ewentualnym jej nabywcom, t\u0142umaczy\u0142 poeta, \u017ce <i>chmielniczana uzna za swojego ziomka tak dobrze Kaszuba spod Wiela, Borzyszk\u00f3w i Komarzyn, jak Kaszuba spod \u017barnowca, Swarzewa i Pucka. (&#8230;) Chcia\u0142 snad\u017a<\/i> &#8211; powiada dalej &#8211; <i><tt>w ten spos\u00f3b stworzy\u0107 jedno\u015b\u0107 w narzeczu kaszubskim, nada\u0107 mu tak\u0105 form\u0119 aby ka\u017cdy Kaszuba uzna\u0142 to za swoj\u0105 mow\u0119<\/tt> i zrozumia\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119 tak napisan\u0105<\/i><sup><small><a href=\"#19\">19<\/a><\/small><\/sup> (podkr. J. S.).<\/p>\n<p>Po latach wybitni dialektolodzy polscy wyka\u017ca, \u017ce optymizm poety by\u0142 zbyt pochopny, a jego starania nie w pe\u0142ni jednak udane. Dowiod\u0142a tego Hanna Popowska w pracy <i>&#8222;O panu Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142&#8221; jako pr\u00f3ba stworzenia kaszubskiego j\u0119zyka literackiego<\/i><sup><small><a href=\"#20\">20<\/a><\/small><\/sup>. Zreszt\u0105 ju\u017c w roku 1911 Aleksander Majkowski zauwa\u017cy\u0142, \u017ce j\u0119zyk utwor\u00f3w Derdowskiego to narzecze zaborskie, jaki m\u00f3wi lud m. in. we Wielu &#8211; rodzinnej wiosce poety. A wi\u0119c kaszybszczyzna po\u0142udniowa, znacznie bli\u017csza polszczy\u017anie literackiej ni\u017c jej p\u00f3\u0142nocna odmiana. Wa\u017cne jednak, \u017ce autor dostrzega\u0142 ju\u017c w\u00f3wczas potrzebne ujednolicenia mowy szczepowej Kaszub\u00f3w tak, by jako \u015brodek wypowiedzi artystycznej mog\u0142a zosta\u0107 zaakceptowana przez wszystkich.<\/p>\n<p>Z tych samych powod\u00f3w \u015bwiadomie odrzuci\u0142 udziwion\u0105 pisownie Floriana Ceynowy. U Derdowskiego jest ona fonetyczna, d\u017awi\u0119kowa, pozbawiona niezrozumia\u0142ych dla laika znak\u00f3w diakrytycznych. Autor stara si\u0119 we wszystkich swych tekstach kaszubskich pisa\u0107 ka\u017cde s\u0142owo tak, jak si\u0119 je wymawia, przy czym odwo\u0142uje si\u0119 do liter z alfabetu polskiego. <i>Maj\u0105 wprawdzie niekt\u00f3re g\u0142oski np. &#8222;a&#8221;, &#8222;e&#8221;, &#8222;o&#8221; po kilka odr\u0119bnych brzmie\u0144 w narzeczu kaszubskim, kt\u00f3re zwykle pisarze kaszubscy odr\u0119bnymi akcentami nazywaj\u0105, ale taka pisownia odstrasza lud od czytania, wi\u0119c woleli\u015bmy si\u0119 chwyci\u0107 prostszego sposobu. Wszak\u017ce i Anglicy daj\u0105 sobie rad\u0119 bez akcent\u00f3w na literach, cho\u0107 u nich g\u0142oska &#8222;e&#8221; ma brzmie\u0144 a\u017c 5, &#8222;a&#8221; za\u015b brzmie\u0144 8<\/i><sup><small><a href=\"#21\">21<\/a><\/small><\/sup>.<\/p>\n<p>Pierwsze wydanie ksi\u0105\u017ckowe przyg\u00f3d pana Czorli\u0144sciego ukaza\u0142o si\u0119 jesieni\u0105 1880 roku. Zapowiadana przez autora <i>ca\u0142a greba ks\u0105\u017cka<\/i> okaza\u0142a si\u0119 niewielk\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0105 (140 str., 16&#176;), w kt\u00f3rej pr\u00f3cz sk\u0142adaj\u0105cego si\u0119 z trzech ksi\u0105g tekstu zamie\u015bci\u0142 autor tak\u017ce s\u0142owniczek <i>prowincjonalizm\u00f3w kaszubskich<\/i>, komentarz <i>Niekt\u00f3re w\u0142a\u015bciwo\u015bci narzecza kaszubskiego<\/i> i <i>Szkic geograficzny Kaszub<\/i>. Oczywy\u015bcie tekst podstawowy poprzedza dedykacja <i>J\u00f3zwowi Ignacemu Kraszewskiemu<\/i> (6 strof). Na ok\u0142adce za\u015b znajdujemy informacj\u0119: <i>Smara J\u00f3zwa Buszczy\u0144skiego, drukorza w Toruniu<\/i>.<\/p>\n<p>Ta sama oficyna toru\u0144ska, kierowana w roku 1911 przez Seweryna Buszczy\u0144skiego (syna J\u00f3zefa), wydrukowa\u0142a poemat po raz drugi trzydzie\u015bci jeden lat p\u00f3\u017aniej. Ksi\u0105\u017ck\u0119 wyda\u0142a redakcja &#8222;Gryfa&#8221;. Tekst, zgodny z pierwszym wydaniem, przygotowa\u0142 do druku Franciszek S\u0119dzicki. Zamieszczono tam zdj\u0119cie Derdowskiego oraz szkic krytyczno-literacki Aleksandra Majkowskiego.<\/p>\n<p>Reedycja mia\u0142a zapocz\u0105tkowa\u0107 seri\u0119 <i>Pisma Jarosza Derdowskiego<\/i> i pomy\u015blana zosta\u0142a jako jej pierwszy tom. Poza niewielkimi poprawkami (wyra\u017anie zaznaczono je w tek\u015bcie) dotycz\u0105cymi kilkunastu b\u0142\u0119d\u00f3w drukarskich pierwodruku, tekst dzie\u0142a powtarzano bez zmian. Mimo i\u017c redakcja &#8222;Gryfa&#8221; dokona\u0142a w tym czasie reformy pisowni kaszubskiej (prac\u0119 t\u0119 powierzono Friedrichowi Lorentzowi), M\u0142odokaszubi uszanowali tekst orygina\u0142u.<\/p>\n<p>Tak uczyniono te\u017c w roku 1934, gdy poemat ukaza\u0142 si\u0119 po raz trzeci. Tekst zosta\u0142 w\u00f3wczas wydany przez ks. J\u00f3zefa Wrycz\u0119, nak\u0142adem ksi\u0119garni w Pelplinie i wydrukowany w drukarni tczewskiej<sup><small><a href=\"#22\">22<\/a><\/small><\/sup>. Z nieznanych nam bli\u017cej powod\u00f3w pomini\u0119to tam poprzedzaj\u0105c\u0105 poemat &#8222;inwokacje&#8221; skierowan\u0105 przez autora do J\u00f3zefa Ignacego Kraszewskiego, uwzgl\u0119dniono za\u015b wszystkie poprawki naniesione przez Franciszka S\u0119dzickiego ju\u017c w II wydaniu.<\/p>\n<p>Nie ma chyba przesady w stwierdzeniu, i\u017c wznowienie eposu Derdowskiego w\u00f3wczas, gdy tyle m\u00f3wi\u0142o si\u0119 w Polsce o potrzebie popularyzacji spu\u015bcizny literackiej naszego pisarza, by\u0142o niejako drugim pomnikiem wystawionym poecie z Wiela przez ks. Wrycz\u0119. Okaza\u0142 si\u0119 on nawet trwalszy od tego, kt\u00f3ry mieszka\u0144cy jego rodzinnej wioski, na czele ze swym proboszczem wystawili mu w roku 1930. Ten pierwszy ju\u017c na pocz\u0105tku II wojny \u015bwiatowej cz\u0119\u015bciowo zosta\u0142 zburzony, w cz\u0119\u015bci za\u015b ukryty przed okupantem. Trzeba by\u0142o czeka\u0107 a\u017c do 1957 roku, by odbudowany, zosta\u0142 on na nowo ods\u0142oni\u0119ty. \u00d3w pami\u0119tny dzie\u0144 18 sierpnia by\u0142 jedn\u0105 z najwi\u0119kszych manifestacji kaszubskich, jakie kiedykolwiek mia\u0142y miejsce na Pomorzu. Skromna za\u015b ksi\u0105\u017cka przetrwa\u0142a czasy kl\u0119ski, upokorzenia i pogardy, dodaj\u0105c wci\u0105\u017c otuchy i wiary w nadej\u015bcie lepszej rzeczywisto\u015bci tak dla ma\u0142ej, jak i wielkiej ojczyzny jej czytelnik\u00f3w.<\/p>\n<p>Niewiele wiemy wci\u0105\u017c o wysoko\u015bci nak\u0142ad\u00f3w trzech kolejnych wyda\u0144 poematu o przygodach pana Czorli\u0144sciego. Trudno te\u017c, z perspektywy minionych lat, oszacowa\u0107, jakie by\u0142o zapotrzebowanie czytelnicze na t\u0119 pozycj\u0119. Wiadomo np., \u017ce jeszcze na pocz\u0105tku lat dwudziestych redakcja &#8222;Gryfa&#8221; rozes\u0142a\u0142a egzemplarze II wydania (1911) swym prenumeratorom, jako rodzaj ekwiwalentu za niewydrukowane numery czasopisma.<\/p>\n<p>Min\u0119\u0142o a\u017c dwadzie\u015bcia lat mi\u0119dzy edycj\u0105 ks. Wryczy a pierwszym powojennym wznowieniem poematu. Ukaza\u0142o si\u0119 ono, nak\u0142adem Wydawnictwa Morskiego w Gdyni, dopiero w roku 1960. To czwarte wydanie opracowa\u0142 Leon Roppel, kt\u00f3ry jest te\u017c autorem obszernego <i>S\u0142owa wst\u0119pnego<\/i>. Edytor zaryzykowa\u0142 wprowadzenie nowej, ca\u0142kowicie obcej intencjom Derdowskiego pisowni kaszubskiej, stosuj\u0105c m. in. znaki takie, jak: &#8222;&#244;&#8221;, &#8222;&#235;&#8221;, &#8222;&#233;&#8221;. Zast\u0105pi\u0142 cz\u0105steczk\u0119 &#8222;ki&#8221; poprzez &#8222;ci&#8221;, g\u0142osk\u0119 &#8222;\u0142&#8221; gdzieniegdzie belockim &#8222;l&#8221;, niekiedy za\u015b zamiast &#8222;e&#8221; u\u017cy\u0142 &#8222;y&#8221; lub te\u017c &#8222;i&#8221; (w zale\u017cno\u015bci od kontekstu), b\u0105d\u017a pozosta\u0142 przy spotykanym w oryginale &#8222;ie&#8221; itd. Oto dla przyk\u0142adu w tek\u015bcie pierwotnym pisze Derdowski: <i>Dzeko swenia<\/i> i <i>przejozd do kaszubsci stolice<\/i>, natomiast w wersji Leona Roppla brzmi to: <i>Dz&#235;k&#244; swinia<\/i> i <i>prz&#235;j&#244;zd do kaszubsciej stolic&#235;<\/i>.<\/p>\n<p>Taka metoda zastosowana w odniesieniu do dzie\u0142a, kt\u00f3re dzi\u015b zaliczamy do klasyki literatury kaszubskiej, wydaje si\u0119 dyskusyjna, jej rezultat za\u015b z uwagi na to, \u017ce wprowadzone przez edytora innowacje i tak ju\u017c nie odpowiadaj\u0105 obowi\u0105zuj\u0105cym obecnie zasadom pisowni kaszubskiej &#8211; w\u0105tpliwy. To pierwsze powojenne wydanie ksi\u0105\u017cki <i>O panu Czorlinscim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/i> drukowano w niewielkim, bo licz\u0105cym zaledwie nieco ponad 1200 egzemplarzy nak\u0142adzie.<\/p>\n<p>W roku 1976, wykorzystuj\u0105c tamt\u0105 edycj\u0119, ksi\u0105\u017ck\u0119 wznowi\u0142a oficyna Oddzia\u0142u Gda\u0144skiego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w sporym, bo a\u017c czterotysi\u0119cznym nak\u0142adzie, kt\u00f3ry rozszed\u0142 si\u0119 nadspodziewanie szybko. W owym pi\u0105tym ju\u017c wydaniu poematu pomini\u0119to <i>S\u0142owo wst\u0119pne<\/i> L. Roppla oraz tekst sze\u015bciozwrotkowej dedykacji.<\/p>\n<p>Wydaj\u0105c obecnie opowie\u015b\u0107 <i>O panu Czorli\u0144scim&#8230;<\/i> po raz sz\u00f3sty chcieli\u015bmy unikn\u0105\u0107 nieporozumie\u0144, przeto si\u0119gamy zn\u00f3w do pierwszej pisowni Hieronima Derdowskiego, przytaczmy te\u017c w ca\u0142o\u015bci poprzedzaj\u0105c\u0105 trzy Ksi\u0119gi dedykacj\u0119 [w wydaniu kt\u00f3re posiadamy tej dedykacji nie ma. &#8211; Redakcja Biblioteki Rastko-Kaszuby]. Mamy nadzieje, i\u017c obecny nak\u0142ad, z pewno\u015bci\u0105 najwy\u017cszy z dotychczasowych, sprawi, \u017ce pan Czorli\u0144sci znany b\u0119dzie jeszcze lepiej ni\u017c dot\u0105d, a jego barwne przygody bawi\u0107 b\u0119d\u0105 nie tylko kolejn\u0105 generacj\u0119 czytelnik\u00f3w z Kaszub, ale i innych region\u00f3w naszego kraju.<\/p>\n<hr \/>\n<p><sup><small><a name=\"1\">1<\/a><\/small><\/sup>B. Stelmachowska, <i>Stosunek Kaszub do Polski<\/i>, Toru\u0144 1932, s. 8.<br \/>\n<sup><small><a name=\"2\">2<\/a><\/small><\/sup>K. Pernin, <i>Wanderungen durch die sogenannte Kaszubei und die Tuchler Heide<\/i>, Gda\u0144sk 1886, s. 208.<br \/>\n<sup><small><a name=\"3\">3<\/a><\/small><\/sup>Podaje za: O. Kolberg, <i>Dzie\u0142a wszystkie<\/i>, t. 39, <i>Pomorze<\/i>, Wroc\u0142aw 1965, s. 322-323.<br \/>\n<sup><small><a name=\"4\">4<\/a><\/small><\/sup>(b.a.), <i>Kaszuby<\/i>, &#8220;Dziennik Pozna\u0144ski&#8221; 1860, nr 44-46.<br \/>\n<sup><small><a name=\"5\">5<\/a><\/small><\/sup>Oskar Kolberg przyby\u0142 na Kaszuby w roku 1875.<br \/>\n<sup><small><a name=\"6\">6<\/a><\/small><\/sup>J. Pap\u0142o\u0144ski, <i>Listy z zagranicy<\/i>, &#8222;Gazeta Warszawska&#8221;, 1856, nr 204.<br \/>\n<sup><small><a name=\"7\">7<\/a><\/small><\/sup>H. Derdowski, <i>Pisma proz\u0105<\/i>, opr. A. Bukowski, Kartuzy 1939, s. 41.<br \/>\n<sup><small><a name=\"8\">8<\/a><\/small><\/sup>Zob. <i>S\u0142ownik folkloru polskiego<\/i>, pod red. J. Krzy\u017canowskiego, Warszawa 1965, s. 78.<br \/>\n<sup><small><a name=\"9\">9<\/a><\/small><\/sup>J. Karnowski, <i>Geneza Pana Czorli\u0144sciego<\/i>, Mestwin 1928, nr 2.<br \/>\n<sup><small><a name=\"10\">10<\/a><\/small><\/sup>Orygina\u0142y cytowanych list\u00f3w znajduj\u0105 si\u0119 w Bibliotece Jagiello\u0144skiej, zob. <i>Korespondencja J. I. Kraszewskiego<\/i>, t. 35.<br \/>\n<sup><small><a name=\"11\">11<\/a><\/small><\/sup>J. \u0141\u0119gowski, <i>Wspomnienie o Derdowskim<\/i>, &#8222;Mestwin&#8221; 1926, nr 10.<br \/>\n<sup><small><a name=\"12\">12<\/a><\/small><\/sup>H. Derdowski, <i>O pani Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/i>, Ko\u015bcierzyna 1911, zob. <i>Szkic literacki A. Majkowskiego<\/i>, s. XV.<br \/>\n<sup><small><a name=\"13\">13<\/a><\/small><\/sup>H. Derdowski, <i>O Kaszubach<\/i>, &#8222;Przegl\u0105d Polski&#8221; 1883, t. 1, s. 360.<br \/>\n<sup><small><a name=\"14\">14<\/a><\/small><\/sup>Zob. &#8222;Gwiazda. Kalendarz Peterburski&#8221;, R. 1882.<br \/>\n<sup><small><a name=\"15\">15<\/a><\/small><\/sup>J. W. P., <i>Wspomnienie o Hieronimie Derdowskim<\/i>, &#8222;Latarnia Morska&#8221;, 1934, nr 1, s. 7.<br \/>\n<sup><small><a name=\"16\">16<\/a><\/small><\/sup>H. Derdowski, <i>O panu Czorlinscim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/i>, Ko\u015bcierzyna 1911, s. XIII.<br \/>\n<sup><small><a name=\"17\">17<\/a><\/small><\/sup>Zob. &#8222;Gryf&#8221; 1934, R. IX, nr 3, s. 39-40.<br \/>\n<sup><small><a name=\"18\">18<\/a><\/small><\/sup>S. Zetowski, <i>Czy utwory Derdowskiego ciesz\u0105 si\u0119 poczytno\u015bci\u0105?<\/i>, &#8222;Latarnia Morska&#8221; 1935, nr 1.<br \/>\n<sup><small><a name=\"19\">19<\/a><\/small><\/sup>H. Derdowski, <i>O panu Czorlinscim co do Pucka po sece jacho\u0142<\/i>, &#8222;Przyjaciel&#8221; 1880, nr 45-46.<br \/>\n<sup><small><a name=\"20\">20<\/a><\/small><\/sup>Zob. &#8222;J\u0119zyk Polski&#8221;, 1958, nr 1-2, s. 21-27.<br \/>\n<sup><small><a name=\"21\">21<\/a><\/small><\/sup>J. Derdowski, <i>N\u00f3rcyk laszub\u015bci&#8230;<\/i>, Winona 1897, s. 27.<br \/>\n<sup><small><a name=\"22\">22<\/a><\/small><\/sup>Wed\u0142ug K. Ostrowskiego autorem <i>Wst\u0119pu<\/i> do wydania III jest J\u00f3zef Watra-Przew\u0142ocki, zob. K. Ostrowski, <i>W stulecie epopei Derdowskiego<\/i>, &#8222;Pomerania&#8221; 1980, nr 7, s. 4.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O panu Czorli\u0144scim co do Pucka po sece jacho\u0142 ze\u0142go\u0142 dlo swojech druch\u00f3w kaszub\u015bciech Jarosz Derdowski Na podstawie wydania Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Gda\u0144sk, 1989 ISBN 83-85011-34-X Jerzy Samp PRZEDMOWA I. Przed przebudzeniem Do po\u0142owy wieku XIX lud kaszubski nie posiada\u0142 niekogo, &hellip; <a href=\"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/?p=266\">\u041d\u0430\u0441\u0442\u0430\u0432\u0438\u0442\u0435 \u0441\u0430 \u0447\u0438\u0442\u0430\u045a\u0435\u043c <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":63,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[13],"tags":[],"class_list":["post-266","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-sztuka--kuszt"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/63"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=266"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=266"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=266"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaszebi.rastko.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=266"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}