Słownik języka pomorskiego czyli kaszubskiego (A-dżuk wiwat) [aktualizacja X 2008]

Prezentowane wydanie Słownika S. Ramułta z końca XIX w. nawiązuje do wznowień (skanowanych) w 1991 r. Słownika kaszubskiego G. Pobłockiego (1887) i książki J. Łęgowskiego Kaszuby i Kociewie (1892), bardziej wszakże do wydania w nowym tłumaczeniu i opracowaniu pracy z 1862 r. A. Hilferdinga Resztki Słowian na południowym wybrzeżu Morza Bałtyckiego (1981). Przypomnieć też należy wydanie z rękopisów najstarszych źródeł do badania kaszubszczyzny, mianowicie słowniczka kaszubskiego K.C. Mrongowiusza (1993) i trzech prac F. Ceynowy: gramatyki kaszubskiej (Kurze Betrachtungen über die kassubische Sprache…, 1998), Małego zbioru wyrazów kaszubskich i Mòjich spòstrzeżenjov prze przezeranju wuvog Ismaela Sreznjevskjeho nad mòwą kaszebską (2002). Zabytki te – związane jakoś ze Słownikiem Ramułta – wznowiono jak najwierniej na użytek nauki, podczas gdy niniejsza edycja Słownika Ramułta, kierowana przede wszystkim do dziś piszących po kaszubsku, wymagała określonych zmian; nauce wystarczą wydania oryginalne (1893, 1993) wraz z dotyczącą ich bogatą literaturą.

Stefan Ramułt

Słownik
języka pomorskiego
czyli
kaszubskiego

scalił i znormalizował

Jerzy Treder

według wydania Akademii Umiejętności z r. 1893
i Polskiej Akademii Umiejętności z r. 1993

W
Gdańsku

staraniem
Uniwersytetu Gdańskiego,
Oficyny Czec

i
Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej
w
Wejherowie
2003

Słownik dotowany został ze środków MENiS na 2. edycję Studium Podyplomowego
Kwalifikacyjnego Pedagogiczno-Metodycznego
Nauczania Języka Kaszubskiego, UG (2002-2004)

Redaktor techniczny: Wojciech Kiedrowski
Korekta: Paweł Szczypta, Jerzy Treder

Wydawca: OFICYNA CZEC
tel. (22) 343-51-80; e-mail: czec@wp.pl

ISBN 83-87408-64-6

Spis rzeczy

Słownik języka pomorskiego, czyli kaszubskiego jako słownik… praktyczny (J. Treder)

Wykaz skróceń

Słownik języka pomorskiego czyli kaszubskiego:
A, Ã, B, C, D

Ramułt i jego Słownik (J. Treder)

SŁOWNIK JĘZYKA POMORSKIEGO czyli KASZUBSKIEGO
JAKO SŁOWNIK… PRAKTYCZNY

Prezentowane wydanie Słownika S. Ramułta z końca XIX w. nawiązuje do wznowień (skanowanych) w 1991 r. Słownika kaszubskiego G. Pobłockiego (1887) i książki J. Łęgowskiego Kaszuby i Kociewie (1892), bardziej wszakże do wydania w nowym tłumaczeniu i opracowaniu pracy z 1862 r. A. Hilferdinga Resztki Słowian na południowym wybrzeżu Morza Bałtyckiego (1981). Przypomnieć też należy wydanie z rękopisów najstarszych źródeł do badania kaszubszczyzny, mianowicie słowniczka kaszubskiego K.C. Mrongowiusza (1993) i trzech prac F. Ceynowy: gramatyki kaszubskiej (Kurze Betrachtungen über die kassubische Sprache…, 1998), Małego zbioru wyrazów kaszubskich i Mòjich spòstrzeżenjov prze przezeranju wuvog Ismaela Sreznjevskjeho nad mòwą kaszebską (2002). Zabytki te – związane jakoś ze Słownikiem Ramułta – wznowiono jak najwierniej na użytek nauki, podczas gdy niniejsza edycja Słownika Ramułta, kierowana przede wszystkim do dziś piszących po kaszubsku, wymagała określonych zmian; nauce wystarczą wydania oryginalne (1893, 1993) wraz z dotyczącą ich bogatą literaturą.

Kaszubszczyzna została zapisana w kilku słownikach, z których najpierw zawsze wymieniany jest pomnikowy Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej B. Sychty (1967-1976). Są one, niestety, i historyczne, i raczej tylko dla celów naukowych, nadto przeważnie nieosiągalne. Dostępny właściwie jest tylko J. Trepczyka Słownik polsko-kaszubski (1994), adresowany do „próbujących swoich sił i umiejętności na polu kaszubskiej prozy i poezji” i zarazem słabo znających kaszubski; zostanie on kiedyś zapewne „odwrócony” na kaszubsko-polski. Powstaje wreszcie w pełni kaszubski słownik współczesnej kaszubszczyzny, w dodatku normatywny E. Gołąbka.

Słownik Trepczyka ukazał się dokładnie 100 lat po wydaniu Słownika Ramułta, który wpłynął na krystalizację idei młodokaszubów (A. Majkowski, J. Karnowski) i mocno odbił się na postawie zrzeszeńców (np. A. Labuda, J. Trepczyk), szczególnie zaś na ich praktycznych zabiegach wokół podnoszenia prestiżu kaszubszczyzny i wydoskonalaniu jej odmiany pisanej. Jeśli Trepczyk oświadczał, że zapisał kaszubskie słownictwo znane mu osobiście i dostępne w źródłach, to miał zapewne na myśli m.in. dzieło Ramułta, które w części traktowane być może jako słownik kaszubsko-polski, uwzględniający również dawne zbiorki kaszubskiej leksyki i zarazem część słownictwa z pierwocin piśmiennictwa kaszubskiego, tj. z pism Ceynowy i Derdowskiego. Wspomniani zrzeszeńcy, znający dobrze tzw. domôcą kaszëbiznã, wybrali ogólnie inną niż Ramułt – może zrażeni jego polonizmami – drogę wzbogacania języka, mianowicie m.in. eksperyment językowy (neologizmy), nieraz mocno dyskusyjny, nierzadko wręcz ryzykowny. Ze Słownika Ramułta niewiele korzystano, oczywiście poza wymową zamieszczonego w nim wstępu. Stosowne zestawienia w słowniku F. Lorentza dowodzą, że nawet Majkowski w Remusie do niego prawie nie sięgał. Podobnie mało takich śladów znajdujemy u zrzeszeńców, w tym w wielkim Słowniku Trepczyka.

Dziś kierunek zrzeszeńców w jakimś sensie i zakresie powtarza część piszących, w tym zwłaszcza młodzi, wśród których są też mało znający swą domôcą mòwã. Przypomnienie zatem i wprowadzenie w krwiobieg dzisiejszej literackiej kaszubszczyzny – jako przeciwwagi rzeczonego eksperymentu – choćby tylko części autentycznego słownictwa zapisanego w Słowniku Ramułta mogłoby wywrzeć pożądane skutki na kształtowanie się tej odmiany języka i w ogóle na rozwój kaszubskiego piśmiennictwa. Oczywiście, pamiętać trzeba, że jest to Słownik historyczny, notujący wiele dziś starych wyrazów, ważnych jednak nie tylko dla badaczy, ale również m.in. dla literatów i tłumaczy.

Słownik Ramułta już w swej oryginalnej wersji ma walory praktyczne, które można rozważać w kontekście uprawiania odmiany literackiej i piśmiennictwa przez mniej obytych z domôcą kaszëbizną, ponieważ: 1. zapisuje wyrazy i cytaty w jednolitej pisowni (w niniejszym wydaniu zastosowano obowiązującą z 1996 r.); 2. podaje przy alfabetycznie ułożonych hasłach formy odmiany i zmiany w tematach, sprawiające zawsze trudności mniej obytym z językiem; 3. dokładnie wyjaśnia znaczenia wyrazów, ilustrując je prostymi cytatami, najczęściej dokładnie tłumaczonymi na polski; 4. często przytacza interesującą frazeologię, w tym specyficznie kaszubską, m.in. zarejestrowaną już w piśmiennictwie kaszubskim, w tym zwłaszcza przysłowia Ceynowy; 5. nierzadko wyjaśnia etymologię wyrazów, szczególnie pochodzenia niemieckiego, ale często przytacza też odpowiedniki z innych języków, m.in. słowiańskich (zob. wykaz skróceń); 6. dość często odsyłaczami łączy, poza wariantami wymawianiowymi i formami odmiany, wyrazy antonimiczne, np. jôrka i reż; pòpleck i ùzémk, czy też synonimiczne, np. achtel i anczer; kòlacëjô i wieczerzô; pòrządny i dëchtowny, szczekòwac i łajac itd.; ostatni zabieg częściowo został wzmocniony w tym wydaniu.

Poza brakiem dziś ciągle większego słownika kaszubskiego czy kaszubsko-polskiego za wznowieniem Słownika Ramułta jako praktycznego przemawia właśnie jego normalizacja ortograficzno-fonetyczna i fleksyjna (ogólnie według gramatyki Ceynowy z 1879 r.), zgromadzenie wyrazów kaszubskich i związków wyrazowych z różnych okresów, źródeł i okolic oraz zawarte w nim różnorodne cytaty, w dodatku o stosunkowo małym nasyceniu realiami typowo wiejskimi, raczej wiążącymi się ze sferą intelektu, abstrakcji i ducha, wiedzy i kultury (wysokiej), wiary i religii… Mimo tych walorów nigdy w przeszłości nie pełnił on roli słownika normatywnego. Czy wypełnić ją może w niniejszej edycji, nawet jeśli jej normatywność jest niepełna i względna?

1. Normatywność obecnej edycji jest pełna tylko w zakresie pisowni, respektuje się tu bowiem zalecenia z 1996 r. (zob. p. 1.1.), a więc wtórnie w niemałym stopniu normalizacja dotyczy również sfery wymowy (zob. 1.2.), aczkolwiek tu często wiąże się to z trudnościami trafnego wyboru najwłaściwszej postaci wyrazu z dwu lub więcej istniejących w odmianie mówionej, dość obficie notowanych też przez Ramułta, który na tym polu nie dokonywał wyborów, pragnąc wszystko zarejestrować, np. Adóm ob. Jadóm, alac ob. halac, anëż ob. anys, bardówka ob. brodôwka, barzo ob. baro, bejrisz ob. bejrsz, bejersz, bestri ob. pestri, błësk ob. błisk, bòracczi ob. bòrowiacczi, brëwiô ob. brew, browarëjô ob. browar itd. Z tychże przyczyn tylko częściowo można ujednolicać słowotwórstwo (zob. 1.4.). Wyraźniejsza natomiast może być normalizacja w zakresie form odmiany wyrazów (zob. 1.3.). Najtrudniejsze zawsze są zabiegi normatywne w sferze słownictwa, zwłaszcza zaś w reedycji słownika-dokumentu. Niewątpliwie ogólnie zmierzać się tutaj powinno do powściągliwości w używaniu ewidentnych i względnie świeżych polonizmów, jak obecne u Ramułta tylko w przysłowiu tinf ‘tynf’: Dobri żôrt tinfa wôrt (Ceynowa). Jeszcze bardziej postulat ów odnosi się do ograniczeń w stosowaniu germanizmów, zwłaszcza doraźnych i dziś zbędnych, np. abszët w dostac abszët, lepiej dostac òdprawã; sziltwacha ‘szyldwach’, lepiej już wachta, wachtôrz itp. (zob. 1.5.).

Zaproponowana normalizacja jest niepełna, m.in. ze względu na traktowanie tego Słownika jako dokumentu. Świadomie zachowano umiar, aby zbytnio nie rozbudować wersji oryginalnej i nie tworzyć słownika poprawnościowego. Na jakość zastosowanej normy wpływało przede wszystkim poczucie językowe redaktora, weryfikowane jednak stosownymi informacjami w słowniku B. Sychty. Aprobowano też często ogólną postawę i konkretne rozstrzygnięcia E. Gołąbka (Wskôzë kaszëbsczégò pisënkù, 1997). Pamiętać trzeba, iż kaszubszczyzna literacka, a zatem i jej norma, od czasów Ceynowy ciągle się tworzą. Jest oczywiste, iż przyjęte tutaj rozwiązania spotkają się z krytyką (m.in. z racji ich niekonsekwencji), oby tylko rzeczową i owocną.

1.1. Pisownia jednolita zastosowana przez Ramułta nawiązywała do propozycji ortograficznych Ceynowy, będąc od nich bardziej fonetyczna. Zastosowano tu mające więcej zwolenników ustalenia z 1996 r., a więc z literami ã, ò, ù. Zgodnie z nimi spółgłoski cz dż (z daw. k’ g’) zapisuje się bez i, a więc np. taczé dłudżé, nie: taczié dłudżié. Ponadto przyjęto zapis rs, np.pierscéń, rzezbiarstwò, nie: piérzcéń, rzezbiarztwò (co sugerować mógłby zapis Ramułta: ř). Posługiwanie się Słownikiem wymaga oczywiście znajomości liter kaszubskiego alfabetu i brzmienia kryjących się za nimi głosek, szczególnie osobliwiej kaszubskich. Przy szukaniu wyrazów można sobie niekiedy pomagać odwoływaniem się do polszczyzny, np. wyrazy z przedrostkami prze- i przë-, wobec pol. prze- i przy-, we- i wë- wobec pol. we- i wy- itp.

Interpunkcja oraz pisownia łączna i rozdzielna – zgodne z ortografią polską – nie powinny sprawiać kłopotów, poza szczegółami, jak np. rozdzielna pisownia partykuły le (zob.): jak le, co le, dze le, ale wejle… czy przysłówków i przyimków tzw. złożonych (u Ramułta licznych nowych i pisanych łącznie), np. na môlu, pò cëchù, w cmã. Pisze się tu je – jak typ bële dze – rozłącznie i umieszcza (po sygnale: [hasło]) jako podhasła, a więc tu odpowiednio pod môl, cëchò, cma, bële itp. Rozdzielnie pisze się także nie z czasownikami, a zatem stosunkowo nieliczne hasła czasowników zaprzeczonych, pisane u Ramułta łącznie, przeniesione zostały spod N, bliżej spod nie, do odpowiednich czasowników niezaprzeczonych, np. niedomëkac pod domëkac.

Ograniczono stosowanie wielkich liter w kaszubskich cytatach, aby móc wyraźniej zaznaczać obecne w nich czy też jako samodzielne hasła nazwy własne, pisane zawsze wielką literą. Nią zaczyna się zdania, małą zaś pisze się wszystkie człony zestawień słowotwórczych, wyrażeń i zwrotów, również nazwy mieszkańców, np. rekòwic, rekòwión, zapisane przez Ramułta wielką literą. (Notabene, poza interpunkcją i wielką literą niemal nie ingerowano w polszczyznę Ramułta, ogólnie poprawną i dziś jeszcze na ogół jasną, ale pamiętać trzeba o tym, że to polszczyzna końca XIX w.)

1.2. Wymowa (sugerowana stosowaną pisownią) wymaga odniesienia się do oświadczenia Ramułta: „Język mego słownika jest uogólnieniem właściwości gwar środkowych…” Dla tych gwar wymienia następujące cechy: a) wymowa pierwotnych k’ g’ jako ć dź, np. dzibci ‘gibki’, ale już na zachodzie Kartuskiego notuje wymowę cz, (miękkie), czyli dżibczi, a więc ogólnie dziś przyjętą; b) w Kartuskiem przebiega południowa granica „ściągania zakończenia 1. os. sing. praes. ajã w óm: znajã, znóm ‘znam’…”; Ramułt uogólnił właśnie ajã, czyli typ północny (zob. 1.3.); c) akcent na południu Kartuskiego przechodzi w padający na początku wyrazu; akcent nie był i nie jest zaznaczany. Zdarzają się nadto sporadyczne zapisy częstszej w centrum wymowy typu ji ‘ju’, Jidôsz, statiszk, itp.; porównaj też hiperyzmy justny wobec jistny i przezustkò wobec przezwistkò czy nawet pòdwizôrniô wobec podwózôrniô. Poza tym rozszerzenie przez Ramułta występowania é po pierwotnie miękkich spółgłoskach, np. dzécë, wiéskô, czy przyjęcie po nich, szczególnie po k’, g’ rozszerzonej wymowy i jako e czy é, np. krówcie ‘krówki’, wëdatcie ‘wydatki’ – obejmuje nie tylko centrum. Tutaj ograniczono występowanie é po miękkich, czyli jest dzecë, wieskô, i przyjęto typ krówczi, wëdatczi.

Jednak w Słowniku przeważa oddawanie wymowy (dotyczyłoby to również odmiany wyrazów i słowotwórstwa) północnych Kaszub jak powszechnie stosowane: a) spójnik ë, tu zachowany; b) wymowa bądã, bądzesz…, zmieniona tu na szerszą bãdã, bãdzesz… (zob. hasło bëc); c) typ òdjic, przisc, trzisc, swicony, wizc; w obecnym wydaniu w nawiasie [ ] dodano też typ òdjąc, prząsc, swiãcony, trząsc, wiązc; d) typ [] miã i [] to obok na miã, za to itp.; tutaj jako wyłączne przyjęto szersze na, za.

Deklaracja Ramułta o uogólnieniu właściwości środkowokaszubskich staje się zrozumiała przy jej odniesieniu do normy północnokaszubskiej Ceynowy i zawężeniu do zakresu wymian samogłoskowych w tematach wyrazu podczas jego odmiany. Ramułt „uregulował” je na swój sposób i częściowo wbrew stanowi w mówionej kaszubszczyźnie, w której zachodzą zresztą liczne i różne wyrównania, zwłaszcza na południu (np. typ jeséń, jeséni). Widoczne to przy porównaniu zapisów Ramułta z Sychtą, a różne stadia poświadcza słownik Lorentza, w którym zapisy Ramułta często określa się z tej przyczyny jako błędne, jak np. typ brzég, brzégù…, przymiotnik brzégòwi (zamiast: brzég, ale brzegù…, brzegòwi).

Ramułt oczywiście zachował większość wymian samogłoskowych w rzeczownikach: brzôd : brzadu, dąb : dãba, barłóg : barłogù, Bóg : Bòga, dim : dëmù, pług : płëga. Podobnie w odpowiedniej grupie czasowników wielokrotnych w określonych formach gramatycznych zachodzą wymiany: a : ô, np. chwalëc, chwôlã, chwôlił, chwalë; ã : ą, np. błãdzëc, błądzã, błądzył, błãdzë; ò : ó, np. mòwic, mówiã, mówił, mòwi; ë : i, np. lëzac, liżã, lizôł, lëżë; ë : u, np. rzëcac, rzucajã ( óm), rzucôł, rzëcôj. Zneutralizował natomiast wymianę e : é: a) uogólniając samogłoskę bezokolicznika (tematu cz.prze.) na inne formy, np. mieszac, mieszajã (mieszóm), mieszôł, mieszôj; spiewac, spiewajã (-óm), spiewôł, spiewôj itd.; b) uogólniając samogłoskę tematu cz.ter. na bezokolicznik, np. biégac jak biégajã (tu: biégóm), grzészëc jak grzészã itd.; c) uogólniając samogłoskę mianownika l.p. na inne przypadki, np. chléb i chléba, chlébòwi… (zam. chléb, chleba, chlebòwi…) jak żywe w mowie np. chléw, chléwa, chléwòwi…, dalej: biég(ù), gniéw(ù), séw(ù) itp. Sugerował się zapewne m.in. wymową owego e i é, szczególnie po miękkich. Nie wspomina o „natężaniu” (nie: pochyleniu!) e w é, gdy pisze o tym dla zmiany a w ô, ë w u, ë w i y czy ò w ó.

Normalizację niniejszą komplikowało – i umożliwiało popełnienie błędów – to, że Ramułt część trudności jakby „likwidował” swoistym zakresem użycia liter. Nie zapisywał systematycznie ścieśnionego é (u Ramułta litera: è), np. flet zamiast flèt (tu: flét). Oddawał je też m.in. przez i, np. typ strzemiã, inia, typ strëmiń, inia. Poza tym dwojako oznaczał jednolite kaszubskie ë: jako é, gdy wywodzi się ono z krótkich i y: réba, żédzé (tu: rëba, żëdzë), zaś jako e, gdy ono z krótkiego u: desza (tu: dësza). Pisał: „nie wszędzie uwidoczniłem iloczas samogłoski e” (tj. ë z i, y). Z zapisu desza widać, że e = ë zachodzi na pierwotne e, np. deska, a por. jego festënk, flek zam. festënk, flëk itp.

Próbuje się tu ogólnie dostosować pisownię do dominującej wymowy, a zatem kaszubszczyźnie literackiej nie przywraca się wszędzie pierwotnych zależności (iloczasowych), np. ogólna reguła: chléb, chleba…, ale też konkretne przykłady bez wymiany, np. chléw, chléwa. Wymiany owe zachodzą też w przyrostkach, np.: ôrz : arza (np. bajôrz), érz : erza (np. pãchérz, pôcérz), él : ela (np. chrzcëcél, kądzél, pòscél) czy éń : enia (np. grzebiéń), też obcych typu kardënôł, ała jak sowizdrzôł, ała. W określonych przykładach rozstrzyga wymowa, np. bòdôrz(a) itp., wedle Sychty i własnych doświadczeń. Gdy obserwuje się możliwość jednej i drugiej realizacji, tam zostawia się sprawę otwartą zapisem typu wicérz, a, tj. wicerza lub wicérza, podobnie Kadzëmiérz, a, owi; chmiél, u itd.

We wspomnianej grupie czasowników ujawnia się ortograficznie dawne zależności, co wymaga powtarzania (jak było ogólnie u Ramułta) w haśle Słownika tej części wyrazu, a zatem: biedzëc sã, ale biédzã sã; dobierac, ale dobiéróm; grzeszëc, ale grzészã; mieszac, ale miészóm itd. Decydowała przeważająca wymowa, m.in. u Sychty. Owa wymowa ogranicza teoretyczne możliwości tych wymian do konkretnych wyrazów, gdy chodzi o wymiany o : ó, np. mòwic, mówiã; płokac, płóczã; ale już włóczëc, włóczã; wrócëc, wrócã itp. oraz wymiany ë : i czy ë : u, np. lizac, liżã, lizôł, liżë; lubic, lubiã… (Ramułt: lëzac, liżã…; lëbic, lubiã…), a do krëszëc dodano kruszëc itp. Wymiany te najczęściej pozostają, np. bëwac, biwóm, biwôł, bëwôj, przëblëżac, bliżóm itp. Dodać można, iż uogólniono – jak i Ramułt – y w typie cygnąc, a zatem np. cygnã, gdy w typie sëgac, trãbic, pëtac, trzëmac itp. następuje wymiana, a więc np. sygóm, trąbiã, pitóm, trzimóm itp. Ponadto zaznaczyć trzeba, że w cz. II nierzadkie są postaci czasowników z wstawnym ë, np. brzëmiec : brzmiec, sklëniec, wëbërnąc, zapisywane też zagrz(ë)miec, a więc z sygnałem wymiany.

Zmieniono ponadto niemało innych realizacji, np. typ pirszi, smirc na pierszi, smierc, także jednostkowych, np. midzë na miedzë, na tam, wieldżi na wiôldżi, barzo na baro, zëskac na zwëskac itd. W sferze spółgłosek w znacznym zakresie „przywrócono” miękkość ń (Ramułt zwykle ma n), np. òdeńc, strëmiéń, ale wyjątkowo òdżin; miękkie ń przyjęto też w bardziej przyswojonych wyrazach obcych typu buńt, elemeńtôrz, flińta, fùńt, rińta itp. Zachowano skrócone postaci wyrazowe jako hasła i w cytatach, np. piądze, pszéńca, szëbieńca, ale w odmianie pisanej za lepsze uznaje się brzmienia pełne, np. pieniądze, pszénica.

1.3. Formy odmiany notowane są dla rzeczownika, przymiotnika, zaimka, liczebnika i czasownika. Ramułt niewiele podaje wiadomości o odmianie, zresztą przygodnie w uwagach o wymowie, np. o końcówce narzędnika l.p. em realizowanej jako ę (tu: ã) itp. Ramułt przyjmował (za Ceynową) żywotność tzw. liczby podwójnej, zwłaszcza w czasowniku i zaimku osobowym – np. czytamy pod : Ma móma ‘my dwoje mamy’; Zleca na naju ‘zleciała na nas dwoje’, a pod znëkac: „Ma jesma sã tam znëkała (mowa o dwóch pasterzach)”. Tego pochodzenia są końcówki narzędnika: ama (rzeczownik), ima/ ëma (odmiana zaimkowo-przymiotnikowa). Konsekwencją tego było upowszechnienie przezeń w liczbie mnogiej odpowiednio końcówek: ami, –imi/ ëmi. W tym wydaniu zostawiono często zapisane w formie liczby podwójnej przykłady, mające dziś jednak przede wszystkim znaczenie liczby mnogiej.

Informacje fleksyjne podawane są regularnie: przez Ramułta i tutaj. Porządkują one różnorodny stan faktyczny wielu odmian mówionych i tworzą wrażenie jednolitej kaszubszczyzny. Zasadniczo podaje się tylko samą końcówkę, ale sygnalizuje się też związaną z tym zmianę poprzedzającej spółgłoski, np. doka, czi, dopiec, czã itd. (Uwaga: Tzw. łącznik (dywiz) zastępuje niezmienną część wyrazu; notabene, Ramułt powtarzał zwykle cały temat.) Literę i powtarza się przed końcówką jako sygnał odmiany miękkiej, np. babi, , . Niekiedy z powodu wymian głoskowych trzeba podać cały wyraz, np. błąd, błãdu; notabene, Ramułt często stosował opis: bób, 2. przyp. bòbù; głóg, 2 przyp. głogù.

Przy rzeczowniku zawsze przytoczona została końcówka (forma) dopełniacza i informacja o rodzaju gramatycznym, np. adresa, ë, ż. czy bechier, chra, m., pùczel, kla, m. (wraz z sygnałem wymiany w temacie), ewentualnie też informacja o liczbie: akt, u, m., l.mn.: akta. Oto końcówki dopełniacza l.p.:

a) męskich: a, np. anioła, stoga – lub u/ ù, np. rabarberu, rëmòtu, alarmù, bòbù; niekiedy obie obocznie, np. bas, a/ u. Ramułt dla –u używał powszechnie wariantu –ë (od Ceynowy dla pn.-wsch. Kaszub), np. miodë – i była ona częstsza, gdy dziś znane są formy z a, np. tëmrôt, a. W typie kam następuje rozszerzenie: kamienia;

b) nijakich: a jako dominująca, np. abecadła. W niektórych typach rozszerza się temat, np. o cząstkę –en- w typie semiã, semienia, a o (ã)c , rzadziej –ic / ëc w typie celã, celëca/celãca, drzéwi(ã)ca, dzéwczëca/ ãca, krôsni(ã)ca itp. Rzeczowniki na é typu kôzanié, szczescé, wieselé mają końcówkę ô, zbòżô. Notabene, można się tu było spodziewać możliwych form odmiany przymiotnikowej (we wstępie podaje z północy zbòżégò obok zbòżô), tymczasem poza narzędnikiem i miejscownikiem l.p. (np. żëcym) nie ma ich wcale (jak też u Ceynowy), a nadto w miejscowniku nierzadko forma rzeczownikowa, np. w òpùszczeniu, w żëcu itd.;

c) żeńskich (i męskich typu starosta): ë dla twardotematowych typu adresë, miłoscë, też baszë, dëszë, òwcë, gdy i dla typu nënczi, rãczi; natomiast i lub rzadziej e (arch.) dla miękkotematowych, np. w typie bòjazni/ e, jeseni/ e; kùzni/ e, stëdni/ e, zemi/ e; tylko z –i w typie brewerëji, procesëji oraz typu pani. Z cytatów wynika, że w bierniku l.p. rzeczowników typu kanonizacëjô, mszô najczęściej jest końcówka ą, ale np. rolã (rëdac).

Zabiegi normalizacyjne prowadzą ogólnie do uproszczeń odmiany, np. Ramułt (za Ceynową) miał więcej podtypów odmiany, a więc więcej wariantów końcówek, np. Karwiô, dop. Karwié. Pozostawiono jednak formy oboczne, mianowicie część dawniejszych końcówek, ciągle żywych w odmianie mówionej. Ramułt w zasadzie nie podawał końcówek obocznych, ale w cytatach pojawiają się inne końcówki niż podane przy haśle, np. pod bôt, a, ale bôtu (pod rewa); stół, u, ale stoła (pod scerac, zsënąc). Rejestrował nieraz oboczne końcówki w dopełniaczu l.mn., np. kòł(ów), niebios(ów), perfùm(ów), pòrtk(ów); notabene ów stosunkowo rzadka, ale nie tylko dla męskich, np. bùlwów, głëpstwów, miastków. W narzędniku l.p. męskich występuje tu tylko –ã (z pierwotnej –em), np. ksãdzã, natomiast w narzędniku l.mn. wszystkich rodzajów tylko ama (u Ramułta powszechna –ami).

Przymiotników jest u Ramułta dużo, m.in. z powodu rejestrowania przymiotników zdrobniałych (np. caluszi, caluszczi, calëchny) i wielu dzierżawczych, jak: Andrësów, owi, owô, owé, ‘Andrzejów’; Andrëszczin, ëna, ëné, ‘należący do Jędrzejowej’; aniołów, owi, owô, owé, ‘należący do anioła’ itd. Przymiotniki z niezmiennym w odmianie tematem podaje się tylko w mianowniku l.p. rodzaju męskiego, np. akacjowi, aksamitny, gdy te z wymianą samogłoski lub spółgłoski w trzech rodzajach, np. andżelsczi, , czé, ‘angielski’. Z końcówkami przymiotnikowymi nie ma większych kłopotów, ale powiedzieć trzeba o przeprowadzonym tu wyrównywaniu końcówek: w narzędniku l.mn.: ima, np. mòkrima, młodima, stôrima, ale yma dla podkreślenia twardości poprzedzającej spółgłoski, np. gòrącyma, włôsnyma itp.; w miejscowniku: po twardych ëch, np. błãdnëch, cëzëch, głupëch, mòkrëch, złëch, po miękkich ich, np. (mómë) taczich drodżich najich starszich. Dotyczy to całej deklinacji zaimkowo-przymiotnikowej, czyli też zaimków i określonych liczebników, a także imiesłowów, np. tima dzesątima, taczima drëdżima; nëch dzesątëch, taczich drëdżich wëgnónëch.

Hasło czasownika otwierają informacje o formie bezokolicznika (hasło), formie 1. os. l.p. cz.ter. i 3. os. cz. prze., często o 2.os. trybu rozkazującego, zwłaszcza gdy w temacie zachodzą wymiany samogłoskowe czy spółgłoskowe, np. raczëc, rôczã, (czytaj zapis: rôcził), raczë; rãbic, rąbiã, (tj. rąbił), rãbi. Wyjątkowo rejestruje się – na drugim miejscu – 2. os. l.p., np. pod rzec: rzeczesz, czy pod tłëc: tłëczesz. Ramułt tylko czasem zaznaczał oboczne formy odmiany, np. szerzej w typie bãbrotac, tóm (), rzadziej w typie nachòwóm ( wiã) itp., nie zawsze już dla 3. os. l.p. typu cyg()ł, ùck()ł; np. pod klëknął brak możliwego klëkł itd. Dla czasowników z osobliwą odmianą podany jest pełen wykaz form, jak np. bëc, a por. pod żec ‘palić’: żgã, żdżesz (żżesz), żégł, żgła, żdżë (żżë). Ramułt niekiedy sygnalizował oboczne formy słowińskie, np. pod jachac: jôł = jachôł; krac z krëgac. Zmieniono rostã (Ramułt: rostą) na roscã, zachowując w ogóle dawną odmianę tego czasownika.

Ramułt dla ułatwienia znalezienia zmieniającego się znacznie podczas odmiany wyrazu wprowadził hasła odsyłaczowe od 1.os. l.p. czasownika do hasła podstawowego w bezokoliczniku, np. zmielã ob. zemłoc; zejmã ob. zdjic, zdejmã. Zostało to zachowane, a poza tym wprowadzono odsyłacze od niektórych czasowników pochodnych (z przedrostkami), wykazujących większe zróżnicowanie form, do wobec nich podstawowych, gdzie podano więcej informacji o odmianie (np. typ cyc, dic czy typ wléc).

Wspomniano o upowszechnieniu przez Ramułta (za Ceynową) starszej końcówki 1. os. l.p. cz.ter. ajã (ob. 1.2.), gdy tutaj uogólniono w jej miejsce końcówkę –óm, choć stara pojawia się jeszcze na samej północy obok form z końcówką óm, np. witajã obok witóm. Tę dawną końcówkę zachowują czasowniki typu rozmiec, smiec, ùmiec (z pochodnymi), a czasowniki grac, znac (z pochodnymi) obok ajã mają óm. Jak już nadmieniono, zachowano w cytatach występujące przykłady z końcówkami l.podw. –ma, wa, ta, obsługującymi dziś l.mn., dla której właściwe są końcówki (odpowiednio) , , ce, ale te drugie używane są także w tzw. l.mn. grzecznościowej, tj. w zwrotach do jednej osoby starszej, szanowanej, np. Wë jegò skôrzece ‘Wy go ukarzecie’; Wë jegò skarzëce ‘ukarzcie go’ czy Spòcznita so përzinkã! Wë bësce, nënkò, mòglë spòczic.

Ramułt napomknął o braku na południu Kaszub form trybu rozkazującego typu niesë, zrobi, czyli z końcówką i/ ë; tutaj formy z taką końcówką się preferuje. Wzmiankuje on także o ściągniętych formach przeszłych typu da ‘dała’, mia ‘miała’…, które pojawiają się nieraz w cytatach, np. wcyga, pòstanôwia, też np. pòjã ‘pojęła’ itd. Gdy chodzi o czas przeszły, to przeważają północne i właściwe dziś raczej odmianie pisanej formy tzw. złożone, np. Jesz jem nie widzôł…; Czë të jes abë widzôł…; Më jesmë w lese nalezlë…; co jesta wa bajała (obok godnościowych, np. pòprzebëlë jesce). Wyjątkowe są formy typu lëdze, widzelësce…, które poza pojedynczymi przykładami zamieniono na dwuwyrazowe, np. bëlesma na bëlë jesma. Upowszechniono w l.mn. cz.prze. zakończenie elë (za wyłączne alë u Ramułta), np. żôlelë od żalac ‘rozpalać’ (wobec żôlëlë od żalëc ‘rozpalić’). W 3. os. cz.prze. uogólniono typ niósł, szedł, a więc z ł po spółgłosce, mimo iż się owego ł nie wymawia.

Pojawiające się też w hasłach (ale nie samodzielne) i częściej w cytatach imiesłowy na wszë (rzadko) i ącë (częściej), np. dawszë, kùpiwszë; chërlaczącë, straszącë, wãdrëjącë – kontynuują praktykę Ceynowy. Są one obce mówionej kaszubszczyźnie.

1.4. Słowotwórstwo właściwie nie wymagało normalizacji, a więc pozostał np. typ pastwiszcze, choć często już pastwiskò – czy typ rozplãtowac ‘rozplątywać’, choć dziś często rozplãtëwac. W związku z normalizacją pisowni „znikły” rozróżnienia przedrostków od(e)- i ot(e)- oraz s(e)- i z(e)-, gdyż uogólniono od(e)- i z(e)-, poza kilkoma utrwalonymi północnokaszubskimi, np. òtmëkac, òtnoga, obocznych do òdmëkac, òdnoga; pozostały też snimac obok zdjimac, sniesc obok zjesc i wyłącznie sni[ą]c. Spowodowało to kilkanaście razy nałożenie się haseł występujących tylko z tego powodu w różnych miejscach Słownika, np. pod zmiatac też smiatac (sygnalizowane tu pogrubieniem).

Dość systematycznie i często Ramułt zapisywał rzeczowniki zdrobniałe i zgrubiałe (skróty: zdr. i zgr.), np. Kaszëbiąteczkò, rëbiąteczkò czy dziecięce żabinka, rzadziej już zdrobniałe przymiotniki (tu wielopiętrowe typu nagùszëneczczi) i równoległe do nich przysłówki, jeszcze rzadziej takie zaimki, a całkiem brak czasowników zdrobniałych (por. tylko dziecięce żużac, gdy znane np. żużkac); notabene nie ma ich też w pismach Ceynowy i Derdowskiego. Przysłówki typu dalek, równak, tj. bez końcowego o, nie są zbyt liczne, a wśród tworzonych sufiksem n niewiele jest z częstym dziś w odmianie literackiej przyrostkiem no typu bòlestno, gniéwno, serdeczno (nie licząc równych pol. brudno itp.); zdecydowaną przewagę ma zakończenie nie: cëdownie, czestnie itd.; por. tu też powszechne tu łôtwie.

Formy stopniowania podawane są tylko dla niektórych przymiotników i przysłówków, np. barzo: barżi; drodżi: drogszi; dobrze: lepi; złi: gòrzi. Przytoczone występują w obrębie podstawowego hasła, inne zaś tworzą osobne hasła, np. miészi, nôgòrszi itd.

1.5. Słownictwo (z frazeologią) Ramułta zachowano w całości. Zauważyć trzeba, że w Słowniku jest wiele wyrazów właściwych ówczesnej inteligencji pomorskiej i w tym względzie to zbiór autentyczny, zawierający poza wyrazami osobliwie kaszubskimi nieco germanizmów i wiele polonizmów, jako całość rejestrujący dość nietypowy dla mieszkańca wsi obraz świata. Założony charakter praktyczny niniejszej edycji każe przy konkretnych wyborach ograniczyć:

a) część oczywistych polonizmów (nawet tylko fonetycznych, które czasem Ramułt wskazywał, np. brew wobec brëwiô). Postępując za nierzadką jego praktyką (por. dróbka, kąsk i përzna czy cytaty typu Òna sã rozmieje (znô) ë na mùlarstwie), wprowadzono nieco odsyłaczy do wyrazów mających jakby pierwszeństwo użycia, a w cytatach dokonano kilku regularniejszych zmian, np. nieco na cos, pòszedł, pòszlë, pòszła na szedł, szlë, szła, albo dodano w nawiasie [ ] jako oboczne: dla kòscgnôt, dla òbiôdpôłnié, dla spòsóbôrt, mòdło, a nieraz do kòlor dodano farwa itp.

b) niektóre zbędne germanizmy, np. alt!, aùsknecht itp., m.in. nazwy miesięcy (por. np. januar); wiele z nich dawno wyszło z użycia. Niektóre opatrzono tu wtrąceniami w cytaty (np. abszët i wëmówienié) czy odsyłaczami (np. już Ramułt: agùst i serpiéń), sugerując w ten sposób przynajmniej ich ograniczenie. Pozostają zapożyczenia zadomowione, mające nawet rodzime synonimy, np. (h)alac i przëniesc. Germanizmy niewystępujące w źródłach pisanych chyba sam Ramułt ograniczał, nie ma ich bowiem zbyt dużo, jeśli się pamięta o powstaniu Słownika w okresie zaborów. Zapisane są na ogół przyswojone fonetycznie i morfologicznie, np. szpôs ‘żart’ i słow. sztënik ‘zegarek’. Odnoszą się zwykle do ważnych sfer życia, np. rybołówstwa sztënka ‘jakaś mała rybka’.

c) stosowanie wyrazów kaszubskich wyszłych z użycia, intuicyjnie niejako „wyczuwanych”, ale można tu było je zaznaczyć. Znalazłyby się wśród nich wyrazy ongiś wyłącznie słowińskie, których poza wyjątkami Ramułt nie sygnalizuje (np. skrót słow., ale poza tym opisowo, np. „w prowincji pomorskiej). Jednak byłoby pożądane, aby przynajmniej niektóre z nich „odżyły”, np. w zabiegu stylizacji tzw. archaizującej czy dialektyzującej (np. na mowę dawnych Słowińców). Ramułt czasem informował, że jakiś desygnat dawno wyszedł z użycia, gdy „do dziś dnia” używa się odpowiednich wyrazów, np. półdëtk, półósmôk; uwagi te odnosiły się oczywiście do końca XIX w.

d) występowanie wariantów brzmieniowych czy słowotwórczych, tych drugich zbytecznych tym bardziej, że Ramułt „tworzył” je nawet dla wyrazów przejętych z innych źródeł, np. obok bòrsdëk także bòrstuk, bòrszdëk, bòrsztuk, gdy tylko borszduk (Hilf).

Niektóre wyrazy utrwalone w Słowniku nie stanowią haseł, np. astë ‘kiedy’, banhof‘stacja’, briza ‘wietrzyk’, bùdowla, camer ‘kloc’, czorcha ‘powłóczący nogami’, haf ‘port’, elemeńtôrz, kòscerzëc sã ‘krzewić się’, menażërëjô ‘zoo’, mieszkeńc, pòmòdżer ‘pomocnik’, welowac ‘wybierać’; wprowadzono je do Słownika w nawiasie [ ]. Innych tak nie włączono, np.: fùńdameńt ob. odnawiac, kònwikt ob. ùmieszczac, landrôt ob. ògłosëc, noblëwi ob. òkazac sã; rekrut ob. sknéblowac, taszemka ob. òdwijac; tutka ‘tutaj’ ob. zarabiac, zawlakac, stón ‘stan społeczny’ ob. ùprzëwilejowac, wëprorokòwac ob. ùpôdk, winowajca ob. òdpùscëc. Ramułt często rozbudowywał rodziny wyrazowe, np. od rëba, „gubiąc” czasem najprostsze, np. rëbôk ob. nawizc, niebezpieczny, pòdkôrbiac, wczidnąc; także miłi ob. drëch, miluszi. Niektóre wymienił tylko w odsyłaczach, np. „Także ramcowac” ob. rëmcowac.

Czasem na podstawie źródła pisanego Ramułt przyjął błędną postać podstawową wyrazu, np. bazun zam. bazuna; bówk zam. bówka, bruzgol zam. bruzgòla, także hołeczny (jak Hilf za Prejsem) zam. hoteczny (od hot) jak ma Mrongowiusz; trëpnąc [?] wobec trępnąc [Łęg], trzebac. Z tego też powodu nieraz źle wyraz objaśnił, np. kukla ‘lalka’ zamiast ‘kukiełka chleba’. Z autentycznych nazwisk (w porzekadłach Ceynowy): Jéka, Kòwnôtka – stworzył nazwy jakichś postaci mitycznych!

Frazeologia. Jak kilkadziesiąt razy w oryginale, tak tu konsekwentnie po przysłowiu dodano kwalifikator: [Przysł.], wielką literą w odróżnieniu od przysł., tj. przysłówek. Uzupełniono i rozszerzono informacje Ramułta o przejęciu przysłowia od Ceynowy; rzadziej one od Derdowskiego. Kwalifikator ten obejmuje niekiedy sentencje, np. Mòrza nie wëmierzisz. Kilkanaście razy posłużono się tu kwalifikatorem [Powiedz.], np. Wiérzchã wòda, spòdã fùsë. Frazeologizmy, w tym liczne porównania przysłowiowe, zaznaczono znakiem: ● np. òn je mądri jak żëdowsczi rabin pod rabin. Są to ich konkretne użycia tekstowe, dla których nie tworzy się tutaj ich wyjściowych postaci słownikowych.

2. Zmiany redakcyjne. Ogólnie Słownik zachował swój pierwotny kształt. Pozostawiono historyczny tytuł i widok ogólny strony tytułowej, a całkiem bez zmian (poza samym zmniejszeniem formatu) zostają przedmowy Ramułta i jego wstęp, a także teksty kaszubskie w Dodatku, wszystko reprodukowane skanerem, a zatem także z zachowaniem pierwotnej pisowni, a nawet paginacji. Stąd też podwójne stronicowanie tych części: najpierw dla obecnego ciągu, po ukośniku dla oryginalnego Ramułta; w nim jednak przedmowy i wstęp poprzedzają sam zbiór wyrazów.

Zmieniono jednolitą pisownię Ramułta na pisownię z 1996 r. (zob. p. 1.1.). Dotyczy to nie tylko wyrazów-haseł (pogrubionych), ale także wszystkich cytatów (kursywą). Nowa pisownia haseł zasadniczo zmieniła alfabetyczny układ wyrazów, np. u Ramułta pod wo-, wu- tutaj pod ò- i ù- itd., a w wyniku normalizacji „zlały się” przedrostki òt-, òte-, s- (np. sbòżé), se- z od-, òde-, z-, ze- itp. (zob. 1.3.). Dochodzi do tego zmiana w zapisie ch (Ramułt: x) i kolejności liter ł l na l ł. Zmiany w układzie alfabetycznym pogłębiły się w wyniku połączenia w jeden ciąg wyrazów obu części Słownika (w cz. I ok. 14 tys., w II ok. 5 tys.). Niektóre wyrazy-hasła po zmianie pisowni i połączeniu „nałożyły się”; ubyło też z tego powodu nieco haseł odsyłaczowych, np. òde ob. òt i prawie wszystkie wyrazy zaczynające się przedrostkiem òt-. Połączyły się też liczne osobne hasła typu scëgac i zcëgac, stądczi i ztądczi, przytaczane pod hasłem pisanym scëgac, stądczi itp.

Cytaty ilustrujące znaczenia wyrazów ułożono według kolejnych znaczeń, gdy u Ramułta występowały one łącznie po nich. Nieraz w nie nieco ingerowano, dodając w nawiasie [ ] zalecany ekwiwalent wyrazowy, np. zabrôł [wzął] ob. rabùszni (zob. 1.5.). Notabene, niekiedy Ramułt opis znaczenia rozdzielał średnikiem, sugerując niejednoznaczność definicji, np. pòkòpczi ‘wybieranie reszty kartofli, pozostałych po pierwszym kopaniu; czas kopania kartofli’; sëszmiéń ‘płat, płatek; wiecheć’.

Po scaleniu obu części sens straciły odesłania (w cz. II) do haseł cz. I, a zatem zostały pominięte. Zaznacza się (dla badaczy) wyrazy pochodzące z cz. II, mianowicie rzymską dwójką w nawiasie: (II), umieszczaną zwykle na końcu hasła, ale gdy to uzupełnia hasło obecne w cz. I, wtedy na końcu hasła z cz. I, a zatem przed tekstem dopisanym z cz. II. Jeśli w cz. II występuje tylko dodatkowe znaczenia wyrazu obecnego już w cz. I, numerowane wprost jako 2. czy 3., np. cało, dac, wówczas do znaczeń w cz. I dopisano numer 1., już bez zaznaczania nawiasem [ ], sygnalizującym każdy dopisek Redakcji. Wprowadzono też odsyłacze od wyrazów cz. I, których charakterystykę uzupełniają informacje w cz. II, np. od anëż: [Ob. anys].

Niektórych haseł wykazywanych w odsyłaczach w Słowniku brak, co tu zaznaczono. W nawiasach [ ] dodano nowe hasła odsyłaczowe, np. [ramcowac ob. rëmcowac], zwykle od postaci wariantowej do bardziej standardowej. Wstawiono kilkanaście takich odsyłaczowych haseł „standardowych” dla obecnych w Słowniku niestandardowych, np. kłopòt ob. chłopòt (por. Ramułtowe: chmòter ob. kmòter). Niekiedy też z tego powodu odsyłacze otrzymały przeciwny kierunek, np. Darżlëbio ob. Darżlëbié, drést ob. drist.

Pozostawiono jako osobne hasła typu abë sp. i abë part., wprowadzając dla nich oznaczenia porządkowe, np. anielsczi1 ‘anielski’ i anielsczi2 ‘angielski, bal1 ‘zabawa’ i bal2 ‘gruby pień’, statk1 ‘statek’ i statk2 ‘powaga’; rzadsze są tak oznaczone czasowniki, np. pòchwacëc. (Zaktualizowano nieco kwalifikację Ramułta do części mowy typu bliskò, przysł. i bliskò, przyim.). Wielka litera dostatecznie różni wyraz pospolity od nazwy, np. agùst wobec Agùst, a więc tu bez numeracji. W zakresie zapisywania wyrazów typu grzechòt 1., 2., gdy kiedy indziej znaczenia takie osobno, np. jamrot, szczekòt (nie zawsze związane to z odmienną końcówką dopełniacza, np. parch), niekonsekwentny był Ramułt, np. tobacznik, 1. ‘kij do tarcia…’: tobacznik, czëlë mielôk, 2. ‘człowiek zażywający tabakę’. Tak to pozostawiono, gdyż nie ma to większego wpływu na korzystanie ze Słownika.

Gdy chodzi o nazwy miejscowe, to w objaśnieniach otrzymały one postać zgodną z brzmieniem kaszubskim i dziś urzędowym, np. Karlików albo Karlikowo, tylko: Karlikowo. Zaktualizowano również w niezbędnym zakresie lokalizację geograficzną, likwidując wyraziste znamiona epoki zaborów, np. Lawenburg, lawenburski, zostawiając oczywiście niem. Lauenburg czy określenie „prowincja pomorska”.

Uzupełniono wykaz skrótów, korzystając też z wykazu sporządzonego w cz. II. Nieco je zmieniono (zwykle skrócono) i ujednolicono, pamiętając o tym, że powinny być zrozumiałe dla czytelnika wstępu, gdzie jednak występują rzadko; częściej tylko: łac., niem., pol. czy z zakresu łacińskiej terminologii gramatycznej, które jako zrozumiałe nie były przez Ramułta nawet objaśniane. Skróty wprowadzone dopiero tutaj ujęto w [ ], np. Be.

Poprawiono dostrzeżone błędy: rzadkie w cz. I (np. hasło bćlnota na: bëlnota), częstsze nieco w cz. II, np. samego Ramułta: heltka, nie: héltka pod gòwnice; tëfel ‘kartofel’, nie: tefel ‘kort’; żôczert, rta, nie: kra. A oto lista (dla badaczy) ważniejszych błędów wydawcy cz. II: alają, nie: aleją pod alac; aléwało, nie: alawało pod alewac; arcëzłodzéj, ti stónie [‘stajni’], nie: arcizłodzij, te słôńe pod arcëzłodzij; białogrodzki, nie: białogardzki pod bjôłogardzczi; wiele, nie: wiela pod brzadowiczé; przësôdô, nie: przërôdô pod brzechac; brzëmiec, nie: brzemiec; czerla, ë, nie: czerla, e; czé, nie: cze ob. czej; piéck, nie: pieck pod czadzëc; niszrëch, nie: nisztrëch; lësëc ‘ścianki przenośne…’, nie: lëwëc pod dognac; dłoniô, é, nie: dłoniô, e; Wierzchnô, nie: Wierchno; drawą, nie: drawę; fôrsterëjô, nie: fôrstérëjô; ù (Ramułt wu), nie: we; kòzub, -ëba, nie: -oba; kùrzélc, nie: kùrzele; naseszac, susëjã, nie: susujã; brzadë (Ramułt: břade), nie: brzada pod nasëszëc; netale!, nie: netala!; wika czerzwionô, nie: wiko czerzwiono pod peluszka; urny, nie: rowy pod pòwëòrac; wabic, nie wòbic pod rôczk; skarpik, a, nie: skarpik, s; skrzeble, nie: skrzebla pod skrzebel; kasônka, nie: kaszonka pod stanik; Rédë, nie: Radë pod szasë, òdczedë, nie: òdczesë. Liczne są też w tej części uchybienia w układzie alfabetycznym.

Wydanie w Gdańsku połączonych części Słownika Ramułta planowane było od dawna, mianowicie od momentu odnalezienia przez H. Horodyską rękopisu cz. II, ale wtedy miało to być wydanie wierne i krytyczne, nie zaś praktyczne. Ukazuje się ono jako takie właśnie teraz: w 110. rocz. wyd. części pierwszej Słownika, w 10. rocznicę wyd. części II i w 90. rocznicę śmierci autora, S. Ramułta (1913). Cokolwiek bowiem o tym Słowniku się sądzi i jakie wobec niego formułować można zastrzeżenia, nie ulega wątpliwości, iż jest to ważny dokument historyczny. Polska dialektologia i slawistyka wyraźnie odczuły jego opublikowanie w 1893 r. Zaważył on też na postawie elit kaszubskich i wpłynął częściowo na ewolucję kaszubszczyzny literackiej, np. przyjęcie typu historëjô, nieobecnego w mówionej kaszubszczyźnie, czy pisowni rz dla rs typu lékarztwò (zrzeszeńcy).

Wprowadzone tutaj zmiany mimo wszystko nie są – poza ortografią –zbyt duże, jednak edycja ta nie nadaje się do badań stanu kaszubszczyzny w czasach Ramułta i według przezeń notowanego materiału; tego szukać trzeba w wydaniach oryginalnych jego Słownika i w powtórzeniach zeń np. w Lorentza Pomoranisches Wörterbuch. Może natomiast niniejsze wydanie stanowić materiał do badania zmian w kaszubszczyźnie na przestrzeni stulecia, szczególnie zmian w kaszubszczyźnie literackiej. Naukowcy mogą skorzystać tutaj z niektórych informacji, np. z jakich źródeł pisanych korzystał Ramułt, tworząc cz. II (odpowiednie informacje dla wyrazów cz. I zawiera wymienione dzieło Lorentza-Hinzego). Na tym tle lepiej widać wkład samego Ramułta. Wskazywanie źródeł pisanych – zresztą pomysłu Ramułta – ma wzmocnić wiarygodność Słownika Ramułta jako użytecznego słownika i pokazać, że nie jest to tylko kaszubszczyzna ludowa. Poprawiono tutaj ponadto ewidentne błędy Ramułta czy wydawców cz. II (zob. na końcu p. 2.).

Panu Pawłowi Szczypcie bardzo dziękuję za podjęcie się przepisania haseł Słownika w ciągu literowym od A do P (włącznie) i za współpracę przy powstawaniu tej edycji.

Wydanie to stało się możliwe m.in. dzięki środkom MENiS w ramach grantu na 2. edycję Studium Podyplomowego Kwalifikacyjnego Pedagogiczno-Metodycznego Nauczania Języka Kaszubskiego, UG (2002-2004). Niech będzie też dobrą prognozą, że dokonuje się ono przy okazji kształcenia nauczycieli języka kaszubskiego. Znaczące jest także to, że przyczynia się do tego Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie, jak również wielce zasłużona dla Kaszub i kaszubszczyzny Oficyna Czec.

Jerzy Treder

Wejherowo, 3 listopada 2003 r.

WYKAZ SKRÓCEŃ

* – forma przypuszczalna albo przestarzała
[● – sygnalizuje stałe połączenie wyrazowe, frazeologizm]
[(II) – wskazuje na cz. II Słownika S. Ramułta, wydaną w 1993 r. przez H. Horodyską]
[/ – znak wskazujący na oboczność występowania]
ang. – angielski
[Be – A. Berka (L. Biskupski), Słownik kaszubski porównawczy, „Prace Filol.” III, 1881-1891, s. 357-442, 585-690; wyd. książkowe, Warszawa 1891]
[br. – brak]
Ceyn – F. Ceynowa
Ceyn Dor. – F. Ceynowa, Dorade Lekarzkje v rożnech chórobach vevnętrznech, zevnętrznech e półogóvech s dodanjm srodkov ledovech, zabóbónov e guseł tak dovnjeśech jak e teraznjeśech, napjseł… Świecie [1862].
Ceyn Med. Puc. – F. Ceynowa, De terrae Pucensis incolarum superstitione in re medica. Dissertatio inauguralis… Berlin [1851]; por. „Gryf III, 1911, nr 7-9, s. 187-208 – i po pol.: O zabobonach mieszkańców ziemi puckiej, „Gryf” III, 1911, nr 10-11, s. 230-235.
Ceyn. Erb – F. Ceynowa, bajki kaszubskie, w: K.J. Erben, Sto prostonárodních pohádek a pověsti slovanských v nařečích původních, Praha 1865.
[CeynSb – F. Ceynowa, Сборникъ оснoвных словъ кашубскаго нарěчія, Матеріалы для сравнительнаго и объяснительнаго словаря и граматики, Изданіе II-го Отдěленія Императорской Академіи наук, V, Petersburg, 1861, s. 257-272]
Ceyn Skôrb – F. Ceynowa, Skôrb Kaszébskò-słovjnskjè mòvé, Svjecè 1866-1868; przedruk (reprint): Wejherowo 1985.
Ceyn Šmuk – Ks. Šmuk (F. Ceynowa), Rozmóva Pòlocha s Kaszebą, Gdańsk 1850.
cz.ter. – czas teraźniejszy
cz.prze. – czas przeszły
czes. – czeski
częstotl. – częstotliwe (wielokrotne)
Derd – H. Derdowski
Derd Czorl. – H. Derdowski, O panu Czorlińscim co do Pucka po sece jachoł, Chełmno 1880.
Derd Nórc – H. Derdowski, Nórcyk kaszubści abo Koruszk i Jedna Maca Jędrnyj Prowde. Pozbieroł Mejster od Piesni „O panu Czorlińścim co do Pucka po sece jachoł”. Drekowoł Jarosz Derdowści we Winonie w Nórtowyj Ameryce 1897; wyd. w aktualnej pisowni: Gdańsk 2001.
dniem. (dol. niem.) – dolnoniemiecki
dol.sas. – dolnosaski
dual. – dualis, dualny
duń. – duński
fr. – francuski
Fr. – H. Frischbier, Preussisches Wörterbuch. Ost- und west- preussische Provinzialismen in alphabetischer Folge, I-II, Berlin 1882-1883.
głuż. – górnołużycki
gniem. (gór. niem.) – górnoniemiecki
Goł Obr – H. Gołębiowski, Obrazki rybackie z półwyspu Helu, Pelplin 1888; nowe wyd. Gdańsk 1975.
grzeczn. – grzecznościowe
Hilf – A.F. Hilferding, Остатки Славянъ на южном берегу Балтійскаго моря, Petersburg 1862; por.: A. Hilferding, Resztki Słowian na południowym wybrzeżu Morza Bałtyckiego, tłum. N. Perczyńska, oprac. J. Treder, posłowie H. Popowka-Taborska i J. Treder, Gdańsk 1989.
hol. – holenderski
im.wł. – imię własne
iron. – ironicznie
Lin. – K. Linneusz
Linde – S. B. Linde, Słownik języka polskiego, I-VI, Warszawa 1807-1814, wyd. 2., Lwów 1854-1860.
L. Mal Beitr. – Beiträge zur slawischen Dialectologie von Lucjan Malinowski (Über die oppelnsche Mundart in Oberschlesien, Leipzig 1873).
l.mn. – liczba mnoga
l.p. – liczba pojedyncza
l.podw. – liczba podwójna (zob.: dual.)
lit. – litewski
lud.-pol. – ludowo-polski
łac. – łaciński
[Łęg – Dr Nadmorski (J. Łęgowski), Kaszuby i Kociewie. Język, zwyczaje, przesądy, podania, zagadki i pieśni ludowe…, Poznań 1892]
łot. – łotewskie
łuż. – łużyckie
m. – męski
m.rus. – małoruskie
n. – nijaki
Nb. – notabene
niem. – niemiecki
nieodm. – nieodmienny
ob. – obacz, zobacz
par. – parafia, parafialny
part. – partykuła
pieszcz. – pieszczotliwie
pd.-kasz. – południowokaszubski
pd.-pomorski – południowopomorski
pn.-kasz. – północnokaszubski
pn.-pom. – północnopomorski
Pobł – Ks. G. Pobłocki, Słownik kaszubski z dodatkiem idyotyzmów chełmińskich i kociewskich, Chełmno 1887.
pogardl. – pogardliwie
pol. – polski
połab. – połabski
pom. – pomorskie
pom.-niem. – pomorsko-niemieckie
[powiedz. – powiedzenie]
pr.-niem. – prusko-niemiecki; ob. Fr.
przech. – przechodni
przyim. – przyimek
przym. – przymiotnik
przyp. – przypadek
przysł. – przysłówek
Przysł. – przysłowie
pyt. – pytajnik
ros. – rosyjski
rośl. – roślina, roślinny
rus. – ruski
sł. – słowo [czasownik]
słow. – słowiński
sp. – spójnik
sp.rozk. – sposób, tryb rozkazujący
st. – stopień
st.najw. – stopień najwyższy
st.wyż. – stopień wyższy
stbułg. – starobułgarski (staro-cerkiewno-słowiański)
stp. – staropolski
stsł., stsłow. – starosłowieński; ob. stbułg.
szw. – szwedzki
śr.-dniem. – średnio-dolnoniemiecki
śr.-łac. –średniołacińskie
uł. – ułomne
wykrz. – wykrzyknik
[wym. – wymowa]
zbior. – zbiorowe, zbiorowo
zdr. – zdrobnienie
zgr. – zgrubienie
ż. – żeński
żart. – żartobliwy

SŁOWNIK

Porządek liter w kaszubskim alfabecie:

a, ą, ã, b, c, ch, cz, d, dz, dż, e, é, ë, f, g, h, i, j. k, l, ł, m, n, n, ò (o), ó, ô,
p, r, rz, s, sz, t, ù (u), w, z, ż

A

a, sp., ‘a’: Nie widzôł a gôdô ‘nie widział a gada’. Baba sã zagôda a swinia w krëpë ‘baba się zagadała a świnia w kaszę’. [Przysł.] A nie pùdã! ‘A nie pójdę!’ A czej ma do Gduńska wchòdzëła, bëła ju noc ‘a gdyśmy wchodzili do Gdańska, była już noc’.
a! wykrz., ‘a! eh! ach!’: A, dosc mie ju tegò! A pùdzesz! ‘A pójdziesz!’
abecadło, -a, n., ‘abecadło’: Nasz chłopczôk jesz z abecadłã nie je fertich [ùprawiony] ‘nasz chłopiec jeszcze z abecadłem nie jest gotów’.
abecadłowi, przym., ‘abecadłowy’: Elemeńtôrz, czëlë ksążka abecadłowô.

abë1, sp., ‘aby, ażeby, by’: Mówił ji, abë za nim wiãcy nie chòdzëła ‘mówił jej, aby za nim więcej nie chodziła’. Trzeba prosëc ksãdza, abë pòkropił ùmarłégò. Częściej używane są takie zwroty, jak np.: mówił ji, òna ni mô za nim wiãcy chòdzëc, dosłownie: ‘mówił jej, ona nie ma za nim więcej chodzić’.
abë2, przysł., ‘choć, chociaż, przynajmniej’: Dôj mie abë kąsk chleba ‘daj mi bodaj kawałeczek chleba’.
abò, sp., ‘albo’: Dżadë sã mòdlą abò chòdzą pò szprachach [pò prosbie] ‘dziady się modlą albo chodzą po żebrach’. Pùdã dodóm abò do kòscoła ‘pójdę do domu albo do kościoła’.
abò – abò, sp., ‘albo – albo’: Abò biôło, abò czôrno, ale rzeczë ju rôz: jak ‘albo biało, albo czarno, ale rzeknij już raz: jak’. [Przysł.] ●abò tak, abò sak ‘albo tak, albo siak’.
Abramów ob. Jabramów.
Abróm, -a, m., ‘Abraham’. Ob. Jabróm, [Ôbróm].
Abrómk, -a, m., zdr. od Abróm, ‘Abramko’. Ob. Jabrómk.
abszët, -u, m. ‘abszyt, odprawa’, niem. Abschied: dostôł abszët [wëmówienié]. (II)
ach! wykrz., ‘ach!’: Ach, jak miã pchô w bòkù! ‘Ach, jak mnie kłuje w boku!’ Ach, jaczé to pëszné rzeczë! ‘ach, jakie to wspaniałe rzeczy!’
achtel, -tla, m., ‘miara na płyny, ósma część beczki’, niem. Achtel. Ob. anczer. (II)
achtelk, -a, m., zdr. od achtel, ‘ósma część beczki’. Ob. anczerk. (II)
achtlowi, przym., ‘dotyczący achtla’: achtlowi statk. (II)
acz, zaim., ‘a co?’: Acz to? ‘a co to?’.
Adamów ob. Jadamów.
adjé! wykrz. ‘a dieu, z Bogiem, do widzenia’.
administracëjô, -i, ż., ‘administracja’: Ù nas je lëchô administracëjô. Administracëjô kòscelnô.
administracyjny, przym., ‘administracyjny’: Wëdatczi administracyjné naszi wsë są baro môłé. Kòszta administracyjné.
administrator, -a, m., ‘administrator’: Òn je lëchim administratorã. Swiãti Pioter je nieba administratorã.
administratorka, -czi, ż., ‘administratorka’: ksążô administratorka ‘księża administratorka’.
administratorsczi, -kô, czé, przym., ‘administratorski’: Sétmë dwadzesce lat wëbéł na nym administratorsczim ùrzãdze ‘dwadzieścia siedem lat przebył na owym administratorskim urzędzie’.
administrowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘administrować’: Administrowôł pò swòjémù. Òni lëchò administrëją.
admiralsczi, -kô, -czé, przym., ‘admiralski’: Wdzôł na sã mùndur admiralsczi ‘wdział na siebie mundur admiralski’. Szpôda admiralskô ‘szpada admiralska’.
admirôł, -ała, m., ‘admirał’.
Adóm ob. Jadóm.
adresa, -ë, ż., ‘adres’: Na karce bëła wëpisónô takô adresa ‘na liście wypisany był taki adres’.
adresowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘adresować’. (II)
[adweńt ob. agweńt, jadweńt]
adwòkacczi, -kô, -czé, przym., ‘adwokacki’: Twòja mòwa je dëcht adwòkackô ‘twoja mowa jest czysto adwokacka’. ●fifë adwòkacczé ‘kruczki adwokackie’.
adwòkactwò, -a, n. ‘adwokactwo, adwokatowanie’: Jemù to adwòkactwò ‘orędownictwo, wstawianie się, protegowanie’ nie pòpłôcô.
adwòkatowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘być komu adwokatem, obrońcą’: Òni mù przë tim barzylkò adwòkatowelë ‘oni mu w tej sprawie byli bardzo pomocni radą’. Tak ji adwòkatowôł, jaż wszëtkò zbëła ‘tak jej adwokatował, aż wszystko straciła’.
adwòkôt, -a, m., adwokat’: Chtëż bë sã téż chcôł z adwòkôtama spierac! ‘Któż by się też chciał z adwokatami kłócić!’
afecht, -u, m., ‘afekt’: z wiôldżim afechtã; òd wrodżégò afechtu. (II)
agùst, -a, m., ‘sierpień’, niem. August, łac. augustus. Akcent spoczywa na ostatniej zgłosce, podczas gdy w wyrazie Agùst ‘imię własne’ na przedostatniej. Ob. serpiéń. (II)
Agùst, -a, m. im. wł., ‘August’.
Agùstina, -ë, ż. im. wł., ‘Augusta’.
Agùstinka, -czi, ż., zdr. od Agùstina.
Agùstk, -a, m., zdr. od Agùst, ‘Gustek, Gucio’.
Agùstków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Guciowy’: Agùstkòwé zabôwczi.
agùstowi, przym. ‘sierpniowy’. (II)
Agùstów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Augustowy’: Agùstów knôp. Agùstowé kònie. Agùstowô (żona).
agweńt, -u, m., ‘adwent’. Ob. jadweńt. (II)
agweńtowi, przym., ‘adwentowy’: agweńtowé piesnie. Ob. jadweńtowi. (II)
aj! wykrz., ‘aj! ach!’: Aj, to dzérsczi knôp! Aj, to bëlnô białka! ‘Aj, to dzielny chłopiec! Ach, to urodziwa kobieta!’
akacëjowi, przym., ‘akacjowy’: lëst akacëjowi ‘liść akacjowy’.
akacëjô, -i, ż., ‘akacja’.
akademijô, -i, ż., ‘akademia’.
akcëza, -ë, ż., ‘akcyza, cło’.
aksamit, -u, m., ‘aksamit’: Czej nasz òjc jidze do kòscoła, to òn wiedno przëòblecze na sã liwk z aksamitu ‘gdy nasz ojciec idzie do kościoła, wdziewa na siebie zawsze kamizelkę aksamitną’.
aksamitny, przym., ‘aksamitny’: wãps aksamitny ‘kaftan aksamitny’.
akt, -u, m., l.mn., akta, 1. ‘akt, uczynek’: Szlë do miasta ë tam akt spiselë. Akt skrëchë ‘akt skruchy’. 2. ‘akt, pismo urzędowe’: akta ùrzãdowé.
akùrôt, przysł., ‘akurat’: Wiedzôł dëcht akùrôt, czedë bë òn miôł ùmrzéc. (II)
ala! wykrz., ‘hej! no!’ Ala knôpi! ‘Hej, chłopcy!’ Ala Bògù! ‘Dla Boga! przebóg!’ Ala złémù! ‘Do licha!’ Ala psë! ‘A do kata!’
alac, -óm, -ôł, sł., ‘przynieść, wziąć, dostać’, niem. holen: Alôł jima pierzników. Z aptéczi so co na to alają ‘z apteki sobie co na to przyniosą’. Ob. halac. (II)
alarm, -ù, m., ‘alarm, hałas, gwałt’: bic na alarm; zwònic na alarm. Docz robita taczi alarm? ‘Czego taki gwałt czynicie?’
alarmòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘alarmować’: Alarmòwelë nas kòżdi nocë.
alaże! wykrz. ‘a hej! a hejże! no!’: Alaże, chłopi, ala babë! Alaże, jesta wa mądri! (II): Wykrzyknika tego używa się także na wyrażenie podziwu w znaczeniu: ‘nie może być!’, bodaj cię!’
ale, sp., ‘ale’: Letkò to rzec, ale cãżkò zrobic. [Przysł. Ceyn] Stôri, ale jesz mòcny.
Aleksander, -dra, m. im. wł., ‘Aleksander’.
Aleksandrów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Aleksandrowy’.
alewac, aléwóm, -ôł, sł., ‘przynosić, brać, dostawać, ściągać’: A tej tëch przëjaceli do se aléwało ‘ściągało’. (II)
alsczeta, -ë, ż., ‘naszyjnik’, niem. Halskette. (II)
alt! wykrz. ‘stój!’, niem. halt!: Alt! – zawòłôł na miã wachtôrz! ‘stój! – zawołał na mnie strażnik’.
alżdëk, -a, m., ‘chustka na szyję’, niem. Halstuch, dniem. Halsdök. (II)
amen, wyraz nieodm., 1. ‘amen’, 2. ‘koniec, dosyć’: ●jesz nié amen ‘jeszcze nie koniec’. Rzeczë jesz jedno słowò, a mdze ju amen ‘rzeknij jeszcze jedno słowo, a będzie już dosyć’. [Ob. halsztëk]
Amerëka, -czi, ż., ‘Ameryka’: Nórtowô Amerëka ‘Ameryka Północna’; Westrzédnô Amerëka ‘Ameryka Środkowa’; Pôłniowô Amerëka ‘Ameryka Południowa’. (II)
amerëkańsczi, -kô, -czé, przym., ‘amerykański’: Ù tëch amerëkańsczich Kaszëbów są ju dëcht jinszé òbëczaje ‘u tych amerykańskich Kaszubów są już zgoła inne obyczaje’. (II)
Amerëkón, -a, m., ‘Amerykanin’: Amerëkani ‘Amerikanie’. (II)
Amerëkónka, -czi, ż., ‘Amerykanka’. (II)
ananas, -a, m., ‘ananas’: ●miodny jak ananas ‘słodki jak ananas’.
ananasowi, przym., ‘anansowy’: ananasowô gòrzôłka.
anczer, -kra, m., ‘miara na płyny, ósma część beczki’, niem. Anker: Anczer abò achtel. (II)
anczerk, -a, m., zdr. od anczer, ‘beczułka, wiadro’. (II)
Anczin, -ëna, -ëné, przym., ‘należące do Hanki’: Anczin syn; Anczëné niwë; Anczëna nënka.
Andrës, -a, m., ‘Andrzej’.
Andrësk, -a, m., zdr. od Andrës, ‘Jędruś’. (II)
andrëska, -czi, ż., ‘rodzaj gruszki, której owoc dojrzewa około św. Andrzeja z końcem listopada’.
Andrëska, -czi, ż., ‘Andrzejowa, żona Andrzeja’.
Andrësków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Jędrusiów’. (II)
Andrësów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Andrzejów’: Andrësowô (żona).
Andrëszczin, -ëna, -ëné, przym., ‘należący do Jędrzejowej’. (II)
Andrzejów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Jędrzejów’: Andrzejowô ‘Jędrzejowa’. Ob. Jãdrzéj.
Andrzéj, -eja, m. im.wł., ‘Andrzej’. Ob. Jãdrzéj.
Andżelka, -czi, ż., ‘Angielka’.
andżelsczi, -kô, -czé, przym., ‘angielski’.
Aneczka, -czi, ż., zdr. od Anka, ‘Andzia’.
anëż, -u, m., ‘anyż’. [Ob. anys]
anëżowi, przym., ‘anyżowy’: proszk anëżowi; gòrzôłka anëżowô.
Anglëjô, -i, ż., ‘Anglia’. [Ob. Anielskô]
Anglëk, -a, m., ‘Anglik’. [Ob. Anielczëk]
ani, sp., ‘ani’: Ni móm ani dëtka.
ani – ani, sp., ‘ani – ani’: Ani szelążka, ani chleba kąska. [Przysł. Ceyn]
Anielczëk, -a, m., ‘Anglik’: Anielczëcë ‘Anglicy’. (II) [Ob. Anglëk]
Anielka, -czi, ż., ‘Angielka’. (II)
anielsczi1, -kô, -czé, przym., ‘anielski’: Anielsczé Pòzdrowienié; piesniô anielskô; kwiôtk anielsczi.
anielsczi2, -kô, -czé, przym., ‘angielski’: anielskô mòwa; pò anielskù. (II) [hasło]: z anielska, przysł., ‘z angielska’: Ti rëbôcë z anielska gawòrzëlë ‘ci rybacy z angielska rozmawiali’.
Anielskô, -czi, ż., ‘Anglia’: Anielską (acc.); w Anielsce. (II) [Ob. Anglëjô]
anioł, -a, m., ‘anioł’.
aniołów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘należący do anioła, anielski’: Przësniłë mù sã aniołowé skrzidła.
aniółeczk, -a, m, zdr. od aniółk, ‘aniołeczek’.
aniółk, -a, m., zdr. od anioł, ‘aniołek’.
Anka, -czi, ż., zdr. od Anna, ‘Andzia’. Ob. Hanka.
ankrowi, przym., ‘dotyczący ankra, mający objętość ankra’. (II) [Ob. anczer]
Anna, -ë, ż. im.wł., ‘Anna’. [Ob. Ana]
Annôsz, -a, m., ’Annasz’: ●wòdzëlë gò òd Annôsza do Kajfôsza.
Annusza, -ë, ż., zdr. od Anna, ‘Hanusia’. [Ob. Anusza]
Annuszin, -ëna, -ëné, przym., ‘należący do Hanusi’: Annuszëna kòszëla.
Anteczk, -a, m., zdr. od Antk, ‘Anteczek’: Tóna, Antkù, Anteczkù. (II)
Anteczków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Anteczków’: Anteczkòwô (białka). (II)
antëfóna, -ë, ż., ‘antyfona’.
Antk, -a, m., zdr. od Antón, ‘Antek’. (II) [CeynSb]
Antków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Antków’: Antkòwô (żona). (II)
Antosz, -a, m., zdr. od Antoszk, ‘Antoś’.
Antosza, -ë, ż. im.wł., ‘Antonina, Antosia’. (II)
Antoszczin, -ëna, -ëné, przym., ‘Antosin’: Antoszin òjc.
Antoszeczk, -a, m., zdr. od Antoszk, ‘Antoś’: Pùdã so, pùdã so do Antoszeczka. Pieśń.
Antoszeczków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Antosiów’.
Antoszin, -ëna, -ëné, przym., ‘Antosin’: Antoszëna nënka; Antoszëné dzeckò.
Antoszk, -a, m., zdr. od Antosz, ‘Antek’.
Antoszka, -czi, ż., ‘Antosiowa, żona Antosia’.
Antoszków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘dotyczący Antoszka’: Antoszkòwô (żona).
Antoszów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Antosiów’.
Antón, -ona, m. im.wł., ‘Antoni’.
Antónk, -a, m., zdr. od Antón, ‘Antoś’.
Antónków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Antosiów’.
Antónów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Antoniowy’: Antónowô ‘żona Antoniego’.
Anula, -ë, ż., zdr. od Anna.
Anulin, -ëna, -ëné, przym., ‘należący do Anuli’: Anulin òjc.
Anulinka, -czi, ż., zdr. od Anula.
Anulka, -czi, ż., zdr. od Anula, ‘Hanusia’.
Anusza, -ë, ż., zdr. od Anna, ‘Anusia’. Ob. Annusza, Nusza. (II)
Anuszczin, -ëna, -ëné, przym., ‘Anusin’.
Anuszka, -czi, ż., zdr. od Anusza, ‘Anusia’.
anys, -u, m. Ob. anëż. (II)
apelacëjô, -i, ż., ‘apelacja’: Òd tegò wërokù ni ma ju żódny apelacëji.
apelacyjny, przym., ‘apelacyjny’: pòdanié apelacyjné.
apelowac, -ëjã, -owôł’: sł. ‘apelować’: Mdã apelowôł do samégò króla.
Apka, -czi, m. [i ż.], ‘Apka lub Hapka, nazwisko rodowe’. (II)
apòstolsczi, -kô, -czé, przym., ‘apostolski’: Skłôd Apòstolsczi. Wãdrówczi apòstolsczé. Trzeba miec apòstolsczé nodżi!
apòstolstwò, -a, n., ‘apostolstwo’: Za swòje apòstolstwò mùszôł znosëc srodze wiôldżé przesladowania.
apòstoł, -a, m., ‘apostoł’: Swiãti Wòjcech béł apòstołã Kaszëbów ë Prësôków.
apòstołka, -czi, ż., ‘apostołka’: To bëła swiãtô apòstołka. Nie słëchôjta, lëdze, ti apòstołczi wëznaniô diôbelsczégò ‘nie słuchajcie, ludzie, tej apostołki wyznania diabelskiego’ (mowa o czarownicy).
apòstołowac, -ujã, -owôł, sł., ‘apostołować’: Swiãti Wòjk ë swiãti Òto apòstołowelë na Pòmòrzu.
aprël, -a, m., ‘kwiecień’: Dzys je pierszégò aprëla. Ob. łżëkwiat, kwiecéń.
aprëlowi, przym., ‘kwietniowy’: To je dzys aprëlowô pògòda!
aptéczka, -czi, ż., zdr. od aptéka, ‘apteczka’.
aptéczny, przym., ‘apteczny’: lékarstwò aptéczné.
aptéka, -czi, ż., ‘apteka’.
aptékarczëk, -a, m., ‘aptekarczyk, pomocnik aptekarski’.
aptékarsczi, -kô, -czé, przym., ‘aptekarski’: aptékarskô wôga.
aptékarstwò, -a, n., ‘aptekarstwo’: Zabôwielë sã aptékarstwã.
aptékarzëc, -ã, -ił, sł., ‘być aptekarzem, trudnić się aptekarstwem’: Òn szãkarził ë aptékarził.
aptékôrka, -czi, ż., ‘aptekarka, aptekarzowa’.
aptékôrz, -arza, m., ‘aptekarz’.
[arãnda itp. ob. harãda itp.]
arbata, -ë, ż., ‘herbata’.
arbôtka, -czi, ż., zdr. od arbata, ‘herbatka’.
arcëbiskùp, -a, m., ‘arcybiskup’.
arcëbiskùpi, -iô, -ié, przym., ‘arcybiskupi’.
arcëbiskùpstwò, -a, n., ‘arcybiskupstwo’.
arcëdobri, przym., ‘nadzwyczaj dobry’: Òna mô arcëdobrégò chłopa.
Arcëdobré dzecë. (II) [CeynSb]
arcëdobrze, przysł., ‘bardzo dobrze’: Bawilë sã arcëdobrze. (II)
arcëkapłańsczi, -kô, -czé, przym., ‘arcykapłański’: òbleczenié arcëkapłańsczé ‘ubiór arcykapłański’.
arcëkapłaństwò, -a, n., ‘arcykapłaństwo’.
arcëkapłón, -ana, m., ‘arcykapłan’: żëdowsczi arcëkapłani.
arcëksążã, -ëca/-ãca, m., ‘arcyksiążę’: Wtedë włôsnie [prawie, dëcht] przëjachôł do Berlëna césôrz austrëjacczi z dwùma arcëksążãtama.
arcëksążëcy, przym., ‘arcyksiążęcy’. (II)
arcëksãstwò, -a, n., ‘arcyksięstwo’. (II)
arcëzłodzéj, -eja, m., ‘bardzo sprytny złodziej’: To bë mùszôł bëc arcëzłodzéj, co bë do ti stónie [‘stajni’] sã dobrôł. (II) [Ceyn]
arcëzłodzéjka, -czi, ż., ‘złodziejka bardzo sprytna, sławna złodziejka’. (II)
arcëzłodzéjsczi, -kô, -czé, przym., ‘złodziejski, dotyczący sprytnego złodzieja’. (II)
arcëzłodzéjstwò, -a, n., ‘sprytna kradzież, sprytne złodziejstwo’. (II)
archanielsczi, -kô, -czé, przym., ‘archanielski’.
archanioł, -a, m., ‘archanioł’.
arka, -czi, ż., ‘arka’.
armata, -ë, ż., ‘armata’.
armatny, przym., ‘armatni’: armatnô kùla.
armijô, -i, ż., ‘armia’.
armôtka, -czi, ż., zdr. od armôta, ‘armatka’. (II) [Ob. armata, harmôta]
artëlerëjô, -i, ż., artyleria’.
artëlerësta, -ë, m., ‘artylerzysta’.
artëlerijsczi, -kô, -czé, przym., ‘artyleryjski’: Miôł na sobie kabôt artëlerijsczi.
as, -a, m., ‘as (w kartach)’. Ob. duz.
asekùracëjô, -i, ż., ‘asekuracja’.
asekùracyjny, przym., ‘asekuracyjny’.
asekùrowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘asekurować’.
[astë, sp., ‘kiedy, gdy’ ob. wczidnąc] [Hilf, Łęg]
astronomijô, -i, ż., astronomia’.
astronóm, -a, m., ‘astronom’.
atak, -ù, m., ‘atak’.
atakòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘atakować’: Tak jesma jich atakòwała: jô z przódkù, a szwadżer ze slôdkù ‘Takeśmy ich atakowali: ja z przodu a szwagier z tyłu’.
atłasowi, przym., ‘atłasowy’: liwk atłasowi.
atłôs, -asu, m., ‘atłas’.
atrameńt, -u, m., ‘atrament’.
atrameńtowi, przym., ‘atramentowy’.
aùkcëjô, -i, ż., ‘licytacja’: Pòzaniewitro mdzema miała aùkcëją w Kartuzach ‘popojutrze będziemy mieli licytację w Kartuzach’.
aùkcyjny, przym., ‘licytacyjny’.
aùsknecht, -a, m., ‘stróż., dozorca domu’, niem. Hausknecht.

Ã

ãgrest, -u, m., ‘agrest’.
ãgrestowi, przym., ‘agrestowy’.

B

baba, -ë, ż., 1. ‘baba, kobieta’: Zeszłë sã tam wszëtczé babë ze wsë. 2. ‘żona’: Mòja baba szła z rëbama na tôrg. 3. pogardl. ‘o mężczyznach: baba, tchórz, człowiek bojaźliwy’: Òn je baba: ùcékô, czej le psa ùzdrzi. 4. ‘otwór w przypiecku na węgle, które się tam wsypuje dla prędszego ogrzania izby’. (II): Znaczy też: ‘żebraczka’: Baba chòdzy pò prachôrce [pò prosbie]. Także: ‘czarownica’.
Babë, l.mn. ‘jakaś gwiazda’. (II) [astr. ‘plejady’]
babi, -iô, -ié, przym., ‘kobiecy, babski’: babi pësk; Babidół ‘nazwa wsi’; babié bôjczi.
babiec, -ejã, -ôł, sł., ‘niewieścieć, babieć’: Òn ju na stôré lata babieje.
babina, -ë, ż., zdr. od baba, ‘babina, kobiecina’.
babinka, -czi, ż., zdr. od babina, ‘babinka, kobiecinka’: dobrô babinka; mòja babinkò!
babiszcze, -a, n., zgr. od baba, ‘stara baba, babsko’: Przeszło mie drogã stôré babiszcze. Ob. babskò.
babsczi, -kô, -czé, przym., ‘babski, kobiecy, niewieści’: babsczi jãzëk; babsczé òbleczenié; ●babsczé gôdanié.
babskò, -a, n., zgr. od baba, ‘stara, brzydka baba, babsko’: nãdzné babskò ‘nędzne babsko’. Ob. babiszcze.
babùla, -ë, ż., zdr. od baba, ‘babula, babka’: Jô ju ni mògã, jô stôrô babùla.
babùlinka, -czi, ż., zdr. od babùla, ‘kobiecinka, babula’.
babùsa, -ë, ż., ‘teściowa’ (na pd. Kaszubach). (II) [Derd]
baczëc, bôczã, -ił, baczë, sł., ‘baczyć, uważać’: Të mùszisz baczëc na dzecë, żebë nie kładłë ògnia miedzë zdrãbë ‘muszisz uważać na dzieci, aby nie kładły ognia między trzaski’.
baczny, przym., ‘uważny, baczny’.
badzewié, -ô, n., ‘śmieci, mierzwa, gnijące zielsko wyrzucone przez wodę’. Por. czidza. (II)
badżeneczkò, -a, n., zdr. od badżenkò, ‘bagieneczko’.
badżenkò, -a, n., zdr. od bagno, ‘bagienko’.
badżenny, przym., ‘bagienny’: badżennô trôwa; badżennô wòda.
bagnic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘kocić się (o owcach), mieć jagnięta’: Te òwce bagnią sã na wiosnã.
bagnisti, przym., ‘bagnisty’: bagnistô òkòlëca.
bagno, -a, n., ‘bagno’.
bajac, -óm, -ôł, sł., ‘bajać, opowiadać bajki’: Cëż jesta wa bajała? ‘Cóżeście wy bajali?’
bajacczi, -kô, -czé, przym., ‘bajarski, poetycki’: To są bajacczé wëmësłë.
bajactwò, -a, n., 1. ‘bajarstwo, opowiadanie’, 2. ‘wymysł, opowieści zmyślone’: To czësté bajactwò ‘to czysty wymysł, baśń’. (II)
bajc, -a, m., ‘bajarz, opowiadacz’. (II) [Hilf]
bajck, -a, m., zdr. od bajc, ‘bajarz, opowiadacz’. (II)
bajic, -ã, -ił, sł., ‘bajać, opowiadać bajki’. Ob. bajac. (II) [Hilf]
bajk, -a, m., ‘bajarz, opowiadacz’: Gadôjta jesz, bajkù! Ob. bajc, bajôcz, bajôrz. (II)
bajowi, przym., ‘dotyczący baju, bajowy’. Ob. bôj.
bajówka, -czi, ż., ‘spódnica bajowa’. Ob. bôj.
bajôcz, -a, m., ‘bajarz, opowiadacz baśni’: Òn dobri na bajôcza, ale nié na ùczëcela.
bajôczka, -czi, ż., ‘bajarka, opowiadaczka baśni, podań’: Słôwnô bëła na całą wies bajôczka.
bajôrz, -arza, m., ‘bajarz, opowiadacz baśni’. Ob. bajc, bajk, bajôcz. (II)
bakalarsczi, -kô, -czé, przym., ‘bakalarski’: głos bakalarsczi; frantówka bakalarskô; gôdanié bakalarsczé.
bakalarstwò, -a, n., ‘bakalarstwo, organistowstwo’.
bakalarzëc, -ã, -ił, sł., ‘bakałarzyć’: Sétmë ë szterdzesce lat òn ù naju bakalarził ‘czterdzieści siedem lat u nas bakałarzył’.
bakalarzów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘bakałarzowy’: bakalarzów syn; pani bakalarzowô ‘pani organiścina’.

bakalôrka, -czi, ż., 1. ‘bakalarka, nauczycielka’, 2. ‘żona bakałarza, organiścina’.
bakalôrz, -arza, m., 1. ‘bakałarz, nauczyciel’, 2. ‘organista’.
bakùz, -a, m., ‘budka, domek umyślnie postawiony z piecem piekarskim’, niem. Backhaus, dniem. Backhûs: W bakùzu narôz ùpiecze sétmëdzesąt brótów. (II) [też: ‘piekarnia’ ob. ùpiec]
baleczka, -czi, ż., zdr. od balka, ‘baleczka’.
balëjô, -i, ż., ‘wanna, balia’.
balijka, -czi, ż., zdr. od balëjô, ‘balijka, wanienka’.
balka, -czi, ż., ‘belek, belka, kłoda drzewa ociosanego’: Nakłôdł za wiele balk na wóz ë kònie nijak ni mògą ùcygnąc. Na swiãti Walk ni ma pòd lodã balk ‘na św. Walentego nie ma pod lodem belek, tj. lód się już załamuje’. Przysł. [Ceyn]
balsamòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘balsamować’: Pòtemù cało jegò balsamòwelë.
balsamòwi, przym., ‘balsamowy’: balsamòwé zelé.
balsóm, -amù, m., ‘balsam’: królewsczi balsóm.
bałgòchwalczi, przym., ‘bałwochwalczy’: To je nôród bałgòchwalczi.
bałgòchwalstwò, -a, n., ‘bałwochwalstwo’.
bałgòchwôlca, -ë, m., ‘bałwochwalca’.
banach, -a, m., ‘przezwisko na dzieci w znaczeniu: bęben, nieznośnik, krzykun, grymaśnik’. (II)
banachòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘hałasować, krzyki hałasy wyprawiać, grymasić’.
banaszk, -a, m., zdr. od banach, ‘krzykunek’. (II)
banczet, -u, m., ‘bankiet, uczta’.
banczetnica, -ë, ż., ‘bankietniczka, biesiadnica’.
banczetnik, -a, m., ‘bankietnik, ucztownik’.
banczetowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘ucztować’: Banczetowelë całą noc.
banczetowi, przym., ‘bankietowy, biesiadny’.
bandera, -ë, ż., ‘bandera, flaga okrętowa’.
banderka, -czi, ż., zdr. od bandera, ‘mała bandera’.
[banhof, -ù, m., ‘stacja kolejowa, dworzec’ ob. òpòzdzëc sã]
bania, -i, ż., 1. ‘bania, kopuła’, 2. ‘głowa, zwłaszcza łysa głowa’.
baniati, przym., ‘mający kształt bani, baniasty’.
bankrëctwò, -a, n., ‘bankructwo’.
bankrët, -a, m., ‘bankrut’.
bankrëtowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘bankrutować’.
bańka, -czi, ż., zdr. od bania, 1. ‘bańka’, 2. ‘główka’.
bańtka, -czi, ż., ‘mała flądra (ryba)’.
baran, -a, m., ‘baran’.
baraneczk, -a, m., zdr. od barónk, ‘baraneczek’.
barani, przym., 1. ‘barani’: barani róg; baranié miãso, 2. ‘barankowy’: baraniô mùca.
baranina, -ë, ż., ‘baranina, baranie mięso’.
baraninka, -czi, ż., zdr. od baranina, ‘baraninka’.
Barbara, -ë, ż. im.wł., ‘Barbara’.
barbarzinka, -czi, ż., ‘barbarzynka’: Të barbarzinkò, të wilczé dzeckò!
barbarzińc, -a, m., ‘barbarzyńca’: Są jesz na swiece barbarzińcë, co lëdzy jôdają ‘są jeszcze na świece barbarzyńcy, którzy zjadają ludzi’.
barbarzińsczi, -kô, -czé, przym., ‘barbarzyński’: Òni mają jesz dëcht barbarzińsczé òbëczaje ‘oni mają jeszcze całkiem barbarzyńskie obyczaje’.
barbarziństwò, -a, n., ‘barbarzyństwo’: To je nôwikszé barbarziństwò, jeżlë sã kòmù wëdrze jegò mòwã macerzińską.
Barbôrka, -czi, ż., zdr. od Barbara, ‘Barbarka, Basia’.
barch, -ù, m., 1. ‘kołowacizna’: Barch miedzë òwcama. 2. ‘obłęd, głupota’: ●òn tak gôdô, jakbë miôł barch we łbie; mô barch w głowie.
barchanowi, przym., ‘barchanowy’: barchanowé bùksë.
barchniec, -ejã, -ôł, sł., 1. ‘dostawać kołowacizny’: Czej jedna òwca òbarchnieje, tej wszëtczé za nią barchnieją. [Przysł. Derd] 2. ‘głupieć, tumanieć’: Òna dëcht barchnieje ‘ona całkiem głupieje’.
bardësz, -a, m., ‘berdysz, siekiera’. (II) [Hilf]
bardówka, -czi, ż., ‘brodawka’. Ob. brodôwka.
Barësza, -ë, ż., zdr. od Barbara, ‘Basia’.
Barëszka, -czi, ż., zdr. od Barësza, ‘Basia’.
bargòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘zbierać, chronić’: Jest to wyraz rybacki, odnoszący się głównie do zbierania szczątków rozbitych okrętów’: pr.-niem. bargen ‘bergen, aufheben, besonders gestrandetes Gut’ Fr.: Naszi lëdze mielë co bargòwac jaż do rena.
bargòwnik, -a, m., ‘ten co bargùje, tj. zbiera resztki rozbitych okrętów’.
barłóg, -ogù, m., ‘barłóg, legowisko ze słomy’. (II) [CeynSb, Hilf]
barna, -ë, ż., ‘brona’. Ob. bróna.
baro, przysł., ‘bardzo’. Ob. barzo.
barón, -a, m., ‘baron’.
barónk, -a, m., zdr. od baran, 1. ‘baranek’, 2. ‘pączek na wierzbie, baź, kotek’. Ob. baszk.
barónka, -czi, ż., ‘baronowa lub baronówna’.
barónów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘baronowy’: stóniô barónowô; pani barónowô.
baróńsczi, -kô, -czé, przym., ‘baroński, baronowski’: baróńsczi lëdze ‘służba barona’.
bartczi, -ków, l.mn., ‘dążki, mocowanie się, pasowanie się, branie się za bary’: Pòjma w bartczi! ‘mocujmy się!’ Òn bë ë z miedwiedzã szedł w bartczi ‘on by się i z niedźwiedziem wziął za bary’.
bartkòwac sã, -ùjã sã, -òwôł sã, sł., ‘mocować się, brać się za bary, pasować się’: Zdrzë le, jak sã naszi knôpi bartkùją! Òni bë sã bartkòwelë òb dzéń ë òb noc ‘oni by się mocowali z sobą dzień i noc’.
Bartłomiéń, -enia, m., ‘Bartłomiej’.
barzëchno, przysł., zdr. od barzo, ‘bardzo (ze znaczeniem, podobnie jak barzëczkò i barzylkò, wzmacniającym’: Jemù to sã barzëchno pòdobało.
barzëczkò, przysł., zdr. od barzo, ‘bardzo (ze znaczeniem wzmacniającym)’: To béł barzëczkò mòcny chłop ‘to był okrutnie mocny chłop’. To je barzëczkò dobri pón ‘nadzwyczaj dobry pan’.
barzo, przysł., ‘bardzo’, st. wyż. barżi, st. najw. nôbarżi. Ob. baro.
barzylkò, przysł., zdr. od barzo, ‘bardzo’: Òni sã barzylkò zmarachòwelë ‘straszliwie się pomęczyli’.
bas, -a/-u, m., 1. ‘bas (głos)’: Spiéwô basã. 2. ‘basy (instrumenty)’: ●krzëwi jak bas.
basë, -ów, l.mn., ‘basy, basetla’.
basësta, -ë, m., ‘basista, grający na basie’.
basowi, przym., ‘basowy’: Òni wszëtcë spiéwają basowima głosama.
Bastëjón, -a, m., ‘Bastian (pewnie od Sebastian), nazwisko rodowe szlacheckie’: Walãti Bastëjón-Brzezyńsczi. (II)
basza, -ë, ż., ‘baranek, owieczka’ (pieszcz.) (II)
baszk, -a, m., ‘pączek kwiatu na wierzbie’. Ob. barónk.
baszka, -czi, ż., zdr. od basza, ‘baranek, owieczka’: Basza! baszkù! (tak nawołuje się owcę). Basze! baszczi! (gdy ich więcej). (II) [Łęg]
batalëjô, -i, ż., ‘batalia’.
batożëszcze, -a, n., ‘batożysko, biczysko’: Pògóniôł kònia batożëszczã.
batóg, -a, m., ‘bat, batog, bicz’.
batóżk, -a, m., zdr. od batóg, ‘batożek’.
Bawarczëk, -a, m., ‘Bawarczyk’.
Bawarëjô, -i, ż., ‘Bawaria’.
bawarsczi, -kô, -czé, przym., ‘bawarski’.
bawic, -ã, -ił, sł., ‘bawić’: Starka bawi dzeckò ‘babka bawi dziecko’.
bawic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘bawić się’: Trzë dni sã bawił.
bawôłna, -ë, ż., ‘bawełna’.
bawôłniany, przym., ‘bawełniany’.
Bawôrka, -czi, ż., ‘Bawarka’.
bazôr, -aru, m., ‘bazar’: andżelsczi bazôr.
bazuna,-ë, ż., ‘trąba drewniana, zwykle z drzewa klonowego lub olchowego zrobiona, 6 do 8 stóp długa’, niem. Posaune. Używają jej pasterze: Pasturze trąbilë na bazunach. (II) [Łęg]
bąbel, -bla, m., ‘owoc ziemniaka (jabłko na naci ziemniaka)’. (II) [Pobł]
bączôl, -a, m., ‘nać kartofli, brukwi, marchwi i innych roślin okopowych’.
bądã [bãdã] ob. bëc.
bądze [bãdze] ob. bëc.
bąk, -a, m., ‘bąk (owad)’, (II): przen. także: ‘mały chłopiec hałaśliwy’.
bãbrotac, -tóm (-cã), -tôł, sł., ‘pluskać się’: Dzecë bãbrotają w wòdze.
bãkart, -a, m., ‘bękart’.
bãks, -a, m., 1. ‘bękart’, 2. ‘ostatni snop przy wiązaniu zboża w polu’.
bebechë, -ów, l.mn., ‘bebechy, trzewia’ (pogardl.)
bechier, -chra, m., ‘kielich’, niem. Becher. (II) [Hilf]
beczec, -ã, -ôł, sł., ‘beczeć’: Kòzë beczą.
beczka, -czi, ż., ‘beczka’.
bednarczëk, -a, m., ‘bednarczyk’.
bednarsczi, -kô, -czé, przym., ‘bednarski’: bednarskô robòta.
bednarstwò, -a, n., ‘bednarstwo’.
bednarzëc, -ã, -ił, sł., ‘trudnić się bednarstwem’.
bednarzów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘bednarzowy’.
bednôrczin, -ëna, -ëné, przym., ‘należący do bednarki’. (II)
bednôrka, -czi, ż., ‘bednarka, żona bednarza’.
bednôrz, -arza, m., ‘bednarz’.
bejersz, -u, m., ‘piwo bawarskie’, niem. bayrisch.
bejrisz ob. bejrsz, bejersz. (II) [Derd]
bejrsz ob. bejersz.
beknąc, -ã, -ął, sł., ‘beknąć’: Ju nawet beknąc ni mògła.
beniel, -ńla, m., ‘młodzieniec, parobczak’, niem. Bengel: Beniel to je taczi szescnôsce, òsmënôsce lat stôri knôp. Pëszny beniel. (II) [Ceyn]
Berlëno, -a, n., ‘Berlin’.
Berlinczëk, -a, m., ‘Berlińczyk’.
berlinka, -czi, ż., ‘berlinka, rodzaj statku’.
berlińsczi, -kô, -czé, przym., ‘berliński’.
berło, -a, n., ‘berło’.
bernadin, -ëna, m., ‘bernardyn’.
bernadińsczi, -kô, -czé, przym., ‘bernardyński’.
Bernat, -a, m. im.wł., ‘Bernard’.
Bernatk, -a, zdr. od Bernat, ‘Bernaś, Bernardek’. (II)
Bernatków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Bernardków’. (II)
Bernatów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Bernardów’.
bes, -u, m., ‘bez (rośl.)’.
besowi, przym., ‘bzowy’.
bestëjô, -i, ż., ‘bestia’: dzëwô bestëjô.
bestijka, -czi, ż., zdr. od bestëjô, ‘bestyjka’: môłô bestijka.
bestijnica, -ë, ż., ‘kobieta niegodziwa, gwałtowna, złośliwa’.
bestijnicczi, -kô, -czé, przym., ‘niegodziwy, łajdacki’: To ju taczi ród bestijnicczi.
bestijnictwò, -a, n., ‘niegodziwość, łajdactwo’: To je prôwdzëwé bestijnictwò!
bestijnik, -a, m., ‘niegodziwiec, człowiek gwałtowny, łajdak’.
bestri, przym., ‘pstry, srokaty’ (jedynie o sierści zwierząt lub upierzeniu ptaków). Ob. pestri.
bestro, przym., ‘srokato, pstro’: Mòja krowa òcelëła sã na bestro. Ob. pestro.
bewerëjô, -i, ż., ‘breweria, hałas, awantura’, dniem. Böwerij (?), niem. Buberei: To bëła bewerëjô! Ob. brewerëjô.
bewerijka, -czi, ż., zdr. od bewerëjô, ‘awanturka’: Òni tam zarô zrobią môłą bewerijkã.
bez, przyim., 1. ‘bez’: bez dëtków ‘bez pieniędzy’, 2. ‘przez’ (na pd. Kaszubach): bez tã górã ‘przez tę górę’, 3. ‘około’: bez dwasta talarów ‘około dwieście talarów’.
bezdzetnie, przysł., ‘bezdzietnie’.
bezdzetnosc, -ë, ż., ‘bezdzietność’.
bezdzetny, przym., ‘bezdzietny’.
bezmała, przysł., ‘nieomal, prawie’: Òni mają bezmała tak wiôldżé gòspòdarstwò jak më. Bezmała dwie miôrczi.
bezpiecznie, przysł., ‘bezpiecznie’.
bezpiecznosc, -ë, ż., ‘bezpieczeństwo’.
bezpieczny, przym., ‘bezpieczny’.
bezpiek, -ù, m., ‘bezpieczeństwo, spokój’: Òni żëją so terô w bezpiekù ‘oni sobie żyją teraz w spokoju’.
, wyraz nieodm., ‘brzydko, rzecz brzydka’ (w mowie dzieci). Wyraz także w polskim obok fe znany. (II)
béblac, -óm, -ôł, sł., ‘mącić wodę lub jakikolwiek płyn, chlapać się w wodzie, mieszać płyny’: Czegò to béblôsz? Béblają w mlékù jak w kale.
bérielt, -u, m., ‘napiwek, tryngielt’, niem. Biergeld, dniem. Bêrgöld: Dostôł złoti bérieltu. (II)
bét, -u, m., ‘grządka, grzęda’, niem. Beet: ●bét jak zôgón. Òni robią terô kòl òbsadzeniô, ùprawieniô bétów. (II)
, sp., ‘by’: Òn bë rëchli sztëk pôlca so ùrżnął, niżbë kòmù co dôł ‘on by rychlej kawałek palca sobie urżnął, niżby komu co dał’. [Przysł. Ceyn] Dôłbë jô cë, żebë jem le mógł ‘dałbym ja ci, gdybym tylko mógł’.
bëc, sł., ‘być’, cz. ter.: jem, jes, je, jesma [/jesmë], jesta [/(Wë) jesce], są; cz. przy.: bãdã (mdã), bãdzesz (mdzesz); sp.rozk.: bãdzë, bãdzëma [-më], -ta, -ce: cz.prze.: jô (jem) béł itd. Imiesł.: bãdącë, bëwszë, béł.
bëczka, -czi, ż., zdr. od bëka, ‘mały oskard, rydel’.
bëdełkò, -a, n., zdr. od bëdło, ‘bydełko’.
bëdlątkò, -a, n., zdr. od bëdlã, ‘bydlątko’.
bëdlã, -ëca/-ãca, n., ‘bydlę’.
bëdlôk, -a, n., ‘bydlę’.
bëdło, -a, n., ‘bydło’.
bëka, -czi, ż., ‘motyka szpiczasta, oskard, rydel, hak do rozbijania kamieni, gruntu kamienistego itp.’, pr.-niem. Bicke, dniem. Böck, śr.-łac. becca, fr. bèche, ang. bik Fr.
bëkac, -óm, -ôł, sł., 1. ‘uderzać bëką’, pr.-niem. bicken, 2. ‘w ogóle uderzać czymś twardym, dziobać, pukać’: Docz bëkôsz w dwiérze?
bëknąc, -ã, -ął, sł., 1. ‘uderzyć bëką, oskardem’, 2. ‘uderzyć w ogóle czymś twardym o twardy przedmiot, dziobnąć’: Ptôszk bëknął w òczenkò ‘ptaszek uderzył w okienko’.
bëlacczi, -kô, -czé, przym., ‘bylacki’: bëlackô mòwa; bëlacczi ksądz; bëlacczé òbleczenié.
bëlaczëc, -ã, -ił, sł., ‘belaczyć, mówić pò bëlackù’: Òna tak bëlaczi, jakbë z Pùcka bëła.
bële, przysł., ‘byle’: Bële pôlcã cziwnął, zarô do niegò lecą. Bëlë jesma miała piądze, wszëtkò dobrze bãdze. [Powiedz.] [hasła]: bële dze, przysł., ‘byle gdzie, gdziekolwiek’: Bële dze legnie ‘kładzie się gdzie bądź’; bële chtëren, na, né, zaim., ‘byle który, który bądź’: Bële chtëren człowiek tam przińdze ë so sadnie. Bële chtërno dzeckò cë to pòwié. bële chtëri, ô, é, zaim., ‘byle który, który bądź’: Zarżnął bële chtërą òwcã. Chtëré jôjkò móm wzyc? Bële chtëré. bële jaczi, kô, czé, zaim., ‘byle jaki, jaki bądź’: Òn bë nie mieszkôł w bële jaczim domù. Òna bë nie jadła bële jaczégò jôdła. Bële jakô robòta; bële jak, przysł., ‘byle jak, byle jako, jak bądź’: Zrobi bële jak, a kôże so dobrze zapłacëc. Zjôdł bële jak, a robił òb dzéń ë òb noc ‘zjadł co bądź, a robił dzień i noc’.
bëlëca, -ë, ż., ‘bylica (rośl.)’.
bëlëczka, -czi, ż., zdr. od bëlëca, ‘byliczka’.
bëlnie, przysł., ‘dobrze, pięknie, dzielnie’: To je bëlnie napisóné. Të to bëlnie zrobił.
bëlnosc, -ë, ż., ‘cnota, cnotliwość, dzielność’.
bëlnota, -ë, ż., ‘cnota, cnotliwość, dzielność, (łac. virtus): W nim je wiele bëlnotë. Jegò bëlnota nie wszëtczim je do smaczi. Òna mô tëlé bëlnotë, żebë mògła jic zarôz do nieba.
bëlny, przym., ‘zacny, dobry; dzielny, tęgi; spory, wielki’: bëlné towarzëstwò ‘dobre, porządne towarzystwo’; bëlny chłop ‘tęgi, okazały mężczyzna’; bëlny dzeùs ‘zuch-dziewczyna’; bëlné bëdło ‘ładne, dobrze utrzymane bydło’. Òna mô ju bëlnégò knôpa ‘ona ma już sporego chłopca’.
Bëlôczka, -czi, ż., ‘Bëlaczka’.
Bëlôk, -a, m., ‘Bëlak’. Bëlakami nazywają szczep pomorski osiadły koło Pucka, Oksywia i Swarzewa, na tzw. kępach’: puckiej, oksywskiej i swarzewskiej’. Nazwa ich pochodzi rzekomo od wyrazu bél zamiast béł ‘był’ dla zaznaczenia, że w ogóle mówią l zamiast ł’. Źródłem tego wyrazu jest jednak niewątpliwie ten sam pierwiastek, z którego poszły wyrazy bëlny, bëlnota itp.
bënë, przysł., ‘wewnątrz, do wnętrza, w środku, do środka’, niem. binnen: bënë blãk ‘wewnątrz błyszczący’. Rzekł mù, miôł bënë jic ‘aby wszedł do środka’. (II) [Łęg, CeynSb]
bënômni, przysł., ‘bynajmniej’.
bërnąc, -ã, -ął, -ni, sł., ‘brnąć’: Wëżi kòlón bërnãlë w mòkrim piôskù. (II)
bëstri, przym., ‘bystry, wartki, gwałtowny, nagły; dzielny, tęgi, chwacki’: Na tim włôsnie [dëcht, prawie] môlu je rzéka nôbëstrzészô. Bëstri chłop; bëstrô kòbëła.
bëstro, przysł., ‘bystro, wartko, nagle, silnie’: Wòda bieżi bëstro.
bëstrosc, -ë, ż., ‘bystrość, wartkość, dzielność’.
bët, -u, m., ‘byt, istnienie, życie’: Jejich bët je barzylkò lëchi.
bëtowión, -a, m., ‘mieszkaniec Bytowa’. Ob. bëtowiôk.
bëtowiónka, -czi, ż., ‘mieszkanka Bytowa’.
bëtowiôk, -a, m., ‘mieszkaniec Bytowa’.
Bëtowò, -a, n., ‘Bytów, miasto w prowincji pom.’
bëtowsczi, -kô, -czé, przym., ‘bytowski’.
bëwac, biwóm, -ôł, bëwôj, sł., ‘bywać’: Mùszisz snôżo spiewac, jeżlë tam chcesz bëwac. [Przysł.] Òni tam biwelë co dwie niedzele. Bëwającë ‘bywając’.
bëwszë ob. bëc.
białczëszcze, -a, n., zgr. od białka. Ob. białëszcze. (II)
białczi, przym., ‘kobiecy, żeński’: białczé gòspòdarstwò; białczé ruchna ‘ suknie kobiece’. (II)
białeczka, -czi, ż., zdr. od białka, 1. ‘kobietka’, 2. ‘żonka’.
białëszcze, -a, n., zgr. od białka, ‘żonisko, żonka; kobiecina, kobiecisko’: Mòje pòtcëwé białëszcze ‘moje poczciwe żonisko’: brzëdczé białëszcze ‘brzydkie babsko’.
białka, -czi, ż., 1. ‘kobieta, białogłowa’: W ny chałëpie są trzë białczi ‘w owej chacie są trzy kobiety’, 2. ‘żona’: Mòja białka ‘moja żona’. ●jegò białka bùksë nosy ‘jego żona spodnie nosi, tj. trzyma go pod pantoflem’.
białogłowa, -ë, ż., ‘białogłowa, kobieta’.
białogłowsczi, -kô, -czé, przym., ‘kobiecy, niewieści’: òbleczenié białogłowsczé; rozmòwa białogłowskô; swarë białogłowsczé.
białogłówka, -czi, ż., zdr. od białogłowa, ‘kobietka, kobiecinka’.
bibi! wykrz., ‘luli, śpij!’ (przy usypianiu dzieci): Bibi, żabinkò, bibi żużużu! Ob. biżu i żużu.
bibka, -czi, ż., ‘kołyska’ (w mowie dzieci). (II) [Łęg]
biblëjô, -i, ż., ‘biblia’: Biblëjô Swiãtô. To je w Biblëji napisóné.
biblijny, przym., ‘biblijny’.
bic, bijã, bił, sł., ‘bić’.
bicz, -a, m., 1. ‘bijak u cepów’, 2. ‘bicz, batog’.
biczëk, -a, m., zdr. od bicz, ‘biczyk’.
biczëszcze, -a, n., ‘biczysko, pręt batoga’.
biczk1, -a, m., zdr. od bicz, ‘mały bijak’.
biczk2 ob. biszk. (II)
biczu! biczu! biczu! (akcent na ostatniej zgłosce), wykrz., ‘przywoływanie wołów’. (II)
bidło, -a, n., ‘belka u brony, w której są gwoździe’.
biec, bieżã, biégł, bieżë, sł., ‘biec’: Ni mógł biec, bò béł chòri.biégł jak sôren.
biedzëc sã, biédzã sã, -ył sã, biedzë sã, sł., ‘biedzić się, troskać się’: Biédzył sã całi dzéń ë ni mógł nick wëmëszlëc.
biegac, biégóm, -ôł, sł., ‘biegać’: ●biegô jak zajc.
biegnąc ob. biec.
bielec, -ejã, -ôł, sł., ‘bieleć, stawać się białym’: Płótno bieleje na słuńcu.
bielëc, biélã, -ił, sł., ‘bielić’: Mdzema bielëc to płótno. Bieloné scanë.
bielëc sã, biélã sã, -ił sã, sł., ‘bielić się’: Na szterë mile z mòrza ùzdrzisz, jak sã biéli na góra.
bielës, -a, m., ‘człowiek z białymi włosami’.
bielëska, -czi, ż., ‘kobieta, dziewczyna z białymi włosami’.
bielëzna, -ë, ż., ‘bielizna’.
bierac, biéróm, -ôł, sł., ‘brać zwykle lub często’.
bierc, -a, m., ‘wałeczek drewniany lub kościany, służący do nabierania oczek przy wiązaniu sieci’. (II)
bierzmòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘bierzmować’.
biesada, -ë, ż., ‘biesiada, uczta’.
biesadnica, -ë, ż., ‘biesiadnica, ucztownica’.
biesadnik, -a, m., ‘biesiadnik’.
biesadny, przym., ‘biesiadny’.
biesadowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘biesiadować, ucztować’: Tak to naszi przódkòwie biesadowelë.
biesôdka, -czi, ż., zdr. od biesada, ‘mała uczta, bibka’.
bietka, -czi, ż., ‘klepka’: To bednôrz, co ni mô ani jedny bietczi. [Por. klapka]
bieżec, -ã, -ôł, sł., 1. ‘biec’: Dzéwczãta bieżą. 2. ‘płynąć, jechać’: Bôt bieżi pò mòrzu. Rzéka bieżi.
bieżenié, -ô, n., ‘rozwolnienie, biegunka’.
biéda, -ë, ż., 1. ‘bieda’: Naszi biédë mdze dłëżi jak waszégò państwa. [Przysł. Ceyn] Pobł, 2. ‘kosz na rękę z wiekiem otwierającym się na obydwie strony’.
biédacczi, -kô, -czé, przym., ‘odnoszący się do człowieka ubogiego’: To je taczé biédacczé szczescé. Biédacczi zôróbk ‘zarobek biedaka’.
biédactwò, -a, n., 1. ‘ubóstwo, bieda’: Jesz jem nie widzôł taczégò biédactwa ‘jeszczem nie widział takiego ubóstwa’. 2. ‘ludzie ubodzy’: W ny wsë są sami biédôcë, czësté biédactwò ‘kompletni biedacy’.
biédaczëc, -ã, -ił, sł., ‘biedować, żyć w niedostatku’: Òn tak biédaczi òd samégò pòczątkù. Zëmą òni wszëtcë biédaczą ‘w zimie żyją oni wszyscy w niedostatku’.
biédno, przysł., ‘biednie, ubogo’.
biédny, przym., ‘biedny, ubogi’.
biédota, -ë, ż., 1. ‘bieda, ubóstwo’: Òkropnô tam bëła biédota. 2. ‘człowiek biedny’: Ach, mòja biédoto! ‘moje ty biedactwo!’
biédotka, -czi, ż., zdr. od biédota, ‘biedna istotka, biedaczek, biedaczka’: Mòja biédotkò! – mówi się do chorego dziecięcia.
biédôczk, -a, m., zdr. od biédôk, ‘biedaczek, biedaczyna’.
biédôczka, -czi, ż., ‘biedaczka’.
biédôk, -a, m., ‘biedak, nieborak’.
biég, biegù, m., ‘bieg’: biég kòńsczi.
biélawa, -ë, ż., 1. ‘łąka, pastwisko’. W przeciwieństwie do mokradeł zowią się bielawami łąki i pastwiska suchsze. 2. ‘blech na płótno, bielnik’.
biélô, -ë, ż., ‘biel, białość’: biélô płótna ‘białość płótna’.
biés, -a, m., ‘bies, czart, diabeł’.
biésada, -ë, m. i ż., ‘niegodziwiec (przezwisko)’: Të biésado! (II) [Pobł]
biésnica, -ë, ż., ‘kobieta zła, do biesa podobna, złośnica, sekutnica’.
biésnik, -a, m., ‘człowiek zły, do biesa podobny, złośnik’.
bijatëka, -czi, ż., ‘bijatyka’.
bik, -a, m., 1. ‘byk, buhaj’, 2. ‘belka poprzeczna u przodu sań’.
bina, -ë, ż., ‘dolna część nakrycia głowy kobiet kabackich’, niem. Binde? (II) [Hilf]
biodro, -a, n., ‘biodro’.
biodrowi, przym., ‘biodrowy’: gnôt biodrowi.
biôj! 2. os. trybu rozk., ‘słowo, które posiada tylko ten jeden tryb i czas; idź, biegaj, biegnij!’: Biôj, biôjmë [/ biôjma], biôjta, bjôjce!Biôj sobie z Bògã!
biôławi, przym., ‘białawy’: Las béł jakbë biôławi òd sniegù. Za wsą cygną sã biôławé dunë ‘za wsią ciągną się białawe wydmy piaszczyste’.
biôławò, przysł., ‘białawo’: Mòrze sã szklëło biôławò ‘morze połyskiwało białawo’.
biôłi, przym., ‘biały’.
biôłka, -czi, ż. Ob. białka.
biôło, przysł., ‘biało’.
Biôłogarda, -ë, ż., ‘Białogród’, niem. Belgardt (miasto i wieś na Pomorzu). (II)
biôłogardzczi, -kô, -czé, przym., ‘białogrodzki’.
biôłosc, -ë, ż., ‘białość’.
biôłtk, -a, m., ‘białko (jaja)’.
biôtczi, -ków, l. mn., ‘mocowanie się, pasowanie się, branie się wpół, zapasy’.
biôtkòwac sã, -ùjã sã, -òwôł sã, sł., ‘mocować się, pasować się, brać się wpół’: Nëż, knôpi, biôtkùjta sã! ‘nuże, chłopcy, bierzcie się w poły!’
biret, -a, m., ‘biret’: ksądz w birece.
biskùp, -a, m., ‘biskup’.
biskùpi, -iô, -ié, przym., ‘biskupi’: biskùpiô stolëca.
biskùpsczi, -kô, -czé, przym., ‘biskupi’: W biskùpsczich wsach; biskùpsczé dochòdë.
biskùpstwò, -a, n., ‘biskupstwo’.
biszk, -a, m., zdr. od bik, ‘byczek’.
bita, -ë, ż., ‘zdobycz, łup’, niem. Beute. Wyraz ten służy do oznaczania szczątków okrętów rozbitych, które fale morskie wyrzucają na brzeg. Kto je pierwszy znajdzie, zwłaszcza na swoim gruncie, ten staje się ich właścicielem.
bitownictwò, -a, n., ‘chodzenie za bitą, zbieranie bitë’.
bitownik, -a, m., ‘ten, co chodzi po sztrądze za bitą, ten, co zbiera bitã.
bitwa, -ë, ż., ‘bitwa’.
biwałi, imiesł. od bëwac, ‘bywały, bywalec’: To człowiek w swiece biwałi. Të jes w szkòłach biwałi, të to mùszisz wiedzec. (II)
biżu! wykrz., ‘luli, śpij!’ (przy usypianiu dzieci): Biżu, synkù, bibibi! Ob. bibi i żużu.
blacha, -ë, ż., ‘blacha’.
blacharczëk, -a, m., ‘blacharczyk, pomocnik blacharski’.
blacharsczi, -kô, -czé, przym., ‘blacharski’: Ju bëlë fertich z blacharską robòtą.
blacharstwò, -a, n., ‘blacharstwo’.
blachôrka, -czi, ż., ‘blacharka, żona blacharza’.
blachôrz, -arza, m., ‘blacharz’.
bladi, przym., ‘blady’: Të môsz taczé bladé lëca.
blado, przysł., ‘blado’.
bladosc, -ë, ż., ‘bladość’.
blaszany, przym., ‘blaszany’: blaszany dak.
blaszka, -czi, ż., zdr. od blacha, ‘blaszka’. (II)
blazgac sã, blôzgóm sã, -ôł sã, blazgôj sã, sł., ‘usuwać się, wymykać się, ślizgać się’: ●Blôzgają sã pò drogach jak pijôcë (np. po topniejącej gołoledzi). (II)
blazgawica, -ë, ż., ‘ślizgawica’. (II)
bląbòtac, -tóm (-cã), -tôł, -tôj, sł., ‘chlupotać’: ●bląbòce jak w bùdli ‘jak we flaszce’. (II)
blãbòtac ob. bląbòtac. (II)
blãk, przym. nieodm., ‘błyszczący’, niem. blank, fr. blanc: bënë blãk ‘wewnątrz błyszczący’ ë bùten blãk. (II) [Łęg]
bleczec, -ã, -ôł, sł., ‘beczeć’: Kòza bleczi. Òwce bleczą.to nicdobré dzeckò bleczi jak baran.
blek, -ù, m., ‘bek, beczenie’: ●òna sã ë baraniégò blekù bòji.
bleknąc, -ã, -ął, sł., ‘beknąć’: Kòza bleknãła na pastwiszczu. Bij gò, czim le chcesz, òn ani bleknie ‘bij go, czym tylko chcesz, on ani beknie’.
blekòt, -u, m., ‘bek, beczenie’: blekòt kóz; blekòt dzecy.
blesk, -ù, m., ‘błysk, blask’: w bleskù słuńca.
bleskòt, -u, m., ‘błysk, blask’: Mòżna òslepnąc òd tegò bleskòtu.
blesnosc, -ë, ż., ‘zatumanienie, szaleństwo’: Ni ma niżódnégò lékarstwa na jegò blesnosc.
blesny, przym., ‘szalony, otumaniony’: ●chòdzy jak blesny.
blewiązeczka, -czi, ż., zdr. od blewiązka, ‘wstążeczka, tasiemeczka’.
blewiązka, -czi, ż., ‘wstęga, taśma, pasek’: We włosach mô same czerzwioné blewiązczi. Blewiązka pòla, niwë ‘szmat, kawał pola’.
blédëch1, przym. nieodm., ‘niedołężny, nieporadny, nieśmiały’, niem. blöde, *blödig: Òna nie je tak blédëch [niedołãżnô], jak wëzdrzi. (II)
blédëch2, przysł., ‘niedołężnie, niezdarnie’, nieśmiało’: Blédëch przëstąpił do ksãdza. (II)
blérwa, -ë, ż., ‘stara albo brzydka owca’. (II)
blészcz, -a, m., 1. ‘bielmo na oku’: z blészczã na òkù. 2. ‘człowiek patrzący spode łba, podejrzliwy, chytry’: Jô sã bòjã tegò bészcza. 3. ‘wół złośliwy, bodący’.
blészczati, przym., ‘mający bielmo na oku’: Nen blészczati ksądz miôł kôzanié.
blészczëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘patrzeć spode łba, chytrze, podejrzliwie’: Òn sã blészczi a zdrzi, jakbë kòmù sã pòpsocëc ‘spogląda spode łba a patrzy, jakby komu psotę zrobić’.
blës, -a, m., ‘koń z białą gwiazdą na czole’. (II) [Łęg]
blësczi, -kô, -czé, przym., ‘bliski’: blëższi; nôblëższi.
blësk, -a, m., zdr. od blës. (II) [Łęg]
blëska, -czi, ż., ‘koń z białą gwiazda na czole’. (II) [Łęg]
blëskò1, przysł., ‘blisko’: Jemù sã zdało, że to dalek, a to bëło baro blëskò.
blëskò2, przyim., ‘blisko’: blëskò kòscoła; blëskò mie. Të jes za blëskò mòji córczi.
blëzë1, przysł., ‘blisko’: Ju bëlë baro blëzë. [hasło]: za blëzë, przysł., ‘za blisko’: Òn mie przëszedł za blëzë. Lepi za dalek jak za blëzë. Za blëzë òkna. Nie stawiôj chëczi za blëzë drodżi!
blëzë2, przyim., ‘blisko, w pobliżu’: blëzë wsë ‘w pobliżu wsi’; blëzë chëczë, blëzë ògrodu ‘w pobliżu domu, blisko ogrodu’.
blëzniąteczkò, -a, n., zdr. od blëzniątkò, ‘bliźniąteczko’.
blëzniątkò, -a, n., zdr. od blëzniã, ‘bliźniątko’.
blëzniã, -ãca, n., ‘bliźniak’: To jim sã ùrodzëłë blëzniãta.
blëzniãcy, przym., ‘bliźnięcy’: blëzniãcé dzecë.
blëzniôk, -a, m., ‘bliźniak’.
blëzny, przym., ‘bliźni’: Kòchôj blëznégò jak sebie samégò. Nie pòżãdôj żonë [białczi] blëznégò twòjégò.
bliza, -ë, ż., ‘latarnia morska’, pr.-niem. Blîse.
Blodzbarch, -ù, m., ‘Łysa Góra [synonim]’, niem. Bloksberg, dniem. Blocksbarch: Czarownice na òżegach jadą na Blodzbarch, ale to nicht nie wié, dze to je. (II) [Hilf]
blodzbarsczi, -kô, -czé, przym., ‘bloksberski, łysogórski’: Wilëją swiãtégò Jóna na blodzbarsczi górze. (II)
Bloksbarch, -ù, m., ‘Bloksberg [góra w pobliżu Gardna]’. Ob. Blodzbarch. (II) [Hilf]
bloksbarsczi ob. blodzbarsczi. (II)
bluszcz, -u, m., ‘bluszcz dziki, rośl. pnąca się po dębach i bukach’.
błagac, -óm, -ôł, sł., ‘błagać’: Błagelë Bòga ò lëtosc. Błagającym głosã.
Błażejów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘Błażejów’: Błażejowô (żona).
Błażéj, -eja, m. im. wł., ‘Błażej’.
błąd, -ãdu, m., ‘błąd’.
błąkac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘błąkać się, błądzić’: Błąkôł sã pò lasach.
błãdnie, przysł., ‘błędnie’: Jidzeta błãdnie.
błãdny, przym., ‘błędny, niepewny’: ●błãdnô gwiôzda; na błãdnëch drożëszczach.
błãdzëc, błądzã, -ył, błãdzë, sł., ‘błądzić’: Błãdzëc mòże kòżdi człowiek. Nie błãdzë wicy! Przez całé żëcé błądzył.
błecha, -ë, ż., ‘pchła’.
błeszka, -czi, ż., zdr. od błecha, ‘pchełka’.
błësk, -ù, m., ‘błysk’. Ob. błisk. (II)
błëskac, błiskóm, -ôł, błëskôj, sł., ‘błyskać, połyskiwać’: Wzął szpédżel w rãkã ë nim błiskô na słuńcu ‘wziął zwierciadło w rękę i połyskuje nim na słońcu’.
błëskòt, -u, m., ‘błysk, połysk’: Ni mòżna bëło nijak zdrzec bez ten błëskòt słuńca. [Por. bleskòt]
błëskòtac, -tóm [-cã], -tôł, sł., ‘błyskać, połyskiwać’: Gwiôzdë na nim błëskòtałë.
błëskòtlëwi, przym., ‘błyskotliwy’: swiôtełkò błëskòtlëwé.
błësnąc, -ã, -ął, sł., ‘błysnąć’: ●slépiama błësnął jak wilk.
błëszczec, błiszczã, -ôł, błëszczë, sł., ‘błyszczeć’: W òczenkach rëbacczich błiszczą swiôtła. Ë głëpc błiszczi, czej pëszné ruchna włożi, [jedënie pòczi gãbë nie òtwòrzi. Przysł.] Ceyn.
błëszczec sã, -ã sã, -ôł sã, sł., ‘błyszczeć się, połyskiwać’: Na kòlnérzu mù sã błëszczą gwiôzdë złoté.
błisk, -ù, m., ‘błysk’. [Ob. błësk]
błocësti, przym., ‘błotnisty’: błocësti krôj; błocëstô òkòlëca; błocëstô zemia; błocëstô wòda.
błocëszcze, -a, n., ‘błocko, wielkie błoto’: Zarwôł sã na nych błocëszczach ‘ugrzązł w owych wielkich błotach’.
błodżi, -gô, -dżé, przym., ‘błogi, szczęśliwy’: Bëłë to błodżé czasë. Wiedlë błodżi żëwòt.
błogò, przysł., ‘błogo, rozkosznie’: Bëło jim wszëtczim błogò na swiece.
błogòsc, -ë, ż., ‘błogość, szczęśliwość’.
błogòsławic, -słôwiã, -słôwił, sł., ‘błogosławić’: Błogòsławi nas, Panie ‘błogosław nas, Panie’. Błogòsłôwił jich.
błogòsławieństwò, -a, n., ‘błogosławieństwo’: błogòsławieństwò Bòsczé.
błotkò, -a, n., zdr. od błoto, ‘błotko’: Òn tam mieszkô za błotkã.
błotny, przym., ‘błotny’: ptôstwò błotné.
błoto, -a, n., 1. ‘błoto’; (II): 2. ‘moczar, torfowisko’. Na ‘błoto’ w znaczeniu polskim Kaszubi mówią zwykle kôł ‘kał’.
błozno, -a, n., ‘nasad u sań, idący w poprzek klëk, czyli płozów’.
błóna, -ë, ż., ‘błona’: błónë, l. mn., ‘obłoki’.
błónka, -czi, ż., zdr. od błóna, ‘błonka’.
, sp., ‘bo’: Nie pùdã do robòtë, bò jem chòrô.
bòbczëc, -ã, -ił, sł., ‘bobki z siebie wyrzucać, exonerare’ (o baranach i zającach). (II)
bòber, -bra, m., ‘bóbr’.
Bòbino, -a, n., ‘Bobin, jez. w pow. bytowskim’. (II)
bòbińsczi, -kô, -czé, przym., ‘bobiński, odnoszący się do jez. Bobina’: bòbińsczi rëbôcë. (II)
bòbk, -a, m., ‘bobek’.
bòbkòwi, przym., ‘bobkowy’: bòbkòwé lëstë.
bòbòwi, przym., ‘bobowy’: bòbòwé zôrka; bòbòwô mąka.
bòbòwinë, -in, l. mn., ‘łodygi bobu’.
bòbrowi, przym., ‘bobrowy’: bòbrowi kòżëch.
bòcón, -a, m., ‘bocian’.
bòcónk, a, m., zdr. od bòcón, ‘młody bocian, bociek’.
bòcónowi, przym., ‘bociani’: bòcónowé gniôzdo.
bòczk, -ù, m., zdr. od bòk, ‘boczek’: Na bòczkù stoją białczi ë dzéwczãta. Bòczk kabôtka ‘poła kabacika’.
bòdôrz, -a, m., ‘drąg kolczasty do łowienia węgorzy’: Bòdôrzama pchelë wãgòrze ‘kłuli węgorze’.
bògacczi, -kô, -czé, przym., ‘dotyczący bogacza’: bògacczé szczescé.
bògacec, -ejã, -ôł, sł., ‘bogacić się, stawać się bogatym’: Nick nie ùmieje, a bògaceje. [Przysł.]
bògacëc sã, -ã sã, -ył sã, sł., ‘bogacić się, przychodzić do majątku’. (II)
bògactwò, -a, n., ‘bogactwo’: Ë przë nôwikszich bògactwach mòżna bëc nieszczestlëwim.
bògati, przym., ‘bogaty’: To je bògati gbùr. Bògati plón.
bògòbójnie, przysł., ‘bogobojnie’: Szterdzesce lat żëlë w grëpce bògòbójnie.
bògòbójnosc, -ë, ż., ‘bogobojność’: Cëż z tegò, że jich jegòmòsc nakłóniô do bògòbójnoscë!
bògòbójny, przym., ‘bogobojny’: To je człowiek prôwdzëwie bògòbójny. Òna wiedze żëwòt bògòbójny.
bògôcz, -a, m., ‘bogacz’: To je nôwikszi bògôcz kaszëbsczi.
bògôczka, -czi, ż., ‘bogaczka’.
Bògùsławów, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Bogusławowy’: Bògùsławòwé dzecë.
Bògùsłôw, -awa, m. im. wł., ‘Bogusław’.
bòjazlëwi, przym., ‘bojaźliwy’: ●bòjazlëwi jak zajk.
bòjazlëwie, przysł., ‘bojaźliwie’: Ùsôdł slôdë ë bòjazlëwie zdrzôł na tëch, co przed nim sedzelë.
bòjazlëwòsc, -ë, ż., ‘bojaźliwość’.
bòjazniô, -i/-e, ż., ‘bojaźń’: Ògarnãła gò bòjazniô. Z bòjaznią w sercu.
bòjec sã, -ã sã, -ôł sã, sł., ‘bać się’: ●òn sã bòji włôsny cénie ‘on się boji własnego cienia’. Bòjała sã z nim gadac.
bòjewiszcze, -a, n., ‘bojowisko’: Szlë na bòjewiszcze szëkac ùbitégò wódcë ‘poszli na pobojowisko szukać zabitego dowódcy’.
bòjiszcze, -a, n., ‘boisko, gumno’: Draszkòwie stoją na bòjiszczu ‘młocarze stoją na gumnie’.
bòjowac, -ujã, -owôł, sł., ‘bojować’: Naszi przódkòwie bòjowelë z Pòlôchama.
bòjownik, -a, m., ‘bojownik, wojownik, żołnierz’: Nôprzód szedł ksążã a za nim jegò bòjownicë.
bòjón, -a, m., ‘tchórz, bojaźliwiec’: Bòjóna psë grëzą. Przysł. (II)
bòk, -ù, m., ‘bok, strona, poła, połać’: Na nym bòkù górë. Sedzy na bòkù. Bòk karwôtczi.
bòlec1, -ã, -ôł, sł., ‘boleć’: Bòlôł mie môłi pôlc ‘bolał mnie mały palec’. Òch, to miã nôbarżi bòli!
bòlec2, -ejã, -ôł, sł., ‘boleć, ubolewać’: Zdrza na miã bòlejącë ‘patrzała na mnie boleśnie’. (II)
bòlecha, -ë, m. i ż., ‘flegmatyk, człowiek apatyczny’.
bòlesc, -ë, ż., ‘boleść’: Òdszedł òd nich z bòlescą w sercu.
Bòlesławów, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Bolesławowy’: Bòlesławòwi żôłnérze.
Bòlesłôw, -awa, m. im. wł., ‘Bolesław’.
bòlestno, przysł., ‘boleśnie’: Bëło mù tam za nama bòlestno. Wzdëchôł ë jiczôł bòlestno.
bòlestny, przym., ‘bolesny’: bòlestnô chwila; bòlestné cos [nieszczescé]; bòlestné żëcé.
bòlësti, przym., ‘tłusty, otyły’: Przëszedł do waju nen bòlësti chłop.
bòlôk, -a, m., ‘bolączka, wrzód, rana’: Chòdzy wiedno z bòlôkama na pëskù.
bònic, -ã, -ił, sł., ‘maścić, krasić’: Kùchôrka bòni terô krëpë.òni sadło masłã bònią ‘oni sadło masłem kraszą [tj. żyją w zbytku]’.
bòracczi, -kô, -czé, przym., ‘boracki, borowiacki’. Ob. bòrowiacczi. (II)
bòrczón, -a, m., ‘borczanin, mieszkaniec Borcza’. (II)
bòrczónka, -czi, ż., ‘borczanka, mieszkanka Borcza’. (II)
Bòrë, -ów, l. mn., ‘Bory, Tucholska Puszcza, okolica miasta Tucholi w Prusach Zach.’: Tëchòlsczé Bòrë. (II)
bòrowi, przym., ‘borowy’.
bòrowiacczi, -kô, -czé, przym., ‘borowiacki’: frantówka bòrowiackô ‘pieśń borowiacka’.
bòrowiczé, -a, n., ‘krzaczek borówki’: Miedzë bòrowiczim nalazłë sã ë grzëbë.
bòrowión, -a, m., ‘borowianin, mieszkaniec wsi Boru’. (II)
bòrowiónka, -czi, ż., ‘borowianka, mieszkanka wsi Boru’. (II)
Bòrowiôczk, -a, zdr. od Bòrowiôk, m., ‘Borowiaczek’.
Bòrowiôczka, -czi, ż., ‘Borowiaczka’.
Bòrowiôk, -a, m., ‘Borowiak’. Borowiacy, szczep pomorski, osiadły w borach około Tucholi i Chojnic.
bòrowsczi, -kô, -czé, przym., ‘odnoszący się do wsi Boru, borowski (?)’: bòrowsczi zastarzélcë ‘zatwardziali grzesznicy z Boru’. (II)
bòrówka, -czi, ż., ‘borówka’; (II): ‘gatunek borówki, rodzącej czerwone jagody’ […] Ob. jagòda.
Bòrôczk, -a, m., zdr. od Bòrôk ‘młody albo biedny Borak’: Wej, lëdze, nie widzelë jesce negò Bòrôczka, co z kórzkwiama chòdzy? ‘Hej, ludzie, nie widzieliście tego biedaka Boraka, co z warzechami chodzi?’ Nb. trudnią się wyrabianiem naczyń i narzędzi z drzewa. Ob. Bòrowiôczk. (II)
Bòrôczka, -czi, ż., ‘Boraczka, Borowiaczka’. Ob. Bòrowiôczka. (II)
bòrsdëk, -a, m., ‘kawałek materii ozdobnej, noszonej przez kobiety z prowincji pomorskiej pod sznëbrustką, czyli liwkã ‘gorsetem’, niem. Brusttuch, dniem. Borstdök. Gdzie indziej nazywa się ta część ubioru strzódk ‘środek’. (II) [Hilf]
bòrstuk ob. bòrsdëk. (II)
bòrszdëk ob. bòrsdëk. (II)
bòrsztuk ob. bòrsdëk. (II)
Bòrzëch, -a, m., ‘Borzych’ (nazwisko rodowe kasz.) (II)
Bòrzëchòwic, -a, m., ‘odnoszący się do rodu Borzychów’. (II)
Bòrzëchów, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘Borzychów’. (II)
Bòrzëszczi, Bòrzëszk, l. mn., ‘Borzyszki albo Borzyszkowy’. Ob. Bòrzëszkòwë. (II)
bòrzëszka, -czi, ż., ‘sosna karłowata’.
Bòrzëszkòwë, -ów, l. mn., ‘Borzyszkowy, wieś w pow. bytowskim’. Jest kasz. nazwisko rodowe Bòrzëch, od tego zdr. Bòrzëszk, stąd nazwa osady Bòrzëszczi albo Bòrzëszkòwë. Bòrzëch jest niewątpliwie skróceniem imienia osobowego Bòrzësłôw ‘Borzysław’, rus. Borysław. (II)
bòrzëszkòwi, przym., ‘odnoszący się do bòrzëszczi’: bòrzëszkòwi las. Por. Bòrzëszkòwë ‘miejscowość w okręgu chojnickim’.
bòrzëszkòwsczi, -kô, -czé, przym., ‘borzyszkowski’: bòrzëszkòwskô parafijô. Terô pùdzema do ksãżëch (sic!) bòrzëszkòwsczich ‘teraz pójdziemy do księży borzyszkowskich’. Bòrzëszkòwsczi ‘Borzyszkowski ‘nazwa kilku rodów szlacheckich’. (II)
bòsą, przysł. ‘boso’: Jô tu ni mògã chòdzëc bòsą. Ob. bòską. (II)
bòsczi1, -kô, -czé, przym., ‘boski’: Na rozkôz bòsczi. Matka Bòskô.
bòsczi2, przysł. ‘boso’. Ob. bòską. (II)
bòską, przysł., ‘boso’: Chòdzëc bòską. Të sã jesz bòską nachòdzysz [‘namarzniesz, nacierpisz’]! [Przysł.]
bòskòsc, -ë, ż., ‘boskość’: Bòskòsc Pana Jezësa je dowiodłô ‘dowiedziona’.
bòsôk, -a, m., ‘człowiek chodzący boso’: Witro mdą bòsôków wieszac [ostrzegają dzieci biegające boso wczesną wiosną]. [Przysł.]
bòsy, przym., ‘bosy’: Bòsyma nogama stanãła na zemi.
Bòżenk, -a, m., zdr. od Bóg, ‘Bozia’: Òstanice z Bòżenkã!
bòżi, przym., ‘boży’: ●widzôł w tim pôlc bòżi; bòżé drzéwkò [‘dziurawiec, rośl.’].
bòżôk, -a, m., ‘zadatek, który się daje służącemu przy ugodzie’: ●Wzął bòżôka jesz na swiãti Jón ë wicy nie przëszedł.
bób, bòbù, m., ‘bób’.
bócëczk, -a, m., zdr. od bócëk, ‘buciczek’.
bócëk, -a, m., zdr. od bót, ‘bucik’.
bócëskò, -a, n., zgr. od bót, ‘bucisko’. Ob. bócëszcze.
bócëszcze, -a, n., zgr. od bót, ‘bucisko’.
Bóg, Bòga, m., ‘Bóg’: Bóg je sprawiedlëwi. Òstanice z Bògã (Bòdżem) ‘zostańcie z Bogiem’. Mòżeta sã ùdac ze skargą do Pana Bòga [‘jesteście bezsilni’]. [Przysł.]
ból, -u, m., ‘ból’: Ùczuł ból w prawi rãce ‘uczuł ból w prawej ręce’. Pieczelny ból ‘piekielny ból’. ●z bòlu rëczôł jak bùla ‘z bólu ryczał jak wół’.
bómba, -ë, ż., ‘bomba’. (II)
bónerka, -czi, ż., ‘miotełka do czyszczenia garnków’, pr.-niem. Bohner ‘Bündel von Wurzelfasern zum Reinigen der Küchengefässe’, Bohnerbürste ‘Bürste zum Bohnen’ Fr. (II)
bónk, -ù, m., ‘gatunek bobu’, niem. Bohne: Bónk je jinszi jak bób. (II)
bónkòwi, przym., ‘dotyczący bónkù’: bónkòwé zôrkò. (II)
bónkòwiczé, -ô, n., ‘łodyga bobu, zwanego bónkã’. (II)
bór, bòru, m., ‘bór’: W bòru są wôłczi ‘w borze są wilki’. Pòd bòrã.
Bór, Bòru, m., ‘nazwa kilku wsi na Kaszubach’. (II)
Bórcz, -a, m., ‘Borcz’ (nazwa wsi na Kaszubach). (II)
bórgméster, -tra, m., ‘burmistrz’, niem. Bürgmeister: pùcczi bùrgméster. (II)
bórgméstersczi, -kô, -czé, przym., ‘burmistrzowski’. (II)
bórgmésterstwò, -a, n., ‘burmistrzowstwo’. (II)
bórk, -ù, m., zdr. od bór, ‘bór, las’. Liczne miejscowości na Kaszubach noszą nazwę Bórk. (II)
bórkòwión, -a, m., ‘mieszkaniec wsi Borku’. Por. bòrczón, bòrowión, Bòrôk. (II)
bórkòwiónka, -czi, ż., ‘mieszkanka wsi Borku’. (II)
bórkòwsczi, -kô, -czé, przym., ‘dotyczący wsi Borku, borkowski’: bórkòwsczi szôłtës ‘sołtys borkowski’. (II)
bósc, bòdã, bódł, sł., ‘bóść’: Wół bòdze.
bóstwò, -a, n., ‘boskość’: Pón Jezës miôł dwie nôtërë: łączëło sã w nim bóstwò z nôtërą człowieczą.
bót, -a, m., ‘but’: Czôrné bótë do robòtë, czerzwioné do tuńca. Pieśń.
bówka, -czi, m., ‘opryszek, rabuś, hultaj, zawalidroga’, pr.-niem. Bôwke ‘to samo znaczenie’. Najwięcej znani (dziś z tradycji) bówkòwie gduńsczi.
bóżk, -a, m., zdr. od bóg, ‘bożek’: Naszi przódkòwie tczëlë rozmajitëch bóżków.
bôbka, -czi, ż., zdr. od baba, 1. ‘stara kobieta’, 2. ‘żebraczka’, 3. ‘przyrząd do klepania kosy’.
bôbczin, -ëna, -ëné, przym., ‘babczyn’: bôbczëna palëca.
Bôbka, -czi, m., ‘Babka, nazwisko rodowe szlacheckie’: Pioter Bôbka-Gòstomsczi ‘Gostomski’.
bôbnica, -ë, ż., ‘kruchta, babiniec’: ●òna tu tak pòtrzébnô jak chłop w bôbnicë.
bôcznie, przysł., ‘bacznie’: Chto sã rôz temù bôcznie przëzdrzi, ten ju sóm drëgą razą wëkònac pòtrafi.
bôcznosc, -ë, ż., ‘baczność, uwaga, wzgląd’: Dôjta bôcznosc na mòje kònie. Ni mô bôcznoscë ani na stôré lata, ani na gòdnosc.
bôj, baju, m., ‘baja, rodzaj materii wełnianej’, pr.-niem. Baie.
bôjka, -czi, ż., 1. ‘baśń, opowieść’: bôjka ò zaklãti królewiónce, 2. ‘bajka, plotka’: To bôjka, fôłsz!
bôleczka, -czi, ż., zdr. od bôlka, ‘filiżaneczka, czareczka’. (II)
bôlka, -czi, ż., ‘filiżanka formy półkulistej bez noska, czarka’, pr.-niem. boll ‘rund, kugelich’ Fr. (II)
bôłtëcczi, -kô, -czé, przym., ‘bałtycki’: Kaszëbi mieszkają nad Mòrzã Bôłtëcczim.
Bôłtëk, -ù, m., ‘Bałtyk’.
bôrë, bôr, l. mn., ‘nosze, jakich się używa do przenoszenia ciężkich sieci rybackich’, niem. Bahre. (II)
bôrna, -ë, ż., ‘brona’ (słow.). (II) [Hilf]
bôrwik, -ù, m., ‘barwinek (rośl.)’. Używają go panny młode i drużki do wieńców ślubnych: Pòzłocóny wińc ze zelonégò bôrwikù. (II)
bôrzdowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘bruzdy wyorywać’. (II)
Bôsza, -ë, ż. im. wł., zdr. od Barbara, ‘Basia’.
Bôszeczka, -czi, ż. im. wł., zdr. od Bôszka, ‘Basieczka’.
Bôszka, -czi, ż., zdr. od Bôsza, ‘Baśka’.
bôszta, -ë, ż., ‘baszta’.
bôt, -a, m., ‘bat, statek’: Hél nasz to je nôszczestlëwszi z całi zemi kątk, bò chto mô tam pôrã bôtów, wiôldżi mô majątk. Derd (Gra wyrazów’: bôt = statek, bót = but).
bôtowi, przym., ‘dotyczący bôta’: bôtowé żôgle.
brac, bierzã, brôł, bierzë, sł., ‘brać’: Bierze wiorë z pòdwòrzô. Bierze sã jednã lëżczëczkã òlëwë ‘bierze się jedną łyżeczkę oliwy’.
brac sã, bierzã sã, brôł sã, bierzë sã, sł., 1. ‘zabierać się do odejścia’: Bierzë sã precz! 2. ‘brać się, zabierać się do kogo, iść w zapasy’: Òn sã do ni brac nie ùmieje. Mómë sã brac do robòtë.
bracëszk, -a, m., zdr. od brat, 1. ‘braciszek’: Mój bracëszkù! 2. ‘braciszek zakonny’: Przëjachôł pò kwesce bracëszk z Wejrowa.
bracô, l. mn. ‘bracia’. Ob. brat.
bracyn, -ëna, m., ‘brat’. Wyraz ten słyszałem tylko na Kaszubach pn. (II)
braka1, -czi, ż., ‘ugór, odłóg’, niem. Brache, dniem. Brake. (II) [Por. òdłóg]
braka2, -czi, ż., ‘waga u dyszla’, pr.-niem. Bracke ‘der hölzerne Schwengel, die Sprengwage oder Wage, woran die Pferde gespannt werden’ Fr. zestawia Bracke z lit. brákas i pol. bark. (II) [Hilf, Ceyn]
brat, -a, m., ‘brat’; za l. podw. i l. mn.: bracô ‘bracia’.
bratersczi, -kô, -czé, przym., ‘braterski’: bratersczé pòdrowienié; miłosc braterskô; bratersczé swarë.
braterstwò, -a, n., ‘braterstwo’: Przësëgelë na braterstwò.
brawãda, -ë, ż., 1. ‘brednia, gadanie od rzeczy’: Jak cë sã chce przësłëchòwac taczim brawãdóm! 2. ‘człowiek, który gada od rzeczy’: Nie mòwi głëpstw, të brawãdo!
brawãdzëc, -ã, -ył, sł., ‘bredzić, mówić od rzeczy’: Chòri brawãdzył w gòrączce. Co téż të brawãdzysz? Tak brawãdzëlë do północë.
Brda, -ë, ż., ‘rzeka na Kaszubach pd.’: Nowô Brda, Stôrô Brda ‘osady w pow. bytowskim’. (II)
brejka, -czi, ż., ‘polewka z mąki, żur’, niem. Brei.
breńtuz, -a, m., ‘gorzelnia’, niem. Branthaus; [dziś: gòrzelniô].
breńtuzowi, przym., ‘gorzelniany’.
bretling, -a, m., ‘szprot, breitling (ryba)’, niem. Breitling.
brew, -wi/-e, ż., ‘brew’. [Ob. brëwiô]
brewerëjô, -i, ż., ‘hałas, awantura’: Òn òb dzéń ë òb noc brewerëje wëstwôrzô. Ob. bewerëjô.
brewerijka, -czi, ż., zdr. od brewerëjô, ‘awanturka’: Òni są gòtów zarô jaką brewerijkã zrobic.
brewijarzëk, -a, m., zdr. od brewijôrz, ‘brewiarzyk’.
brewijôrz, -a, m., ‘brewiarz’.
brewka ,-czi, ż., zdr. od brew, ‘brewka’.
bréda, -ë, m. i ż., ‘człowiek bredzący, zmyślający, mówiący brednie’.
brédzëc, -ã, -ył, sł., ‘bredzić, mówić od rzeczy’: Të ni môsz tegò wiedzec, co òn brédzy.
brëdota, -ë, ż., ‘brud, brudota’: Ù nich takô brëdota w kòżdim kątkù, żebë fórã gnoju mógł wëwiezc.
brëdzëc, -ã, -ył, sł., ‘brudzić, brukać’: Òna so sama wãglama brëdzy rãce.
brëkòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘potrzebować, mieć obowiązek, (powinienem)’, niem. brauchen, pr.-niem. bruken: Të nie brëkùjesz tëlé jesc. Òn nie brëkòwôł jic do miasta.
brëlasti, przym., ‘bryłowaty’: Na naszich niwach zemia je brëlastô.
brëła, -ë, ż., ‘bryła, kawał, gruda’: brëła sniegù; brëła zemi.
brëłeczka, -czi, ż., zdr. od briłka, ‘bryłeczka’.
brëslôc, -a, m., ‘kamizelka męska, którą się nosi na kaftanie (wãps)’, niem. Brustlatz ‘Weste, bei Männern, bei Frauen’ Fr. (II)
brësnica, -ë, ż., ‘bruśnica’. (II)
brëwiô, -i/-e, ż., ‘brew’. Ob. brew. Ta ostatnia forma jest polonizmem. (II)
brëżdżëc [briżdżëc], briżdżã, -ił, brëżdżë, sł., ‘smażyć, gotować lada jako’: Briżdżi w kùchni ju dwie gòdzënë ë ni [ma] wiedzec, czej mdze ten òbiôd.
brin, brin, brin!, ‘naśladowanie głosu szyb, gdy kto w nie uderza’. Por. pol. brzęk. (II)
brinkòt,-u, m., ‘brzęk’. Por. głuż. brinkot. (II)
brinkòtac,-cã, -tôł, sł., ‘brzęczeć’: Szibë brinkòtałë. (II)
[briza, -ë, ż., ‘wietrzyk na wodzie’ ob. wiaterk]
broda, -ë, ż., 1. ‘broda (część twarzy)’, 2. ‘broda (zarost)’.
brodati, przym., ‘brodaty’: ●brodati czej żid.
brodaweczka, -czi, ż., zdr. od brodôwka, ‘brodaweczka’.
brodeczka, -czi, ż., zdr. od bródka, ‘brodeczka, brodusia’.
Brodno, -a, n., ‘nazwa kilku jezior na Kaszubach’. (II)
brodôcz, -a, m., ‘brodacz, człowiek brodaty’: Co chłop, to brodôcz.
brodôwka, -czi, ż., ‘brodawka’. Ob. bardôwka.
brodzëc, -ã, -ył, sł., ‘brodzić’: Brodzëlë w błoce, na mòrzu.
brodzónka, -czi, ż., ‘rodzaj sieci na ryby’.
brohùz, -a, m., ‘browar’, niem. Brauhaus. [Por. browôr]
brohùzowi, przym., ‘browarny’.
brojic, -ã, -ił, sł., ‘broić’: Chto złé broji, lëdzy sã bòji. [Przysł.]
bronic, -ã, -ił, sł., ‘bronić’: Bronił gò, jak le mógł, w kùncu mùszôł ùstãpic.
bronic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘bronić się’: Bronilë sã òdwôżnie.
browarczëk, -a, m., ‘pomocnik, praktykant piwowarski’.
browarëjô, -i, ż., ‘browar’. Ob. browôr.
browarijka, -czi, ż., zdr. od browarëjô, ‘mały browar’.
browarsczi, -kô, -czé, przym., ‘piwowarski’: browarsczé niwë ‘pola należące do piwowara’.
browarstwò, -a, n., ‘piwowarstwo’.
browarzëc, -ã, -ił, sł., ‘wyrabiać piwo, trudnić się piwowarstwem’: Mówi się nawet: piwò browarzëc.
browôr, -aru, m., ‘browar, piwowarnia’.
browôrka, -czi, ż., ‘żona piwowara, piwowarka’.
browôrz, -arza, m., ‘piwowar’.
bród, brodu, m., ‘bród, miejsce płytsze w rzece lub jeziorze’.
bródka, -czi, ż., zdr. od broda.
bróg, brogù, m., ‘bróg’. (II): ●òn mô brodżi ë stodżi [‘bardzo dużo’]. [Ceyn]
bróma, -ë, ż., ‘brama, wrota’: Stoji ù brómë. Wësokô Bróma we Gduńskù.
bróna, -ë, ż., ‘brona’. Ob. barna.
bróniô, -i/-e, ż., ‘broń’. (II)
brónowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘bronować’: Brónowelë do samégò pôłniô.
brót, -a, m., ‘bochenek’, niem. Brot.
brózda, -ë, ż., ‘bruzda’.
brózdeczka, -czi, ż., zdr. od brózdka, ‘bruzdeczka’.
brózdka, -czi, ż., zdr. od brózda, ‘bruzdka’.
brud, brëdu, m., ‘brud’: Mô całą fórã brëdu na szëji.
brudno, przysł., ‘brudno’.
brudny, przym., ‘brudny’.
brumsbéra, -ë, ż., ‘ostrężnica [jeżyna]’, niem. Brombeere. (II)
brumsbérowi, przym., ‘ostrężnicowy’. (II)
brumsbérowiczé, -ô, n., ‘krzew ostrężnicowy’. (II)
brunk, -a, m., ‘nazwa konia gniadego’. (II) [Łęg]
brunka, -czi, ż., ‘klacz gniada’. (II)
bruno, przysł., ‘brunatno’.
bruny, przym., 1. ‘brunatny’, niem. Braun, lit. brunas. (II): 2. ‘gniady’: bruny kóń. (II) [Derd]
brutka, -czi, ż., ‘panna młoda’, niem. Braut, pr.-niem. Brût: panna młodô, czëlë brutka.
brutman, -a, m., ‘kawaler, narzeczony, pan młody’, pr.-niem. Brutmann.
bruzgòl[a], -a [-ë], m., [ż.], ‘bańka na wodzie’: Deszcz padô, tej sã bruzgòlë robią na wòdze. (II)
brzadowi, przym., ‘owocowy’: brzadowô brejka ‘zupa owocowa’.
brzadowiczé, -ô, n., ‘drzewo owocowe’: Òni mają wiele baro brzadowiczô kòl chëczi ‘mają bardzo wiele drzew owocowych koło domu’. Na brzadowiczim. (II)
brzadownictwò, -a, n., ‘sadownictwo, owocarstwo’.
brzadowniczi, przym., ‘sadowniczy, owocarski’.
brzadowniczk, -a, m., zdr. od brzadownik, ‘sadowniczek’.
brzadowniczka, -czi, ż., ‘sadowniczka, owocarka’.
brzadownik, -a, m., ‘sadownik, owocarz’.
brzadza, -ë, ż., ‘drzewo owocowe’.
brzątwic, -ã, -ił, sł., ‘roić sobie’: Òna to sobie tak brzątwi. Diôbeł wié, co jemù sã pò łbie brzątwi.
brzãczec, -ã, -ôł, sł., ‘brzęczeć’: mùcha, gzyka brzãczi. (II)
brzãk, -ù, m., ‘brzęk’.
brzãkac, -óm, -ôł, sł., ‘brzękać’: Brzãkôł szablëszczã.
brzãkòt, -u, m., ‘brzęk’: brzãkòt zwònów; brzãkòt szklónk.
brzechac, -óm, -ôł, sł., ‘szczekać’: Pies brzechô. Tak brzechô, jaż przësôdô [‘przysiada’]. (II)
brzegòwi, przym., ‘brzegowy’: ●brzegòwé prawò ‘prawo brzegowe, na podstawie którego to, co woda wyrzuci na brzeg, staje się własnością właściciela gruntu’.
brzemiã, -ienia, n., ‘brzemię’: To za cãżczé brzemiã.
brzezëna, -ë, ż., ‘brzezina, gaj brzozowy’.
brzezëneczka, -czi, ż., zdr. od brzezynka, ‘gaik brzozowy’: Òni sã schòdzëlë w ny brzezëneczce.
brzezynka, -czi, ż., zdr. od brzezëna, ‘brzezinka’.
brzég, brzegù, m., ‘brzeg, krawędź’: Nad brzegã (brzedżem) mòrza. Na brzegù jezora. Z brzega [!] zjachôł do wòdë. Na brzegù lasa.
brzéżk, -a, m., zdr. od brzég, ‘brzeżek’: Na brzéżkù kómczi ‘na krawędzi ławki’.
brzëch, -a, m., ‘brzuch’: ●mô brzëch jak beczka.
brzëchati, przym., ‘brzuchaty’: Nen brzëchati szlachcëc przëszedł do waju.
brzëchatosc, -ë, ż., ‘brzuchatość, otyłość’.
brzëchòwi, przym., ‘brzuszny’: brzëchòwé bóle.
brzëchôcz, -a, m., ‘brzuchacz, człowiek z wielkim brzuchem’.
brzëchôl, -a, m., ‘brzuchacz’. Ob. brzëchôcz.
brzëdalstwò, -a, n., ‘brzydalstwo, brudota’: Òna je gòtów do nôwikszégò brzëdalstwa.
brzëdczi, -kô, -czé, przym., ‘brzydki’: brzëdkô baba; brzëdczé wiodro ‘brzydkie powietrze’.
brzëdkò, przysł., ‘brzydko, szpetnie’.
brzëdkòsc, -ë, ż., ‘brzydota’.
brzëdôl, -a, m., ‘brzydal’.
brzëdôleczk, -a, m., zdr. od brzëdôl, brzëdôlk ‘brzydaczek (do dzieci mówiąc)’. (II)
brzëdôlk, -a, m., zdr. od brzëdôl, ‘brzydaczek, brudasek (o dzieciach)’. (II)
brzëdôlka, -czi, ż., ‘kobieta brzydka’.
brzëdota, -ë, ż., ‘brzydota’.
brzëmiec, -ã, -ôł, sł., ‘brzmieć’: ●brzëmi, jakbë kamã w hùl [ùl] rzucył ‘brzmi, jakby kamieniem w ul cisnął’. Ob. brzmiec. (II)
brzëszëszcze, -a, n., zgr. od brzëch, ‘brzuszysko, wielki brzuch’: Òn mùszi dwigac swòje brzëszëszcze – niebòrôs!
brzëszk, -a, m., zdr. od brzëch, ‘brzuszek’.
brzëtew, -wi/-wie, ż., ‘brzytwa’.
brzëtewka, -czi, ż., zdr. od brzëtew, ‘brzytewka’.
brzid, -ëdu, m., ‘chrust, drobne gałęzie’. (II)
brzmiec, -ã, -ôł, sł., ‘brzmieć, huczeć’: Òrganë brzmiałë, jak òni wchòdzëlë do kaplëcë. Mòrze brzmi. [Ob. brzëmiec]
brzmiél, -a, m., ‘trzmiel (owad)’.
brzoza, -ë, ż., ‘brzoza’.
brzozeczka, -czi, ż., zdr. od brzózka, ‘brzózka’.
brzozowi, przym., ‘brzozowy’: brzozowé prãcëczi.
brzóna, -ë, ż., ‘gatunek mareny (ryba podobna do leszcza)’, niem. Ostseeschnäpel.
brzóstwò, -a, n., ‘kora brzozowa, brzosta, z której wypala się dziegieć’ Pobł.
brzózka, -czi, ż., zdr. od brzoza, ‘brzózka’.
brzózkòwi, przym., ‘brzozowy’: brzózkòwé drzewò; brzózkòwô rózga. (II)
brzózkòwiczé, -ô, n., ‘drzewo brzozowe, brzezina’. (II)
brzôd, brzadu, m., ‘owoce sadowe, jak: jabłka, gruszki, śliwki itp.’: sëchi brzôd ‘suszone owoce’; niedozdrzelałi brzôd ‘owoce niedojrzałe’. Mdzema miała tegò lata bòkadosc brzadu ‘będziemy mieli tego roku obfitość owoców’.
brzôsk, -ù, m., ‘brzask’.
, wyraz nieodm., ‘zimno’ (w mowie dzieci). (II)
bùba, -ë, ż., ‘wesz’ (w mowie dzieci).
bùcac, -óm, -ôł, sł., ‘bóść, trykać’: Ten baran dobrze bùcô.
bùcac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘bóść się’: Òwce sã bùcają.
bùch!, ‘okrzyk na świnie’: Bùchla, bùch, bùch!
bùcha, -ë, ż., ‘pycha, buta’: pańskô bùcha.
bùchac, -óm, -ôł, sł., ‘pysznić się, nadymać się’: Òn tak srodze bùchôł, jakbë béł, Bóg wié, jaczim panã.
bùchla, -ë, ż., ‘świnia’ (wyraz pieszcz.) Pobł.
bùchta, -ë, ż., ‘przedział w zagrodzie na owce, do którego wpędzają tylko dójki, niem. Bucht ‘załom, legowisko, stajnia’ Fr.
bùchtowac sã, -ëjã sã, -owôł sã, sł., ‘zbijać się w kupę’: Òwce sã bùchtëją, czej wilka czëją. [Przysł. Ceyn]
bùcnąc, -ã, -ął, sł., ‘ubóść’: Jô żem ùpôdł, tak miã bùcnął.
bùcz!, ‘okrzyk na świnie’: Bùczka, bùcz, bùcz!
bùczew, -kwi/-kwie, ż., ‘bukiew’.
bùczëna, -ë, ż., ‘buczyna’.
bùczëneczka, -czi, ż., zdr. od bùczinka, ‘buczynka’.
bùczinka, -czi, ż., zdr. od bùczëna, ‘buczynka’.
bùczka, -czi, ż., ‘świnka’.
bùda, -ë, ż., ‘buda, szopa, chata’: rëbackô bùda; sanowô bùda ‘szopa na siano’. Za miastã stoją bùdë, czëlë wëbùdowania dlô robòtników.
bùdel, -dla, m., ‘flaszka, butelka’. Ob. bùdla. (II)
bùdelka, -czi, ż., zdr. od bùdla, ‘butelka’.
bùdëneczk, -ù, m., zdr. od bùdink, ‘budyneczek’: snôżi bùdëneczk.
bùdink, -ù, m., ‘budynek’.
bùdinuszk, -a/-ù, m., zdr. od bùdink, ‘budyneczek, mały lub nędzny budynek’: Czë tu abë chto mieszkô w tim bùdinuszkù? (II)
bùdka, -czi, ż., zdr. od bùda, ‘budka, mała szopa’.
bùdla, -ë, ż., ‘butla, flaszka’.
bùdowa, -ë, ż., ‘budowa’.
bùdowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘budować’.
[bùdowla, -ë, ż., ‘budowa lub budowla’ ob. zarabiac]
bùdownik, -a, m., ‘budowniczy’: Jednak bùdownik wëdôwôł mù sã baro ùbòdżi. Ceyn Erb 95. (II)
bùdzëc, -ã, -ył, sł., ‘budzić’.
bùdzëc sã, -ã sã, -ył sã, sł., ‘budzić się’: Bùdzył sã, czej jesz gwiôzdë na niebie swiécëłë.
bùjac, -óm, -ôł, sł., ‘kołysać’: Nënka dzeckò bùjała. Bùjac so ‘spacerować, chodzić sobie tędy i owędy’.
bùjac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘kołysać się, huśtać się’: Bùjôł sã na hôkù.
bùk, -a, m., ‘buk’.
bùkòwi, przym., ‘bukowy’.
bùkòwina, -ë, ż., ‘las bukowy’. (II)
bùksë, bùks, l. mn., ‘spodnie’, niem. Bucksen: ●jegò białka bùksë nosy ‘dosłownie’: jego żona spodnie nosi, czyli, że on jest pod pantoflem’.
bùksowi, przym., ‘dotyczący spodni’.
bùkwita, -ë, ż., ‘tatarka, hreczka’, niem. Buchweizen, dniem. Buquiten. [Por. lëtewka]
bùkwitka, -czi, ż., zdr. od bùkwita, ‘tatarka, hreczka’.
bùkwitny, przym., ‘hreczany, tatarczany’: bùkwitné krëpë. Ob. bùkwita.
bùl, -a, m., ‘byk’. Ob. bùla.
bùla, -ë, m., ‘byk, buhaj’, niem. Bulle.
Bùla, -ë, m., ‘Bula albo Byk, nazwisko rodowe szlacheckie’: Wòjcech Bùla-Cemińsczi ‘Ciemiński’. (II)
bùlba, -ë, m. i ż., ‘osoba mówiąca niewyraźnie’.
bùlbòt1, -u, m., ‘mówienie szybkie, niezrozumiałe’: Ni mògã nijak zrozmiec jegò bùlbòtu.
bùlbòt2, -a, m., ‘człowiek mówiący prędko i niewyraźnie’: Jakùż të rozmiejesz tegò bùlbòta?
bùlbòtac, -tóm (-cã), -tôł, sł., ‘mówić szybko, niewyraźnie, bełkotać’.
bùlbrot1, -u, m., ‘chlapanie, mieszanie płynów z sobą, babranie się w błocie itp.’
bùlbrot2, -a, m., ‘człowiek (lub zwierzę), chlapiący się w wodzie, w błocie itp.’: Jidzë precz, të bùlbroce!
bùlbrotac, -tóm [-cã], -tôł, sł., ‘chlapać się w wodzie, babrać się w błocie, mieszać płyny ze sobą’.
bùlewka, -czi, ż., zdr. od bùlwa, ‘ziemniaczek, kartofelek’.
bùlowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘latować się, biegać się (o krowach)’. Ob. bùla, òbùlowac. (II)
bùlôk, -a, m., ‘byczek, byk’. Ob. bùla.
bùlôszk, -a, m., zdr. od bùlôk, ‘byczek’.
bùlta, -ë, ż., ‘dusza od żelazka do prasowania’, niem. Bolz, Bolzen, pr.-niem. Bolten, Bulten Fr.: Ta bùlta je mòcno rozżôlonô ‘ta dusza jest mocno rozpalona’. (II)
bùlwa, -ë, ż., ‘ziemniak, kartofel’: Bùlwë ‘von dem gleichbedeutenden kassubischen bùlwa’ Fr.
bùlwiczé, -a, n., ‘nać kartoflana, krzak kartofli’.
bùlwinë, -n, l. mn., ‘nać kartoflana, badyle kartofli’.
bùlwiskò, -a, n., ‘ziemniaczysko’. Ob. bùlwòwiszcze.
bùlwòwi, przym., ‘kartoflany, ziemniaczany’: bùlwòwé bączôle; bùlwòwô kùla ‘dół na ziemniaki’. (II)
bùlwòwiszcze, -a, n., ‘kartoflisko, ziemniaczysko’. Ob. bùlwiskò.
bùńt, -u, m., ‘bunt, powstanie’.
bùńta, -ë, ż., ‘pstry byk lub wół’, niem. bunt. (II)
bùńtowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘buntować’: Bùńtowôł jich przecywkò [procëm] ksãdzu.
bùńtowac sã, -ëjã sã, -owôł sã, sł., ‘buntować się’.
bùńtownica, -ë, ż., ‘buntowniczka’.
bùńtownictwò, -a, n., ‘buntownictwo’.
bùńtowniczi, przym., ‘buntowniczy’: To je nôród dëcht bùńtowniczi.
bùńtownik, -a, m., ‘buntownik’.
bùr, -a, m., ‘wieśniak, gbur’. Wyraz ten zamiast i obok ogólnokasz. gbùr używany tylko w prowincji pomorskiej. Por. łuż.-serb. bur. (II) [Hilf]
bùrbòt, -u, m., ‘hurkotanie, burczenie (w brzuchu)’.
bùrbòtac, -tóm (-cã), -tôł, sł., ‘hurkotać, burczeć (w brzuchu)’: Tak mie cos w brzëchù bùrbòce.
bùrczec, -ã, -ôł, sł., ‘turkotać, stukać’: ●to tak bùrczało jak òd karë kòlëczkò. (II)
bùri, przym., ‘bury’: W nocë są wszëtczé kòtë bùré. [Przysł.]
bùrk, -ù, m., ‘bruk’. [słow.?]
bùrkòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘brukować’. [?]
bùrkòwi, przym., ‘brukowy’: bùrkòwé kamienie. [?]
bùrkòwnik, -a, m., ‘brukownik, robotnik zajęty przy brukowaniu’. [?]
bùro, przysł., ‘buro, szaro’: W nocë je wiedno bùro.
bùrsztin, -u, m., ‘bursztyn’.
bùrsztink, -ù/-a, m., zdr. od bùrsztin, ‘bursztynek’: féfka z bùrsztinkã.
bùrsztinowi, przym., ‘bursztynowy’: bùrsztinowé pôcórczi.
bùrzaństwò, -a, n., ‘dzikość, nieokrzesanie, brak ogłady’.
bùrzëc, -ã, -ił, sł., ‘burzyć, walić’: Mùrôrze dóm [chëcz] bùrzą.
bùrzëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘burzyć się, buntować się, powstawać’: To bëło tej, czej sã Pòlôszë bùrzëlë.
bùrzlëwi, przym., ‘burzliwy’: W nëch bùrzlëwëch czasach.
bùrzlëwie, przysł., ‘burzliwie’.
bùrzón, -a, m., ‘człowiek surowy, dziki, nieokrzesany’.
bùrzónka, -czi, ż., ‘kobieta dzika, bez wychowania’.
bùrzô, -ë/-e, ż., ‘burza’.
bùszka, -czi, ż., ‘świnka, wieprzuś’ (pieszcz.): Bùszka, bùch, bùch! – woła się na jedną świnię. Bùszczi, bùch, bùch! – na więcej świń. (II)
bùsznie, przysł., ‘pysznie, butnie’: Bùsznie przëstąpił do żôłnérza.
bùszny, przym., ‘butny, pyszny’: ●òn je taczi bùszny, jakbë mù całô wies nôleża ‘on taki butny, jakby cała wieś do niego należała’.
bùten1, przysł., ‘zewnątrz, na dwór, na dworze’, pr.-niem. bûten: Òtwarła [Òtemkła] dwiérze ë wëszła bùten ‘wyszła na dwór’. Òn béł ju bùten ‘był już na dworze’.
bùten2, przyim., rządzący 2. przyp., ‘zewnątrz, poza, ponad’, pr.-niem. bûten: ●bùten szëkù, dosłownie: zewnątrz szyku ‘nad miarę’; bùten domù ‘poza domem’.
bzdëcha, -ë, ż., ‘nazwa kilku roślin, wydających woń nieprzyjemną’. (II)

C

cackac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘pieścić się’. (II)
cale, przysł., ‘wcale’: cale môło ‘dosyć mało’; cale drodżé zbòżé ‘wcale drogie zboże’.
calëchny, przym., zdr. od całi, ‘calutki’: Calëchną noc pilowała. Wôłk mù ùjôdł calëchny… pôlc ‘wilk mu ugryzł cały… palec’.
caluszczi, -kô, -czé, przym., zdr. od caluszi, ‘caluteńki’: Caluszczi dzéń mùszi chëczi pilowac ‘caluteńki dzień muszi pilnować chaty’.
caluszi, przym., zdr. od całi, ‘calutki’: Jô ju przeczëtôł caluszą ksążeczkã. Bez caluszé kôzanié zdrza na wôłtôrz.
caluszinczi, -kô, -czé, przym., zdr. od caluszi, ‘caluteńki’: Caluszinką noc wachtowelë.
całczi, -kô, -czé, przym., ‘cały’: całką zëmã ‘przez całą zimę’; całczi ten las. (II) [Derd]
całi, przym., ‘cały’: W piątk deszcz, całi tidzéń deszcz. [Przysł. Ceyn] Òn mô całé cało òbrosłé.
całkò1, -a, n., zdr. od cało, ‘ciałko’: całkò Jezësowé.
całkò2, przysł., ‘całkiem, zupełnie’: Mie to całkò wëszło z głowë. (II) [Derd]
całkòsc, -ë, ż., ‘całość’: Òddelë mie wszëtkò w całkòscy. (II)
cało1, -a, n., 1. ‘ciało’: Człowiek skłôdô sã z cała ë dëszë. Mô włosë na cele.òn pùdze z całã do piekłów. (II): 2. ‘ciało, trup, zwłoki’: Cało leżi w trëmie.
cało2, przysł., ‘cało’: Jónôsz wëszedł cało z brzëcha wiôlgòrëba.
całowac, -ujã, -owôł, sł., ‘całować’: Procz të miã całujesz?
[camer, -mra, m., ‘kloc drzewa’ ob. róna]
cap, -a, m., ‘cap, kozioł’.
car, -a, m., ‘car’.
carowô, -i, ż., ‘carowa’.
carsczi, -kô, -czé, przym., ‘carski’: pòd carsczim panowanim; carsczé wòjska.
carstwò, -a, n., ‘carstwo’: carstwò mòsczewsczé.
carti ob. trzéc.
casno, przysł., ‘ciasno’: ●casno jak w swińsczim chléwie.
casnosc, -ë, ż., ‘ciasnota’: W taczi casnoscë ani sã mòdlëc ni mòżna.
casny, przym., ‘ciasny’: W nym casnym wądole.
casto, -a, n., ‘ciasto’: ●mitczi czej casto ‘miękki jak ciasto’.
castowi, przym., ‘ciastowy’: castowô łëżka.
cãżczi, -kô, -czé, przym., ‘ciężki’: ●cãżczi jak młińsczi kam. [Ceyn]
cãżec, -ejã, -ôł, sł., ‘stawać się ciężkim’: Czim dali szedł, òna jemù lik cãża, robiła sã cãższô ‘im dalej szedł, ona mu ciągle robiła się cięższa’. (II)
cãżëc, -ã, -ił, sł., ‘ciążyć’: ●jemù to cãżi na sëmieniu. Słabémù ë piórkò cãżi. [Przysł.]
cãżkò, przysł., ‘ciężko’: To bëło cãżkò! Jemù to bëło za cãżkò.
cãżkòsc, -ë, ż., ‘ciężkość’: Òn mô taką cãżkòsc na piersach, że so radë nalezc ni mòże.
cãżô [cążô], -ë/-e, ż., ‘ciąża’.
cãżôr, -aru, m., ‘ciężar’: Z tim cãżarã niedalek zańdzesz.
cebùla, -ë, ż., ‘cebula’.
cebùleczka, -czi, ż., zdr. od cebùlka, ‘cebuleczka’.
cebùlka, -czi, ż., zdr. od cebùla, ‘cebulka’.
cebùlowi, przym., ‘cebulowy’: listk cebùlowi.
cec, cekã, cekł, ceczë, sł., ‘ciec’: ●cecze jak z dakù. Łzë mù z òczu ceką.
cecewiô, -i, ż., ‘drabina’.
Ceczëczëno, -a, n., ‘Cieczęcin [*Ciecięcino], nazwa jez. w pow. bytowskim’, niem. Tessentin: Ceczëczińsczé Jezoro. (II)
ceczëczińsczi, -kô, -czé, przym., ‘cieczęciński, dotyczący jez. Cieczęcina’. (II)
ceczô, -ë, ż., ‘ciecz’.
cedel, -dla, m., ‘kartka’, niem. Zettel, dniem. Zeddel. Tak się zwie przede wszystkim kartka, którą wkłada się w kòzła ‘laskę wójtowską’. U Czechów tak samo wkłada się cedułkę w palicę. Ob. V. Schwarz O právních obyčejích lidu v Krajině strakonické, str. 31. (II)
cedzëc, -ã, -ył, sł., ‘cedzić’: Òna terô mlékò cedzy.
cedzëdełkò, -a, n., zdr. od cedzëdło, ‘mały druszlak, sitko (do herbaty itp.)’.
cedzëdło, -a, n., ‘cedzarka, naczynie do cedzenia, druszlak’.
cedżelniô, -i/-e, ż., ‘cegielnia’.
cedżelny, przym., ‘dotyczący cegły’: cedżelnô glëna.
cedżełka, -czi, ż., zdr. od cegła, ‘cegiełka’.
ceglarsczi, -kô, -czé, przym., ‘ceglarski’: ceglarsczé instrameńta.
ceglarstwò, -a, n., ‘ceglarstwo’.
ceglati, przym., ‘ceglasty, koloru cegły’: ceglatô zemia.
ceglôrka, -czi, ż., ‘ceglarka, robotnica przy cegielni’.
ceglôrz, -a, m., ‘ceglarz’.
cegła, -ë, ż., ‘cegła’.
cek, -ù, m., ‘cieknięcie’: To tak, jakbë cek z dakù.
cekawi, przym., ‘ciekawy’: Cekawô baba! [Ob. czekawi]
cekawie, przysł., ‘ciekawie’: Zdrzi cekawie. [Ob. czekawie]
cekawòsc, -ë, ż., ‘ciekawość’: Przez cekawòsc mô żałosc. [Przysł. Ob. czekawòsc]
cela, -ë, ż., ‘cela’: Zôkònnicë żëją w òsóbnëch celach.
celąteczkò, -a, n., zdr. od celątkò, ‘cieląteczko’: Òstatné celąteczkò wënëkała ze stónie na tôrg.
celątkò, -a, n., zdr. od celã, ‘cielątko’.
celã, -ëca/-ãca, n., ‘cielę’.
celãcëna, -ë, ż., ‘cielęcina’.
celãcy, przym., ‘cielęcy’: celãcé skórë.
celãcynka, -czi, ż., zdr. od celãcëna, ‘cielęcinka’.
celc, -a, m., ‘cielec’: Tuńcowelë naòkół złotégò celca.
celebrowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘celebrować’: Sóm probòszcz celebrowôł.
celestnie, przysł., ‘cieleśnie’.
celestnosc, -ë, ż., ‘cielesność’.
celestny, przym., ‘cielesny’.
celëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘cielić się’: Jemù sã ë te nôstarszé krówska celą.
celnik, -a, m., ‘celnik’.
celny, przym., ‘cielny’: Ta łëska je celnô.
celôk, -a, m., ‘cielak, ciołek’.
celôszk, -a, m., zdr. od celôk, ‘ciołeczek’.
celskò, -a, n., zgr. od cało, ‘cielsko’: Czej gòrączka całé celskò òbejmie.
cemiã, -enia, n., ‘ciemię’.
cemica, -ë, ż., ‘ćma, ciemno, ciemność’.
cemniec, -ejã, -ôł, sł., ‘ciemnieć’: Ju cemnieje.
cemnosc, -ë, ż., ‘ciemność’.
cemnota, -ë, ż., ‘ciemność’.
cena, -ë, ż., ‘cena’.
cenczi, -kô, -czé, przym., ‘cienki’: To za cenczi czijôszk na taką grëbą swiniã. Cenczé płótno; cenkô nic.
cenëchny, przym., zdr. od cenczi, ‘cieniuchny’: cenëchné płótno.
cenic, -ã, -ił, sł., ‘cenić’: To nie je tëlé wôrt, co òni cenią.
ceniô, -i/-e, ż., ‘cień’: ●òn sã włôsny cenie bòji. [Ceyn]
cenisti, przym., ‘cienisty’: w cenistim gaju.
cenkò, przysł., ‘cienko’: Dze cenkò, tam sã rwie. [Przysł. Ceyn].
cenkòsc, -ë, ż., ‘cienkość’.
centnôr, -ara, m., ‘cetnar’.
cepë, -ów, l. mn., ‘cepy’.
ceplec, -ejã, -ôł, sł., ‘ciepleć’: Ù nas pózdni cepleje.
cepło1, -a, n., ‘ciepło’.
cepło2, przysł., ‘ciepło’.
cepłosc, -ë, ż., ‘ciepło, ciepłota’.
cerczew, -kwi/-ie, ż., ‘cerkiew’. Ob. cerkwiô.
ceremónijô, -i, ż., ‘ceremonia’: ceremónijô kòscelnô. (II)
cerkwiô, -i/-e, ż., ‘cerkiew, kościół’.
cerkwiszcze, -a, n., 1. ‘kościelisko, miejsce, na którym stała cerkiew’, 2. ‘cmentarzysko, cmentarz’ (zwłaszcza protestancki, katolicy używają nazwy smãtôrz).
cerpiec, -ã, -ôł, sł., ‘cierpieć’: Zdrzë le, jak òni cerpią!
cerplëwi, przym., ‘cierpliwy’: Pón Bóg je cerplëwi. [Ob. cerzplëwi]
cerplëwie, przysł., ‘cierpliwie’. [Ob. cerzplëwie]
cerplëwòsc, -ë, ż., ‘cierpliwość’: Òn ùmieje naùczëc cerplëwòscë! [Ob. cerzplëwòsc]
cerzlëca, -ë, ż., ‘cierlica, międlica’.
cerzlëczka, -czi, ż., zdr. od cerzlëca, ‘cierliczka, międliczka’.
cerzpiec, -ã, -ôł, sł., ‘cierpieć’. Ob. cerpiec.
cerzplëwi, przym., ‘cierpliwy’. Ob. cerplëwi. (II)
cerzplëwie, przysł., ‘cierpliwie’: Òni to cerzplëwie znôszą. (II)
cerzplëwòsc, -ë, ż., ‘cierpliwość’. Ob. cerplëwòsc. (II)
ceselsczi, -kô, -czé, przym., ‘ciesielski’: ceselskô robòta.
ceselstwò, -a, n., ‘ciesielstwo’.
cesla, -ë, m., ‘cieśla’.
cesnina, -ë, ż., ‘cieśnina’.
cesninka, -czi, ż., zdr. od cesnina, ‘mała cieśnina’: Miedzë tima jezorama je môłô cesninka.
cesniô, -i/-e, ż., ‘cieśń, ciasność, utrapienie (przenośnie)’.
ceszëc, -ã, -ił, sł., ‘cieszyć’: To miã ceszi.
ceszëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘cieszyć się’: Òni sã tak ceszą, jakbë Bóg wié, co nalezlë.
cetno, przysł., ‘cet, do pary’: Cetno czë lëchò? [Przysł. Ceyn]
céch, -ù, m., 1. ‘znak’, niem. Zeichen, dniem. Zeech: To béł ten céch, co òn to miôł zrobic. 2. ‘cech’: céch szewiecczi, bednarsczi. (II)
céchòwac, -ùjã, -òwôł, sł., 1. ‘znak robić, znaczyć’, 2. ‘cerować’, niem. zeichen, dniem. zeechen (II)
[céhùz ob. zbrojowniô]
cél, -u, m., ‘cel’.
célowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘celować, mierzyć’. (II)
cérń, -a, m., ‘cierń’: l. mn. cérznie.
cérznie, -i, l.mn., ‘ciernie’.
cérzniowi, przym., ‘cierniowy’: cérzniowô kòróna.
cérznisti, przym., ‘ciernisty’: na cérznisti drodze.
césarsczi, -kô, -czé, przym., ‘cesarski’: ùrzãdnik césarsczi. [Ob. cysarsczi]
césarstwò, -a, n., ‘cesarstwo’. [Ob. cysarstwò]
césarzowô, -i, ż., ‘cesarzowa’.
césarzów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘cesarzowy’. [Ob. cysôrzów]
césôrz, -arza, m., ‘cesarz’: Król prësczi je téż niemiecczim césarzã. [Ob. cysôrz]
céwka, -czi, ż., ‘cewka, część przyrządu tkackiego’: [●z niegò lecy jak z céwczi, Ceyn].
céza1, -ë, ż., ‘akcyza, cło’, pr.-niem. Zeise, Zîse, Zêse Fr. (II)
céza2,-ë, ż., 1. ‘mały niewód, z macicą po gruncie chodzącą, sieć na stôrnie’: Szlë z cézą na stôrnie. 2. ‘łowienie ryb cezą’: Por. pr.-niem. Zese, Zehse (znaczenie to samo) Fr: ●szlë na cézã.
cézowi, przym., ‘odnoszący się do sieci, zwących się céza’. Ob. céza. (II)
cëc, -a, m., ‘cyc, pierś kobieca, sutka’.
cëcac, cycóm, -ôł, cëcôj, sł., ‘ssać’: Naji môłé ju nie chce cëcac.
cëcati, przym., ‘cycaty’: cëcatô dzewczëna; cëcatô krowa.
cëcatosc, -ë, ż., ‘cycatość’.
cëchi, przym., ‘cichy’.
cëchnąc, -ã, -ął, sł., ‘cichnąć’: ●tak cëchnie jak przed kôzanim.
cëchò, przysł., ‘cicho’: ●cëchò jak w kòscele, jak w szkòle. [hasło]: pò cëchù, przysł., ‘po cichu’: Rzeczë ji to pò cëchù!
cëchòsc, -ë, ż., ‘cisza’.
cëczer, cëkru, m., ‘cukier’.
cëczerk, -a, m., zdr. od cëczer, ‘cukierek’: cëczerczi ‘cukierki, bonbony’.
cëczerniany, przym., ‘cukierniany’.
cëczernik, -a, cukiernik’.
cëczerniô, -i, ż., ‘cukiernia’.
cëdacczi, -kô, -czé, przym., ‘cudacki, dziwaczny’: cëdacczé òbleczenié ‘dziwaczny ubiór’.
cëdactwò, -a, n., ‘cudactwo, dziwactwo’: ●cëdactwa wëstwôrzô ‘dziwactwa wyprawia’. To ju taczé jegò cëdactwò. Òn w tim cëdactwie òstónie do smiercë.
cëdaczëc, -ã, -ił, sł., ‘dziwaczyć, wyrabiać dziwactwa’: ●tak cëdaczi, jakbë bëła jaką królewiónką.
cëdotwórca, -ë, m., ‘cudotwórca’: To béł swiãti, òn béł cëdotwórca.
cëdotwórczëna, -ë, ż., ‘cudotwórczyni’.
cëdotwórstwò, -a, n., ‘cudotwórstwo’: Dôj të so pòkù z cëdotwórstwã!
cëdownie, przysł., ‘cudownie’: ●tam bëło cëdownie jak w raju.
cëdownosc, -ë, ż., ‘cudowność’: Na òstatkù ùwierzëlë wszëtcë w cëdownosc negò òbrazu.
cëdowny, przym., 1. ‘cudowny, nadprzyrodzony’: Matka Bòżô Cëdownô. 2. ‘cudny, uroczy’: cëdowné òczë.
cëdôczk, -a, m., zdr. od cëdôk, ‘cudaczek’: Mùszã jesz kùsznąc tegò cëdôczka.
cëdôczka, -czi, ż., ‘dziwaczka’: Cëż to za cëdôczka.
cëdôk, -a, m., ‘cudak, dziwak’: Czë të jes abë widzôł tegò cëdôka?
cëgac, cygóm, -ôł, cëgôj, sł., ‘ciągać’: Òni waji mdą jesz długò cëgac pò sądach.
cëganic, -ã, -ił, sł., ‘cyganić, oszukiwać’. (II)
cëgańsczi, -kô, -czé, przym., ‘cygański’: cëgańsczé wòzë; cëgańsczé dzecë.
cëgaro, -a, n., ‘cygaro’.
cëgón, -a, m., ‘cygan’: ●zarzékô sã jak cëgón.
cëgónka, -czi, ż., ‘cyganka’.
cëkrowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘cukrować’: pierznik cëkrowóny.
cëkrowi, przym., ‘cukrowy’.
cënamònowi, przym., ‘cynamonowy’: cënamònowé krople.
cënamón, -ònu, m., ‘cynamon’.
cëpelfijô, -i/-e, ż., ‘gatunek aloesu, używany jako środek lekarski przy leczeniu ran’, dniem. Zippelfîg, Zippelfi. Das Wert ist Zusammensetzung aus Zippel ‘Zwiebel’ und Fîg ‘Feige’ Fr. Die Aloë zieht, wie diese, die Wundhitze aus. Treichel, Volksth. III. (II) [Łęg]
Cësa, -ë, ż. im.wł., ‘Franciszka’. Ob. Franca. (II)
cësk, -ù, m., ‘ucisk, udręczenie, niepokój’: ●mô wiôldżi cësk – mówi się o ciężko chorym.
Cëska, -czi, ż., zdr. od Cësa, ‘Frania’. (II)
cëskac, cyskóm, -ôł, cëskôj, sł., ‘cisnąć, naciskać, pchać’. Wyraz ten nie ma nigdy znaczenia ‘rzucać’, jak w polskim. (II)
cësnąc, -ã, -ął, sł., ‘cisnąć, pchać, popychać, wiosłowaniem przeć łódkę naprzód’: Trzeba mòcno cësnąc, czej głada na mòrzu? ‘podczas ciszy morskiej trzeba silnie wiosłować’.
cësnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., ‘cisnąć się, pchać się’: Nie cësnita sã tak!cësnie sã jak mirachòwsczé bëdło ‘jak bydło mirachowskie, gospodarzy z Mirachowa’. (II)
cësters, -a, m., ‘cysters’. (II)
cëstersczi, -kô, -czé, przym., ‘cysterski’: cëstersczi klôsztór w Òlëwie. (II)
Cëszin, -ëna, -ëné, przym., ‘Franusin’. (II)
cëszô, -ë, ż., ‘cisza, spokój’: W pòwietrzu [lëfce] bëła wiôlgô cëszô.
cët!, wykrz., ‘cyt! cicho!’: Cët le cët! ‘cichoże, tylko cicho!’ Cët, żabinkò! Le cët ò tim! (II) [Ceyn]
cëtrëna, -ë, ż., ‘cytryna’.
cëtrënowi, przym., ‘cytrynowy’.
cëzo, przysł., ‘cudzo, obco’: Jemù tu tak cëzo jak we Gduńskù.
cëzołostwò, -a, n., ‘cudzołóstwo’.
cëzołożëc, -ã, -ił, sł., ‘cudzołożyć’.
cëzołożnica, -ë, ż., ‘cudzołożnica’.
cëzołożnik, -a, m., ‘cudzołożnik’.
cëzołożny, przym., ‘cudzołożny’.
cëzozemc, -a, m., ‘cudzoziemiec’.
cëzozemka, -czi, ż., ‘cudzoziemka’.
cëzozemsczi, -kô, -czé, przym., ‘cudzoziemski’: cëzozemsczé zwëczaje.
cëzozemstwò, -a, n., ‘cudzoziemszczyzna’: Cëż to za cëzozemstwò? Jidzë precz z tim cëzozemstwã!
cëzy, przym., ‘cudzy, obcy’: To cëzy człowiek. Cëzé òbëczaje.
cëż, zaim., ‘cóż?’: Cëż të pòwiész? Cëż bësta jesz chcała?
chabati, przym., ‘czubaty’: Naladowôł wóz chabati. (II)
chabato, przysł., ‘czubato’. (II)
chadac, -óm, -ôł, sł., ‘chodzić, iść’: Chadôj, chadôjmë, chadôjma, chadôjta, chadôjce. Nie chce ani chadac, ani gadac. Słowo ułomne. Inne formy, prócz wymienionych, nie są w użyciu.
chaja, -e, 1. ż., ‘żyd, żydzisko, żydziak’ (pogardl.): ●mô brodã jak chaja. Chto sã miészô miedzë żëdów, mùszi sóm òstac chają ‘kto się z żydami wdaje, musi sam zostać żydem’. [Przysł. Derd] (II) [Łęg]: 2. m. i ż., ‘człowiek wysoki, chudy a niezgrabny, gidia’.
chałë, -ów, l. mn., ‘odzież’ (pogardl.). (II)
chałëpa, -ë, ż., ‘chałupa, chata’: Stôrô chałëpa, ale mòja. Na jegò chałëpie roscą bùlwë ‘na jego chałupie rosną ziemniaki, tzn. że jest już bardzo stara’. Chałëpë ‘wieś pow. puckiego na Półwyspie Helskim’.
chałëpeczka, -czi, ż., zdr. od chałëpka, ‘chałupeczka’: W ny chałëpeczce pòd bòrã ùrodzëło sã dzecątkò.
chałëpka, -czi, ż., zdr. od chałëpa, ‘chałupka’: Òni mieszkają w ti stôri chałëpce.
chałëpnica, -ë, ż., ‘chałupnica, właścicielka chałupy bez gruntu’.
chałëpnictwò, -a, n., ‘chałupnictwo’: Na chałëpnictwie nie duńdzesz do wiôldżich zaszczëtów ‘na chałupnictwie nie dojdzisz do wielkich zaszczytów’.
chałëpniczi, przym., ‘chałupniczy’: niedolô chałëpniczô; gòspòdarstwò chałëpniczé; na chałëpniczim chlebie.
chałëpnik, -a, m., ‘chałupnik’: To je wiôldżi pón! Òn je z dżada pradżada… chałëpnik!
chałëpskò, -a, n., zgr. od chałëpa, ‘stara, licha chałupa, chałupsko’: Mają le chałëpskò ë pôrã zôgònów.
Chamiér, -a, m., ‘Chamir, nazwisko rodowe szlacheckie’: Bernat Chamiér-Glëszczińsczi ‘Bernard Chamir-Gliszczyński’. (II)
charakter, -u, m., ‘charakter’: Ten dzeùs mô nicdobri charakter. Jô wama przësygóm na mój pòtcëwi charakter ‘ja wam przysięgam na mój poczciwy charakter’.
charakternosc, -ë, ż., ‘dzielność charakteru’: Të mùszisz miec wiôlgą charakternosc, jeżlë z tą babą mòżesz wëtrzëmac.
charakterny, przym., ‘pełen chrakteru’: To je knôp bëlny, charakterny. Òn mô charakterną babã.
charłãga, -dżi, m., ‘złodziej polny lub leśny, włóczęga’. Ob. charłãznik. (II)
charłãstwò, -a, n., ‘kradzież polna, leśna lub ogrodowa’: Za charłãstwò bãdzesz òsądzony. Schwôcëlë gò na charłãstwie ‘schwytano go na kradzieży polnej’.
charłãznica, -ë, ż., ‘złodziejka polna, leśna itp.’: Jidzë precz, të charłãznico! Przëwiedlë mù charłãznicã z pòla.
charłãzniczi, przym., ‘dotyczący charłãzników, złodziejski’: To je gwësno zmòwa charłãzniczô, żebë jô latos jednégò jabka nie zjôdł.
charłãznik, -a, m., ‘złodziej polny, leśny, ogrodowy’: Z charłãznikama trzimô kómpaniją. To je taczé prawò, że charłãznikòwi mòżesz zabrac całi jegò przëòdzéwk.
charłãżëc, -żã, -żił, sł., ‘kraść w polu, ogrodzie lub lesie’: Ti kradną pò domach, co le mòżna, tam ti zôs charłãżą pò cëzëch wsach ‘ci kradną po domach, co tylko można, tamci zaś myszkują po cudzysz wsiach’.
charna, -ë, ż., ‘pasza, karma dla koni, bydła, koni i owiec, jak: trawa, siano, słoma, sieczka itd.’: charna dlô bëdła. Jô chcã szónowac charnã, bò przińdą jesz gòrszé czasë ‘muszę oszczędzać paszę, bo przyjdą jeszcze gorsze czasy’.
charst, -u, m., ‘rośl. pewna, rosnąca na miejscach mokrych i nad brzegami morza, służąca do zakrzewiania wydm piszczystych’. Ma to być gatunek owsa (Strandhafer). [Ob. chwarst]
charstowi, przym., ‘dotyczący charstu’. (II)
charwańc, -a, m., ‘snop lichego zboża, w którym więcej trawy niż zboża, przeznaczony nie do omłotu, ale na charnã dla bydła’: Same le charwańce, a z czegò mdzemë chléb mielë?
Charwatëniô, -i/-e, ż., ‘nazwa wsi w pow. wejherowskim’. (II)
chawa, -ë, ż., ‘gałąź, konar, zwłaszcza gałąź sucha, suszyca’: Trzeba scyc tã chawã, mdze sã dobrze pôlëła.
chawka, -czi, ż., zdr. od chawa, ‘sucha gałązka’: Ta kòdra wisa na ny sëchi chawce ‘ten łachman wisiał na owej suchej gałęzi’.
chawòtac, -cã, -tôł, sł., ‘piszczeć, skomleć’. (II)
chą?, pyt., ‘co? ha?’: Jak gôdôta, chą? Chą, co chcesz? (II) [Ceyn]
chãc, -ë, ż., ‘chęć, ochota’: Nasz knôp mô wiôlgą chãc do nôùczi. Z chãcą bierzë sã do robòtë ‘z chęcią bierz się do roboty’.
chãdodżi, -gô, -dżé, przym., ‘chędogi’: chãdodżé ruchna. (II)
chãdogò, przysł., ‘chędogo, czysto’. (II) [Ceyn]
chãdogòsc, -ë, ż., ‘chędogość, czystość’. (II)
chãtka, -czi, ż., zdr. od chãc, ‘chętka’: Zbiérô mie chãtka rznąc gò w pësk.
chãtnie, przysł., ‘chętnie, ochoczo’: Wszelejaką robòtã wëkònëje chãtnie. Chãtnie jô bë cë dôł, żebë le jem sóm miôł ‘chętnie bym ci dał, gdybym tylko sam miał’.
chãtnosc, -ë, ż., ‘gotowość, ochoczość’: Z chãtnoscą zgòdzył sã na wszëtkò, co më mù rozkôzelë. Nôwicy ù mie znaczi chãtnosc.
chãtny, przym., ‘chętny, ochoczy’: Ni mógł nalezc chãtnëch lëdzy. Nalezlëbë sã chãtny, co bë to kùpilë, ale òna nie chce przedac.
chcec, chcã, -ôł, sł., ‘chcieć’: Òna bë wszëtkò chca zagarnąc, żebë ji le pòzwòlëlë ‘ona by wszystko zagarnęła, gdyby jej tylko pozwolono’. Ten mòrdôrz chcôł mie ùdëszëc ‘ten zbójca chciał mnie udusić’. Słowo chcec z trybem bezokolicznikowym następującego słowa miewa także znaczenie trybu rozkazującego lub czasu przyszłego. Më chcemë terôz jic do robòtë ‘chodźmy teraz do roboty’. Më chcemë ninia prôcowac ‘pracujmyż tedy’.
chcëc, chczã, chcył, sł., ‘chrzcić’. Ob. chrzcëc, rëchcëc. (II) [Hilf]
chcënë, -yn, l. mn., ‘chrzciny’. Ob. chrzcënë, rëchcënë. (II)
chcëwi, przym., ‘chciwy’: ●chcëwi jak kùna. Chcëwémù wiedno cëzy majątk na mëslë. Chcëwi jak bògôcz. Przysł.
chcëwie, przysł., ‘chciwie’: Zbiérôł wszëtkò chcëwie do miészka, jakbë mù to z prawa nôleżało. Docz tak chcëwie pijeta?
chcëwòsc, -ë, ż., ‘chciwość’: Dze òna mògła ti chcëwòscë wëknąc? ‘gdzie ona się mogła nauczyć tej chciwości?’.
chcywc, -a, m., ‘chciwiec’: Taczémù chcywcowi niga [nigdë] nie mdze za wiele. Judôsz je patrónã żëdów ë chcywców.
che, wyraz nieodm., ‘gorąco (w mowie dzieci)’. (II) [Łęg]
Chełmińskô, -czi, ż., ‘ziemia chełmińska’: w Chełmińsce ‘w ziemi chełmińskiej’. (II)
chemicznie, przysł., ‘chemicznie’: Òni to chemicznie rozbiérelë.
chemiczny, przym., ‘chemiczny’.
chemijô, -i, ż., ‘chemia’.
chemik, -a, m., ‘chemik’.
chëba, przysł., ‘chyba, może’: Chëba mù w głowie sã zakrącëło ‘chyba mu się w głowie przewróciło’. To òn chëba pò andżelskù gôdô ‘to on chyba po angielsku gada’.
chëbic, -ã, -ił, sł., ‘chybić, spudłować’: Namëslë sã dobrze, to nie chëbisz.
chëcz, -ë, ż., ‘dom; budynek mieszkalny, zarówno drewniany jak i murowany’. Zwykle używa się w l. mn.: Të mùszisz baczëc, żebë sã chëcz nie zawalëła. Òd chëczë do chëczë. (II)
chëcze, -i, l. mn., ‘mieszkanie, dom’: Wlezëta do chëczi, docz môta zëbnąc? ‘wejdźcie do domu, czego macie ziębnąć?’. ●bùten chëczi (dosł.: ‘zewnątrz domu’, znaczy: ‘na dworze, na dwór’. Chëcze: chałëpa = dom (w ogóle): chata. Ù niegò w chëczach je snôżo.
chëczowi, przym., ‘dotyczący domu lub mieszkania, domowy’: chëczowé nôrzãdza, chëczowé smiecë.
chëczowô, -i, ż., ‘sługa domowa’ (w przeciwieństwie do tej, która chodzi koło bydła lub do roboty w polu): Chëczowô je do chëczowi robòtë.
chëjac, -óm, -ôł, sł., ‘zmykać, uciekać’: Zdrzë, jak zajc chëjô! ‘patrz, jak zając zmyka’.
chëlac [chilac], chilóm, -ôł, chëlôj [chilôj], sł., ‘pryskać wodą lub innym płynem’: Chilają na sã jak gãsë.
chëra, -ë, ż., ‘choroba, słabość’ (więcej wrodzona, organiczna, niż nabyta, przypadkowa, stąd chërlôk ‘charłak’.
chërk, -a, m., ‘cherlak, człowiek słabowity’. (II)
chërlac, -óm, -ôł, sł., ‘być słabowitym, cherlać’: Tak chërlôł przez całé swòje żëcé.
chërlacczi, -kô, -czé, przym., ‘charłacki’: To ju całé taczé chërlacczé pòtomstwò. Chërlacczé zdrowié.
chërlactwò, -a, n., ‘charłactwo, niedołęstwo fizyczne’: W tim chërlactwie wasz tatink nie rëchło zamrze.
chërlaczëc, -ã, -ił, sł., ‘być charłakiem, słabować’: Òn tak chërlaczi òd dôwnégò czasu. Chërlaczącë dożił setnégò rokù.
chërlôczk, -a, m., zdr. od chërlôk, ‘charłaczek, zdechlaczek’: Wëchòwelë so taczégò chërlôczka.
chërlôczka, -czi, ż., ‘charłaczka, kobieta słabowita’.
chërlôk, -a, m., ‘charłak, cherlak, zdechlak’.
chërskò, -a, n., zgr. od chëra, ‘choróbsko’. (II)
chëtri ob. chitri.
chëtrosc, -ë, ż., ‘chytrość’. Ob. chitrosc.
chëtrze ob. chitrze.
chichòt, -u, m., ‘chichot’: Z chichòtã wpadła za Tóną do jizbë ‘z chichotem wpadła za Antkiem do izby’.
chichòtac, -tóm (-cã), -tôł, sł., ‘chichotać, śmiać się’: Dzecë chichòtają w kącëkù. To nie je piãknie w kòscele chichòtac.
[chilac ob. chëlac]
chilnąc, -ã, -ął, sł., ‘prysnąć wodą, bryznąć, chlapnąć’: ●To mù tëlé znaczi, jakbë jes na gãs wòdë chilnął ‘to u niego tyle znaczy, jakbyś na gęś wodą chlapnął’. [Ceyn] Ob. chëlac.
chimerë, -ów, l. mn., ‘chimery, kaprysy, grymasy’: Òna mô chimerë. Ë na chimerë je lékarstwò.
chimerny, przym., ‘chimeryczny, kapryśny’: To chimerny dzeùs! ‘to kapryśne dziewczę!’. Chimernô kòbëła.
chimerowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘chimerować, kaprysić’: Òna bë chca chimerowac, ale òna wié, że to ji nick nie pòmòże.
chitri, przym., 1. ‘chytry, przebiegły’: ●chitri jak lës. St.wyż.: chitrzészi obok chëtrzészi. St. najw.: nôchitrzészi obok nôchëtrzészi: Të jes chitri, ale jô jem chitrzészô. To je nôchitrzészô baba na Rëbôkach ‘to jest najchytrzejsza baba na Półwyspie Helskim’. (II) [Hilf]: 2. ‘mądry, przemyślny’, 3. ‘szybki, wartki’. Wyraz ten nie ma nigdy znaczenia, jak w polskim ujemnego. Nawet do księdza mówi Kaszuba: Jegòmòsc je chitri!
chitrosc, -ë, ż., ‘chytrość, przebiegłość’: To je kaszëbskô chitrosc. Tu mdze trzeba wiôldżi chitroscë.
chitrze, przysł., ‘chytrze, przebiegle’: Ùsmiéchnął sã chitrze ë sã wrócył. Òn to chitrze òbmëslił.
chitrzela, -ë, m. i ż., ‘człowiek chytry, przezorny, nie dający się wywieść w pole’. (II)
chiże, przysł., ‘chyżo, żwawo, prędko’: Chadôjta, chiże! ‘chodźcie, szybko!’. Chadôjta le chëżi! ‘chodźcie no prędzej!’. Jak chiże czas lecy!
chiżi, przym., ‘chyży, wartki, żwawy’: Barzylkò chiżô wòda.chiżi jak sôren, jak zajc.
chiżosc, -ë, ż., ‘chyżość, prędkość, żwawość’: Biégł z taką chiżoscą, że ledwie dëch mógł ùchwacëc, jaż sëknie za nim szëmiałë ‘biegł z taką chyżością, że ledwie tchu mógł zachwycić, aż suknie za nim szumiały’.
chlabéra, -ë, m. i ż., ‘pyskacz’. Ob. flabéra. (II)
chlapac, -iã, -ôł, sł., 1. ‘pić, jeść chciwie, chłeptać’: ●chlapie jak pies; chlapią, jakbë trzë dni nick w gãbach ni mielë. 2. ‘uderzać, bić’: Chlapie zãbama.
chlapnąc, -ã, -ął, sł., 1. ‘uderzyć, dać klapsa’: Chlapnął gò czijã. 2. ‘napić się, zjeść chciwie’: Jô jem téż chlapnął kąsk z tegò.
chlastac, -szczã, -stôł, sł., ‘rzucać, uderzać, ciskać’: Chlaszczą sã pò pëskach.môłniô chlaszcze ‘błyska się bez grzmotu’.
chlastac sã, -szczã sã, -stôł sã, sł., ‘rzucać się, miotać się’: Chlaszczą sã jak dzëwé swinie.
chlastawica, -ë, ż., ‘błyskawica bez grzmotu’: Same le chlastawice.
chlastnąc, -ã, -ął, sł., ‘uderzyć, rzucić’: Chlastnął gò w pësk.
chlastnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., 1. ‘uderzyć się’: Chlastnął sã rãką w łësënã ‘uderzył się ręką w czoło’. 2. ‘rzucić się, zwrócić się nagle’: Chlastnął sã do Gduńska ‘skręcił się do Gdańska’.
chléb, chleba, m., ‘chleb’: Chleba naszégò pòwszédnégò dôj nóm dzys. Żebë nie bëło w chlebie òscy, ni mielëbë lëdze kòscy. [Przysł.] (II): ●chòdzëc za chlebã ‘chodzić po prośbie, żebrać’.
chlébik, -a, m., zdr. od chléb, ‘chlebek’: Taczi chlébik jô zjém na rôz.
chlébòdôwca, -ë, m., ‘chlebodawca’: To je nasz chlébòdôwca ë òrãdownik.
chlébòwi, przym., ‘chlebowy’: chlébòwô mąka ‘mąka na chleb’; chlébòwé casto.
chléw, -a, m., ‘chlew, stajnia’: wòłowi chléw ‘wołowa stajnia’; swińsczi chléw ‘chlew świński’. Òna mùszi w chléwie legac: takô strzepónô jak swinia. Jidzë do chléwa!
chléwik, -a, m., zdr. od chléw, ‘chlewek, stajenka’.
chléwòwi, przym., ‘chlewny’: smród chléwòwi.
chlëchac, -óm, -ôł, sł., ‘jęczeć, narzekać’: Chto nie chce starszich słëchac, mùszi chlëchac. [Przysł. Ceyn]
chluba, -ë, ż., ‘rózga, kij’. (II) [Derd]
chlubòtac ob. chlabòtac.
chlustac, -szczã, -stôł, -szczë (-stôj), sł., ‘chlustać, pryskać wodą’: Chlustnãła na niegò wòdã. Ògònã chlustnął.
chłąd, -u, m., ‘nać brukwi, kartofli itp. roślin, wypustki kapusty, rózgi, pręcie’.
chłodno, przysł., ‘chłodno’: Na Rëbôkach je latã chłodni niż w kraju, a zëmą cepli ‘na Półwyspie Helskim jest latem chłodniej niż na stałym lądzie, zimą zaś cieplej’.
chłodny, przym., ‘chłodny’: Mómë rôz chłodny wiater.
chłodzëc, -ã, -ył, sł., ‘chłodzić’: Òne so tak chłodzą rozżôlóné bóltë (bùltë) ‘one sobie tak chłodzą rozpalone żelazka’.
chłodzëc sã, -ã sã, -ył sã, sł., ‘chłodzić się’: Jegòmòsc sã chłodzy pòd cenią drzewa. Òn sã chłodzy gòrzôłką.
chłop, -a, m., 1. ‘człowiek, mężczyzna’: Chłop strzélô, a Pón Bóg kùle nosy. [Przysł.] Chłopi mielë jic w prawą, białczi w lewą. 2. ‘mąż, małżonek’: Mój chłop mô taką chòrosc, że ni mòże nick jesc. 3. ‘chłop, włościanin’ (w przeciwieństwie do pana, dziedzica): To bëłë zwëczajné bijatëczi miedzë chłopama a szlachcëcama. Chłop jak snop, pón jak zbón. [Przysł.]
chłopc, -a, m., ‘chłopiec’: ●bawi sã jak môłi chłopc; jemù tak trzeba jak chłopcu [knôpù], pòmaskã ‘jemu tak potrzeba, jak chłopcu, poczesnego’. [Ob. knôp]
chłopcząteczkò, -a, n., zdr. od chłopczątkò, ‘chłopiątko, mały chłopaczek’: Më jesmë w lese nalezlë to chłopcząteczkò. Pón Jezës jakò chłopcząteczkò leżôł ne sanie miedzë zwierzãtama.
chłopczątkò, -a, n., zdr. od chłopczã, ‘chłopię, chłopiątko’: Te dwa chłopczątka, to bëlë dwaji aniołowie.
chłopczã, -ëca, n., zdr. od chłopc, ‘chłopię, chłopczyk’: Jô nick złégò nie zrobiã temù chłopczëcu.
chłopczëcy, przym., ‘chłopięcy’: To bëło za mòjich chłopczëcëch lat ‘to było w moich chłopięcych latach’.
chłopczôk, -a, m., zdr. od chłopc, ‘chłopak, parobczak, młodzian’: Ach, jacziż to szëkòwny chłopczôk! ‘Ach, cóż to za zgrabny młodzian!’.
chłopiec, -ejã, -ôł, sł., ‘mężnieć, dojrzewać, stawać się mężczyzną’. Wyraz ten nie ma zgoła znaczenia polskiego chłopieć, zamiast którego jest w kaszubskim gbùrczec. (II)
chłopik, -a, m., zdr. od chłop, ‘chłopek, chłopiec’: To bëlny chłopik ‘to dzielny chłopina’. [Ob. knôpik]
chłopina, -ë, m., zdr. od chłop, ‘chłopina’ (w znacz. ‘mężczyzna’, a nie: ‘małżonek’ lub ‘włościanin’).
chłopiszcze, -a, n., zgr. od chłop, ‘chłopisko’: Docz tu przëwãdrowało to chłopiszcze?
chłopk, -a, m., zdr. od chłop, ‘chłopak’. Ob. chłopik. (II)
chłopòt [kłopòt], -u, m., ‘kłopot’: Òn mô wiedno chłopòtë. Ni mia baba chłopòtu, kùpiła so prosã. [Przysł.]
chłopòtac, -tóm (-cã), -tôł, sł., ‘kłopotać, dręczyć, martwić’: ●òni mù głowã chłopòcą.
chłopòtac sã, -tóm (-cã) sã, -tôł sã, sł., ‘kłopotać się, trudzić się, dręczyć się’: Chłopòtôł sã przez całé żëcé swòjima òwcama.
chłopòtlëwi, przym., ‘kłopotliwy’: Të môsz baro chłopòtlëwé gòspòdarstwò.
chłopòtlëwòsc, -ë, ż., ‘kłopotliwość’: To je złączóné z wiôlgą chłopòtlëwòscą.
chłopsczi, -kô, -czé, przym., 1. ‘męski’: Rozëm chłopsczi – babsczé łzë! [Przysł.] 2. ‘chłopski, wieśniaczy’: Chłopsczi rozëm – pańsczé szczescé! [Przysł.]
chłopstwò, -a, n., 1. ‘mężczyźni (zbiorowo)’: Samégò chłopstwa bëło ze dwa tësące, a białk jesz wicy. 2. ‘chłopstwo’: Tu chłopstwò – tam panowie szlachcëce. 3. ‘stan wieśniaczy’: Jô jesz nie wiém, co wicy wôrtné: twòje państwò czë mòje chłopstwò.
chłoscëc, -szczã, -scył, sł., ‘wabić, nęcić’: Òni gò z dôwien dôwna chłoszczą do se. Òn jich prosył, òna bë gò ni mia chłoscëc.
chłód, chłodu, m., ‘chłód’: Tu je chłód jak w zëmie.
chmara, -ë, ż., ‘chmura, obłok’. Ob. chmùra. To jidze wiôlgô chmara!
chmielarczëk, -a, m., ‘pomocnik chmielarski’.
chmielarsczi, -kô, -czé, przym., ‘chmielarski’: Ninia chcemë sã zabrac do chmielarsczi robòtë.
chmielarstwò, -a, n., ‘chmielarstwo’.
chmielny, przym., ‘chmielny’: Chmielno ‘wieś w pow. kartuskim’.
chmielôrka, -czi, ż., ‘chmielarka, żona chmielarza’.
chmielôrz, -a, m., ‘chmielarz’.
chmiél, -u, m., ‘chmiel’.
chmòter, -tra, m., ‘kumoter’: ●w chmòtrë stojec ‘trzymać dziecko do chrztu’. Ob. kmòter. (II)
chmùra, -ë, ż., ‘chmura’: Zdrzë, to jidze deszczowô chmùra.
chmùreczka, -czi, ż., zdr. od chmùrka, ‘chmureczka’: Ë z taczi chmùreczczi mòże bëc deszcz. [Przysł.]
chmùrka, -czi, ż., zdr. od chmùra, ‘chmurka’: Chmùrka za chmùrką, a w kùńcu deszcz.
[Przysł.]
chmùrno, przysł., ‘chmurno’.
chmùrny, przym., ‘chmurny’.
chmùrzëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘chmurzyć się’: Chmùrzi sã, mdze lëché wiodro.
chòc1, przysł., ‘choć, chociaż, bodaj, przynajmniej’: Mùszã bëc chòc rôz na mòrzu.
chòc2, sp., ‘choć, chociaż, jakkolwiek’: Chòc ni mô dëtków, ale mù wiesoło.
chòcbë1, przysł., ‘choćby, przynajmniej’: Jesz chòcbë rôz gò òbôczã ‘jeszcze bodaj raz go zobaczę’.
chòcbë2, sp., ‘choćby, chociażby’: Chòcbë wa mie miała bùten wëgnac, jô wama pòwiém czërną prôwdã ‘choćbyście mnie mieli wygnać z domu, jak powiem wam szczerą prawdę’.
Chòcëna, -ë, ż., ‘Chocina, nazwa rzeki na Kaszubach pd.’: Zelonô Chòcëna ‘Zielona Chocina – nazwa osady’. (II)
chòcherlëk, -ù, m., ‘gatunek wódki’. Derd Czorl 135 wywodzi tę nazwę z Holzhacker liquer. (II)
chòchla, -ë, m. i ż., ‘przezwisko: parobas lub dziewczysko’. (II)
chòcôż ob. chòc.
chòcôżbë1, przysł., ‘chociaż, chociażby’: Chòcôżbë rôz chcôłbë jem bëc we Gduńskù. (II)
chòcôżbë2, sp., ‘chociażby’: Chòcôżbë jesta mie mielë jãzëk ùrząc, nie pòwiém. (II)
chòdôczk, -a, m., zdr. od chòdôk, ‘trzewiczek’.
chòdôk, -a, m., ‘chodak, trzewik’.
chòdzëc, -ã, -ył, sł., ‘chodzić’: Pón chòdzy pò lese. Mack chòdzy za Nuszą ‘Maciek chodzi za Anusią, tj. zaleca się do niej’. Ten zédżer lëchò chòdzy ‘ten zegar źle chodzi’.
chòja, -i/-e, ż., ‘sosna’.
chòjinka, -czi, ż., zdr. od chojna, ‘mały las sosnowy’: Òd miedzë do miedzë chòjinka rosce. Pieśń.
chòjna, -ë, ż., ‘las sosnowy’.
chòjnowi, przym., ‘sosnowy’: w nym lese chòjnowim; chòjnowé bòrë.
chòlewa, -ë, ż., ‘cholewa’.
chòleweczka, -czi, ż., zdr. od chòlewka, ‘choleweczka’: A chòleweczczi jak do kòscoła.
chòlewka, -czi, ż., zdr. od chòlewa, ‘cholewka’: Chòlewczi miôł masłã wësmarowóné.
chòmarzëc, -ã, -ił, sł., ‘gadać od rzeczy, bredzić’: Chòri przez całą noc chòmarził. Chòmarzëlë ë brawãdzëlë jak warëjôcë ‘gadali od rzeczy i bredzili jak wariaci’.
chòmątkò, -a, n., zdr. od chòmąto, ‘chomątko’. (II)
chòmąto, -a, n., ‘chomąto’. (II)
chòrądżew, -gwi/-gwie, ż., ‘chorągiew’: Chòrądżew przed kómpaniją niósł sóm szôłtës. Ob. chòrągwiô.
chòrądżewka, -czi, ż., zdr. od chòrądżew, ‘chorągiewka’.
chòrągwiô, ż., -i/-e. Ob. chòrądżew.
chòri, przym., ‘chory’: Nasz òjc je chòri. Òna je na cele ë na dëszë chòrô.
chòroba, -ë, ż., ‘choroba’: To je nôgòrszô chòroba. Wiôlgô chòroba.
chòrosc, -ë, ż., ‘choroba, słabość’: To je takô wnãtrznô chòrosc, na chtërną ni ma lékarstwa.
chòrowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘chorować’: Mòja nënka ju szterë niedzele chòrëje. Nie chòrujta, lëdze!
chòrowaszëc, -ã, -ił, sł., ‘rozmawiać, gwarzyć, gawędzić’: Czó, jak nasze białczi chòrowaszą!
chòrowice, przysł., ‘chorowicie’.
chòrowiti, przym., ‘chorowity’: Òn ju taczi òd ùrodzeniô chòrowiti. Òna mô same chòrowité dzecë.
chòrowitosc, -ë, ż., ‘chorowitość’.
chòszczka, -czi, ż., ‘rzodkiew dzika, roślina o liściach podobnych do szpilek sosny’. (II)
chòwa1, -ë, ż., ‘inwentarz żywy (konie, krowy, owce, świnie, drób itd.), bydło, dobytek’.
chòwa2, -ë, ż., ‘kieszeń’. (II) [Hilf] [Por. tasza]
chòwac, -óm, -ôł, sł., 1. ‘chować, przechowywać’: Òni to chòwają na te gòrszé czasë. 2. ‘chować, wychowywać’: Mój òjc miôł w chëczach chòwónégò wãża. (II): 3. ‘chować, grzebać umarłego’: Czwiôrtégò dnia chòwają.
chòwac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., 1. ‘chować się, ukrywać się’: Białka mùszi przed nim ùcekac ë sã chòwac. 2. ‘chować się, wychowywać się’: Waszémù bratu òwce sã piãknie chòwają.
chód, chòdu, m., ‘chód’: Letczim chòdã mòżna bëc za trzë gòdzënë we Gduńskù.
chójka, -czi, ż., zdr. od chòja, ‘młoda sosna’.
chór, -u, m., 1. ‘chór (głosowy)’, 2. ‘chór (w kościele)’: Spiéwelë chórã na chórze.
chów, chòwù, m., ‘chów’: Te gãsë są dobré do chòwù. Młënarsczé swinie do chòwë, a ksãżi gòspòdëni za żonã [białkã] nie bierzë. [Przysł. Ceyn]
chôłpac, -iã, -ôł, sł., ‘wiać, zalatywać, buchać’: Zëmą chôłpie cepło z jizbë, ze stónie. To mù z gãbë tak chôłpało jak z piécka.
chôłpnąc, -ã, -ął, sł., ‘wionąć, zalecieć, buchnąć’: Ledwie dwiérze òtwòrzëła, chôłpnãło cepło. Jak mù chôłpnie z pëska, to jakbë żôr z pieca.
chôrna, -ë, ż., ‘karma, pasza’ (w Pomorsce). Ob. charna. (II) [Hilf]
chrapiec, -iã, -ôł, -i, sł., ‘chrapać’. (II)
Christus, -a, m., ‘Chrystus’: Jezus Christus.
Christusowi, przym., ‘chrystusowy’: Mãka ë smierc Christusowô.
chrochac, -óm, -ôł, -ôj, sł., ‘pluć’: Czej gò dodóm przënieslë, krwią chrochôł ë jiczôł.
chromac, -óm, -ôł, sł., ‘kuleć, chromać; być niedołężnym, słabym’: Òna chromô na prawą nogã. Ju chòdzy, ale ledwie chromô. [Por. lewi]
chromi, przym., 1. ‘chromy, kulawy’: Nen chromi szlachcëc przëjachôł do Strzebielëna ‘ów kulawy szlachcic przyjechał do Strzebielina’. 2. ‘nieruchawy, niemogący się swobodnie poruszać, chorowity’: Ten chłopc je dëcht chromi (schromiałi) ‘ten chłopiec jest bardzo chorowity, niezdrowy, do niczego lub tp.’
chromò, przysł., ‘kulawo, chromo; słabo, niedołężnie’.
chromòsc, -ë, ż., ‘kulawość, chromość’: Czej chto ni mô nodżi, to na taką chromòsc ni ma lékarstwa.
chronic, -ã, -ił, sł., ‘chronić’: ●òni gò nawet òd wiatru chronilë.
chronic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘chronić się’: W tim kące chronią sã rëbôcë przed sztormã.
chropòwati, przym., ‘chropowaty’. (II)
chróst, -u, m., ‘chrust, suche gałęzie’: To môta na całą zëmã tegò chróstu do pôleniô.
chróstowi, przym., ‘chrustowy’: chróstowé płotë; chróstowé gałązczi.
chrzanowi, przym., ‘chrzanowy’: Tegò chrzanowégò sokù dô sã përznã z cëkrã chòrémù.
chrząszcz, -a, m., ‘chrząszcz’: Ju dôwno nie bëło tëlé chrząszczi.
chrząszczëk, -a, m., zdr. od chrząszcz, ‘chrząszczyk’: Jesz wczerô widzôł jem taczégò chrząszczëka.
chrząszczowi, przym., ‘chrząszczowy’: chrząszczowé skrzidełkò.
chrzcelnica, -ë, ż., ‘chrzcielnica’. Ob. krzcelnica.
chrzcëc, -czã, -cył, sł., ‘chrzcić’: Jô ce chrzczã w jimiã Òjca ë Sëna ë Dëcha swiãtégò. To môta żëda chrzczonégò. Ob. krzcëc.
chrzcëcelka, -czi, ż., ‘chrzcicielka’: Òna bëła mòją pierszą chrzcëcelką ‘z wody’. Ob. krzcëcelka.
chrzcëcél, -ela, m., ‘chrzciciel’: Swiãti Jón Chrzcëcel. Ob. krzcëcél.
chrzcënë, -yn, l. mn., ‘chrzciny’: To bëłë pëszné chrzcënë. Ob. krzcënë.
chrzescëjańsczi, -kô, -czé, przym., ‘chrześcijański’: wiara chrzescëjańskô; òbrzãdë chrzescëjańsczé. To nie bëło pò chrzescëjańskù.
chrzescëjaństwò, -a, n., ‘chrześcijaństwo’: Chrzescëjaństwò, czëlë wiara Christusowô.
chrzescëjón, -a, m., ‘chrześcijanin’: Më chrzescëjanie wierzimë w jednégò Bòga.
chrzescëjónka, -czi, ż., ‘chrześcijanka’: Jeżlë chcesz bëc dobrą chrzescëjónką, mùszisz miłowac Bòga nade wszëtkò.
chrzest, chrztu, m., ‘chrzst’: Dësza człowieczô ni mòże bëc bez chrztu swiãtégò zbawionô.
chrzestny, przym., ‘chrzestny’: To je mój òjc chrzestny.
chrzón, -anu, m., ‘chrzan’.
Chrzón, -a, m., ‘Chrzan, nazwisko rodowe w pisowni i wymowie niemieckiej Schron (sic!)’. (II)
chtërãdë, zaim., ‘którędy’: Chtërãdë chceta jic? Jô ni mògã wiedzec, chtërãdë wa jesta szła.
chtërãdëkòlwiek, zaim., ‘którędykolwiek’: Chtërãdëkòlwiek pùdzeta, nigdze nie òbôczita lëdzy ‘którędykolwiek pójdziecie, nie ujrzycie nigdzie ludzi’.
chtëren, -na (-nô), -no (-né), zaim., ‘który’: Chtëren to zrobił? Chtërna sã pòmòdlëła, mòże jic na plebaniją. Ob. chtëri. [hasło]: chtëren le, -rô le, -ré le, zaim., ‘który bądź’: Chtëren le przëszedł, dostôł pòmaskã.
chtëri, -ô, -é, zaim., ‘który’: Jeżlë chtëri z waju ni mô dëtków, niech jidze dodóm. Szërë, mëszë w kąt! Chtërô głëchô, niech pòsłëchô, chtërô slepô, niech ùcékô. Szërë, mëszë w kąt! ‘Szczury, myszy w kąt! Która głucha, niech posłucha, która ślepa, niech ucieka. Szczury, myszy w kąt!’. Pieśń. [Ceyn] Ob. chtëren. [hasła]: chtëri bądź, zaim., ‘który bądź’: Chtërô bądz to pòwiédza, dostónie pò pëskù. chtëri le bądź, zaim., ‘który bądź, którykolwiek’: Chtëri le bądz przińdze, mô z sobą wzyc dwa glenie chleba.
chtërikòlwiek, zaim., ‘którykolwiek’: Chtërikòlwiek z naju zgrzésził, mùszi bëc ùkôróny.
chtëriż?, zaim., ‘któryż?’: Chtëriż tam je? Chtëréż to przëszło?
chtërny, zaim., 1. ‘który’, 2. ‘niektóry’: Chtërny pòrobią na dwiérzach krziże, chtërny zôs pòwetkną w dwiérze szatlachù ‘niektórzy robią na drzwiach krzyże, niektórzy zaś wtykają w drzwi szakłak’. Ob. chtëren. (II)
chtëż?, cëż?, kògòż? czegòż?, zaim., ‘któż, cóż?’: Chtëż to widzôł? Cëż të pòwiedza?
chto, co, kògò, czegò, zaim., ‘kto, co’: Chto mdze jôdł z tegò drzewa, smiercą ùmrze. Kòmù të to jes dała? Z czim òna szła do kòscoła? Z czim të jesz przëszła? [hasło]: chto le, co le, zaim., ‘kto, co; kto jeno, co jeno’: Chto le chce, ten tam léze. Co le zażądôsz, dóm cë.
chtokòlwiek, cokòlwiek, zaim., ‘ktokolwiek, cokolwiek’: Cokòlwiek chcesz, abë sã tobie dzało, robi to blëznémù twòjémù.
chùchac, -óm, -ôł, sł., ‘chuchać’: Chùchô w pôlce, bò zmiarznął.
chùchnąc, -ã, -ął, sł., ‘chuchnąć’: Chùchnął w rãce, jaż mù sã cepli zrobiło.
chùdi, przym., ‘chudy’: ●to chùdi knôp jak czij. Chùdémù ë sadło z masłã nick nie pòmòże [Przysł.]
chùdnąc, -ã, -ął, sł., ‘chudnąć’: Wa chùdnieta corôz barżi.
chùdo, przysł., ‘chudo, biedno’: Ù nich je wiedno chùdo.
chùdosc, -ë, ż., ‘chudość’: Przez tã chùdosc nie wzãlë gò na żôłnérza.
chùsta, -ë, ż., ‘chusta, chustka (na plecy, szyję)’.
chùsteczka, -czi, ż., zdr. od chùstka, ‘chusteczka’: Taczé chùstecczi noszą chłopi na szëji, a białczi na głowach.
chùstka, -czi, ż., zdr. od chùsta, ‘chustka (na szyję, do nosa itp.)’.
chùtczi, -kô, -czé, przym., ‘ochoczy, żwawy, chętny, szybki, prędki, rychły’: Òn je chùtczi do robòtë. Rzéka chùtkô ‘wartka’. Zëma je ù nas chùtszô niż w Sasach ‘zima u nas jest wcześniejsza niż w Saksonii’.
chùtëneczkò, przysł., zdr. od chùtinkò, ‘prędziutko, bardzo szybko’: Biôj chùtëneczkò ‘biegaj prędziusio’.
chùtinkò, przysł., zdr. od chùtkò, ‘prędziutko’: Dwakrotnie daje, chto chùtinkò daje, a trzëkrotnie, chto òchòtnie. Przysł.
chùtkò, st. wyż. chùtczi, st. najw. nôchùtczi, przysł., ‘szybko, żwawo, prędko, ochoczo, rychło’: Co sã chùtkò wzniecy, to niedługò swiécy. Przysł. [Ceyn] Por. m. rus. biżaj chutko ‘biegaj szybko’.
chùtkòsc, -ë, ż., ‘ochoczość, żwawość, szybkość’: Z taką chùtkòscą nie zańdzesz do nieba. (II): ●na chùtkòscë ‘w pośpiechu’: Na chùtkòscë człowiek ni mòże tak so domëslëc ‘tak szybko człowiek nie może się zorientować’.
chùtuszczi, -kô, -czé, przym., zdr. od chùtczi, ‘prędziutki, bardzo szybki’. (II)
chùtuszkò, przysł., zdr. od chùtkò, ‘bardzo prędko, żwawo, szybko’: Chùtuszkò sã wëmkł z jizbë. (II)
chwacëc, chwôcã, -ył, chwacë, sł., ‘chwycić’: Chwôcëła gò za rãkã. Chwôcył gò za kòlnérz. Të gò nie chwôcysz.
chwacëc sã, chwôcã sã, -ył sã, chwacë sã, sł., ‘chwycić się, jąć się’: W kùńcu chwôcył sã bednarstwa ‘w końcu jął się bednarstwa’. Chwacë sã rôz czegò!
chwalëc, chwôlã, -ił, chwalë, sł., ‘chwalić’: Të chwôlisz tã znijã! ‘ty chwalisz tę żmiję!’. Të gò ni môsz za co chwalëc. Chwalë Pana Bòga, jak le ùmiejesz. [Przysł.]
chwalëc sã, chwôlã sã, -ił sã, chwalë sã, sł., ‘chwalić się, przechwalać się’: Òni sã chwôlą, że nôlepi pò kaszëbskù gôdają. Nie chwalë sã, bò to grzéch!
chwalësz, -a, m., ‘chwalca, samochwalca’: To je nôwikszi chwalësz z całi wsë.
chwała, -ë, , ‘chwała’: Na chwałã Bòżą. To béł trëjumf, mòja białkò, chwała naszi wiarë! Taczi szpôs doch wicy wôrtny jak szterë talarë. Derd
chwarsczec, -ã, -ôł, sł., ‘trzeszczeć’: Chróst chwarsczi ‘chrust trzeszczy’. Ob. warsczec [br. hasła w Słowniku]. (II)
chwarst, -u, m., ‘gatunek owsa; rośl. służąca do zakrzewiania wydm piaszczystych (Strandhafer)’. Ob. charst. (II)
chwarstowi, ob. charstowi. (II)
chwat, -u, m., ‘chwyt, zdolność chwytania, ostrość’: Mòja brzëtwiô mô dobri chwat. Ta żôga mô lëchi chwat ‘ta piła źle chwyta, czyli źle rżnie deskę’. ●òna mô chwat w rãkach ‘mówi się o kobiecie robotnej [i o zręczności]’.
chwatac, chwôtóm, -ôł, chwatôj, sł., ‘chwytać’: Chto chce rëbë chwatac, mùszi sã zmaczac. Òn rëbë chwôtô na – misce. Rëbë sã chwôtô niewòdã, a lëdzy dobrima słowama. [Przysł. Ceyn] Mòja kòsa lepi terô trôwã chwôtô ‘moja kosa lepiej teraz trawę chwyta, tj. ścina’.
chwatac sã, chwôtóm sã, chwôtôł sã, chwatôj sã, sł., ‘chwytać się, brać się do czego, imać się czego’: Të sã mùszisz czegò chwatac. Chwatôj sã jaczégò rzemiãsła ‘imaj się jakiego rzemiosła’. ●chwôtô sã jak smòła pôlca.
chwatczi, -kô, -czé, przym., ‘żywy, energiczny, ruchliwy’: chwatczi dzeùs; chwatczi lëdze. Por. pol. chwacki. (II)
chwatkò, przysł., ‘żywo, z życiem, ruchliwie, szparko, rączo’: Òni to robilë chwatkò. (II)
chwatkòsc, -ë, ż., ‘ruchliwość, energia, żywość, rączość’. (II)
chwiądac sã, sł., ‘drapać się podczas swędzenia skóry’ (ch = s!): A to sã chwiądają naszë wòłë.
chwila, -ë, ż., ‘chwila’: Przez chwilã më nie wiedzelë, dze më bëlë.
chwileczka, -czi, ż., zdr. od chwilka, ‘chwileczka’.
chwilka, -czi, ż., zdr. od chwila, ‘chwilka’: Żdżë le chwilkã ‘zaczekaj no chwilkę’.
chwilowi, przym., ‘chwilowy’: To béł le chwilowi ból.
chwiôc, -ejã, -ôł, sł., ‘chwiać’: Wiater chwieje drzewama.
chwiôc sã, -ejã sã, -ôł sã, sł., ‘chwiać się’: ●chwieje sã jak lëst na òsce ‘chwieje się jak liść na osice’.
cknąc, -ã, -ął, sł., ‘czuć węchem’: Wąchóm, ale nic nie cknã. Ckniesz, jak to tu smierdzy? Nick nie cknã.
cma, -ë, ż., ‘ćma (motyl nocny)’. [hasło]: w cmã, przysł., ‘zupełnie, całkowicie, dokumentnie’: Wszëtkò w cmã sã spôlëło. (II)
cmùlëc, -ã, -ił, sł., ‘tulić, strzyc (uszami)’: Kòt ùszë cmùli [‘kładzie po sobie’], czej chce drapnąc. [Przysł. Ceyn].
cmùlëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘uśmiechać się, mizdrzyć się’: Òn na niã ani nie wedrzi, a òna sã wiedno do niegò cmùli.do niegò sã diôbłë cmùlą [‘sprzyjają, przymilają’]. Kòń sã cmùli, czej chce ùgrëzc. [Przysł.]
cnota, -ë, ż., ‘cnota’.
cnotlëwi, przym., ‘cnotliwy’.
cnotlëwie, przysł., ‘cnotliwie’.
cnotlëwòsc, -ë, ż., ‘cnotliwość’: Bez cnotlëwòscë ni ma szczescô na swiece.
co1, zaim., ‘co’: Co téż të gôdôsz? Co? [hasło]: co bądź, zaim., ‘co bądź, cokolwiek’: Òna co bądz weznie do gãbë
co2, sp., ‘co, że, iż, aby’: Òn, co nigdë nie wiedzôł, co sã ù niegò dzało. Òna mëslała, co òni ju wicy nie przińdą. Òn tak robił, co òna niga ni mia wiedzec, dze òn sã òbrôcô ‘on tak postępował, aby ona nigdy nie wiedziała, gdzie on się obraca’.
cofac, -óm, -ôł, sł., ‘cofać’: Nie cofôjta, sąsedze!
cofac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘cofać się’: Jim sã zdôwało, że szlë naprzód, a òni sã cofelë.
cofnąc, -ã, -ął, sł., ‘cofnąć’: Cofnijta përzinkã waje krzasło.
cofnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., ‘cofnąć się’: Pòtemù cofnã sã do Pùcka.
cofniôl, -a, m., ‘gwóźdź w grzędzie (część pługa), za pomocą którego podnosi się lemiesz lub pogłębia’.
cokòlwiek, zaim., ‘cokolwiek, co bądź’: Cokòlwiek chcesz, dóm cë zarô. [Por. chtokòlwiek]
col, -u, m., ‘cło’. Ob. czło. (II)
cos, zaim., ‘coś’. Ob. nieco.
cosz, zaim., ‘coś’. Ob. nieco: Òn cosz dobrégò wëstwôrzô! ‘on coś dobrego wyprawia!’ (iron.) (II)
cota, -ë, ż., ‘czarownica’: Të nieszczestnô coto! ‘Ty przeklęta czarownico!’
cotczin, -ëna, -ëné, przym., ‘ciotczyn’: Cotczëné gòspòdarstwò.
coteczny, przym., ‘cioteczny’: cotecznô sostra.
cotëcha, -ë, ż., poch. od cotka: 1. ‘ciotka’, 2. ‘czarownica’.
cotëszka, -czi, ż., zdr. od cotëcha, ‘ciotunia’.
cotka, -czi, ż., ‘ciotka’.
córa, -ë, ż., ‘córa, córka’.
córëszka, -czi, ż., zdr. od córka, ‘córeczka’.
córka, -czi, ż., ‘córka’.
córula, -ë, ż., zdr. od córa, ‘córeczka’.
córulinka, -czi, ż., zdr. od córula, ‘córuchna, córusia’.
côl, -a, m., ‘cal (miara)’.
côrnąc, -ã, -ął, sł., ‘otrzeć, potrzeć’: Rãką côrnãła nogã ‘ręką potarłą nogę’.
côrnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., ‘otrzeć się’: Côrnął sã ò scanã ‘otarł się o ścianę’.
cud, cëdu, m., ‘cud’: Taczégò cëdu jesz jem nie widzôł.cëda wëstwôrzô ‘dziwy robi’.
cug, -ù, m., ‘przeciąg’, niem. Zug.
curik!, wykrz., ‘nazad!’ (nawoływanie na konia), niem. zurück. (II) [Łęg] [Por. nazôd]
cwiardi, przym., ‘twardy’: To cwiardé drzewò. Na cwiardi kloc trzeba jesz cwiardszi klin. Jim kòt starszi, tim ògón cwiardszi. [Przysł. Ceyn].
cwiardo, przysł., ‘twardo’: To cwiardo jidze.
cwiardosc, -ë, ż., ‘twardość’.
cwiczëc, -ã, -ił, sł., ‘ćwiczyć’. (II)
cwierdza, -ë, ż., ‘twierdza’. [Ob. twierdza]
cwierdzëc, -ã, -ył, sł., 1. ‘twierdzić’: Òn tak cwierdzy. 2. ‘utwierdzać, umacniać’: To zdrowié cwierdzy.
cyc [cąc], tnã, cął, tni, sł., ‘ciąć’: Trzeba dobrze cyc w taczi cwiardi pniôk. Tni, bracëszkù, nie pëtôj!
cyck, -a, m., zdr. od cëc, ‘cycek’.
cygara, -ë, ż., ‘cygaro’. Ob. cëgaro. (II)
cygaro ob. cëgaro. (II)
cygło, -a, n., ‘dyszel’.
cygnąc, -ã, -ął (cygł), sł., ‘ciągnąć’: Kònie cygnãłë, kùlkò le mògłë. Nôtëra cygnie wilka do lasa. [Przysł. Ceyn]
cygnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., ‘ciągnąć się’: Wzłuż mòrza cygną sã dunë.
Cyra, -ë, m., ‘Cyra’ (nazwisko rodowe kasz.) (II)
Cyrczëc, -a, m. i ż., ‘należący do rodu Cyrków (*Cyrczyc)’: Cyrczëc Alena ‘Helena Cyrczanka’. (II)
Cyrka, -czi, m., ‘Cyrka’ (nazwisko rodowe szlacheckie). W Modrzejewie jest Cyrka-Mòdrzejewsczi. (II)
Cyrzëc, -a, m. i ż., ‘należący do rodu Cyrów (*Cyrzyc)’. (II)
Cyrzón, -a, m., ‘Cyrzan’ (nazwisko rodowe szlacheckie): Macéj Cyrzón-Stëdzyńsczi ‘Maciej Cyrzan-Studzieński’. (II)
cysarsczi, -kô, -czé, przym., ‘cesarski’. Ob. césarsczi. (II)
cysarstwò, -a, n., ‘cesarstwo’. Ob. césarstwò. (II)
cysôrz, -arza, m., ‘cesarz’. Ob. césôrz. Ta ostatnia forma jest polonizmem. Podobnie ma się rzecz z pochodnymi. (II)
cysôrzowô, -i, ż., ‘cesarzowa’ (II) [Ob. césarzowô]
cysôrzów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘cesarzowy’. (II) [Ob. césarzów]
cyzk [cziżk], -a, m., ‘czyżyk’. (II) [Ob. szczig]
cyzkòwi [cziżkòwi], przym., ‘czyżykowy’: cyzkòwé piórka. (II)
czadzëc, -ã, -ył, sł., 1. ‘czadzić’: Ten piéck czadzy. 2. ‘wypalać węgle z drzewa’: Gromadnicë czadzą wãgle na gromadach ‘węglarze wypalają węgle na stosach’. (II)
czagòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘gęgać żałośnie’: Gãsë czagùją. (II) [Ob. czawòwac]
czamic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘męczyć się, zwłaszcza czuwaniem nocnym’: Czamiła sã, niebòrôczka, tak przez szterë noce.
czamiec, -ejã, -ôł, sł., ‘opadać z sił (fizycznych lub moralnych), niedołężnieć, podupadać duchowo lub fizycznie’: Tak ju òd zymkù czamieje corôz barżi ‘tak już od wiosny marnieje coraz bardziej’. (II)
czapa, -ë, m. i ż., ‘osoba niezgrabna’: Ju bës téż mògła sã naùczëc chòdzëc, të czapò!
czapac1, -iã, -ôł, sł., ‘chodzić niezgrabnie’: ●czapie, jakbë mia drzewiané nodżi.
czapac2, -iã, -ôł, sł., ‘brać, porywać’. Por. pol. cap, capnąć [i kasz. czapsac, czap(s)nąc]. (II)
czapelka, -czi, ż., zdr. od czapla, ‘czapelka’. (II)
czapla, -ë, ż., ‘czapla’. (II)
czapli, przym., ‘czapli’. (II)
czapnąc1, -ã, -ął, sł., ‘stąpnąć niezgrabnie’: Czapnął, jaż troje lëdzy òbrizgnął kałã.
czapnąc2, -ã, -ął, sł., ‘porwać, schwycić i zabrać, capnąć’: Lës czapnął kùrã. (II)
czarcëk, -a, m., zdr. od czôrt, ‘czarcik, diabełek’.
czarcëna, -ë, m., zdr. od czôrt, ‘diablina’: nãdznô czarcëna.
czarcy, przym., ‘czartowski’: czarcé rodżi.
czarë, -ów, l.mn., ‘czary, uroki’: W nëch chëczach bëłë czarë.òna ùmieje zadawac czarë ‘rzucać uroki’.
czarniec, -ejã, -ôł, sł., ‘czarnieć, stawać się czarnym’. Ob. czerniec. To ostatnie jest polonizmem, a przynajmniej słyszy się więcej na pograniczu kasz.-pol. (II)
czarnina, -ë, ż., ‘zupa z krwi bydlęcej’. (II)
czarninka, -czi, ż., zdr. od czarnina. (II)
czarownica, -ë, ż., ‘czarownica’: Na Hélu bëła òstatnô czarownica pôlonô.
czarownictwò, -a, n., ‘czarodziejstwo, praktyki czarodziejskie’: Të sã gwës ù ni tegò czarownictwa naùcził. (II)
czarownik, -a, m., ‘czarownik’.
czartowsczi, -kô, -czé, przym., ‘czartowski’: ●czartowsczé fifë [‘psoty, sprawki’].
czarzëc, -ã, -ił, sł., ‘czarować, rzucać uroki’: Òna ùmieje czarzëc, òna ju niejednégò òczarzëła.
czarzëcelka, -czi, ż., ‘czarownica, czarodziejka’: Trzeba wënëkac precz tã czarzëcelkã.
czarzëcelsczi, -kô, czé, przym., ‘czarowniczy, czarodziejski’: Są na to czarzëcelsczé spòsobë.
czarzëcelstwò, -a, n., ‘czarownictwo, czarodziejstwo’: Ùczëlë sã òd ni czarzëcelstwa.
czarzëcél, -ela, m., ‘czarownik, czarodziej’: Të môsz ùcekac òd taczich czarzëceli.
czas, -u, m., ‘czas’: ●ju je wiôldżi czas kòsëc żëto. Negò czasu. [Por. òb]
czasã, przysł., ‘czasem’.
czatë, -ów, l.mn., ‘czaty’: Stojelë na czatach.
czatowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘czatować’: Kòt czatëje na mësz.
czawòwac ob. czagòwac. (II)
cząsteczka, -czi, ż., zdr. od cząstka, ‘cząsteczka’: Nie delë mù ani jedny cząsteczczi.
cząstka, -czi, ż., zdr. od czãsc, ‘cząstka’: Dôjta mie abë jednã cząstkã waszi bòkadoscë ‘dajcie mi choć jedną cząstkę waszego bogactwa’.
czãsc, -ë, ż., ‘część’: Òni mieszkają w tamny czãscë wsë. Ta czãsc niwë je lepszô.
czãsti, przym., ‘częsty’.
czãsto, przysł., ‘często’.
czebë, sp., ‘gdyby, żeby’: Czebë nié ta góra, bëłabësma blëzë miasta. Cëż bë të miôł, czebë të sã nie béł òżenił? [Ob. czejbë]
czechlëc, -ã, -ił, sł., ‘obierać z łupin kartofle, jabłka itp., skrobać z grubsza, obcinać korzenie u roślin okopowych’.
czechło, -a, n., ‘koszula śmiertelna’.
czecka, -czi, ż., ‘kiecka, ubranie kobiece’.
czeda, -ë, ż., ‘łańcuch’, niem. Kette, dniem. Kedde: A tam na czedze béł ten pies ùrzeszony. (II)
czedel, -dla, m., ‘wierzchnia suknia’, niem. Kittel, dniem. Keddel. Ob. czitel. (II)
czedë, zaim., ‘kiedy, gdy’: Czedë to bëło? Czedë słunyszkò swiécëło. (II) [hasła]: do czedë, przysł., ‘do kiedy, do którego czasu’. czedë bądź, przysł., ‘kiedy bądź, kiedykolwiek’: Mòżeta to zrobic czedë bądź. czedë bądź, sp., ‘kiedykolwiek’: Czedë bądz cã ùzdrzã, robi mie sã miło na sercu. czedë nieczedë, przysł., ‘kiedy niekiedy’.
czedëkòlwiek1, zaim., ‘kiedykolwiek’: Òna przińdze do nas czedëkòlwiek. Ob. czejkòlwiek.
czedëkòlwiek2, sp., ‘kiedykolwiek, kiedybądź’: Mòżeta òdewrzéc, czedëkòlwiek chceta.
czedës, zaim., ‘kiedyś’: Jô jesz czedës przińdã do raju. To sã dzało czedës, ale nie wiém gwësno czedë. [Ob. czejs]
czedëż?, zaim., ‘kiedyż?’: Czedëż to tak bëło?
Czedrowic, -a, m. i ż., 1. ‘należący do rodu Kiedrowskich’: Czedrowic pannë ‘panny Kiedrowskie’, 2. ‘mieszkaniec (stały, osiadły) wsi Kiedrowic’. (II)
Czedrowice, -ic, l.mn. ‘Kiedrowice, wieś w pow. bytowskim’, niem. Kiedrau. Osada ta nazywała się także dawniej Kiedrowo (Czedrowò), na co zresztą wskazuje forma nazwy niemieckiej. (II)
Czedrowò ob. Czedrowice. (II)
czedrowsczi, -kô, -czé, przym., ‘kiedrowski, dotyczący wsi Kiedrowic’: Czedrowsczi ‘Kiedrowski’, nazwisko rodowe szlacheckie. (II)
czej1, zaim., ‘kiedy’: Czej pùdzesz do kòscoła? (II)
czej2, sp., ‘gdy, kiedy’: Czej jachelë do Kòscérzënë. Cëż cë dóm, czej sóm nick ni móm? [hasło]: czej le, sp., ‘skoro tylko, jeżeli tylko’: Czej le mdze chcała.
czejbë, sp., ‘gdyby, jeśliby’: Czejbë tak wòdë nie bëło na swiece, cëż bë téż robilë kaszëbsczi rëbôcë? [Przysł.] [Ob. czebë]
czejinga, zaim., ‘kiedy indziej, innym razem’: Przińdzë do mie dzys. Nié, dzys ni mògã, przińdã czejinga.
czejkòlwiek1, zaim., ‘kiedykolwiek’: Mòżesz sã wëspac czejkòlwiek.
czejkòlwiek2, sp., ‘kiedykolwiek’: Pòmni na to, czejkòlwiek òn ce mdze ò co prosëc.
czejs, zaim., ‘niegdyś’. Ob. czedësz. (II)
czekawi, przym., ‘ciekawy’: Czekawi to je niszrëch. Ob. cekawi. (II)
czekawie, przysł., ‘ciekawie’. Ob. cekawie. (II)
czekawòsc, -ë, ż., ‘ciekawość’. Ob. cekawòsc. (II)
czela, -ë, ż., ‘kielnia’, niem. Kelle, Mauerkelle.
czeladny, przym., ‘czeladni’: czeladnô jizba.
czelich, -a, m., ‘kielich’.
czelichòwi, przym., ‘kielichowy’: czelichòwô nóżka.
czeliszeczk, -a, m., zdr. od czeliszk, ‘kieliszeczek’: czeliszeczk gòrzôłczi.
czeliszk, -a, m., zdr. od czelich, ‘kieliszek’.
czeliszkòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘wychylać kieliszek, pić wiele’: Czeliszkòwelë trzë dni ë trzë noce.
czeliszkòwi, przym., ‘kieliszkowy’: szkło czeliszkòwé.
czelôdka, -czi, ż., zdr. od czelôdz, ‘czeladka’: Ksądz ze swòją czelôdką.
czelôdz, -adzë, ż., ‘czeladź’: Miãso dlô państwa, gnôtë dlô czeladzë. [Przysł.]
[czełbôsa ob. czôłbôsa, kôłbôsa]
czemù, zaim., ‘czemu, dlaczego’: Czemù nie chòdzysz do szkòłë? Temù, jeż jô jem chòri. (II)
czep, kpa, m., ‘kiep’: Czep ten, co wicy dô, jak mô. Przysł. [Ceyn] (II)
czepc, -a, m., ‘czepiec’.
czepeczk, -a, m., zdr. od czepc, ‘czepeczek’.
czepic, -ã, -ił, m., ‘czepić, czepek wkładać na głowę’. (II)
czepinë, -ów, l.mn., ‘oczepiny, obrzęd wkładania czepka na głowę panny młodej’. (II)
czepk, -a, m., ‘czepek’: ●w biôłim czepkù sã rodzył [‘powodzi się’?].
czerda, -ë, ż., ‘świnia, zwłaszcza wielka albo stara; kiernoz’.
czerënk, -ù, m., ‘kierunek’: Taczi béł wczerô czerënk wiatru. Pùdzeta w tim czerënkù.
czerla, -ë, m., ‘chłop, parobas’, niem. Kerl. (II) [Hilf]
czerniec, -ejã, -ôł, sł., ‘czernieć’: Drzewò czernieje na słuńcu. [Ob. czarniec]
czernoz, -a, m., ‘knur, kiernoz’. Ob. knôrz.
czerowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘kierować’: Czerowelë bôtë kù Jastarnie.
czerowac sã, -ëjã sã, -owôł sã, sł., ‘kierować się’: Trzeba sã wiedno za wiatrã czerowac. Lëchò sã czerowelë.
czerownictwò, -a, n., ‘kierunek, kierownictwo’: Pòd Twòjim czerownictwã, Nôswiãtszô Panëszkò!
czerowniczka, -czi, ż., ‘kierowniczka’: Òna bëła jegò czerowniczką w tim lese.
czerownik, -a, m., ‘kierownik’: To béł jejich czerownik ë naùczëcél. Bóg je nôwëższim czerownikã swiata.
czerwc, -a, m., ‘czerwiec (miesiąc)’. [dziś: czerwińc]
czerwcowi, przym., ‘czerwcowy’: deszcz czerwcowi.
czerz, krza, m., ‘kierz, krzak, krzew’: Trafił w czerz a zajk ju za górama. [Przysł.] Ùsôdł pòd krzã.
czerzenka, -czi, ż., zdr. od czerzniô, ‘maśniczka’.
czerzk, -a, m., zdr. od czerz, ‘krzaczek’: Tam, dze ten malińczi czerzk rosce. (II)
czerzkac, -óm, -ôł, sł., ‘kichać’.
czerzknąc, -ã, -ął, sł., ‘kichnąć’.
czerzniac, -óm, -ôł, sł., ‘robić masło’. Ob. czerzniô.
czerznic, -ã, -ił, sł., ‘czernić’: czerznioné balczi.
czerznic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘czernić się’: Naòkół czerznią sã bòrë ë lasë.
czerznica, -ë, ż., ‘maśnica’. Ob. czerzniô.
czerzniô, -i/-e, ż., ‘maśnica, naczynie do robienia masła’.
czerzniôk, -a, m., ‘kij do robienia mleka w maśniczce’.
czerzwienic [czerwienic], -ã, -ił, sł., ‘czerwienić’.
czerzwienic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘czerwienić się’: Jabka sã czerzwienią. Òna sã czerzwieni.
czerzwieniec, -ejã, -ôł, sł., ‘czerwienieć’: Jabka ju czerzwieniałë.
czerzwiono, przysł., ‘czerwono’: Pòmazôł so gãbã na czerzwiono ë tak pò wsë chòdzy, straszącë dzecy.
czerzwionosc, -ë, ż., ‘czerwoność’.
czerzwiony, przym., ‘czerwony’: czerzwioné bótë; czerzwioné rãce.
czerzwiónka, -czi, ż., ‘krowa czerwona’. [Por. dzerzgnąc sã]
czesc, tczë, ż., ‘cześć’: Na czesc [tczã] Pana Bòga. Na waji czesc [tczã]. Òjc mùszi wëmagac tczë òd swòjich dzecy.
czestnie, przysł., ‘uczciwie, godnie’: Òn czestnie pòstãpòwôł.
czestny, przym., ‘czcigodny, uczciwy’: czestny pón. Rzeczë mù dwa czestné słowa.
czestowac, -ëjã, -owôł, sł., 1. ‘czcić, cześć oddawać’ Òni gò czestowelë jak swòjégò òjca. 2. ‘raczyć, częstować, ugaszczać’: Czestowôł jã, czim le mógł ‘ugaszczał ją, czym tylko mógł’.
czeszeniô, -i/-e, ż., ‘kieszeń’: Ni mô ani dëtka w czeszeni.
czeszónka, -czi, ż., zdr. od czeszeniô, ‘kieszonka’.
czé ob. czej. (II)
czéba, -ë, m. i ż., ‘człowiek płaczliwy, płaksa’.
czébic, -ã, -ił, sł., ‘płakać, szlochać’: Zdrzë, jak òna czébi! Czegò czébisz?
czérznié, -i, l.mn., ‘ciernie’: Stąpô pò samëch czérzniach. Ob. cérznié.
czérzniowi, przym., ‘cierniowy’. Ob. cérzniowi.
czë, part., ‘czy’: Czë të môsz abë sëmienié? Czë to je twòje?
czë – czë, sp., ‘czy – czy’: Czë dostóniesz pò łbie, czë pò pôlcach, jednak ce mdze bòlało.
czëc, czëjã, czuł, sł., 1. ‘czuć’: Mëszë figlëją, czej kòta nie czëją. [Przysł. Ceyn] 2. ‘słyszeć’: ●të mdzesz hélsczi zwònë czuł! [‘z zimna lub po uderzeniu’] Òn czuł zwònë, ale nie wié dze. [Przysł. Ceyn] (II): 3. ●dac czëc ‘dać się słyszeć, oznajmić, ogłosić’: Da czëc, żebë sã chca żenic ‘ogłosiła, że chce wyjść za mąż’.
czëcząteczkò, -a, n., zdr. od czëczątkò, ‘szczeniąteczko’.
czëczątkò, -a, n., zdr. od czëczã, ‘szczenię, psiątko’.
czëczã, -ëca, n., ‘szczenię’: Mielë dwòje môłëch czëczãt. [Pobł; ob. czuczka]
czëczôk, -a, m., ‘szczeniak, psiak’.
czëlë, part., ‘czyli’: Kaszëbi, czëlë Pòmòrzanie.
czëna, -ë, ż., ‘płótno tkane w deseń’: Czëna je piãkniészô [òd] zwëczajnégò płótna. Ale czëna je drogszô. (II)
czëniany, przym., ‘dotyczący płótna deseniowego, czënë’: Płótno czëniané je drodżé. Òbrës czëniany. (II)
czënic, -ã, -ił, sł., ‘czynić, robić’: Òna to czëni przë kòżdi leżnoscë ‘ona to czyni przy każdej sposobności’.
czënic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘robić się, zaczynać się’: Czëni sã zëma.docz czënisz sã do narë? ‘zum Narren’. (II)
czëp, -a, m., ‘kuczki, kucanie, cupanie’: ●na czëp sadnąc ‘kucnąć, przycupnąć’. (II) [Pobł]
czëpiradełkò, -a, n., zdr. od czepiradło, ‘czupiradełko’.
czëpiradło, -a, n., ‘człowiek ubierający się dziwacznie, pretensjonalnie; czupiradło’.
czëpirzëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘ubierać się dziwacznie’. Ob. czëpiradło. (II)
czëpk, -ù, m., zdr. od czëp, ‘kuczki, kucanie’: ●sadnąc na czëpk; sedzy na czëpkù ‘kuca’. (II)
czëprëna, -ë, ż., ‘czupryna’: ●mô czëprënã jak dwa wiechce słomë.
czëprëneczka, -czi, ż., zdr. od czëprinka, ‘czupryneczka’: Zdrzë, jakô to czëprëneczka ù mòjegò Antoszeczka. [Piosnka?]
czëprinka, -czi, ż., zdr. od czëprëna, ‘czuprynka’.
czërny, przym., ‘czysty, sam, niezmieszany z niczym’: czërné zbòżé ‘czyste zboże’; ●czërné dëkôtë ‘same dukaty’; czërné złoto ‘szczere złoto’; czërny diôbeł ‘prawdziwy diabeł’; czërnô prôwda ‘szczera prawda’; czërné łgarstwò ‘skończone kłamstwo’. [Hilf]
czëscëc, -szczã, -scył, -szczë sł., ‘czyścić’: Włôsnie [prawie] czëszczą òkna. Gòrzôłka czëszczi gardło pijôka. [Przysł.]
czësti, przym., 1. ‘czysty, chędogi’: Mô czësté rãce ë nodżi. 2. ‘sam, prawdziwy’: Tak mie w żóce bòli, jakbë tam czësté robôczi bëłë. Czësté talarë!
czësto, przysł., 1. ‘czysto, chędogo’: ●ù nich tak czësto jak w stóni [iron.: ‘brudno’]. 2. ‘zupełnie, całkiem’: Òna to czësto zabëła ‘ona o tym najzupełniej zapomniała’. Ta chałëpa je czësto drzewianô.
czëstosc, -ë, ż., ‘czystość’: Czëstosc cała ë dëszë.
czëtac, -óm, -ôł, sł., ‘czytać’: Czë të jes abë czëtôł ewanielëją swiãtą?
czëtëwac, -ëjã, -iwôł, sł., ‘czytywać’: Czëtiwôł jim wszelejaczé ksążczi.
czëtôcz, -a, m., ‘czytelnik’: Tëch czëtôczi òd tëch ksążków, co te ksążczi czëtają, tu je wicy. (II)
czëtôczka, -czi, ż., ‘czytelniczka’. (II)
czichac, -óm, -ôł, sł., ‘kichać’
czichała, -ë, m. i ż., ‘człowiek często kichający’.
czichnąc, -ã, -ął, sł., ‘kichnąć’: ●czichnął, jakbë z kanónë wëstrzélił.
czid, -u, m., ‘wnętrzności rybie, w ogóle wszystko to, co się przy sprawianiu ryby odrzuca’: To sóm czid.
czidac, -óm, -ôł, sł., 1. ‘rzucać, ciskać’: Chłopi czidają jabkama czej kamieniama. 2. ‘łamać, utłukiwać’: ●kacczi czidac ‘kaczki zbijać kamykami na lodzie lub wodzie’.
czidac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘łamać się, utłukiwać się, przełamywać się’: Gałãze sã czidają òd wiatru. Kaszel sã czidô ‘przełamuje się, przechodzi z suchego we flegmowy’.
czidlońsczi, -kô, -czé, przym., ‘kidloński’: Płôszcz czidlońsczi to je czidlón. (II)
czidlón, -a, m., ‘rodzaj płaszcza’. [Ob. Czidlón]
Czidlón, -a, m., ‘Kidlon’. Mieszkańców pow. kościerskiego nazywają także Kidlonami. Zdaje mi się, że to nie jest nazwa poważna, ale przezwisko. Ob. czidlón. (II)
Czidlónka, -czi, ż., ‘Kidlonka’. Ob. Czidlón. (II)
czidza, -ë, ż., ‘trawa morska’. Ob. czidzëna.
czidzëna, -ë, ż., ‘trawa morska’.
czij1, -a, m., ‘kij, laska’: ●chòdzy so z czijã jak szlachcëc.
czij2, czëja, czëje, zaim., ‘czyj’: Czij to czij? ‘czyj to kij?’. Czëja, ale nié twòja ‘czyja bądź, ale nie twoja’. [Przysł. Ceyn]
czijańca, -ë, ż., ‘kij do prania bielizny’. Ob. czijónka. (II)
czijk, -a, m., zdr. od czij, ‘kijek, laseczka’.
czijowi, przym., ‘kijowy’: ●czijowô nôùka [żart. ‘chłosta’].
czijónka, -czi, ż., ‘kijanka (do prania)’. [Ob. czijańca]
czijôszk, -a, m., zdr. od czij, ‘kijek, kijeczek, laseczka’: Maznął gò czijôszkã.
czikùt, -a, m., ‘czkawka’: Schwôcył gò czikùt ‘porwała go czkawka’.
czikùta, -ë, ż., ‘czkawka’. Ob. czikùt.
czile, licz., ‘kilka’: Czile krów pasło sã na pastwiszczu. Òd tegò czasu minãło czile lat.
czilka, licz., ‘kilka’: Të môsz czilka czijów. Mùszã pòżdac czilka jesz lat.
czilkadzesąt, licz., ‘kilkadziesiąt’.
czilkanôsce, licz., ‘kilkanaście’
czilkaroczny, przym., ‘kilkoletni’: czilkaroczné dzeckò.
czilkòraczi, -kô, -czé, przym., ‘kilkoraki’: Cziszcz je czilkòraczi: nôniższi dlô tëch gòrszich lëdzy, nôwëższi dlô tëch, co ju mają jic do nieba ‘czyściec jest kilkoraki: najniższy dla tych gorszych ludzi, najwyższy dla tych, co już mają iść do nieba’.
czilkòrak, przysł., ‘kilkorako’: Òn bë to czilkòrak zrobił: tak, sak ë jesz òwak.
czilkòro, licz., ‘kilkoro’: Òni mają czilkòro dzecy.
czim, zaim., ‘im, o ile’: Czim wicy chto gôdô, tim mni robi. Czim kòt starszi, tim ògón mô cwiardszi. [Przysł. Ceyn]
czin, czënu, m., ‘czyn’: To są jegò czënë. Lëché czënë są sënama złëch słów. [Przysł.]
czinąc, -ã, -ął, sł., ‘rzucić, uderzyć, trącić z lekka’: Czinął gò czijã. [Por. czidnąc]
czinderszpil, -u, m., 1. ‘zabawa dziecinna’, 2. ‘zagadka, mętowanie, kalambur, gra wyrazów itp.’, niem. Kinderspiel: To je taczi czinderszpil, taczé wëmëszlenié. (Tak określono mi zagadkę.) (II)
czinnosc, -ë, ż., ‘czynność’: Pòtemù zdôwelë sprawã ze swòji czinnoscë [robòtë].
czip-czip, wykrz., ‘woła się na kury’: czip, czip, czipka, czip, czip, czip!
czipa, -ë, ż., ‘kosz, kobiałka pleciona’, pr.-niem. Kipe, Kiepe, lit. kypas.
czipiec, -ã, -ôł, sł., ‘kipieć’: Wòda czipi. Tak tam cos czipiało w nym òtmãce ‘tak tam coś wrzało w tej topieli’.
czipka1, -czi, ż., zdr. od czipa, ‘mały kosz lub kobiałka’.
czipka2, -czi, ż., ‘kura’ (II): (w mowie dzieci lub przy nawoływaniu). Ob. tipka, czipka. [Łęg]
czipniczka, -czi, ż., ‘kobieta chodząca z czipą, skupująca ser, jajka itp.’
czipnik, -a, m., ‘człowiek chodzący z czipą, przekupień, chodzący po wsiach i skupujący nabiał itp.’
cziselëzna, -ë, ż., ‘nieporządek, niechlujstwo’: Jak jô béł w tëch chëczach, to tam bëła sama nielusnosc a cziselëzna. Të cziselëzno! ‘ty niechluju!’ (II)
czista, -ë, ż., ‘pudełko, skrzynka’, niem. Kiste: Òna mô czistã fùl piądzy ‘ona ma skrzynię pełną pieniędzy’.
czistka, -czi, ż., zdr. od czista, ‘pudełko, skrzyneczka’.
cziszcz, -a, m., ‘czyściec’.
cziszczowi, przym., ‘czyścowy’: ●cziszczowé mãczi.
czit, -u, m., ‘kit’.
czita, -ë, ż., 1. ‘kita, kiść, pęk’, 2. ‘powiesmo, czyli pęk lnu, przygotowanego już do przędzenia’. Uw.: Wyrazu powiesmo nie ma w Słowniku Lindego ani w wileńskim. Z jedny czitë ùprzãdze sã sztëka płótna. [Ceyn, Łęg] (II): 3. ‘ogon’: ●môchô jak pies czitą; jak wół czitã pòdniese.
czitel, -tla, m., ‘wierzchnia suknia kobieca, kitel’, niem. Kittel. [Ob. czedel]
czitka, -czi, ż., zdr. od czita, 1. ‘skrętek czyli pęczek lnu, przygotowanego do przędzenia’. Uw.: Wyrazu skrętek nie ma w Słowniku Lindego ani wileńskim w tym znaczeniu. (II): 2. ‘ogonek’: zajczô czitka.
czitowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘kitować’: Czitowelë so lëmã òkna ‘kitowali sobie klejem okna’.
cziwac, -iã, -ôł, sł., ‘kiwać’: Òna cziwie czijã.pôlcã cziwôł na niegò [‘przywoływał go’].
cziwac sã, -iã sã, -ôł sã, sł., ‘kiwać się’: Ón sã cziwie.
cziwnąc, -ã, -ął, sł., ‘kiwnąć’: Cziwnął na sëna.
cziwnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., ‘kiwnąć się’: Cziwnął sã czilka razów za stołã.
cziwùtka, -czi, ż., ‘czajka’. (II)
[cziżk ob. cyzk]
człek, -a, m., ‘człek, człowiek’. Ob. człowiek.
czło, -a, m., ‘cło’: Czło wëbiérelë z kòżdégò òkrãtu. Ob. col.
człowi, przym., ‘cłowy’: człowô òpłata.
człowiectwò, -a, n., ‘człowieczeństwo’: Trzëdzesce ë trzë lat człowiectwa Pana Bòga.
człowieczątkò, -a, n., zdr. od człowieczã, ‘człeczątko’.
człowieczã, -ëca, n., zdr. od człowiek, ‘człeczątko’: Widzôł jes czej krôsniôka? Nié, taczégò człowieczëca jesz jem nie widzôł ‘czy widziałeś kiedy krasnoludka? Nie, takiego człeczątka nie widziałem jeszcze’.
człowieczëna, -ë, m., zdr. od człowiek, ‘człeczyna’: Biédny człowieczëna!
człowieczi, przym., ‘ludzki’: Gãba człowieczô, ale gardło jak ù wôłka ‘twarz ludzka, ale gardło jak u wilka’.[Przysł.]
człowieczk, -a, m., zdr. od człowiek, ‘człowieczek’.
człowiek, -a, m., ‘człowiek’.
człón, człona, m., ‘członek’: Wszëtczé członë mie bòlą ‘bolą mnie wszystkie członki’.
człónk, -a, m., zdr. od człón, (II): 1. ‘w ogóle część jakiejś całości, 2. ‘członek ciała’, 3. ‘artykuł, paragraf’, 4. ‘członek, należący do stowarzyszenia’.
człóńc, -a, m., ‘czołnek, część krosien, mianowicie przyrząd, służący do nabijania wątkù, tj. nici poprzecznych, do pòstawù, tj. nici podłużnych. W tym celu człóńc ma wydrążenie, w którym znajduje się céwka, obracająca się na kółku i odwijająca nici wątkòwé. Człóńc = *czółńc. Por. czes. člunek (J. a A. Jakubec, České tkalcovství rukodílné, str. 40). (II)
czmir, -u, m., ‘rzecz drobna lub licha, drobiazg, lichota, ladaco’: To niżódné rëbë, to czmir ‘to żadne ryby, ale sam drobiazg’. Zdrzi do miészka – sóm czmir; talara ju dôwno nie bëło ‘patrzy do portmonetki – same drobe; talara już dawno nie było’.
czop, -a, m., ‘czop, zatyczka’: ●òn bë spòd czopa nigdë nie wëlôzł [‘o pijaku’].
[czorcha, -ë, m. i ż., ‘osoba powłócząca nogami’ ob. sczorchac]
czorchac, -óm, -ôł, sł., ‘targać, zdzierać, odłamywać, zbijać’: Na taczich kamieniach chùtkò knôpi bótë czorchają.
czorchac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘drzeć się, odłamywać się’.
czorchnąc, -ã, -ął, sł., ‘targnąć, szarpnąć, odłamać’: Czorchnął gałąz.
czorchnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., ‘targnąć się, szarpnąć się’.
czosac, -óm, -ôł, sł., ‘czesać’.
czosac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘czesać się’.
czosełka, -czi, ż., zdr. od czosła.
czosła, -ë, ż., ‘narzędzie żelazne do wyżłabiania niecek, łyżek, warzech itp.’: ●mô zãbë jak czosłë, tj. ostre.
czó! wykrz., ‘słysz, słuchaj, hej!’ Jest to niewątpliwie jedna z form trybu rozkazującego od czëc. [Ob. czu!]
czôłbôsa, -ë, ż., ‘część dolna liwka ‘gorsetu’, wypchana sianem, aby suknia (spódnica) odstawała więcej od stanu’. Ob. wurst. (II) [Ob. kôłbôsa]
czôłen, -łna, m., ‘czółno’. Ob. czôłn, czôłno.
czôłgac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘czołgać się’: Czôłgelë sã przed nim pò zemi.
czôłn, -a, m., ‘czółno’. Ob. czôłen. (II)
czôłniôk, -a, m., ‘małe czółno’. (II)
czôłno, -a, n., ‘czółno’. Ob. czôłen.
czôłnowi, przym. ‘dotyczący czółna’. (II)
czôłp, -ia, m., ‘łabędź’: ●mô szëjã jak czôłp. Ob. kôłp. (II) [Derd]
czôłpi, -iô, -ié, przym., ‘łabędzi’: czôłpiô szëja; czôłpié gniôzdo. (II)
czôłpiątkò, -a, n., zdr. od czôłp, czôłpiã, ‘łabędziątko’. (II)
czôłpiã, -ãca, n., ‘młody łabędź’. (II)
czôłpic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘wyginać się jak łabędź, nadymać się, puszyć się’: Zdrzëta le, jak òna sã czôłpi! ‘patrzcie no, jak ona się dmie, jak pyszno stąpa!’ (II)
czôłpica, -ë, ż., ‘łabędzica’. (II)
czôłpik, -a, m., zdr. od czôłp, ‘mały lub młody łabędź’. (II)
czôłpiôk, -a, m., ‘młody, ale spory już łabędź’. (II)
czôpczëszcze, -a, n., zgr. od czôpka, ‘czapisko’.
czôpeczka, -czi, ż., zdr. od czôpka, ‘czapeczka’.
czôpk, -a, m., ‘kapelusz, zarówno męski jak i kobiecy’.
czôpka, -czi, ż., ‘czapka’. Ob. czôpk.
czôpnictwò, -a, n., ‘czapnictwo, kapelusznictwo’.
czôpniczi, przym., ‘dotyczący czapnika’: czôpniczé wërobë.
czôpniczka, -czi, ż., ‘czapniczka, kapeluszniczka’.
czôpnik, -a, m., ‘czapnik, kapelusznik’.
czôr, czaru, m., ‘czar’: czarë zadawac ‘rzucać uroki’.
czôrnëchny, przym., zdr. od czôrny, ‘czarniuchny, czarniutki’: czôrnëchné òczka.
czôrno, przysł., ‘czarno’.
czôrnosc, -ë, ż., ‘czarność’.
czôrnuszëneczczi, -kô, -czé, przym., zdr. od czôrnuszinczi, ‘czarniuteńki’.
czôrnuszi, przym., zdr. od czôrny, ‘czarniusi’.
czôrnuszinczi, -kô, -czé, przym., zdr. od czôrnuszi, ‘czarniuteńki’.
czôrny, przym., ‘czarny’.
czôrt, czarta, m., ‘czart, diabeł’: Jidzë do czarta!
czu!, wykrz., ‘słuchaj! hej!’. Ob. czó!. (II) [Pobł!]
czub, czëba, m., ‘czub, koniec wystający, wierzch, wierzchołek, szczyt’: Wlôzł na sóm czub. Czub górë; czub wieżë.
czubk, -a, m., zdr. od czub, ‘czubek, wierzchołek’.
czuczka, -czi, ż., ‘pies’ (pieszcz.). Ob. czëczã. (II) [Ceyn]
czuder!, wykrz., ‘w lewo, na lewo!’ (nawoływanie na konie). (II) [Łęg]
czwarti ob. czwiôrti.
czwartk ob. czwiôrtk, czwôrtk.
czwierc, -ë, ż., ‘ćwierć’: czwierc rokù; czwierc milë.
czwiercrocznie, przysł., ‘ćwierćrocznie, kwartalnie’. (II)
czwiercroczny, przym., ‘ćwierćroczny, kwartalny’. (II)
czwik, -a, m., ‘ćwik’. (II)
czwikła, -ë, ż., ‘ćwikła’.
czwikłowi, przym., ‘ćwikłowy’.
czwiok, -a, m., ‘ćwiok’. (II)
czwioraczi, -kô, -czé, licz., ‘czworaki’: czwioraczé rozkazë.
czwiorak, przysł. licz., ‘czworako’: Të to mòżesz czwiorak zrobic.
czwioro, licz., ‘czworo’: Mô czwioro dzecy.
czwiórka, -czi, ż., ‘czwórka’. (II) [Ceyn]
czwiórnie, przysł., ‘poczwórnie’: Czwiórnie wzãté jesz nie je za grëbé. (II)
czwiórny, licz., ‘czworaki, poczwóry’: czwiórnô nitka. (II) [Ceyn]
czwiôrti, licz., ‘czwarty’. Ob. czwarti.
czwiôrtk, -ù, m., ‘czwartek’. Ob. czwartk.
czwiôrtka, -czi, ż., zdr. od czwierc, ‘ćwiartka’.
czwiôrtkòwi, przym., ‘czwartkowy’. Ob. czwôrtkòwi.
czwiôrtôczka, -czi, ż., ‘febra powtarzająca się co cztery dni’.
czwòrdac, -óm, -ôł, sł., ‘deptać, tłamsić’: Zdrzëta le, jak wama kònie óws czwòrdają ‘patrzcie no, jak wam konie owies tłamszą’.
czwôrtk, -ù, m., ‘czwartek’. Ob. czwiôrtk.
czwôrtkòwi, przym., ‘czwartkowy’. Ob. czwiôrtkòwi.

D

dac, dóm, dôł, dôj, sł., 1. ‘dać’: dającë ‘dając’; dawszë ‘dawszy’. Ob. dawac, dajac. (II): 2. ‘być’, z niem. es giebt: Terôz żódnëch wieszczich nie dô ‘teraz nie ma żadnych upiorów’. 3. ‘kazać, polecić’: Òna jegò dała do se wòłac. 3. ●dac so czasu ‘zaczekać, poczekać’: Dôjce so le czasu ‘poczekajcie tylko’.

dachtac, -tóm [-cã], -tôł, sł., ‘gdakać’: Òna nawet dachtac nie ùmieje.
dachtël, -a, m., ‘daktyl’.
dachtëlowi, przym., ‘daktylowy’: dachtëlowô gòrzôłka.

dachtëlówka, -czi, ż., ‘nalewka, wódka daktylowa’.
dajac ob. dawac.
dak, -ù, m., ‘dach’.
dakarsczi, -kô, -czé, przym., ‘dotyczący pokrywania dachów, dacharski’: dakarskô robòta. (II)

dakarstwò, -a, n., ‘pokrywanie dachów, dacharstwo’. (II)
dakòwi, przym., ‘dachowy’: słoma dakòwô.
dakòwizna, -ë, ż., ‘słoma ze strzechy’: Wezni përzinkã dakòwiznë ë zapalë w piéckù.

dakôrka, -czi, ż., ‘żona pokrywacza dachów’. (II)
dakôrz, -a, m., ‘pokrywacz dachów’: Ë dakôrzowi cãżkò do nieba sã dostac. Przysł. (II)
daleczi, -kô, -czé, przym., ‘daleki, odległy’: dalekô réza ‘daleka podróż’.

dalek1, przysł., ‘daleko’: Ma mieszkóma dalek òd miasta. To je tak dalek, jak szerok. [Przysł. Ceyn] [hasła]: z dôleka, przysł., ‘z daleka’: Jô jem z dôleka. za dalek, przysł., ‘za daleko’. (II)

dalek2, przyim., ‘daleko od’: dalek chëczi; dalek mòrza; dali kòscoła. Nôdali smãtôrza mieszkô Krefta. (II) [Hilf]
dalekòsc, -ë, ż., ‘oddalenie, odległość’: Na taką dalekòsc jô sã nie gòdzã.

dama1, -ë, ż., ‘dama, pani’, fr. dame, niem. Dame: To je wiôlgô dama.
dama2, -ë, ż., ‘tama, grobla’, niem. Damm: przerwónô dama.

dana, -ë, ż., ‘jodła’, niem. Tanne. (II) [Hilf]
Danijô, -i, ż., ‘Dania’.
danina, -ë, ż., ‘danina’: Mùszelë òpłacac wszelejaczé pòdatczi ë daninë.

danka, -czi, ż., zdr. od dana, ‘jodełka’. (II)
dannictwò, -a, n., ‘czynszownictwo’: Te grëńta bëłë jim w dannictwò òddóné.
danniczi, przym., ‘czynszowy’: Chłopi sedzelë w nëch kôtach na danniczim prawie ‘chłopi siedzieli w tych chatach na prawie czynszowym’.

danniczka, -czi, ż., ‘czynszowniczka’.
dannik, -a, m., ‘czynszownik’: To bëlë jegò dannicë.
danowi, przym., ‘jodłowy’: danowé rónë ‘kloce jodłowe’. (II)

daremno, przysł., ‘darmo, daremnie’: Daremno gò prosëlë ë pò rãkach kùszelë.
dargac, -óm, -ôł, sł., ‘musieć, potrzebować, być powinnym’: Wë nie dargôce wiôldżégò trzôskù ò to czënic ‘nie powinniście o to wielkiego hałasu robić’. Të nie dargôsz na to zważac. (II) [słow., kasz. darwac]

darmò, przysł., ‘darmo’: Delë mù darmò dwie òwce ë jednã kòzã.
darmòdajk, -a, m., ‘dający darmo’. Jest przysł. [Ceyn]: Darmòdajk ju dôwno zdechł ‘ten, co daje darmo, już dawno umarł’.

darmòdajków, -òwi, -òwô, -òwé, przym., ‘odnoszący się do darmòdajka’: Darmòdajków czas ju dôwno minął. [Przysł.]
darmôk, -a, m., ‘gratyska’: ●dostôł darmôka; za darmôka ‘darmo, gratis’; òn chce wszëtkò kùpiac za darmôka ‘on chce wszystko kupować za darmo’ [tj. dostawać darmo].

darowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘darować’: Darowôł ji trzë kòrce bùlew.
darowizna, -ë, ż., ‘darowizna’: Òna to dosta w darowiznie.
darzëc, -ã, -ił, sł., ‘darzyć, obdarzać’: Darzëlë gò, czim le mòglë.

darzëc sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘darzyć się, powodzić się, udawać się’: Darzëło jim sã na dobëtkù ë na dzecach.
darżlëbic, -a, m., ‘*darżlubic, mieszkaniec wsi Darżlubia’. (II)
Darżlëbié, -ô, n., ‘Darżlubie, wieś w pow. puckim’. (II)

Darżlëbio, -a, n. Ob. Darzlëbié. (II)
darżlëbión, -a, m., ‘darżlubianin’. Ob. darzlëbic. (II)
darżlëbiónka, -czi, ż., ‘darżlubianka’. (II)

darżlëbsczi, -kô, -czé, przym., ‘darżlubski, dotyczący wsi Darżlubia’. (II)
dawac, dôwóm, -ôł, dawôj, sł., ‘dawać’: Dôwôł ji, co le mógł. Dawôj rôz, co môsz do daniô.
dąb, dãba, m., ‘dąb’.
dąbk, -a, m., zdr. od dąb, ‘dąbek’.

dąm!, wykrz., ‘naśladowanie głosu basów, podobnie jak didli skrzypiec’. Ob. didli.
dąsła, -ë, ż., l.mn. dąsle, ‘dziąsła’: spódnô dąsła; wiérzchnô dąsła. Ob. dząsła. (II) [Hilf]

dążëc, -ã, -ił, sł., ‘dążyć’: Rôd bë jem wiedzôł, dokąd dążą te wiercëpiãtë.
dążnosc, -ë, ż., ‘dążność’: Trzeba pòpierac dobré dążnoscë. Dążnoscą prôwdzëwégò chrzescëjana mô bëc, abë so zasłużëc na królewstwò niebiesczé.
dãbczôk, -a, m., ‘młody dąbek, dębczak’.

dãbina, -ë, ż., ‘dębina, drzewo dębowe’.
dãbinka, -czi, ż., zdr. od dãbina, ‘dębinka’.
dãbòwi, przym., ‘dębowy’: dwiérze dãbòwé.

dãbrowa, -ë, ż., ‘dąbrowa’.
Dãbrówka, -czi, ż. im.wł., ‘imię pewnej księżniczki pomorskiej, o której krążą podania w okolicy Żukowa w pow. kartuskim. Jest to niewątpliwie ta sama postać, której imię przekręcili kronikarze na Damroka. Por. nazwy miejscowości kasz. Dąbrowa (daw. zapewne Dãbrowa), które w języku niem. przeszły na Dammerau. (II)

dbac, -óm, -ôł, sł., ‘dbać’: ●òn tak dbô ò chëcze jak ò psą bùdã; òn dbô ò swòjã białkã jak ò òkò w głowie. [hasło]: nie dbac: Òna nie dba na nic. Nie dbôł ani na białkã, ani na dzecë, ani na swòjich starszich.
dbałi, przym., ‘dbały’: Òna je dbałô ò zdrowié swòjich dzecy.

dbałosc, -ë, ż., ‘dbałość’.
december, -bra, m., ‘grudzień’. Ob. gòdnik, grëdzéń. (II)
decembrowi, przym., ‘grudniowy’: decembrowé mrozë. (II)

dech, dechù, m., ‘dech, oddech’: ●ni mógł żódnégò dechù dostac ‘złapać’.
deczel, wyraz nieodm. Ob. eczel. (II)
deja, -i, m. i ż., ‘człowiek niezgrabny, rozlazły’. (II)

dejowati, przym., ‘rozlazły, niezgrabny, ociężały’. (II)
dejowatosc, -ë, ż., ‘rozlazłość, niezgrabność, ociężałość’. (II)
deka, -czi, ż., 1. ‘sufit’ [ob. wëdélowac], 2. ‘kołdra, koc, derka, okrycie na konia’, niem. Decke. (II)

denkò, -a, n., zdr. od dno, ‘denko, przykrywka’.
depnąc, -ã, -ął, sł., ‘depnąć’. (II)
deptac, -tóm (-cã), -tôł, -tôj (-cë), sł., ‘deptać’. (II)

derowati, przym., ‘chory na suchoty [tj. na derë]’. (II) [Łęg]
deska, -czi, ż., ‘deska’.
deszcz, -u, m., ‘deszcz’: W piątk deszcz, całi tidzéń deszcz. [Przysł. Ceyn]

deszczeczka, -czi, ż., zdr. od deska, ‘deseczka’.
deszczëk, -ù, m., zdr. od deszcz, ‘deszczyk’.

deszczk, -ù, m., zdr. od deszcz, ‘deszczyk’: môłi deszczk. (II)
deszczowi, przym., ‘deszczowy’: deszczowi dzéń; deszczowé robôczczi ‘deszczowe robaczki, czyli dżdżownice’.

Detlôc, nieodm., ‘nazwisko patronimiczne od Detlôw,, powstałe z Detlôwic; syn, córka familia Detlawa’: ù Detlôc ‘u Detlawów’: Rzeczë rôz temù Detlôc Wòjkòwi ‘powiedz raz temu Detlawowemu Wojtkowi’. (II)
Detlôw, -a, m., ‘Detlaw’ (nazwisko rodowe), w pisowni niem., obowiązującej w dokumentach: Detlaff. (II)

Detlôwów, -òwi, -òwô, -òwé, przym. ‘należący do Detlawa’. (II)
déf, -a, m., ‘rzezimieszek, złodziej’, niem. Dieb, dniem. Deef. (II)
dél, -a, m., ‘dyl, deska’.

délëczk, -a, m., zdr. od dél, ‘deseczka’. (II)
délëszcze, -a, n., zgr. od dél, ‘deska, deszczysko’: òkrutné délëszcze. (II)

[délowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘kłaść podłogę z desek’; ob. wëdélowac, zadélowac]
délowi, przym., ‘dylowy’: délowô pòdłoga.

démeńt [diameńt], -a, m., ‘diament’. (II)
démeńtowi, przym., ‘diamentowy’: Ten trzecy kóń miôł démeńtowé pòdkòwë. (II)
dépka, -czi, ż., ‘zagłębienie, rów, dół, jar’, dniem. deep ‘głęboki’. Na Międzymorzu i w ogóle nad Bałtykiem znajdują się takie dépczi,, świadczące, że w tych miejscach morze wrzynało się w głąb lądu lub przepływało przez półwysep, gdy ten składał się jeszcze z wysepek’. (II).

Dépka, -czi, m., ‘Depka, nazwisko rodowe szlacheckie’: Wawrzińc Dépka-Prądzyńsczi ‘Wawrzyniec Depka-Prądzyński’. (II)
dépkòwati, przym., ‘pełen dépek’. Ob. dépka. (II)

dérowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘trwać’, niem. dauern, dniem. düren: To nijak długò nie dérowało ‘to wcale długo nie trwało’. (II) [Por. warac]
déwelsdrek ob. diwelsdrek. (II)

dézwôk, -a, m., ‘kieszeń’, niem. Diebssack, dniem. Dêwssack ‘Sack, Tasche der Diebes, Tasche in den Frauenrock eingenäht’ Fr. (II) [Hilf, Ceyn] [Por. czeszeniô, tasza]
dëbeltowi, przym., ‘dubeltowy, podwójny’: dëbeltowi lińcuch ‘podwójny łańcuch’; dëbeltowé bùksë ‘podwójne spodnie’.

dëbeltowò, przysł., ‘dubeltowo, podwójnie’: Òn wszëtkò robi dëbeltowò.
dëch, -a, m., ‘duch, dusza’. Ob. duch. (II)
dëchac, dichóm, -ôł, sł., ‘dychać’: Ledwie ju dichô.

dëchawica, -ë, ż., ‘dychawica, astma’.
dëchawiczny, przym., ‘dychawiczny’: kóń dëchawiczny.
dëchòwi, przym., ‘duchowy, duszny’: Ksądz sã starô ò nasze dëchòwé pòtrzebë.

dëchòwieństwò, -a, n., ‘duchowieństwo’: katolëcczé dëchòwieństwò.
dëchòwny, przym., ‘duchowny’: To béł jich dëchòwny, czëlë ksądz.
dëcht, przysł., ‘całkiem, zupełnie, dobrze, tęgo’, niem. dicht, dniem. decht: Òna je głupô, dëcht czësto głupô.

dëchtownie, przysł., ‘tęgo, silnie, porządnie, sporo’: ●ùrznął gò dëchtownie miedzë òczë.
dëchtowny, przym., ‘gęsty, tęgi, nabity, silny, porządny’: To je dëchtowny chłop ‘tęgi chłop’; dëchtowny òdżin ‘silny ogień’; dëchtownô zëma ‘ostra zima’. To mù pòwiedzôł dëchtowné kôzanié ‘porządne kazanie’. Dëchtownô brejka ‘gęsty żur’.

dëfelka, -czi, ż., zdr. od dëfla, ‘mały chodaczek drewniany’.
dëfelkòwi, przym., ‘dotyczący dëfelczi, chodaczkowy’.

dëfla, -ë, ż., ‘chodak drewniany’. Karłowicz objaśnia przez niem. Toffel, Tuffel z Pantoffel. [Por. kòrka]
dëflowi, przym., ‘dotyczący dëfli, chodakowy’: Dëflowim rzemiszkã zdrzeszëła mù rãkôw ‘rzemykiem chodaczkowym związała mu rękaw’.

dëgòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘obchodzić uroczystość śmigusa’: Na Wiôlganoc chòdzą dzecë dëgòwac. Biorący udział w tej zabawie chodzą od domu do domu z rózgą brzozową, którą uderzają domowników. Gospodarze winni ich czymś poczęstować lub obdarować’. (II)
dëgùs, -a, m., ‘dyngus, śmigus’: ●sprawił òn mù dëgùs! ‘a to mu sprawił łaźnię’. (II) [Ceyn]
dëkôcëk, -a, m., zdr. od dëkôt, ‘dukacik’.

dëkôt, -a, m., ‘dukat’.
dëkôtowi, przym., ‘dukatowy’: dëkôtowé złoto.
dëmac, dimóm, -ôł, dëmôj, sł., ‘dąć, rozdymać’: To trzeba dobrze dëmac, jeszlë chcesz naskacëc òdżin ‘trzeba dobrze dąć, jeśli chcesz rozniecić ogień’. (II)

dëmic, -ã, -ił, sł., ‘dymić, kurzyć’: dëmiący piéck. Sniég dëmi.
dëmòwati, przym., ‘mglisty, jakby zadymiony, przysłonięty prochem’. (II)
dëmòwato, przysł., ‘mglisto, jakby zadymiono’: To bëło tak dëmòwato jak òb jeséń. (II)

dëmòwi, przym., ‘dymowy’: dëmòwô chmùra.
dëmôcz, -a, m., ‘mieszek, przyrząd do rozniecania ognia w piecu’.
dëna, -ë [l.mn. dun], ż., ‘odsypisko nadmorskie, wydma piaszczysta nad morzem, zwykle tylko wrzosem porosła’, niem. Düne: Wzdłuż mòrza cygną sã dënë. Òd tëch dun do tam nëch je pół milë.

dënëga, -dżi, ż. Ob. dëna.
dënica, -ë, ż., ‘miska, w której trze się tabakę’.
dënowi, przym., ‘odnoszący się do dënë’: piôsk dënowi.

dëra, -ë, ż., ‘dziura’. Ob. dura, dzura, dzëra. (II)
dërch, przysł., niem. durch: 1. ‘przez, na wskroś’: Òn szedł przez wszëtczé jizbë dërch. 2. ‘całkiem, zupełnie’: Mielë stôrą frańcëską wòjnã dërch zrobioné ‘odbyli, przewojowali dawną wojnę francuską w zupełności’. (II)

dërdes, -u, m., ‘rdest (rośl.)’.
dërgac, -óm, -ôł, sł., ‘drgać’. Ob. dërgòtac, drëgac. (II)
dërgierest ob. dërierest. (II)

dërgnąc, -ã, -ął, -ni, sł., ‘drgnąć’. (II)
dërgòt, -u, m., ‘drżenie, trzęsienie’: W tim dërgòce ni mógł ani spac ani chòdzëc. Ob. drëgòt.
dërgòtac, -tóm [-cã], -tôł, sł., ‘drgać, podrygiwać, trząść się’: ●dërgòtôł, jakbë miôł ògrôżkã ‘trząsł się jak w febrze’. Czej le pòczuł mùzykã, zarô mù nodżi dërgòtałë ‘jak tylko posłyszał muzykę, zaraz mu dogi drgały’. Ob. [dërgac], drëgòtac.

dërierest, -u, m., ‘odrzwia, oprawa drzwi’, niem. Thürgerüst. (II) [Por. lecurz]
dërka, -czi, ż., zdr. od dëra ‘dziurka’. Ob. durka. (II)

dërnëchno, przysł., zdr. od dërno, ‘głupiutko’: Òn to dërnëchno òbmëslôł.
dërnëchny, przym., zdr. od dërny, ‘głupiutki’: dërnëchnô dzewczinka.

dërniec, -ejã, -ôł, sł., ‘durnieć, głupieć’: Z kòżdim dniã dërnieje corôz wicy.
dërno, przysł., ‘durno, głupio; gburowato’.
dërnoch, -a, m., ‘głupiec, głuptas; gbur’.
dërnosc, -ë, ż., ‘głupota’.

dërnota, -ë, ż., ‘głupota’.
dërnowati, przym., ‘głupkowaty’: Dërnowatô dzewczëna: dzesãc razy ji rzeczë, rôz nie zrobi ‘głupkowata dziewczyna: dziesięć razy jej powiedz, nie zrobi ani razu’.
dërnowato, przysł., ‘głupowato’: Ùsmiéchôł sã dërnowato.

dërnowatosc, -ë, ż., ‘głupowatość’: Lëdze sã dzëwilë jegò dërnowatoscë.
dërny, przym., ‘durny, głupi; gburowaty’: ●dërny chłop jak snop; dërné dzeckò.
dërszlag, -ù, m., ‘durszlak, cedzidło’, niem. Durchschlag. (II) [Dziś: cëdzôk]

dëspùta, -ë, ż., ‘dysputa’. (II)
dëspùtowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘dysputować’. (II) [Ceyn]
dësza, -ë, ż., ‘dusza’: Twòja dësza mdze jesz zbawionô.
dëszëc, -ã, -ił, sł., ‘dusić’: Czej jem przëszedł, tej òn jã ju dësził. Nie dëszë miã tak srodze! ‘nie duś mnie tak silnie’.

dëszëczka, -czi, ż., zdr. od dëszka, ‘duszyczka’: Mòja dëszëczkò! Rôd bë dëszëczka do nieba, czej ni mô tegò, co ji pòtrzeba. [Przysł. Ceyn]
dëszka, -czi, ż., zdr. od dësza, ‘duszka’: Takô môłô dëszka ni mòże doch jic do piekła.

dëtk, -a, m., ‘pieniądz’, dziś już nieużywany, dniem. Dettchen ‘grosz’; w l.mn.: dëtczi, -ków ‘pieniądze’: Òn ni mô dëtków ‘on nie ma pieniędzy’. Por. pod względem znaczeniowym m.rus. hroši.
dic [dąc], dmiã, dął, [dãła, dãlë], dmi(j), sł., ‘dąć’: Wiater dął. Strodze dmie. Dãti ‘dęty’.

dichtich, przysł., ‘dobrze, porządnie, tęgo, całkowicie’, niem. tüchtig, dniem. düchtich: Napilë sã dichtich [baro, mòcno] a pòtemù szlë spac. Szlë tak dichtich dwie gòdzënë.
didli! wykrz., ‘naśladowanie głosu skrzypiec, podobnie jak dąm basów’: Didli, didli, dąm, dąm! Jak pón spiéwô, tak jô gróm. Piosnka [Ceyn].

didlumdaj! wykrz., ‘oj, dana!’ (II)
dim, dëmù, m., ‘dym’: W jizbie fùl dëmù ‘w izbie pełno dymu’.
dimk, -a, m., zdr. od dim, 1. ‘dymek’: Ùkôzôł sã dimk nad chëczama. (II): 2. ‘kowal’ (żart.). (II)

diôbelsczi, -kô, -czé, przym., ‘diabelski’: ●diôbelsczé przëkôzanié; młin diôbelsczi; diôbelskô mùca.
diôbelstwò, -a, n., 1. ‘diabelstwo’, 2. ‘zbiór diabłów’: Witro mdze w piekle gromada całégò diôbelstwa ‘jutro będzie w piekle zgromadzenie wszystkich diabłów’.

diôbeł, -bła, m., ‘diabeł’.
diôbełk, -a, m., zdr. od diôbeł, ‘diabełek’: Të so nie dôsz radë z tim djôbełkã. (II)

diôbląteczkò, -a, n., zdr. od diôblątkò, ‘diablątko’.
diôblątkò, -a, n., zdr. od diôblã, ‘diablątko’.

diôblã, -ëca/-ãca, n., zdr. od diôbeł, ‘diablę’: Przëszło do mie no môłé diôblã.
diôblëca, -ë, ż., ‘diablica’.
diôblëczka, -czi, ż., zdr. od diôblëca, ‘mała diablica’.

diôblëk, -a, m., zdr. od diôbeł, ‘diabełek’.
diôblëszcze, -a, n., zgr. od diôbeł, ‘diablisko’.

diôbli, przym., ‘diabli, diabelski’: ●diôblé dzeckò; diôblé wieselé; diôblô dësza.
diôcheł, -chła, m., ‘diabeł’: Dopòmôgelë mù wszedernusczi diôchlë.

diszel, -szla, m., ‘dyszel’. Ob. diszla.
diszla, -ë, ż., ‘dyszel’. Ob. diszel.
diwelsdrek, -ù, m., ‘czarcie łajno, assa foetida’, dniem. Deewelsdreck ‘Teufelsdreck’. (II)

dlô, przyim., ‘dla’: dlô niegò; dlô swiãti wiarë. Nié dlô psa czełbôsa. [Przysł. Ceyn]
dlôczegò, zaim. przysł., ‘dlaczego’: Dlôczegò jô móm wiedno na cã prôcowac [robic]?

dlôtegò, zaim. przysł., ‘dlatego’: Të mdzesz ùbòdżim przez całé swòje żëcé dlôtegò, że ni môsz òchòtë [chãcë] do robòtë.
dławic, dłôwiã, -ił, dławi, sł., ‘dławić’: Dłôwił gò òbiema rãkama.

dłëbac, -iã, -ôł, sł., ‘dłubać’: Të mdzesz szterë lata dłëbôł w ti zemi, a òna cë nick nie dô.
dłëdżi, -gô, -dżé, przym., ‘długi’.
dłëgòsc, -ë, ż., ‘długość’.
dłëżnica, -ë, ż., ‘dłużniczka’.

dłëżnik, -a, m., ‘dłużnik’: Òd złégò dłëżnika ë plewë bierzë. [Przysł. Ceyn]
dłëżny, przym., ‘dłużny’.
dłóniô, -i/-e, ż., ‘dłoń’. Ob. dłóń. (II)

dłóń, -oni/-e, ż., ‘dłoń’.
dłótkò, -a, n., zdr. od dłóto, ‘dłutko’.
dłóto, -a, m., ‘dłuto’.

dług, dłëgù, n., ‘dług’: Zacygnął dług. Òn mô dłëdżi.
długò, st.wyż. dłëżi, st.najw. nôdłëżi, przysł., ‘długo’: Tak długò sã grónkã wòdã nosy, jaż sã ùchò ùrwie. Naszi biédë mdze dłëżi jak jejich państwa. [Przysł. Ceyn]

dłużk, -ù, m., zdr. od dług, ‘dłużek’.
dmùchac, -óm, -ôł, sł., ‘dmuchać’: Të môsz w òdżin dmùchac ë nic nie gadac.
dmùchnąc, -ã, -ął, sł., ‘dmuchnąć’: Dmùchnął na swiéczkã.

dniã, przysł., ‘we dnie’: Dniã spôwô, a nocą czëtô.
dniec, dnieje, dniało, sł., ‘dnieć’: To mdze wkrótce [wnet] dniało.

dno, -a, n., ‘dno’: Na dnie jezora. Òbrocë beczkã dnã do górë ‘obróć beczkę dnem do góry’.
do, przyim., ‘do’: do cziszcza; do Gduńska; do ti pòrë; do samégò kùńca.

doba, -ë, ż., ‘doba’: lëchô doba.
dobadac, -bôdóm, -ôł, sł., ‘dobadać, dokuczać’: Biéda temù dwòrowi, dze dobôdô krowa wòłowi. Przysł. [Ceyn] (II)
dobëc, -bãdã, -béł, -bãdzë, sł., ‘zwyciężyć, zdobyć, przemóc’: Czej Pòmòrzanie no miasto dobëlë ‘zdobyli’. Jô ce jesz dostónã ë dobãdã ‘ja cię jeszcze dostanę i przemogę’.

dobërnąc, -ã, -ął, -ni, sł., ‘*dobrnąć, brnąc dojść’: Knap dobërnął do sztrądu ‘z trudem dobrnął do brzegu’. (II)
dobëtczątkò, -a, n., zdr. od dobëtk, dobëtczã, ‘bydlątko’. (II)

dobëtczã, -ëca, n., zdr. od dobëtk, ‘bydlę’. (II)
dobëtczëcy, przym., ‘bydlęcy’. (II)
dobëtk, -ù, m., ‘dobytek, bydło’: Mùszôł jic precz z całim swòjim dobëtkã.

dobëwac, -biwóm, -ôł, sł., ‘przemagać, zwyciężać’: Nen stolëm jã przemógł, òn jã dobéł, a czej jã dobiwôł, nalazła sã wnet ë na stôrô stolmôczka.
dobic, -bijã, -bił, sł., 1. ‘dobić’: Swòjã włôsną rãką dobił sëna. (II): 2. dobic [dobëc – J.T.] wòjnã ‘wygrać wojnę’: Król miôł wnet straconé, ale jak òn przëjachôł, òn tã wòjnã dobéł.

dobic sã, -bijã sã, -bił sã, sł., 1. ‘dobić się’: Dobił sã włôsnym mieczã. 2. ‘dostać się’: Wãdrëjącë òd wsë do wsë, dobilë sã na òstatkù do jednégò miastka.
dobiec, -biegnã, -biégł, sł., ‘dobiec’: Ksãżô ju wëchòdzëlë, czej òn ledwie do kòscoła dobiégł.
dobiegac, -biégóm, -ôł, sł., ‘dobiegać’: Dobiégôł do chëczë.

dobierac, dobiéróm, -ôł, sł., ‘dobierać’: Òna ùmieje słówk dobierac.
dobijac, -óm, -ôł, sł., ‘dobijać’: Sami bëdło dobijelë.
dobijac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., 1. ‘dobijać się’: Dobijô sã gòrzôłką. 2. ‘kołatać, stukać’: Dobijelë sã do dwiérzi.

dobijôczk, -a, m., zdr. od dobijôk: Schwôtelë môłégò le dobijôczka.
dobijôk, -a, m., ‘jakaś mała ryba’.
dobòsc, -bòdã, -bódł, -bòdzë, sł., ‘dobóść’: ●jegò ë ta biéda nie dobòdze. (II)

dobrac, -bierzã, -brôł, sł., 1. ‘dobrać, przybrać’, 2. ‘wybrać’: Dobierzã so jesz jednã léżczëczkã mléka ‘przybiorę sobie jeszcze jedną łyżeczkę mleka’. Nie ùmielë so dobrac pôrë ‘nie umieli sobie dobrać pary’.
dobri, przym., ‘dobry’: To dobri knôp. Jesz dobrô kòbëła. Dobri dzéń Panu!do lepsza ‘ku lepszemu’: Jidze do lepsza ‘jest już lepiej’.

dobro, -a, n., 1. ‘posiadłość ziemska, dobra’: To je z mòjégò dobra. (II): 2. ‘majątek, bogactwo, skarb’: Baro wiele dobra je zachòwóné w tëch górach ‘bardzo wielkie skarby ukryte są w tych górach’.
dobroc, -ë, ż., ‘dobroć’.
dobroczinny, przym., ‘dobroczynny’.

dobroczińca, -ë, m., ‘dobroczyńca’.
dobrocziństwò, -a, n., ‘dobroczynność’.
dobrodzéj, -eja, m., ‘dobrodziej’: Òn je całi wsë dobrodzejã.
dobrodzéjka, -czi, ż., ‘dobrodziejka’.

dobrodzéjstwò, -a, n., ‘dobrodziejstwo’: Zabrelë ji dzeckò ë pòwiôdają, że to je dobrodzéjstwò.
dobromëslnie, przysł., ‘dobrodusznie, poczciwie, w dobrej wierze, bez wybiegów’: Òna to dëcht dobromëslnie pòwiedza. (II)
dobromëslnosc, -ë, ż., ‘dobroduszność, poczciwość’: Za jegò dobromëslnosc òni mù sã tak òdpłacëlë. (II)

dobromëslny, przym., ‘dobroduszny, poczciwy, nieznający wybiegów’: Trafił na dobromëslnégò człowieka ë gò òszukôł. (II)
dobrota, -ë, ż., ‘dobroć’: Dobrota Bòga je wiôlgô. (II)
dobrotlëwi, przym., ‘dobrotliwy’: Ò, dobrotlëwi Bòże!

dobrotlëwie, przysł., ‘dobrotliwie’: Ùsmiéchôł sã dobrotlëwie.
dobrotlëwòsc, -ë, ż., ‘dobrotliwość’: Słôwny béł ze swòji dobrotlëwòscë.
dobrowòlno, przysł., ‘dobrowolnie’: Dobrowòlno to pòdpisôł.

dobrowòlnosc, -ë, ż., ‘dobrowolność’.
dobrowòlny, przym., ‘dobrowolny’: ùczink dobrowòlny.
dobrze, st.wyż. lepi, st.najw. nôlepi, przysł., ‘dobrze’: Dobrze miec piądze, lepi szczescé. [Przysł.] Nôlepi doma sedzec.

docëgac (so), -cygóm, -ôł, -cëgôj, sł., 1. ‘dociągać’: Mùszelë sami docëgac bôt do brzega. (II): 2. ‘wnioskować, domyślać się, przypuszczać’: Że të tak długò nie pisôł, jô so docygôł, że të mùszisz bëc chòri ‘gdy ty tak długo nie pisałeś, przypuszczałem, że musisz być chory’. 3. ‘przeciągać w mowie’: Na Réwie baro docygają, tak spiéwno.
doch, przysł., ‘wszakże, przecież, toć, no’, niem. doch. Lud kaszubski posługuje się tym przysłówkiem często bez widocznej potrzeby. Pòj le doch Waspón do naju ‘chodźże waćpan do nas’. Jô gò doch nie widzôł ‘toć ja go nie widziałem’.

dochadzac, -chôdzóm, -ôł, -chadzôj, sł., ‘dochodzić’: Nocką do ni dochôdzôł.
dochòdzëc, -ã, -ył, sł., ‘dochodzić’: Dochòdzyma do Karwie.
dochòwac, -óm, -ôł, sł., ‘dochować’: Òna mù wiarë dochòwô ë pò smiercë.

dochòwac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘dochować się’: Dochòwelë sã dwùch sënów ë szterzech córk.
dochód, -òdu, m., ‘dochód’: Òn ni mô z ti wédë nijaczégò dochòdu ‘on nie ma z tej łąki żadnego dochodu’. Òna mô wiôldżé dochòdë.
dochówk, -ù, m., ‘dochówek’: To całi jejich dochówk ë majątk.

dochtorów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘należący do doktora’: dochtorów płôszcz; pani dochtorowô ‘pani konsyliarzowa’.
dochtorsczi, -kô, -czé, przym., ‘doktorski’. Ob. doktorsczi. (II)

dochtór i pochodne ob. doktór. (II)
dochtórka, -czi, ż., ‘doktorka, lekarka’. Ob. doktórka. (II)
docygnąc, -ã, -ął, sł., 1. ‘dociągać; dobić się, dostać się’: Ledwie mòglë sanie dodóm docygnąc. Na noc docygnãlë do Pùcka. (II): 2. ‘przeciągać (w mowie)’: Jô ni mògã tak docygnąc, jak ti rëbôcë. Òni dëcht spiéwają. 3. ‘domyślić się’. Ob. docëgac.

docz, przysł., ‘do czego’: Docz to? ‘do czego to?’ A òni mie pitają, docz to jô zrobił ‘a oni mnie pytają, w jakim celu ja to zrobiłem’. Pòjta do chëczë, docz môta zëbnąc? ‘chodźcie do chaty, czego macie ziębnąć’.
doczëc, -ëjã, -uł, sł., ‘dosłyszeć’: W trzecy jizbie doczëlë, co ma tutczi gôda. (II)

doczëc sã, -ëjã sã, -uł sã, sł., ‘dosłyszeć, dosłuchać się’: Ni mógł sã doczëc serca bicô.
doczëtac, -óm, -ôł, sł., ‘doczytać’: Doczëtôj ksążkã do kùńca ‘doczytaj książkę do końca’.
doczëtac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘doczytać się’: Të bë jes sã chcôł doczëtac wszelejaczi mądroscë.

doczëtowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘doczytywać’: Ksądz prawie doczëtowôł ‘ksiądz właśnie kończył czytać’. (II)
dodac, -dóm, -dôł, -dôj, sł., ‘dodać’: Jô cë ju wicy nick nie dodóm ‘ja ci już więcej nic nie dodam’.
dodatk, -ù, m., ‘dodatek’: To wama mdze w dodatkù.

dodawac, -dôwóm, -ôł, -dawôj, sł., ‘dodawać, przyczyniać’: Corôz wicy kònióm ówsa dodôwôł. Wiedno ji dodôwelë robòtë.
dodóm, przysł., ‘do domu’: Wrócëlë dodóm. Pòjta dodóm. Mówi się też zdr.: dodómkù: Rozëmkù, pòj dodómkù ‘rozumie, chodź do głowy’. [Przysł. Ceyn] [Przy robieniu czegoś nierozsądnego.]

dodrzéc, -drzã, -dzarł, sł., ‘dodrzeć’: Ju gwësno nie dodrzã tegò wãpsa ‘już chyba nie dodrę tego kaftana’.
dodzerac, -dzéróm, -ôł, ‘dodzierać’: Dzecë dodzérają te starszé ruchna. (II)
dodzerac sã, -dzéróm sã, -ôł sã, ‘dodzierać się’. (II)
dogadzac, -gôdzóm, -ôł, -gadzôj, sł., ‘dogadzać’: Jak le ùmielë ë mòglë, tak ji dogôdzelë ‘jak tylko umieli i mogli, tak jej dogadzali’. Dogadzôj mù, jak chcesz, jemù wiedno nierecht [niedobrze] bãdze ‘jemu zawsze będzie źle’.

doganiac, -gónióm, -ôł, -ganiôj, sł., ‘doganiać’: Ju gò psë dogóniałë, ale zajk zemkł ‘już go psy doganiały, ale zając zemknął’.
dognac, -óm, -ôł, sł. ‘dognać, dopędzić’: Jô ni mógł nijak dognac òwc do lësëc ‘w żaden sposób nie mogłem dopędzić owiec do koszar [zagrody]’. (II)

dogòda, -ë, ż., ‘wygoda, dogodność’: Mielë z tim tã dogòdã, jeż nie brëkòwelë dalek chòdzëc pò wòdã ‘mieli przez to tę dogodność, że nie potrzebowali daleko chodzić po wodę’.
dogòdno, przysł., ‘dogodnie, wygodnie’: Dogòdno ji bëło.
dogòdnosc, -ë, ż., ‘dogodność’: Za tã dogòdnosc bëlë mù barzëczkò wdzëczny.

dogòdny, przym., ‘dogodny, wygodny’: To béł rôz dogòdny môl ‘to było bardzo dogodne miejsce’.
dogòdzëc, -ã, -ył, sł., ‘dogodzić, zadowolić’: Jesz sã taczi nie ùrodzył, co bë wszëtczim dogòdzył. [Przysł.]
dogònic, -ã, -ił, sł., ‘dogonić’: Na òstatkù ma dogòniła ë tegò bestijnika.

dogòrzec, -ejã, -ôł, sł., ‘dopalić się’: Chëcze chùtkò dogòrzałë. (II)
dograbic, -ã, -ił, sł., ‘dograbić, dokończyć grabienia’: Dzys më jesmë dograbilë, beczkã piwa zarobilë. Piosnka [Ceyn]. (II)
dograc, -ajã [-óm], -ôł, sł., ‘dograć (do końca)’. (II)

dogrëzac, -grizóm, -ôł, -grëzôj, sł., ‘dogryzać, dojadać’: Psë dogrizałë gnôtë. Të mie wiedno mùszisz dogrëzac.
dogrëzc, -grëzã, -grizł, sł., ‘dogryźć, dojeść’: Ni mòglë nijak dogrëzc tegò miãsa. Òn jã dogrëze.
dojachac, -dã, -ôł, -jedzë, sł., ‘dojechać’: Ni mòglë dojachac do Gòrãczëna.

dojadac, -jôdóm, -jôdôł, -jadôj, sł., ‘dojadać, kończyć jedzenie’: Dojôdôł do òstatka ‘dojadał do ostatka’. Dojôdôł na òstatkù ‘kończył jeść ostatni’.
dojesc, -jém, -jôdł, sł., ‘dojeść, dokończyć jedzenia’: Nie dojedlë jesz pòléwczi, czej weszlë nowi gòsce.

dojeżdżac, -jéżdżóm, -ôł, -jeżdżôj, sł., ‘dojeżdżać’: Dojéżdżôł do Bëtowa.
dojic, -ã, -ił, sł., ‘doić’: Òn mùszôł sóm dojic swòje krowë.
dojnica, -ë, ż., ‘krowa dojna’.

dojôzd, -jazdu, m., ‘dojazd’: Wa tam môta baczëc na ten dojôzd.
dokarmiac, -kôrmióm, -ôł, -karmiôj, sł., ‘kończyć karmienie’ (o świniach, które po wypasieniu idą na zabicie lub na sprzedaż). (II)
dokarmic, -kôrmiã, -ił, -karmi, sł., ‘dokarmić, dokończyć karmienia’: Żdżëta, le dokôrmiã dzeckò! ‘zaczekajcie, tylko skończę karmić dziecko!’ (II)

dokarowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘dowlec się’, niem. Karre, karren. (II) [Hilf]
dokazac, -kôżã, -ôł, -każë, sł., ‘dowieść, udowodnić’: Kòpernik dokôzôł, że zemia sã òbrôcô naòkół słuńca. Dokażë mie, że to je prôwda.
dokazowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘udowadniać, dowodzić’: Dokazowôł na wszelejaczé spòsobë, ale niczegò nie dokôzôł.

dokąd, zaim., ‘dokąd’: Dokąd pùdzesz? Dokąd chceta. [hasła]: dokąd le, zaim., ‘dokądkolwiek’. dokąd le bądź, przysł., ‘dokądkolwiek’.
dokądës, zaim., ‘dokądś, dokądciś’: Waju Anka dokądës szła.

dokądkòlwiek, zaim., ‘dokądkolwiek’: Dokądkòlwiek sã zwrócã, wszãdze miã scygają.
dokądże?, zaim., ‘dokądże?’: Dokądże to mdze dérowało? ‘dokądże to będzie trwało?’
dokładac, -kłôdóm, -ôł, -kładôj, sł., ‘dokładać, dodawać’: Trzeba ji dokładac, òna sama nie weznie. Dokłôdelë pò fenigù.

dokłôdk, -ù, m., ‘dodatek, przyczynek’. (II)
dokòła, przysł., ‘dokoła, naokół’: Jak tu pëszno dokòła!
dokònac, -óm, -ôł, sł., ‘dokonać’. (II)
dokòpac, -iã, -ôł, sł., ‘dokończyć kopać’: Wrëczi mómë ju dokòpóné ‘skończyliśmy już kopać brukiew’. (II)

dokôzk, -ù, m., ‘dowód’: To je dokôzk, jeż të to jes zrobił. To nie je żóden dokôzk. (II)
doktorsczi, -kô, -czé, przym., ‘doktorski’. (II)
doktór, -a, m., ‘doktor (przede wszystkim medycyny), lekarz’. [Ob. dochtór]

doktórka, -czi, ż., ‘doktorka, lekarka’. [Ob. dochtórka]
dokùczac, -óm, -ôł, sł., ‘dokuczać’. (II)
dokùczëc, -ã, -ił, sł., ‘dokuczyć’: Co barżi dokùczi, to rëchli naùczi. Przysł. [Ceyn] (II)

dokùńczëc, -ã, -ił, sł., ‘dokończyć’: Gwësno ju dokùńcził robòtë.
dokùpiac, -óm, -ôł, sł., ‘dokupywać’: Òna so co rokù dokùpia jeden zôgón.
dokùpic, -ã, -ił, sł., ‘dokupić’: Dokùpił so jesz dwa kòruszczi żëta.

dolatac, -lôtóm, -ôł, -latôj, sł., ‘dolatywać’: Dolôtałë nas głosë z mòrza.
dolecec, -ã, -ôł, sł., ‘dolecieć’: Dolecôł do drëdżi wsë.
dolegac, -légóm, -ôł, -legôj, sł., ‘dolegać’: Cëż cë dolégô? (II)

dolewac, -léwóm, -ôł, -lewôj, sł., ‘dolewać’: Nie doléwô sã òlëwë do ògnia. [Przysł.]
dolëna, -ë, ż., ‘dolina’.
dolëneczka, -czi, ż., zdr. od dolinka, ‘dolineczka’.

dolinka, -czi, ż., zdr. od dolëna, ‘dolinka’.
dolôc, -ejã, -ôł, sł., ‘dolać’: Òn dolôł òlëwë do żaru.
dołażac, -łôżóm, -ôł, -łażôj, sł. ‘dołazić’. (II)

dołã, przysł., ‘dołem, na dole’: Të pùdzesz górą, a jô dołã. Dołã bëło jegò nôzwëstkò napisóné.
dołiszk ob. dołuszk. [Ceyn]
dołożëc, -ã, -ił, sł., ‘dołożyć, dodać’: Dołożëlë mù dwadzesce talarów.

dołożnie, przysł., ‘zamożnie dostatnio, zasobnie’. (II)
dołożnosc, -ë, ż., ‘zamożność, zasobność’. (II) [Be]
dołożny, przym., ‘zamożny, majętny, dostatni’: dołożny gbùrzë. (II) [Be]

dołuszk, -a, m., zdr. od dół, 1. ‘dołeczek (w ogóle)’, 2. ‘dołek (w brzuchu)’.
doma, przysł., ‘w domu, doma’: ●òn je wszãdze doma.
domaklac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘domacać się’: Maklelë pò wszëtczich kątach jizbë, jaż sã domaklelë skradłi sëknie ‘ukradzionej sukni’.

domawiac, -môwióm, -ôł, -mawiôj, sł., ‘domawiać, kończyć mówienie’: Ksądz domôwiô swòje pôcerze.
domeczk, -ù, m., zdr. od dómk, ‘domeczek’.
domëkac, -mikóm, -ôł, -mëkôj, sł., ‘domykać’: Nie domëkôj. (II) [hasło]: nie domëkac ‘nie domykać’: Òstawi dwiérze nie domikającë ‘zostaw drzwi, nie domykając ich zupełnie’. (II)

domëkac sã, -mikóm sã, -mikôł sã, -mëkôj sã, sł., ‘domykać się, przymykać się’: Te wierzeje nie mdą sã niga domikałë. (II) [hasło]: nie domëkac sã, ‘nie domykać się’. (II)
domëslëc sã, -szlã sã, -slił sã, sł., 1. ‘domyśleć się’: Òni sã tegò ju dôwno domëslëlë. (II): 2. ‘przypomnieć sobie’: Ni mògã sã nijak domëslëc, jak to bëło.

domësł, -u, m., ‘domysł’: Wpôdô na wszelejaczé domësłë.
domëszlac sã, -miszlóm sã, -miszlôł sã, -mëszlôj sã, sł., 1. ‘domyślać się’: Òn sã ani nie domiszlô. Òna nie ùmieje sã domëszlac. (II): 2. ‘przypominać sobie’.
domielac, -miélóm, -ôł, -mielë, sł., ‘domielać, kończyć mielenie’: Młënôrz domiélô jiczmë, terô bãdze młół reż. (II)

domieszac, -miészóm, -miészôł, -mieszôj, sł., ‘domieszać’. (II)
domieszowac, -iwóm, -owôł, sł., ‘*domieszywać, dodawać’: Òn to do charnë domieszowôł, a tej dobëtkù mòjémù zadôwôł. (II)
domiérzac, -óm, -ôł, sł., ‘przykrzyć się, dokuczać’. (II)

Dominik, -a, m. im.wł., ‘Dominik’. (II)
Dominik, -ù/-a, m., ‘wielki jarmark letni w Gdańsku na św. Dominika’.
domknąc, -ã, domkł, -ni, sł., ‘domknąć, zamknąć’: Domknita rôz te dwiérze! (II) [hasło]: nie domknąc ‘nie domknąć’: To doch bëło do widzeniô przez niedomkłé dwiérze ‘to przecież było widać przez niedomknięte drzwi’. (II)

domknąc sã, -ã sã, domkł sã, -ni sã, sł., ‘domknąć się’: Te dwiérze sã nijak nie chcą domknąc. (II)
domłoc, -mielã, -młół, -młoła, -mielë, sł., ‘domleć, dokończyć mielenia’: domłoti ‘domełty’; przed domłocym ‘przed domełciem’. (II)

domòc, -mògã, -żesz, -mógł, -mògła, -żë, sł., ‘pomóc, zwyciężyć’: Ninia bële chto naju domòże. (II) [Ob. dobic, mòc2]
domòwi, przym., ‘domowy’: domòwô robòta.

domòwic, -mówiã, -ił, -mòwi, sł., ‘domówić, dokończyć mówić’: Nie domówił pôcerza do kùńca. (II)
domôctwò, -a, n., 1. ‘domostwo, gospodarstwo domowe’: Mòje domôctwò je baro lëché ‘moje gospodarstwo jest bardzo biedne’. 2. ‘swojszczyzna, ojczyzna’: Pëtôj sã Cëgóna ò domôctwò! ‘pytaj się Cygana o ojczyznę’. [Przysł.]

domôcy, przym., ‘domowy, swojski’: domôcô czelôdz ‘czeladź domowa’; domôcé ptôstwò ‘drób domowy’. ●to je domôcy człowiek ‘nasz człowiek, domownik’. Por. czes. domáci.
domôczka, -czi, ż., 1. ‘mieszkanka tego samego domu’, 2. ‘w dalszym znaczeniu: swojaczka, rodaczka’.

domôk, -a, m., 1. ‘mieszkaniec tego samego domu’, 2. ‘w dalszym znaczeniu: swojak, rodak’.
domôtowic, -a, m., ‘domatowianin, mieszkaniec Domatowa lub Domatówka’ (II)
domôtowión, -a, m., ‘domatowianin’. Ob. domôtowic. (II)

domôtowiónka, -czi, ż., ‘domatowianka, mieszkanka Domatowa lub Domatówka’.
Domôtowò, -a, n., ‘Domatowo, wieś w pow. puckim’. (II)
domôtowsczi, -kô, -czé, przym., ‘domatowski, odnoszący się do wsi Domatowa lub Domatówka’. (II)
Domôtówkò, -a, n., ‘Domatówko, wieś w pow. puckim’. (II)

donaszac, -nôszóm, -ôł, -naszôj, sł., ‘donosić’: Donôszają òstatné snopczi do stodołë.
donąd, przysł., ‘do owego miejsca’: Donąd sygają mòje pòla.
donądczi, przysł., ‘do owego miejsca’. Ob. donądka. (II) [hasła]: tam donąd, przysł., ‘do tamtego miejsca, punktu itp.’: Pùdzesz tam donąd, a tam stąd w lewą do lasu. tam donądczi, przysł., ‘do owego miejsca’: Żlë tam donądczi duńdzesz, dóm cë dëkôta. (II)

donądka, zaim. przysł., ‘do owego miejsca’: Żebë jesmë le donądka dojachelë ‘żebyśmy tylko do owego miejsca dojechali’. Ob. donąd, donądczi. (II)
donëkac, -óm, -ôł, sł., ‘dopędzić, dognać’: Ledwie donëkôł kònie do stónie. (II)

doniesc, -niosã, -niósł, -niesë, sł., ‘donieść’: Doniesë mie jesz trzë talarë, a jô cë wëdóm twòje kònie.
donosëc, -szã, -sył, sł., ‘donosić’. (II)
dopëtac sã, -pitóm sã, -ôł sã, -pëtôj sã, sł., ‘dopytać się’: Gãba sã dopitô, a nodżi doniosą. [Przysł. Ceyn] (II)

dopic, -ijã, -ił, sł., ‘dopić’: Ni mógł dopic jednégò stateczka ‘nie mógł dopić jednego kufelka’.
dopiec, -pieczã, -piekł, -pieczë, sł., ‘dopiec’: Czë sã lëchò pôlëło, czë co, ni mògła nijak dopiec chleba.
dopiec sã, -pieczã sã, -piekł sã, -pieczë sã, sł., ‘dopiec się’: Chléb sã ju dopiekł.

dopiekac, -piékóm, -ôł, sł., ‘dopiekać’: Nasza gòspòdëni ju òd pôłniô chléb dopiékô. Jemù słunyszkò dopiékô.
dopiekac sã, -piékóm sã, -piékôł sã, sł., ‘dopiekać się’: Ceszta sã, dzecë, wasze pierzniczczi ju sã dopiékają.
dopielac, -piélóm, -ôł, -pielôj, sł., ‘doplewiać, kończyć plewienie’. (II)

dopiéro, przysł., 1. ‘dopiero’, 2. ‘teraz’. Ob. dopiérze. (II)
dopiérze, przysł., 1. ‘dopiero’: Dopiérze przëszedł ë ju òdchòdzy. Dopiérze pò zôchòdze słuńca. (II): 2. ‘teraz’: Ti lëdze, co tam dopiérze mieszkają. Por. rus. teper.

dopijac, -óm, -ôł, sł., ‘dopijać’: Dopijelë resztë.
dopłacac, -płôcóm, -ôł, -płacôj, sł., ‘dopłacać’: Piãc marków mù dopłôca, ale nie chcôł przedac.
dopłacëc, -ã, -ył, sł., ‘dopłacić’: Dopłacëlë mù wszëtkò, kùlkò żądôł.

dopłata, -ë, ż., ‘dopłata’: Za niewiôlgą dopłatą.
dopłënąc, -ã, -ął, sł., ‘dopłynąć’: Dopłënãlë do Szczecëna.
dopłëwac, -płiwóm, -ôł, sł., ‘dopływać, wpadać’: Na nym môlu, dze Wisła dopłiwô do mòrza.

dopłoc, -pielã, -płół, -pielë, sł., ‘doplewić, dokończyć plewienia’: Jô to ju móm dopłoté ‘jużem tego doplewiła’. (II)
dopòczi, zaim. przysł., ‘dopóki, jak długo’: Dopòczi [pòkąd] mdzesz warëjowôł? Dopòczi móm dëtczi. (II) [Derd]

dopòmagac, -môgóm, -ôł, -magôj, sł., ‘dopomagać’: Òn ji przez całé żëcé dopòmôgôł. Dopòmagôj swòjémù blëznémù.
dopòmòc, -mògã, -mógł, -mòżë, sł., ‘dopomóc’: Dopòmòżë mie, Bòże! [Ob. mòc2]

dopòwiadac, -wiôdóm, -ôł, -wiadôj, sł., ‘tłumaczyć, wyjaśniać’: Òn to mie dopòwiôdôł, ale jô tegò nijak ni mógł zrozmiec. (II)
dopòwiedzec, -wiém, -wiedzôł, sł., ‘wyjaśnić, wytłumaczyć’: Jô cë to rôz dopòwiém. Jak òna to jemù dopòwiedza, tedë òn zarôz szedł. (II)
dopôłniac, -óm, -ôł, sł., ‘dopełniać’. (II)

dopôłnic, -ã, -ił, sł., ‘dopełnić’: Żlë to mdzema mia dopôłnioné ‘jeśli tego dopełnimy’. (II)
dopùscëc, -szczã, -scył, sł., ‘dopuścić’: Dopùscył gò na trzë kroczi. Nie chcelë ji ani do dwiérzi dopùscëc.za dopùszczenim bòsczim.

dopùszczac, -óm, -ôł, sł., ‘dopuszczać’: Dopùszczała gò do se.
dorabiac, -rôbióm, -ôł, -rabiôj, sł., ‘dorabiać’: W żódny fabrëce rozëmù nie dorôbiają. [Przysł.]
dorabiac sã, -rôbióm sã, -ôł sã, -rabiôj sã, sł., ‘dorabiać się’: Naszi lëdze dorôbiają sã majątkù za mòrzã a pòtemù dodóm wrôcają.

dorada, -ë, ż., ‘dorada’: ●Òn mô doradama pòdszëti jãzëk. „Doradë lékarsczé”. [Ceyn]
doradzac, -rôdzóm, -ôł, -radzôj, sł., ‘doradzać’: Jô ji tegò nie dorôdzôł.
doradzac sã, -rôdzóm sã, -ôł sã, -radzôj sã, sł., ‘porozumiewać sie’: Pòswarzą sã, ale wnetëszczi sã dorôdzają. (II)

doradzëc, -ã, -ył, sł., ‘doradzić’: Doradzëlë ji, abë z nima jachała do miasta.
doradzëc sã, -ã sã, -ył sã, sł., ‘porozumieć sie’: Jidzëta do ksãdza ë sã doradzëta jakò ‘idźcie do księdza i porozumcie się jakoś’. (II)
dorastac, -rôstóm, -ôł, -rastôj, sł., ‘dorastać’: To ju tak je na swiece, co drzewa nieba nie dorôstają. [Przysł.]

Dorawa, -ë, m., ‘Dorawa, nazwisko rodowe’. (II)
Dorawic, -a, m. i ż., ‘należący do rodu Dorawów’: Dorawic starkòwie ‘dziadkowie, tj. dziadek i babka Dorawów’. (II)
doraza, przysł., ‘naraz, wraz’: Doraza wstelë ë doraza zawrzeszczelë.

dorazu, przysł., ‘naraz, wraz, w jednej chwili’. Ob. doraza. (II)
[dorãdzé, tylko w]: na dorãdzu, przysł., ‘na podorędziu’: Jô to mia dëcht na dorãdzu. (II)

dorechòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘dorachować, doliczyć’: Òni mie jesz to piãc marków dorechòwelë. Ni mógł nijak dorechòwac do kùńca. (II)
dorézowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘dobić, dokończyć podróży, dostać się’: Z wiôlgą biédą dorézowelë do Słëpska. (II) [Derd]
dorobic, -ã, -ił, sł., ‘dorobić’: Òn to kółkò sóm dorobił.

dorobic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘dorobić się’: Ni mógł sã niczegò dorobic.
dorosc, -ã, -rósł, -roscë, sł., ‘dorosnąć’: Òn ju nie dorosce.
Dorota, -ë, ż.im.wł., ‘Dorota’.

Dorotka, -czi, ż., zdr. od Dorota, ‘Dorotka’: Dorotkò, niecnotkò, dze to të jes biwa? Pieśń.
dorozmiec sã, -ejã sã, -ôł sã, sł., ‘dorozumieć się’: Jô sã tegò ni mógł nijak dorozmiec. Dorozmita sã doch! ‘porozumiejcie się przecież!’ (II)

dorozmiewac sã, -miéwóm sã, -ôł sã, sł., ‘dorozumiewać się’. (II)
doróbk, -ù, m., ‘dorobek’: Òn mùszôł przepic wszeden doróbk.
dorzëcëc, -rzucã, -ył, -rzëcë, sł., ‘dorzucić, cisnąć aż na…’: Dorzucył ten kam jaż na Elzyńsczé pòle. (II)

dosadowac, -ëjã, -ôł, sł., ‘dosiadywać’: W grëpie z nama dosadowôł do rena ‘razem z nami dosiadywał do rana’. (II)
dosc, przysł., ‘dość’: Dosc mie ju tegò!
dosedzec, -ã, -ôł, sł., ‘dosiedzieć, usiedzieć’. (II)

dosëgac, -sygóm, -ôł, -sëgôj, sł., ‘dosięgać’: Ledwie dakù dosygô. (II)
doskònale, przysł., ‘doskonale’: Òna to ùmieje doskònale.
doskònałi, przym., ‘doskonały’: Jedënie Pón Bóg je doskònałi.

doskònałosc, -ë, ż., ‘doskonałość’.
doskrobac sã, -iã sã, -ôł sã, -bi sã, sł., ‘doskrobać się’: Òni sã do tëch bùlew nijak doskrobac ni mòglë. (II)
doskwierac, -wiéróm, -ôł, -erôj, sł., ‘doskwierać, dokuczać’: Jima biéda doskwiérô. (II)

dostac, -ónã, -ôł, -ani, sł., ‘dostać, otrzymać’: ●dostôł pòmaskã, jaż sã òblizôł! ‘dostał poczesne, aż się oblizał’. Parobk dostónie dwadzesce, chëczowô òsmënôsce talarów ‘parobek dostaje dwadziescia, służąca domowa osiemnaście talarów’. Ta chòroba ju niejednégò w grób dosta ‘ta choroba już niejednego w grób wpędziła’. (II)
dostac sã, -ónã sã, -ôł sã, sł., ‘dostać się’: Dostac sã le diôbłu w szczëpë! ‘dostać się diabłu w łapy!’. [Przysł. Ceyn]

dostarczac, -stôrczóm, -ôł, -starczôj, sł., ‘dostarczać’: Rëbôcë dostôrczają rib do Gduńska.
dostarczëc, -ã, -ił, sł., ‘dostarczyć’: Jô panu wnet dostarczã tegò sana.
dostatk, -ù, m., ‘dostatek’: Òni mają wszëtczégò dostatk ë bòkadosc ‘oni mają wszystkiego dostatek i obfitość’.

dostatno, przysł., ‘dostatnio, dostatecznie’: To są bògati gbùrzë, ù nich je wszëtczégò dostatno.
dostatnosc, -ë, ż., ‘dostatek, zamożność’: Mòji starkòwie żëją so w wiôldżi dostatnoscë ‘moi dziadkowie żyją sobie w wielkim dostatku’.
dostatny, przym., ‘dostateczny, dostatni’: dostatné jôdło.

dostawac, -stôwóm, -ôł, -stawôj, sł., ‘dostawać, otrzymywać’. (II)
dostawac sã, -stôwóm sã, -ôł sã, -stawôj sã, sł., ‘dostawać się’.
dostãp, -ù, m., ‘dostęp’: Bronilë dostãpù òd stronë mòrza.
dostãpic, -stąpiã, -ił, sł., ‘dostąpić, zbliżyć się’: Ni mòżna do negò psa nijak dostãpic.

dostãpòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘dostępować’: Dostãpòwelë pòtemù nôwikszich zaszczëtów ‘dostępowali potem największych zaszczytów’.
dostojec, -ã, -ôł, sł., 1. ‘dostojeć, ustać’: Të jes ni mógł dostojec, pòczi jô nie przińdã. Nie dostojã, bò sã bòjã. [Przysł.] 2. ‘dostać, dojrzeć’: Ten óws je dëcht dostojałi. (II)

doswiadczac, -swiôdczóm, -ôł, -swiadczôj, sł., ‘doświadczać’: Pòn Bòg naju cãżkò doswiôdczô.
doswiadczëc, -ã, -ił, sł., ‘doświaczyć’: Doswiadczëlë jegò łasczi.
dosygnąc, -ã, -sygł, sł., ‘dosięgnąć’: Jô ce jesz dosygnã!

dotąd, zaim. przysł., ‘dotąd’. [hasła]: tam dotąd, przysł., ‘do tamtego miejsca, do owego punktu’: Tam dotąd je dali jak do kòscoła. tu dotąd, przysł., ‘do tego tutaj miejsca’: Mòskôle przëszlë jaż tu dotąd.
dotądczi, zaim. przysł., ‘dotąd, tu dotąd’. (II)

dotądka ob. dotądczi. (II)
dotëchczas, przysł., ‘dotychczas’.
dotëgòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘dostarczać’: Jô mùszã dotëgòwac sér ë masło, a bracô miãso. (II)

dotëkac, -tikóm, -tikòł, -tëkôj, sł., ‘dotykać’. (II)
dotëkac sã, -tikóm sã, -tikôł sã, -tëkôj sã, sł., ‘dotykać się’. (II)
dotëwòwac ob. dotëgòwac. (II)
dotknąc, -ã, dotkł (-nął), -ni, sł., ‘dotknąć’: Ledwie jem ji pôlcã dotkł. (II)

dotknąc sã, -ã sã, dotkł (-nął) sã, -ni sã, sł., ‘dotknąć się’. (II)
dotrzëmac, -trzimóm, -ôł, -trzëm(ôj), sł., ‘dotrzymać’: Të môsz ùgòdë dotrzëmac.
dotrzëmòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘dotrzymywać’: Òni dotrzimùją przësëdżi całé żëcé.

dowiãzac, -wiążã, -wiązôł, -wiãżë (-zôj), sł., ‘dokończyć wiązania’: Më wnetëszczi dowiążemë te snopë. (II)
dowiãzowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘kończyć wiązanie’: Jesz ma jiczmë dowiãzowa ‘jeszcześmy jęczmień kończyli wiązać’. (II)
dowierzac, -wiérzóm, -ôł, -wierzôj, sł., ‘dowierzać, ufać’: Òn nawet swòjim dzecóm nie dowiérzôł. [hasło: nie dowierzac]

dowiesc, -wiodã, -wiódł, -wiedzë, sł., 1. ‘dowieść, przyprowadzić’: Ledwie dowiedlë tegò biszka na tôrg. 2. ‘dowieść, udowodnić’: Òni nie ùmielë tegò nijak dowiesc, że ta niwa do jejich òjca nôleża.to je dôwno dowiodłé ‘to jest dawno dowiedzione’.
dowizc [-wiązc], -wizã, -wiązł, -wizë, sł., ‘dokończyć więzienie sieci, *dowiąść’: Pùdzema, jak le dowi[ã]zema. (II) [Ob. wizc]

dowòdzëc, -ã, -ył, sł., 1. ‘dowodzić’: Dowòdzy całim wòjskã. 2. ‘udowadniać’: Òna tegò tak dowòdzëła.

dowód, -òdu, m., ‘dowód’: Ni mają na to żódnégò dowòdu.
dowódca, -ë, m., ‘wódz, dowódca’. (II)

dowództwò, -a, n., ‘dowództwo’: Césôrz òddôł mù dowództwò nad całim wòjskã.
dowrzałi ob. dowrzéc. (II)
dowrzéc, -wrzã, -wiarł, -wrzë, sł., ‘dowrzeć, dogotować się’. Jednak imiesł. cz.prze. dowrzałi ‘dogotowany’. (II)

dozdrzec, -ã, -ôł, sł., ‘dojrzeć, doglądnąć’: Ten gòspòdôrz mùszi stracëc, co sóm nie dozdrzi w kòżden kątk. [hasło]: nie dozdrzec: Òn ju lëchò widzy ë ni mòże wszëtczégò dozdrzec.
dozdrzelałosc, -ë, ż., ‘dojrzałość’.
dozdrzelec, -ejã, -ôł, sł., ‘dojrzeć, stać się dojrzałym’: Mdzema zbiérała krëszczi, czej dozdrzeleją ‘będziemy zbierali gruszki, gdy dojrzeją’. Dozdrzelałi brzôd ‘dojrzałe owoce’. [hasło]: nie dozdrzelec: Te krëszczi nie dozdrzeleją rëchło. Najôdł sã niedozdrzelałégò brzadu. Niedozdrzelałi brzôd lëchò szmakô.

dozdrzelewac, -léwóm, -ôł, sł., ‘dojrzewać’: Te jabka chùtkò dozdrzeléwają.
dozerac, -zéróm, -ôł, -zerôj, sł., ‘dozierać, doglądać’: Dozérô robòtë w pòlu.
doznac, -óm, -ôł, sł., ‘doznać’: Ju terô nie doznôsz niżódnégò ùtrapieniô ani jadłobë ‘już teraz nie doznasz żadnego utrapienia ani zgryzoty’.

doznawac, -nôwóm, -ôł, -nawôj, sł., ‘doznawać’: Doznôwelë jegò łasczi.
dozór, -oru, m., ‘dozór’: pòd dozorã òjca.
dozwalac, -wôlóm, -ôł, -walôj, sł., ‘dozwalać, przyzwalać’: Òna ji na wszëtkò dozwôlô.

dozwòlëc, -ã, -ił, sł., ‘dozwolić, pozwolić’: Dozwòlë mie rôz przińc do ce.
dożdac, -żdżã, -żdôł, -żdżë, sł., ‘doczekać, zaczekać’: Dożdżë le, jaż wrócã ‘zaczekaj no, aż wrócę’. Ni mòglë dożdac Wiôldżi Nocë.
dożëc, -żëjã, -żił, sł., ‘dożyć’: Mòżemë sã nadzewac, że ë më Kaszëbi dożëjemë lepszich czasów.

dożniwic, -ã, -ił, sł., ‘dokończyć żniwa’: Më dożniwilë, chwała Bògù.
dożniwk, -ù, m., ‘koniec żniwa, dożynki’: Ù nich ë na dożniwkù biéda.
dólny, przym., ‘dolny’.

dół, dołu, m., ‘dół’: W tim dole są mëszë. Chùtinkò bëłë na dole. [hasło]: w dół, przysł., ‘w dół, na dół’.
dółk, -a, m., zdr. od dół, ‘dołek’: w tim mniészim dółkù ‘w tym mniejszym dołku’.

dóm, -omù, m., 1. ‘dom’: dóm jak kòscół, 2. ‘sień’.
dómk, -ù, m., zdr. od dóm, ‘domek’: Rozëmkù, pòj dodomkù! [Przysł. Ceyn]

Dóra, -ë, ż. im.wł., ‘Wiktoria’. (II)
Dórczin, -ëna, -ëné, przym., ‘do Wiktorii należący’. (II)
Dórka, -czi, ż., zdr. od Dóra, ‘Wiktusia’. (II)

dót, przym. nieodm., ‘nieżywy, martwy’, niem. todt, dniem. dôd: Ju je dót. Czej më tam przëszlë, òne bëłë ju dót.
dôcô, -ë, ż., ‘dawna dziesięcina kościelna, [łac.] decuma’. Ob. tôcô. (II)

dôka, -czi, ż., ‘mgła’, pr.-niem. Dâk.
dôkòwati, przym., ‘mglisty’: dôkòwaté wiodro ‘mgliste powietrze’; dôkòwati deszcz ‘drobny deszczyk, jakby mgła’. Ob. dôka. (II)

dôkòwato, przysł., ‘mglisto’. (II)
dôlëbóg!, wykrz., ‘dalibóg!’: Dôlëbóg, że to je prôwda!
dôlô, -ë, ż., ‘dal, odległość’: Pòczuł głos z dôlë ‘usłyszał głos z oddalenia’. Jô nick nie ùzdrzã w ti dôli ‘niczego nie ujrzę w tej odległości’.

dôr, daru, m., ‘dar’: To je wiôldżi dôr. Dôł cë Pón Bóg darë, ùżëwôj miarë. [Przysł. Ceyn]
dôwca, -ë, m., ‘dawca’: Pón Bóg je dôwcą żëcô.
dôwno, przysł., ‘dawno’: To bëło baro dôwno. [hasła]: z dôwna, przysł., ‘z dawna’: To je z dôwna znóné. z dôwien dôwna, przysł., ‘z dawien dawna’: Ù nas to tak z dôwien dôwna biwało.

dôwny, przym., ‘dawny’: Dôwné dzeje. Më Kaszëbi téż mómë swòje dzeje z baro dôwnëch czasów. To bëło w tëch dôwnëch, nôdôwniészich czasach.
dracht, -a, m., ‘dwa wiadra, dwa kubły (np. wody), tj. ilość, którą za jednym razem można przynieść’, dniem. Dracht, gniem. Tracht: dracht wòdë. (II) (Hilf]

draga, -dżi, ż., ‘kotwica u sieci’, pr.-niem. Dragge.
dragòwi, przym., ‘odnoszący się do dragi’: dragòwi kam ‘kamień kotwiczny’.
drapac, -iã, -ôł, sł., ‘drapać’: Drapôł sã pò głowie.

drapnąc, -ã, -ął, sł., ‘drapnąć, zadrapać’: Nie jigrôj z kòtã, bò cã drapnie. [Przysł. Ceyn]
draszk, -a, m., ‘młocek, młocarz’.
draszowac, -ëjã, -owôł, sł., ‘młócić’, niem. dreschen: ●òn lepi jãzëkã, jak cepama draszëje. [Ceyn]

drawã, przysł. ‘trapem, truchtem’, niem. Trab, dniem. Draf. (II)
drawòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘biec truchtem, szybko’, niem. traben, dniem. drawen. Por. drawã. (II)

drażnic, drôżniã, -ił, drażni, sł., ‘drażnić’. (II)
drąg, -a, m., ‘drąg’.
drągôl, -a, m., ‘drągal, człowiek wysoki’.
drążk, -a, m., zdr. od drąg, ‘drążek’.

drãdżi, -gô, -dżé, przym., ‘gorzki, cierpki’ (o owocach, napojach, lekarstwach): Nié kòżdé lékarstwò je drãdżé.
drãgòsc, -ë, ż., ‘cierpkość, gorycz, kwas (owoców, napojów itp.)’.
drãk, -ù, m., 1. ‘łajno’. (II): 2. ‘pomyje, napój dla świń, bydła’, pr.-niem. Drank ‘Trank für die Schweine, Ansammlung von Speiseüberresten als Futter für die Schweine, Spühlicht’ Fr. (II) [Ceyn]

drãkòwnica, -ë, ż., ‘beczka na pomyje’. (II)
drãtwiec, -ejã, -ôł, sł., ‘drętwieć’. (II)
drdza, -ë, ż., ‘rdza’. Ob. drëdza. (II)

dremné, -égò, n., ‘karlątko, krasnoludek’: W naszich chëczach są dremné. Ob. drobné.
dremnô, -y, ż., ‘karliczka, kobieta krasnoludka’.
dremny, przym., ‘drobny, mały’. Mówi się przede wszystkim o krasnoludkach, że są dremné.

dretczi, -kô, -czé, przym., ‘cierpki’: To jabkò je dretczé. Òct je dretczi ‘ocet jest cierpki’. [słow.]
dretkò, przysł., ‘cierpko’: To jabkò szmakô dretkò ‘to jabłko ma smak cierpki’.
dretkòsc, -ë, ż., ‘cierpkość’: ●Móm taką dretkòsc w gãbie, jakbë jô kwasné jabkò zjôdł.

drewniôk, -a, m., ‘pantofel drewniany’. (II) [Hilf]
drést ob. drist.
drëcany, przym. ‘druciany’: Mamòtë robi sã na knëpelkach gnôcanëch abò drëcanëch. Drëcané knëpelczi do ti cenkszi robòtë ‘do delikatniejszej roboty’. (II)

drëch, -a, m., ‘druh, towarzysz, przyjaciel’: Mój miłi drëchù! (II)
drëczel, -kla, m., ‘klamka przy zatyczce lub zasuwie u drzwi’, niem. Drücker ‘hebelartiger Griff an Thürschlössen, durch dessen Niederdrücken oder Anziehen die Thür geöffnet oder geschlossen wird’ Fr. (II)
drëdza, -ë, ż., ‘rdza’. [Ob. drdza]

drëdzawi, przym., ‘rdzawy’.
drëdzewiec, -ejã, -ôł, sł., ‘rdzewieć’: Żelazo w wòdze drëdzewieje.
drëdżi, -gô, -dżé, przym., ‘drugi’: na drëdżi rôz; drëgą razą.

drëfta, -ë, ż., ‘droga poboczna, wiodąca od głównej ulicy, drogi wiejskiej, do domostwa, droga wyjazdowa w pole’, pr.-niem. Drift, dniem. Dröft, gniem. Trift ‘breiter land- und Feldweg, auf dem man das Vieh nach und von der Weide treibt’ Fr. (II)
drëgac, -óm, -ôł, sł., ‘drgać’: Pajiczënë drëgają w pòwietrzu. [Ob. dërgac]

drëganic, -ã, -ił, sł., ‘męczyć, nękać’: Òn mùszi swòje kònie strodze drëganic, czej taczé ùmiarté.
drëgnąc, -ã, -ął, sł., ‘drgnąć’: Drëgnął, jakbë mù nóż w piersë wrazył.
drëgòt, -u, m., ‘drganie, drżenie’. Ob. dërgòt.

drëgòtac, -tóm [-cã], -tôł, sł., ‘drgać, drżeć’. Ob. dërgòtac.
drëk, -ù, m., ‘druk’.
drëkarczëk, -a, m., ‘pomocnik, uczeń drukarski’.

drëkarniô, -i/-e, ż., ‘drukarnia’.
drëkarsczi, -kô, -czé, przym., ‘drukarski’: kùńszt drëkarsczi.
drëkarstwò, -a, n., ‘drukarstwo’: Naùcził sã drëkarstwa.

drëkòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘drukować’: Je téż pôrã ksążk kaszëbsczich drëkòwónëch.
drëkôrka, -czi, ż., ‘drukarka, żona drukarza’.
drëkôrz, -a, m., ‘drukarz’.
drëwa, drew, l.mn., ‘drwa’: Nabierzë drew, kùlkò le ùniesesz ë naskacë òdżin ‘nabierz drew, ile tylko uniesiesz i roznieć ogień’.

drëżączka, -czi, ż., ‘drżenie, konwulsje, drgawki, delirium tremens’.
drëżec, -ã, -ôł, sł., ‘drżeć’: ●òn drëżi jak lëstë na òsce ‘drży jak liście na osice’.
drëżéń, -a, m., ‘rdzeń drzewa’.

drëżëna, -ë, ż., ‘drużyna, świta, orszak’: Swiãti Michôł ze swòją drëżëną.
drëżinka, -czi, ż., zdr. od drëżëna, ‘drużynka, mała drużyna’.
drëżoch, -a, m., 1. ‘człowiek bojaźliwy, drżący na widok niebezpieczeństwa’, 2. ‘pijak, który popadł w delirium tremens’.

drëżón, -u, m., ‘ciernie’. Ob. drzón.
drëżónowati, przym., ‘ciernisty’. Ob. drzónowati. (II)
drëżôk, -a, m., ‘pijak, dotknięty chorobą delirium tremens’. Ob. drëżoch.

dribczą, przysł., ‘kłusem, truchtem’: Dribczą jachelë, nigdze nie pòpôselë.
drist1, przym. nieodm., ‘śmiały, odważny, dziarski’, niem. dreist, dniem. dreest: Òna je drist do wszëtczégò.

drist2, przysł., ‘śmiało, odważnie, dziarsko’: Òni bë to drist zrobilë.
drobic, -ã, -ił, sł., 1. ‘drobić, kruszyć’, 2. ‘drobno chodzić, zdrobniale mówić itd.’: Òni tak drobią ‘oni tak pieszczotliwie mówią’. (II)
drobiôzg, -ù, m., 1. ‘drobiazg’, 2. ‘drób, ptactwo domowe’.

drobné, -égò, n., ‘krasnoludek’. Ob. dremné i krôsniã.
drobno, przysł., ‘drobno’: Òna tak drobno skôcze.
drobny, przym., ‘drobny’.

drobòcëch, -a, m., ‘człowiek, który drobno chodzi, prędko lub pieszczotliwie mówi itp.’ Według Ceyn Skôrb 159 Drobòcëchama nazywają mieszkańców par. żarnowskiej. Ob. drobòtac. (II)
drobòlëc, -ã, -ił, sł., ‘dreptać, drobno chodzić, prędko a drobno chodzić; prędko mówić’: ●òn tak drobòli jak panna w tuńcu. [Ceyn]

drobòlëch, -a, m., ‘człowiek prędko mówiący’. Ob. drobòcëch. (II)
drobòlôk, -a, m., ‘to samo, co drobòcëch’. Ob. także drobòlëc. (II)
drobòtac, -tóm (-cã), -tôł, sł., ‘dreptać, drobno chodzić, prędko a drobno chodzić; prędko, pieszczotliwie mówić’. Ob. drobòlëc.

drodżi, -gô, -dżé, przym., st.wyż. drogszi, st.najw. nôdrogszi, ‘drogi’: To kòsztëje drodżé pieniądze.
droga, -dżi, ż., ‘droga’.

drogą, przysł., ‘w drodze, podczas drogi, w podróży’: Drogą òjc pòwiôdôł nama ò tëch trzech bratach. (II) [Por. Mò]
drogò, przysł., ‘drogo’: To je za drogò, to nie je tëlé wôrtné.

drogòsc, -ë, ż., ‘drożyzna’.
drozdowi, przym., ‘drozdowy’: drozdowé piórkò. Ob. drózd.
drożdże, -i, l.mn., ‘drożdże’: casto na drożdżach [młodzach].

drożdżowi, przym., ‘drożdżowy’: drożdżowé [młodzowé] rogôle.
drożëna, -ë, ż., ‘drożyna, wąska droga’.

drożëneczka, -czi, ż., zdr. od drożinka, ‘drożynka’.
drożëszczama, przysł., ‘manowcami, ogródkami’: Szlë drożëszczama.zagôdôł gò drożëszczama [‘mówić ogródkami’].

drożëszcze, -a, n., ‘zła, kręta droga; manowiec’.
drożëzna, -ë, ż., ‘drożyzna’: W nëch czasach, czej ta wiôlgô drożëzna panowa na Kaszëbach.
drożinka, -czi, ż., zdr. od drożëna, ‘drożyna, wąska lub licha droga’.

dróbka, -czi, ż., ‘odrobina, trocha’: Nie wôrt jidzeniô takô dróbka. [hasło]: pò dróbce, przysł., ‘po trochu, powoli’: Pił pò dróbce, jaż wëpił wszëtkò. [też w (II); Ceyn]
dróbkã, przysł., ‘trochę’: Terô sã pòmòdlã dróbkã. Në kò pòj le wasc sa a mdzema doch dróbkã kôrbała ‘pójdź no waść tutaj a pogadamy sobie trochę’ [Ceyn] Šmuk. [Por. kąsk, përznã]

drózd, -a, m., ‘drozd (ptak)’.
dróżka, -czi, ż., 1. ‘dróżka, mała, wąska droga’, 2. ‘przedział we włosach’.
drôb, -ôbi, ż., ‘drabina’: Wzãlë drôb ë przëstawilë do dakù.
drôbantë, -ów, l.mn. ‘szelki’, niem. Tragband, Tragbänder. (II)

drôbczi, -ków, l.mn., ‘drabina, za którą daje się siano bydłu i koniom, jasła’: Jemù bë sã nôleżało za drôbczi dawac jôdło.
drôbka, -czi, ż., zdr. od drôb, ‘drabinka’: Pò drôbce wëlôzł na dak, ale sã do nieba nie dostôł.

druwka, -czi, ż., ‘nazwa pewnego gatunku jabłek’. (II) [Hilf]
drużba, -ë, ż., ‘drużba’.
drużka, -czi, ż., ‘drużka’.
drzewiany, przym., ‘drzewny, drewniany’: drzewiané kòło; drzewianô kómka; drzewiany knôp; drzewiany zajc.

drzewò, -a, n., ‘drzewo’.
drzewòwi, przym., ‘drzewny’: drzewòwi hańdel; na Drzewòwim Tôrgù we Gduńskù ‘Targ Drzewny w Gdańsku’.
drzéc, drzã, dzarł, drzë, sł., ‘drzeć, odzierać, rozdzierać’: Dzarł miãso zãbama jak wôłk ‘darł mięso zębami jak wilk’. Dzarti ‘darty’.

drzéc sã, drzã sã, dzarł sã, drzë sã, sł., 1. ‘drzeć się, zdzierać się’: Corôz wicy mù sã dzarł przëòdzéwk ‘coraz więcej mu się darła odzież’. (II): 2. ‘krzyczeć głośno, drzeć się’: Kùr, wrona, gãs sã drze.
drzémac, -iã, -ôł, sł., ‘drzemać’: Kòt drzémie na òczenkù.
drzéweczkò, -a, n., zdr. od drzéwkò, ‘drzeweczko’.

drzéwiąteczkò, -a, n., zdr. od drzéwiątkò, ‘drzewko’.
drzéwiątkò, -a, n., zdr. od drzéwiã, ‘drzewko’.

drzéwiã, -i(ã)ca, n., ‘drzewo’: Sadnął so pòd drzéwi[ã]cã.
drzéwkò, -a, n., zdr. od drzewò, ‘drzewko’.
drzéwny, przym., ‘drzewny’: kòra drzéwnô.

drzësta, -ë, ż. i m., ‘człowiek niechlujny’: kaniô drzëstô ‘rodzaj mchu białego rosnącego na wilgotnych polach’.
drzëstac, drzistóm, -ôł, drzëstôj, sł., ‘mieć rozwolnienie’.
drzëstawica, -ë, ż., ‘dyzenteria’.

drzëstôwka, -czi, ż., ‘rozwolnienie’.
drziszcz, -a, m., ‘chory na biegunkę’. (II) [Hilf]
drzón, -u/-a, m., ‘ciernie’. Ob. drëżón.

drzónowati ob. drëżónowati. (II)
drzôzga, -dżi, ż., ‘drzazga, trzaska’: Dorzëcë drzôzg, mdze sã lepi pôlëło ‘dorzuć trzasek, będzie się lepiej paliło’. (II)
duch, dëcha, m., ‘duch’: Swiãti Duch. Do Swiãtégò Dëcha nie zjimôj kòżëcha, a pò Swiãtim Dëchù chòdzë téż w kòżëchù. [Przysł. Ceyn] [Ob. dëch]

duchwac, -óm, -ôł, sł., ‘ufać’: Duchwôj le Panu Bògù! (II) [Hilf]
dudin, -a, m., ‘wyraz na oznaczenie psa, podobnie jak w języku polskim: sobaka, psiak, a więc z odcieniem pogardl.’: Z głodu dudin ë heltkã jé ‘z głodu pies zje i kwaśne jabłko’. Przysł. (II) [Derd]
dudk, -a, m., ‘dudek (ptak)’. (II) [Hilf]

dudle, -i, l.mn., ‘dudy’: Na dudlach, na dudlach, na kòzłowim różkù, dzeż lepi, dzeż lepi, jak ù nënczi (tutaj w znaczeniu: żony) w łóżkù. Piosenka. (II)
Dunka, -czi, ż., ‘Dunka’.
duńc, duńdã, doszedł, sł., ‘dojść’: Ni mógł do chëczë duńc. Niedalek doszedł. Tak wësok jô nie duńdã.

Duńczëk, -a, m., ‘Duńczyk’.
duńsczi, -kô, -czé, przym., ‘duński’.
dura, -ë, ż., ‘dziura’. Ob. [dëra], dzura, dzëra.

dureczka, -czi, ż., zdr. od durka, ‘dziureczka’.
durka, -czi, ż., zdr. od dura, ‘dziurka’.

duwa, -ë, ż., ‘gołąb’, niem. Taube, dniem. Dûwe. (II) [słow.]
duwka, -czi, ż., zdr. od duwa, ‘gołąbek’. (II)

dużi, przym., ‘duży’. (II) [Ob. wiôldżi]
dużo, przysł., ‘dużo’. (II) [Ob. wiele]
dwa, dwaji, m., dwie, ż., dwa, n., dwòje, licz., ‘dwa, dwaj, dwie, dwa’: Zeszlë sã rôz dwaji diôblë. Dwòje dzecy; dwie białczi; dwa psë.

dwadzesce, licz., ‘dwadzieścia’.
dwadzescoro, licz., ‘dwadzieścioro’.
dwadzesti, licz., ‘dwudziesty’.
dwakroc, licz., ‘dwakroć’.

dwakrotnie, licz., ‘dwukrotnie’: Dwakrotnie daje, chto chùtkò daje. [Przysł. Ceyn]
dwakrotny, licz., ‘dwukrotny’.
dwanascoro, licz., ‘dwanaścioro’.

dwanôsce, licz., ‘dwanaście’.
dwanôsti, licz., ‘dwunasty’.
dwaroczny, przym., ‘dwuletni’: dwaroczny knôp; dwaroczné celã.

dwasetny, licz., ‘dwusetny’. (II)
dwasta, licz., ‘dwieście’. (II)
dwatësączny, licz., ‘dwutysięczny’. (II)
dwiesce, licz., ‘dwieście’ [Ob. dwasta]

dwiérze, -i, l.mn., ‘drzwi’: za dwiérzama. Zamkł dwiérze ‘zamknął drzwi’. Ù dwiérzi je mòcny zómk ‘u drzwi jest mocny zamek’.
dwiérznik, -a, m., ‘odźwierny, furtian’.

dwiérzniô, -i/-e, ż., ‘drzwi, brama’.
dwiérzowi, przym., ‘dotyczący drzwi’: zómk dwiérzowi.
dwigac, -óm, -ôł, sł., ‘dźwigać’: Dwigôł wszejelaczé cãżarë.

dwignąc, -ã, -ął, sł., ‘dźwignąć’: Dwignął kòsz z rëbama.
dwòjaczi, licz., ‘dwojaki’.
dwòjak, licz., ‘dwojako’: Òna to dwòjak pòwiedza.

dwòjic, -ã, -ił, sł., ‘dwoić, podwajać’: Òn co rok dwòji swòj majątk.
dwòjic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘dwoić się, robić się podwójnym’: ●jemù sã w òczach dwòji.
dwòjôczi, -ków, l.mn., ‘dwojaki, w których się nosi jedzenie’.

dwòjôczk, -a, m., zdr. od dwòjôk, ‘garnuszek w dwojakach’. (II)
dwòjôk, -a, m., ‘dwojaki, garnek podwójny, w którym nosi się jedzenie robotnikom w pole’. Ob. dwòjôczi. (II) [Ceyn]

dwòrczëk, -a, m., zdr. od dwórk, ‘dworek, dworeczek’. (II)
dwòrczón, -a, m., ‘szlachcic lub gbur, posiadający większe gospodarstwo (Gut, Gutsbesitzer). Ob. dwòrczôk. (II) [Be]

dwòrczôk, -a, m., ‘szlachcic, dziedzic, właściciel posiadłości dworskiej, dawniej szlacheckiej, w ogóle właściciel ziemski, mieszkający we dworze’: Tam ni ma gbùrów, le sami dwórczôcë ‘tam nie ma włościan, sama szlachta’.
dwòrnica, -ë, ż., ‘izba, pokój, świetlica’. Wyraz ten przeszedł i do języka dniem., nawet książkowego, i to dość wcześnie. W Kercken Ordeninge des gantzen Pomerlandes, ułożonej i wydanej przez Doktora Jana Dugenhagena r. 1535, czytamy na str. 30: „Denn Dorp Parheren möth men holden eyn wanehus, mit Köken, keller, dornytz…” Wydawca, dr M. Wehrmann (Baltische Studien, tom 43, 1893, str. 128-210), zrobił do tego wyrazu następujący dopisek: „Dornytz oder Dörntdze ist ein heizbares Zimmer”. (II)

dwòrsczi, -kô, -czé, przym., ‘dworski’: dwòrsczi słëga; dwòrskô dzewczëna; dwòrsczé łanë.
dwòrzëszcze, -a, n., 1. ‘stary dwór’, 2. ‘miejsce, gdzie stał dwór’.
dwójka, -czi, ż., ‘dwójka’: Pùdzemë we dwójkã.

dwójnie, przysł., ‘podwójnie’: Òna mùszi wszëtkò dwójnie robic.
dwójny, przym., ‘podwójny, dwojaki’: Òna mia dwójné rechùnczi: dlô se jinszé, a dlô chłopa jinszé ‘miała dwojakie rachunki: dla siebie inne, a dla męża inne’.
dwór, dwòra, m., ‘dwór’: Ù nich w chëczach je tak jak we dwòrze. Za dwòrã; do dwòra.

dwórc, -a, m., ‘dworzec, gmach większy’: dwórc w Nowim Miesce. To je snôżi dwórc.
dwórk, -ù, m., zdr. od dwór, 1. ‘dworek’. (II): 2. ‘podwórze’: na dwórkù ‘na podwórzu’.

dwórznica, -ë, ż., ‘pole, niedaleko dworu (w ogóle domu) położone’.
dwórznik, -a, m., ‘ekonom, włodarz, zarządca folwarku’.
dwùdniôczka, -czi, ż., ‘febra, powtarzająca się co dwa dni’.
dzałac, -óm, -ôł, sł., ‘działać’: Złi przëkłôd dzałô na zepsëcé òbëczajów. [Przysł.?]

dzało, -a, n., ‘przędza, len przyrządzony do przędzenia’.
dzarł ob. drzéc.
dzarna, -ë, ż., ‘darń, kawał wykopanej murawy’.
dzarti ob. drzéc.

dząsła, -ë, ż., ‘dziąsło’. [Ob. dąsła]
dzãdżel, -gla, m., ‘dzięgiel’, łac. angelica. Lin.
dzãglowi, przym., ‘dzięglowy’. (II)

dze, zaim. przysł., ‘gdzie’: Jô mdã tam stojôł, dze mie sã mdze pòdobało. Dze to zwònią? [hasła]: dze le ‘gdziekolwiek, gdzie tylko’: Mòżesz sadnąc, dze le chcesz. dze no ‘gdzie to’: Na nym môlu, dze no żëdzë ùkrziżowelë Pana Jezësa. dze że ‘gdzież, gdzie że’.

dzecąteczkò, -a, n., zdr. od dzecątkò, ‘dzieciąteczko’.
dzecątkò, -a, n., zdr. od dzecã, ‘dzieciątko’.

dzecã, -ëca/ -ãca, l.mn.: dzecë, n., ‘dziecię’.
dzecãcy, przym., ‘dziecięcy’: dzecãcô kòszëlka. [Ob. dzecëcy]
dzecë, -y, l.mn., ‘dzieci’: Waji dzecë skôczą pò pastwiszczu. Ob. dzecã.

dzecëcy, przym., ‘dziecięcy’. Ob. dzecãcy. (II)
dzeckac sã, -óm sã, -ôł sã, sł., ‘być dziecinnym, postępować jak dziecko’: Wa sã tak dzeckôta, jakbë jesta bëła szterë lata stôri. [Ob. dzeckòwac sã]

dzeckò, -a, n., ‘dziecko’.
dzeckòwac sã, -ùjã sã, -òwôł sã, sł., ‘zachowywać się po dziecinnemu’. Ob. dzeckac sã.
dzecny, przym., ‘dziecinny, dziecięcy’: w mòjich dzecnëch latach; dzecnô kòszëlka ‘koszulka dziecinna’; dzecné figle; dzecnô zabôwka. (II)

dzecôk, -a, m., ‘dzieciak’: nicdobri dzecôk.
dzecynny, przym., ‘dziecinny, dziecięcy’: W mòjich latach dzecynnëch.
dzecyństwò, -a, n., ‘dzieciństwo, lata dziecinne’: òd samégò dzecyństwa ‘od lat dziecięcych’.

dzedzëc, -a, m., ‘dziedzic, spadkobierca’: Të mòżesz bëc jesz mòjim dzedzëcã.
dzedzëctwò, -a, n., ‘dziedzictwo’: Ta niwa ë na chałëpka to mòje dzedzëctwò.
dzedzëczëc, -ã, -ił, sł., ‘dziedziczyć’: Òni pò mie dzedzëczëc nie bãdą.

dzedzëczka, -czi, ż., ‘dziedziczka’: To mdze mòja dzedzëczka.
dzedzëcznie, przysł., ‘dziedzicznie’: Nen bórk przeszedł na niegò dzedzëcznie, zôs tam nen smùżk sóm pózdni dokùpił ‘ów borek przeszedł na niego dziedzicznie, a zaś tamten pas łączki sam dokupił później’.
dzedzëczny, przym., ‘dziedziczny’: To je nasze dzedzëczné gòdpòdarstwò.

dzegc, -u, m., ‘dziegieć’: Wësmarowôł so dzegcã bótë.
dzegcowi, przym., ‘dziegciowy’. (II)
dzeje, -ów, l.mn., ‘dzieje’: To są te nasze stôré dzeje.

dzekańsczi, -kô, -czé, przym., ‘dziekański’: dzekańskô gòdnosc.
dzekaństwò, -a, n., ‘dziekaństwo’.
dzekón, -ana, m., ‘dziekan’.

dzekòlwiek, przysł., ‘gdziekolwiek’: Dzekòlwiek przebiwôł, wszãdze mù dobrze bëło.
dzekùcëjô, -i, ż., ‘egzekucja’.
dzekùcyjny, przym., ‘egzekucyjny’.
dzekùtnik, -a, m., ‘egzekutnik’.

dzelëc, -ã, -ił, -lë, sł., ‘dzielić’: Tegò ni mòżna nijak dzelëc.
dzeło, -a, n., ‘dzieło’: Wiôldżé są dzeła bòsczé.
dzerzgnąc, -ã, -ął, sł., ‘trzeć, ocierać, ugniatać’: Skòrznia za wąskô dzerzgnie nogã ‘but za mały naciska na nogę’.

dzerzgnąc sã, -ã sã, -ął sã, sł., ‘trzeć się, ocierać się’: Kóń dzerzgnie sã ò drëdżégò kònia. Płówk sã dzerzgnie ò czerwiónkã ‘wół płowy ociera się o krowę czerwoną’.
dzerżawa, -ë, ż., ‘dzierżawa, ziemia wzięta w dzierżawę’. (II) [Ceyn]
dzerżlôk, -a, m., ‘dzierżak (kij cepowy, który się trzyma w ręku)’. (II)

dzes, przysł., ‘gdzieś’: Jô gò dzes widzôł, ale sóm nie wiém dze.
dzesąti, licz., ‘dziesiąty’.
dzesątka, -czi, ż., ‘dziesiątka’.
dzesãc, liczb., ‘dziesięć’.

dzesãcëna, -ë, ż., ‘dziesięcina’: dzesãcëna kòscelnô.
dzesãcoraczi, -kô, -czé, licz., ‘dziesięcioraki’.
dzesãcorak, licz., ‘dziesięciorako’.

dzesãcoro, licz., ‘dziesięcioro’.
dzesãcynka, -czi, ż., zdr. od dzesãcëna, ‘dziesięcinka’.
dzesyńc ob. dzesãc.

dzesyńcoraczi ob. dzesãcoraczi.
dzesyńcorak ob. dzesãcorak.
dzesyńcoro ob. dzesãcoro.

dzeùs, -a, m., ‘dziewucha, dziewoja, zuch-dziewczyna’: A to dzeùs! Ten dzeùs je mòcny jak chłop.
dzewczëna, -ë, ż., ‘dziewczyna’.
dzewczëneczka, -czi, ż., zdr. od dzewczinka, ‘dziewczyneczka’.

dzewczinka, -czi, ż., zdr. od dzewczëna, ‘dziewczynka’.
dzewiąti, licz., ‘dziewiąty’.
dzewiątka, licz., ‘dziewiątka’.

dzewiãc, licz., ‘dziewięć’.
dzewiãcdzesąt, licz., ‘dziewięćdziesiąt’.
dzewiãcdzesti, licz., ‘dziewięćdziesiąty’.
dzewiãcnôsce, licz., ‘dziewiętnaście’.

dzewiãcnôsti, licz., ‘dziewiętnasty’.
dzewiãcoraczi, -kô, -czé, licz., ‘dziewięcioraki’.
dzewiãcorak, licz., ‘dziewięciorako’.
dzewiãcoro, licz., ‘dziewięcioro’.

dzewiãcset, licz., ‘dziewięćset’.
dzewiãcsetny, licz., ‘dziewięćsetny’.
dzewica, -ë, ż., ‘dziewica, dziewczyna’.
dzewictwò, -a, n., ‘dziewictwo’: W dzewictwie żëła do staroscë.

dzewińc ob. dzewiãc.
dzewińcdzesąt ob. dzewiãcdzesąt.
dzewińcdzesti ob. dzewiãcdzesti.

dzewińcnôsce, licz., ‘dziewiętnaście’. Ob. dzewiãtnôsce.
dzewińcnôsti ob. dzewiãcnôsti.
dzewińcoraczi ob. dzewiãcoraczi.

dzewińcorak ob. dzewiãcorak.
dzewińcoro ob. dzewiãcoro.
dzewińcset ob. dzewiãcset.

dzewińcsetny ob. dzewiãcsetny.
dzewùcha, -ë, ż., ‘dziewucha, dziewczyna’: To bëlnô dzewùcha!
dzewùszka, -czi, ż., zdr. od dzewùcha, ‘dzieweczka’.

dzeż ob. dze.
dzél, -a, m., ‘dział, część, udział’: Trzecy dzél òd ti miôrczi mdze përznã za wiele. [Por. part]
dzénnie, przysł., ‘dziennie’: Òn dzénnie zarôbiô dwie marczi.

dzénny, przym., ‘dzienny’: zôróbk dzénny; swiôtło dzénné [wid dzénny].
dzéń, dnia, m., ‘dzień’: Tak ji dzéń za dniã schòdzył. [hasło]: przede dniã, przysł., ‘przede dniem’.

dzérskòsc ob. dzyrskòsc. (II)
dzérzi ob. dzyrzi. (II) [Hilf]
dzéwcząteczkò, -a, n., zdr. od dzéwczątkò, ‘dziewczątko’.

dzéwczątkò, -a, n., zdr. od dzéwczã, ‘dziewczątko’.
dzéwczã, -ëca/-ãca, n., ‘dziewczę’.
dzéwczãcy, przym., ‘dziewczęcy’. [Ob. dzéwczëcy]

dzéwczëcy, przym., ‘dziewczęcy’. Ob. dzéwczãcy. (II)
dzéwczëszcze, -a, n., zgr. od dzéwczã, ‘dziewczysko’: ●to dzéwczëszcze chòdzy za mną jak jagniôk za òwcą.

dzéweczka, -czi, ż., zdr. od dzéwka, ‘dzieweczka’.
dzéwka, -czi, ż., ‘dziewka’.
dzéżka, -czi, ż., zdr. od dzéżô, ‘dzieżka’. (II) [Hilf]

dzéżô, -ë/-e, ż., ‘dzieża’. (II)
dzëba, -ë, ż., ‘pypeć (choroba kur)’.
dzëbac, -iã, -ôł, sł., ‘dziubać’: Kùrë dzëbią óws. Ob. dzobac.

dzëcołowi, przym., ‘dzięciołowy’: dzëcołowé pióra. (II)
dzëcół, -oła, m., ‘dzięcioł’. (II)
dzëcółk, -a, m., zdr. od dzëcół, ‘dzięciołek’. (II)

dzëczëzna, -ë, ż., ‘dziczyzna’. (II)
dzëczi, -kô, -czé, przym., ‘dziki’: dzëkô swinia. ●skòcził jak dzëczi. [Ob. dzëwi]

dzëk1, -a, m., ‘dzik, dzika świnia’.
dzëk2, -ù, m., ‘dzięki, podzięka’: Jô przëszedł wama dzëk ùczënic.
dzëkò, przysł., ‘dziko’. [Ob. dzëwò]

dzëkòsc, -ë, ż., ‘dzikość’: Z dzëkòscą przëskòcził do wôłtôrza.
dzëkòwac, -ùjã, -òwôł, sł., ‘dziękować’: Dzëkòwelë mù wszëtcë. Dzëkùjã waspanu ‘dziękuję waćpanu’.
dzëra ob. [dëra], dzura, dura.

dzëwastwò, -a, n., ‘dziwactwo, dzikusostwo’. (II)
dzëwi, przym., ‘dziki’: dzëwi człowiek; dzëwô swinia ‘dzik, dzika świnia’; dzëwi kùr ‘cietrzew’.

dzëwic sã, -ã sã, -ił sã, sł., ‘dziwić się’. Ob. dzëwòwac sã.
dzëwiec, -ejã, -ôł, sł., ‘dziczeć’: Òni pòtemù dzëwieją w tëch lasach. (II)
dzëwò, przysł., ‘dziko’: Òn tak dzëwò zdrzi na niã, jakbë jã chcôł ùjesc.

dzëwòsc, -ë, ż., ‘dzikość’.
dzëwòwac sã, -ùjã sã, -òwôł sã, sł., ‘dziwić się’: Dzëwòwelë sã wszëtcë, czej wstôł z łóżka. Nie dzëwùj sã!
dzëwôczka, -czi, ż., ‘dziwaczka, kobieta stroniąca od ludzi’. (II)
dzëwôk, -a, m., ‘dziwak, człowiek stroniący od ludzi’: Nijak ni mòżna przëstãpic do tegò dzëwôka. (II) [Ceyn]

dzobac, -iã, -ôł, sł., ‘dzióbać’. Ob. dzëbac.
dzónk, -a, m., zdr. od dzéń, ‘dzionek’.

dzôc sã, dzejã sã, dzôł sã, sł., 1. ‘dziać się’: Co sã w swiece dzeje. To sã dzało przed dwasta latama. (II): 2. ‘podziewać się’: Dzeż wasta sã dza? ‘gdzieżeście się podziewali?’ (II) [Hilf]
dzôd, dzada, m., ‘dziad, stary człowiek’. Ob. dżôd.

dzôdk, -a, m., zdr. od dzôd, ‘dziadek’.
dzôtczi, dzôtk, l.mn., zdr. od dzecë, ‘dziatki’.

dzura, -ë, ż., ‘dziura’: Òna nawet dzurë w sëkni załatac nie ùmieje. Ob. [dëra], dura.
dzurawi, przym., ‘dziurawy’: dzurawi òrzech.

dzurawic, -ã, -ił, sł., ‘dziurawić’.
dzureczka, -czi, ż., zdr. od dzurka, ‘dziureczka’.
dzurka, -czi, ż., zdr. od dzura, ‘dziurka’.

dzurowati, przym., ‘dziurawy, pełen dziur’: ●òn nalôzł… dzurowati fenig [‘figę, nic’]. To tak, jakbë niósł krëpë w dzurowatim miechù ‘to tak jakby niósł kaszę w dziurawym worku’. ●jegò miészk je dzurowati ‘jego kieska jest dziurawa’ – mówi się o marnotrawcy’.
dzyrsczi, -kô, -czé, przym., ‘śmiały, odważny, dziarski’: To je baro dzyrsczi chłop.

dzyrskò, przysł., ‘śmiało, odważnie, dziarsko’: Dzyrskò przëstąpił do niegò.
dzyrskòsc, -ë, ż., ‘dziarskość, odwaga, śmiałość’.
dzyrzi, przym., ‘śmiały, odważny’. Ob. dzérzi, dzérsczi. (II) [Hilf]

dzyrzosc, -ë, ż., ‘śmiałość, odwaga’. Ob. dzyrskòsc. (II) [Be]
dzyrże, przysł., ‘śmiało, odważnie’ (akcent na dzyr-); dzyrżi ‘śmielej, odważniej’. (akcent na -żi) (II)

dzys, przysł., ‘dzisiaj’. [hasła]: pò dzys dzéń, przysł., ‘do dzisiaj’: Béłbë jem pò dzys dzéń chòrowôł, żebë nié Wë, jegòmòsculkù. Kaszëbi żëją tam jesz pò dzys dzéń. (II): dzys dzéń, przysł., ‘dzisiaj, do dzisiejszego dnia, po dziś dzień’: Jesz dzys dzéń ten kam tam stoji. dzysy dzéń ob. dzys dzéń. [Hilf]

dzysészi, przym., ‘dzisiejszy’: w dzysészich czasach.
dzysô, przysł., ‘dzisiaj’. Ob. dzys. (II) [Derd]
dzyw, dzëwù, m., ‘dziw, rzecz dziwna, osobliwość’: Nôwikszé dzëwë swiata są niczim naprocëm cëdów nieba ‘największe osobliwości świata są niczym wobec cudów nieba’.

dzywno, przysł., ‘dziwnie’.
dzywny, przym., ‘dziwny’.
dżadowsczi, -kô, -czé, przym., 1. ‘dotyczący dziada, dziadowski’: dżadowsczé lata; (II): 2. ‘dziadowski, żebraczy’.

dżadów, -owi, -owô, -owé, przym., ‘dziadów’: dżadowô chałëpka.
dżadulink, -a, m., zdr. od dżôd, ‘dziaduś, dziadunio’: Żił so rôz dżadulink z babùlinką.

dżadzëszcze, -a, m., zgr. od dżôd, ‘dziadyga, stary dziad’. (II) [Ceyn]
dżan-dżan!, ‘wykrzyknik w tańcu przy muzyce: hej-ha!’. [Ceyn]
dżera, -ë, ż., 1. ‘świnia, zwłaszcza wielka albo stara’, (II): 2. ‘niezgrabiasz’.

dżerstla, -ë, ż., ‘łopata do pieczenia chleba’, pr.-niem. Gerstel, łot. gerstele.
dżibas, -a, m., ‘człowiek smukły i wysoki a gibki’.
dżibczi, -kô, -czé, przym., ‘gibki, giętki, elastyczny’: Ten prãcëk je baro dżibczi ‘ten pręcik jest bardzo gibki’.

dżibkò, przysł., ‘gibko, giętko’: Òna tak dżibkò chòdzi, jakbë mia dwadzesce lat.
dżibkòsc, -ë, ż., ‘gibkość, giętkość, sprężystość’: dżibkòsc cała. Òn ni mô dżibkòscë w chrzepce.
dżic [dżąc], gnã, dżął, sł., ‘giąć, naginać’: Ón gnie nã wiétewkã na dół, ale ji przëdżic ni mòże ‘od gnie tę gałązkę na dół, ale jej nagiąć nie może’.

dżic [dżąc] , gnã sã, dżął sã, sł., ‘giąć się, uginać’: Gnie sã, jakbë miôł górã na plecach.
Dżina, -ë, ż. im.wł., zdr. od Redżina, ‘Regina’. Ta forma zdr. przeszła do języka Niemców zamieszkałych na Kaszubach. Ob. Fr.: Dschîn’, Dschînke. (II)

dżinąc, -ã, -ął, sł., ‘ginąć, niknąć’: Sniég ju pòwòli [pòmale] dżinie. Tak naszi Kabôtkòwie dżiną miedzë Niemcama.
Dżinin, -ina, -iné, przym., ‘należący do Reginy’. (II)
Dżinka, -czi, zdr. od Dżina, Redżina, ‘Reginka’. (II)

dżôd, dżada, m., 1. ‘dziad, stary człowiek’, 2. ‘dziadek (ojciec ojca), zwykle jednak: stark’: Jô jem szlachcëc z dżadów, pradżadów! (II): 3. ‘żebrak’.
dżôdk, -a, m., zdr. od dżôd, ‘dziadek, dziaduś’.

dżuk-wiwat, -u, m., ‘rodzaj tańca’. (II) [Łęg, Goł]

Објављено под Језик / Język / Jãzëk / Sprache / Language | Коментари су искључени на Słownik języka pomorskiego czyli kaszubskiego (A-dżuk wiwat) [aktualizacja X 2008]

S. Janke: Poezja kaszubska. Inspiracje i motywy (fragmenty)

Stanisław Janke

Poezja kaszubska

INSPIRACJE I MOTYWY

Spis treści:
Śmierć ojca (Hieronim Derdowski: Wòjkasyn ze Słôwòszëna. Dr Florian Ceynowa), Monachijski ślad Remusa (Aleksander Majkowski: W Mnichòwie. Wëjimk), Poeta na wojnie (Jan Karnowski: Krwawi wión), Gawęda pierwoszyńska (Józef Klebba: Jak w Pierwòszënie kòscół bùdowelë. Wëjimk), Pieśń krzyżowa (Alojzy Budzisz: Ballada. Mòdlëtë mòc), Marsz młodych Kaszubów (Jan Trepczyk: Marsz Naszińców), Święta mowa przodków (Alojzy Nagel: Nie zabôczta), Chluba i chwała (Franciszek Sędzicki: Kaszuba wiérny), Chłop jak mur (Aleksander Majkowski: Spiéwa gbùra), Było jak w domu (Henryk Hewelt: Wdôr ò chëczë), Na każdym kroku (Jan Trepczyk: Òb drogã), Pusta noc (Jan Karnowski: Pùstô noc), Zapomniane groby (Jan Karnowski: Mòdżiłka), Zamkowiszcze (Leon Heyke: Zómk zapadłi), Drobny duch domowy (Jan Rompski: Môłé krôsniã), Morzyce, radunice, wiły (Leon Heyke: Wiłë), Sianowska Panienka (Franciszek Grucza: Swiónowskô Panienka), Opiekunka rybaków i żeglarzy (Józef Ceynowa: Swôrzewskô legenda), Jastrë (Jan Trepczyk: Na Jastrë), Kiedy zwierzęta mówią (Jan Karnowski: Kòle Gód. Wëjimk), Kolęda Kaszubów (Bernard Sychta: Kòlãda), Złoty pot morskiego bożka (Antoni Pieper: Jak pòwstôl bùrszin), W morskim krajobrazie (Marian Selin: Môli bôcëk), Tajemnicza pora (Jan Drzeżdżon: Wieczórk), Od olśnienia i do nostalgii (Jan Trepczyk: Teskniączka)

LITERATURA

Śmierć ojca

Wiersz Hieronima Derdowskiego „Wòjkasyn ze Słôwòszëna” został opublikowany w 1881 w „Gazecie Toruńskiej” (nr 72), wkrótce po śmierci Floriana Ceynowy. Miał rację młodokaszuba Bolesław Piechowski, pisząc na łamach „Gryfa”, że zarówno Ceynowa, jak i Derdowski, parafrazując słowa króla Ludwika XIV („Państwo to ja”), mogliby, każdy z osobna powiedzieć „Literatura kaszubska to ja”. Obaj byli pierwszymi twórcami i jedynymi w swoim czasie reprezentantami literatury kaszubskiej.

Ceynowa poznał osobiście Derdowskiego u schyłku życia, krótko korespondowali ze sobą. Wòjkasyn, ojciec odrodzenia kaszubskiego, namawiał pierwszego poetkę kaszubskiego, by wydał swój debiutancki poemat „Ò Panu Czôrlińsczim co do Pùcka pò sece jachôł w jego autorskiej ortografii. Derdowski jednak nie przyjął tej propozycji i do końca życia konsekwentnie stosował własną pisownię – bez znaków diakrytycznych nad charakterystycznymi dla kaszubszczyzny głoskami i dwugłoskami. W liście do językoznawcy Stefana Ramułta z 2 listopada 1880 roku Ceynowa pisał: Jarosz Derdowski sã ze mną zaprzëjaznił, òdebrôł òd mie w pòdarënkù mòje dzełka, a tej ùdôł sã do przecywnégò òbòzë pana [Ignacego] Danielewskiego ë wëdôł pò swòjémù pana Czôrlińsczégò”.

W kolejnym liście do Ramułta (29 XI 1980) Ceynowa donosił, że w drodze do Warszawy zatrzymał się w Toruniu i spotkał się z Derdowskim. Była to ich pierwsza i ostatnia rozmowa. Poeta w pracy „O Kaszubach”, opublikowanej na łamach „Przeglądu Polskiego”, tak oto scharakteryzował Ceynowę: „Z długą siwą brodą, z włosami spadającymi bezładnie w kędziorach na plecy, wyglądał jak jaki kapłan kaszubskiej Dziedziellii. Lud szanował go więcej jako znakomitego lekarza, aniżeli jako pisarza, i dla poważnej jego postawy zwał go żartobliwie »królem kaszubskim«”.

W wierszu „Wòjkasyn ze Słôwëszëna Derdowski trafnie oddał klimat postrzegania idei i działalności literackiej Ceynowy przez mieszkańców ówczesnych Prus Zachodnich – obojętność, a także drwiny z autora, jako dziwaka i oryginała, i to nie tylko z powodu wyglądu zewnętrznego. Nie zabrakło także osób, głównie z kręgu działaczy niepodległościowych, które wytoczyły przeciw niemu ciężkie armaty podejrzeń o zdradę sprawy polskiej. W czasie wielkiego ścierania się polszczyzny z niemczyzną, kaszubskość istotnie mogła być postrzegana jako zawada na drodze do odzyskania niezawisłości państwowej.

Młodokaszubi, którzy podjęli działalność twórczą i ideową kilka lat po śmierci Derdowskiego, na początku obecnego stulecia, w pierwszym okresie nieco z dystansem traktowali kaszubski radykalizm Ceynowy i zrażali się „estetyczną stroną” komizmu poematu „Ò Panu Czôrlińsczim…” Derdowskiego. Później docenili nie tylko pionierską pracę i tytaniczny wysiłek twórcy odrodzenia kaszubskiego, ale i literackie zdolności pierwszego rodzimego poety. „Dla Derdowskiego dopiero później, w wieku dojrzałym nabrałem zrozumienia” – wyznał młodokaszuba Jan Karnowski w „Mojej drodze kaszubskiej”.

„Był następcą Ceynowy – pisał o Derdowskim B. Piechowski – lecz nie szedł w jego ślady. Podczas gdy Ceynowa przez swoje prace wbijał klin między Polaków a Kaszubów, przedstawiając język kaszubski jako odrębną mowę, stał Derdowski zupełnie na gruncie polskim i uważał Kaszubów za prawdziwych Polaków, chociaż nieposiadających tego poziomu kultury polskiej jak ich sąsiedni bracia”. Dziś wiemy, że zarówno kaszubocentryzm Ceynowy, jak i polonofilski pogląd na kaszubszczyznę Derdowskiego, nie tylko były żywo obecne w dziejach tego ruchu etniczno-kulturowego, ale także wzajemnie się uzupełniały i wzbogacały. Co więcej, tendencje te przetrwały do czasów nam współczesnych i są nieodłącznymi pierwiastkami aktualnego oblicza ruchu kaszubskiego.

Trudno sobie nawet dziś wyobrazić, by któregoś z tych nurtów mogło zabraknąć.

Hieronim Derdowski

Wòjkasyn ze Słôwòszëna
Dr Florian Ceynowa

Czej ù naju na Kaszubach dzeckò zaniemòże,
Jidze matka do kòscoła przed òblicze Bòże,
Jidze dali miedzë ludzy òd chëczë do chëczë,
Wszãdze, płacząc, radë szukô, czej ból serce piecze.

Tobie nôród nasz kaszubsczi, że żes béł doktori,
Taczi biédny béł, żôrotny, òd wëszczerek chòri,
Żes pò swiece jemù chòdzył òd chëczë do chëczë
I jak dziôd nen swiat przedeptôł, co sã z czijem wlecze.

Ludze, jak zazwëczôj ludze, kąsk krącë łbami,
A të chòdzył, serca szukôł, miedzë Słowianami.
Jeden wzdrygôł remionami, drużi łajôł: nara!
Trzecy grëpkã wąchôł zdradë: Cebie niesła wiara.

Czej syn Sławë na twim grobie klãknie, łzë wëleje,
Twòja wiara i nadzeja w sercu mù zacnieje,
I do duszë sã òdezwie brzãk harfë eolsczi:
Nima Kaszub bez Pòlonii, a bez Kaszub Pòlsczi.

Monachijski ślad Remusa

Przywódca młodokaszubów Aleksander Majkowski, jako student medycyny na uniwersytecie w Berlinie zadebiutował humorystyczną epopeją „Jak w Kòscérzenie kòscelnégò òbrelë abò Piãc kawalerów a jedna jedinô brutka” (1899). Czytając ten poemat nie można mieć wątpliwości, że Majkowski, zarówno od strony językowej, jak i twórczej został zainspirowany przez głośną wówczas nie tylko na Kaszubach, humorystyczną epopeję Hieronima Derdowskiego „Ò Panu Czôrlińsczim co do Pùcka pò secë jachôł” (1880). Pomiędzy poematem „Jak w Kòscérznie…”, a późniejszym arcydziełem Majkowskiego – powieścią „Żëcé i przigòdë Remùsa” (1939) nawet po pobieżnej lekturze można dostrzec przepaść artystyczną i intelektualną.

Poemat naszpikowany jest ciężkim humorem zaściankowym, karykaturalnymi opisami kaszubskich typów oraz natarczywym moralizatorstwem. W „Remusie” natomiast, chociaż też przecież osadzonym w realiach małej kaszubskiej ojczyzny autora, czuć rozległą przestrzeń kultury śródziemnomorskiej, ducha europejskiego symbolizmu zafascynowanego bogactwem ludowych mitów i proponującego „wyrażanie tego, co niewyrażalne”. Co sprawiło, że Majkowski wyrwał się z dusznego partykularyzmu i poszedł w stronę ożywczego modernizmu? Wątki biografii autora, jego rękopisy przechowywane w Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie, utwierdziły mnie w przekonaniu, że punktem przełomowym był pobyt przyszłego twórcy „Remusa” w latach 1001-1903 w Monachium.

Do stolicy Bawarii przyjechał po relegowaniu z uniwersytetu w Gryfii. Głównym powodem wydalenia Majkowskiego z gryfijskiej uczelni była jego inspiratorska i organizatorska rola przy zakładaniu akademickiego koła polskiego „Adelphia”, związku robotniczego o „agitatorsko-polskim charakterze”. Szansą na ukończenie studiów był właśnie wyjazd do apolitycznego Monachium, ówczesnego centrum europejskiej kultury i sztuki, literatury i nauki. Ale i tam dały znać o sobie przywódcze skłonności dwudziestoparoletniego studenta, który w rok po przyjeździe do miasta założył koło studentów polskich „Vistula”, zalążek późniejszego Towarzystwa Młodokaszubów.

Ostatecznie jednak Majkowski nie oparł się artystycznej i filozoficznej atmosferze ówczesnego Monachium. W swoich wspomnieniach o tym okresie życia napisał: „Nie tylko bowiem pogłębiłem studia fachowe, ale wszedłem w ściślejsze stosunki ze światem artystycznym (malarzy, muzyków). Poznałem Wierusza Kowalskiego, nie licząc niemieckich malarzy nowej szkoły oraz głębiej poznałem sztukę w zbiorowiskach światowej sławy (Starą i Nową Pinakotekę, galerię Schaka)”.

Kościerski Kaszuba nie tylko odwiedzał galerie, słuchał oper monachijczyka Richarda Wagnera, ale także zaczytywał się w modnych w owym czasie książkach awangardowych myślicieli. W jego niemieckojęzycznym księgozbiorze z tamtego okresu są takie rarytasy, jak „Ewolucja twórcza” francuskiego przeciwnika poznania rozumowego Henriego Bergsona”, „Krytyka czystego rozumu” Immanuela Kanta, „O wolności ludzkiej woli” twórcy ahistoryzmu i idealizmu obiektywnego Artura Schopenhauera, „Psychologia uczuć” Francuza Theodule A. Ribota, zajmującego się psychopatologią pamięci, woli i osobowości. Są także książki młodopolskich autorów: Stanisława Brzozowskiego, Wincentego Lutosławskiego, Stanisława Wyspiańskiego.

Można sobie wyobrazić, że ciekawy życia student bywał w tłumie spacerowiczów w okolicach posągu, wyobrażającego mityczną dziewicę Bawarię (Bawarijô). Cieszył się smakiem bawarskiego piwa i palił monachijskie cygara w tłocznych, zadymionych kafejkach, piwiarniach pełnych artystów i literatów. Oglądał się za pięknymi dziewczętami, kochał w nieznanej bliżej Beatrycze. Jednak liczne doznania estetyczne, poczucie nieskrępowanej wolności, przyjemności płynące ze spotkań z tamtejszą cyganerią nie zgasiły trwałego uczucia nostalgii za ukochanymi Kaszubami. Któregoś wieczoru, może jeszcze podchmielony bawarskim piwem, otworzył zeszyt i zapisał tytuł przyszłej pracy literackiej: „Smãtk. Jak Smãtk pò swiece wãdrowôł. Pòwiôstka”. Pod tytułem dopisał ołówkiem dedykację „Do Beatrycze”, a poniżej miejsce i czas rozpoczęcia przygody: „Mnichòwò w Bawarii 2.8.03 roku ò pół dzesąti wieczór.

Na prozę o Smãtkù starczyło pomysłu zaledwie na siedem stron. Tamten Smãtk był jednocześnie wcieleniem diabła i anioła. Został powołany do życia, by wybawić Kaszubów z wiekowej niewoli, ale gdy zjawia się na ich ziemi, brakuje mu mocy, by wypełnić misję. Tę moc może mu dać stara zapomniana harfa, podeptana przez swoich i obcych. Z pomocą przychodzi mu autor-narrator, który odnajduje ją nad grobem kaszubskiego bohatera. W Remusie”, którego pierwszą redakcję Majkowski ukończył prawie ćwierć wieku później, misję wybawienia Kaszub powierzył prostemu, jąkającemu się pastuszkowi. W powieści Smãtk (Czernik), odbicie czarnego ducha Arymana, występuje już tylko jako podstępny, przebiegły demon działający na szkodę i zgubę Kaszubów.

W tamtym zeszycie, prócz niedokończonej powiastki z 1903 roku, znajdujemy notatki i wiersze, a wśród nich poemat „Pòwrót na Pòmòrze”, który w numerze 8 „Gryfa” z 1912 roku wydrukował pod tytułem „W Mnichòwie”. Język tego wiersza nosi jeszcze ślady wpływów Derdowskiego, ale wymowa wykracza już poza kaszubskie opłotki. W „W Mnichòwie” demonstracyjnie odrzucił trzeźwy realizm i z impetem ruszył w stronę neoromantycznego szaleństwa, przepastnej metafizyki. Po napisaniu tych strof, można powiedzieć, stał się twórcą w pełni tego słowa znaczeniu.

Aleksander Majkowski

W Mnichòwie
(wëjimk)

W lôt młodëch towarzësze
Na niemniecczi wieldżi szkòle,
Rozsëpany dzys pò swiece,
Dôwni w jednym miłim kòle!

Wiele wòdë ùpłinãło
Òd nëch lôt, jak żesma snulã
Wiéldżé mëslë, i tam w cuzy
Kùzni naju miecze kùlë.

Jednëch spôlił w pòzymk żëcô
Smiercë grom, a drudżich nãdza,
Jinszi gniją gdzes w ùkrëcu,
Tak wôs wiedze mëslë przãdza…

Ale drudzë dopłinãlë
Do òjcowëch progów w kraju
I wëroslë taczim żniwem
Jaczi òbiecelë w maju.

W lôt młodëch, towarzëszë,
Wama òne spiewczi w darze,
Taczim sercem niesã terô
Jak òn òndżi przë bawarze.

Jakò òndżi przë bawarze,
Czej ma wiéldżi mëslë snulë
I z zãbami scësniãtimi
W cuzy kùzni mieczë kùlë.

Bawarijô, wiélgô panno,
Co wësokò nad Mnichòwem
Włôdzã trzimôsz i królujesz,
Dzãkùjã cë mniłim słowem.

Pëszno stojisz na marmùrze,
Wiernégò lwa kòle bòkù,
I nad miastem winc pòdnoszôsz
Z sprawiedlëwą pëchą w òkù.

Miecz twój kriją lëstë sławë,
Sama w płôszczù gãstim włosów
Zdrzisz na górë stolemòwi
I na pòla pełné kłosów.

Nierôz jô cã nawiédzôłem
Tu pòd słunkem twégò nieba,
Czej teschniączka za òjczëzną
Solëła mój kawałk chleba.

Nierôz jô tu dôł bôczenié
Przë wësoczim twim pòdnożu
Na sznur dzëczich gąsk, co jadą
Z daleczich gniôzd na Pòmòrzu.

Bóg ce zapłac, żes sztudańta
Skrëła berłem twòji mòce,
Czej mnie ze szkół wënëkelë
Nôserdeczniészi Prusôcë.

Tu na sënë biédny Pòlsczi
Leglë na dobri wiarë,
Że, wéj, naju nie òbùdzą
Pòlicëstë i sznadarë.

Pòd twòjim, panno, berłem
Swiãti lud i domów strzegą,
Pòlicëstë le za psami
I za złodzejami biegną.

A w Mnichòwie, twòjim miesce
Żije człowiek nibë w raju,
W zbiorowiszczu tim kùńsztarzi,
Jak niżódnô w Miemców kraju.

Ale chòc ù cebie dobrze,
I bògatë twòje darë,
Dusza cygnie na Kaszubë
Ju bez radë i bez miarë.

Tam niżódnëch nóm òbrazów
Nie wëstwôrzô méstrów rãka,
Tam stôrégò zetną dãba
I stôwiają Bòżą mãkã.

Tak serdecznie, jak ù naju
Twòje zwònë téż nie grają,
Bò tam zwònią nad lud dobri,
Na chtórégò smierc ju żdają.

Bò ne zwònë òjce naszé
Pòwieselë bliżi niebù,
Bë nóm grałë do wesela,
Bë płakalë do pògrzebù,

Bë chmùr czãżczich rwałë stodżi,
Bë płoszëlë chmùrë z gradem,
Bë łómałë grzmòtu strzałë,
Bë tãpiłë żmije z jadem,

Żëbë òdżin ani wòjna
Ògnisk nóm nie rozbijałë,
Bë òd zarazlëwi smiercë
Nóm gromadë nie padałë.

Poeta na wojnie

Młodokaszubski poeta Jan Karnowski, po prawie czteroletnich studiach teologicznych w Pelplinie i Fryburgu, w 1911 roku zapisał się na wydział prawa uniwersytetu we Wrocławiu. W drugiej połowie 1913 roku, po zdaniu egzaminu referendariuszowskiego, rozpoczął roczną obowiązkową służbę wojskową w armii pruskiej (pułk piechoty) w Toruniu. W 25-osobowym batalionie był najstarszym i jedynym Polakiem. Jak napisał w „Mojej drodze kaszubskiej”, służba wojskowa była dla niego „męczarnią, istną niewolą duchową”. Udręki 27-letniego poety spotęgowane zostały nieszczęśliwą miłością do dziewczyny, o której jedynie wiadomo, że nie była Polką; jak sam wyznał, miłości tej „różnice narodowe stały na przeszkodzie”.

Autor „Nowotnëch spiéwów” (Poznań, 1910), uciekając od cierpień i bólu spowodowanych służbą wojskową i niespełnioną miłością z pasją zaczął studiować prace filozofa Rudolfa Lotzego, który występował przeciw mechanistycznemu, zewnętrznemu postrzeganiu natury, widząc w niej materię całkowicie podporządkowaną substancji duchowej. Zaczytywał się także w tłumaczonych na niemiecki dziełach Dantego. Gdy podczas I wojny światowej znalazł się na froncie wschodnim, miał zawsze pod ręką „Piekło” Dantego, czytał je niemal na każdym postoju, a także podczas bitwy pod Baranowiczami (maj 1916), gdzie został ciężko ranny. Tam „Piekło” z mundurem pozostało na placu opatrunkowym.

W czasie jednorocznej służby i w pierwszym okresie wojny Jan Karnowski w ogóle nie zajmował się literaturą kaszubską. Okrucieństwo wojny zabiło w nim poetycką wyobraźnię. Dopiero w szpitalu w Baranowiczach, gdy przez otwarte okno zaczęło wdzierać się wiosenne powietrze, a pobliska cerkiew tonęła w blasku słońca, Karnowski zaczął pisać po niemiecku eseje – szkice w duchu ekspresjonistycznym, ale z odniesieniami do ziemi rodzinnej, Brus i okolic. Później w szpitalach w Modlinie i w Poznaniu napisał około dwunastu wierszy kaszubskich, z których większość wypływa z osobistych przeżyć wojennych, oraz epos „Trzë próbë ò Juaszã”. Zbiór ten przekazał przyjacielowi, młodokaszubie ks. Kamilowi Kantakowi, który w tym czasie był dyrektorem archiwum archidiecezjalnego w Poznaniu.

Okres wielkopolski (1917-1920) okazał się dla Karnowskiego doniosły zarówno w twórczości, jak i na gruncie osobistych doświadczeń. W Poznaniu odświeżył znajomość ze wspomnianym już ks. Kamilem Kantakiem, a także innym młodokaszubą, doktorem ekonomii i działaczem spółdzielczości Pawłem Spandowskim i jego żoną Dagną (córką Ferdynanda Bieszka) Korzystając z przepustek z lazaretu, często przesiadywał w poznańskiej Bibliotece Towarzystwa Przyjaciół Nauk, gdzie zaczął zbierać materiały do znakomitego studium „Dr Florian Ceynowa”; to właśnie tam, za okładką jednej z książek ze zbioru ks. Franciszka K. Kalinowskiego, znalazł kilka oryginalnych rękopisów Ceynowy.

Po opuszczeniu w 1918 roku szpitala, został przydzielony do garnizonowego oddziału samochodowego, a następnie brał udział w powstaniu wielkopolskim jako audytor (sędzia wojskowy) w Wągrowcu i Gnieźnie. Pod koniec stycznia następnego roku złożył w Poznaniu egzamin asesorski, co później pozwoliło mu rozpocząć karierę w sądownictwie cywilnym.

Zbiór wierszy wojennych, które Karnowski przekazał Kantakowi, zaginął. Z zachowanych notatek poeta po wojnie odtworzył tylko część utworów, w tym „Krwawi wión”, opublikowany w „Gryfie” (nr 4, 1932-34) z dopiskiem redakcji: Jest to jedyny, jak dotąd, oddźwięk krwawej wojny światowej w duszy kaszubskiej, pochodzący z r. 1917”.

Wiersz-minipoemat jest literackim odzwierciedleniem pacyfistycznych poglądów autora, zrodzonych z doświadczenia „wprost nieludzkiego i ohydnego” oblicza wojny. Swoisty szkic do poetyckiego obrazu w „Krwawim wiónie” poeta nakreślił już prawie dwa lata wcześniej – 22 maja 1915 roku w pisanym po łacinie pamiętniku wojennym: „Wojna oczy mi otworzyła! Wojna bluźni miłości chrześcijańskiej, rozdziera to, co Bóg złączyć pragnął. Wojna jest kamieniem obrazy w Królestwie Bożym. Przeklęta wojna, i po trzykroć przeklęta służba jej. Przysięgam, że Królestwo Boże może zapanować na tym świecie i możliwości wojny muszą być na przyszłość usunięte, duch miłości musi zapanować nie tylko w życiu prywatnym, ale także w życiu narodów. Bogowie tej ziemi, bogowie narodów i kulty nacjonalizmu winny być strącone z tronu. Dobra jest miłość do własnego narodu, ale większa i lepsza jest miłość do ludzkości. Kult narodowy stał się dziś bezprawiem, skoro nie wahał się zapalić pochodni takiej wojny. Pierwszy jest człowiek, a potem dopiero narodowość”.

Nie minęło wiele lat, kiedy bóg wojny na powrót zawładnął światem. Jan Karnowski już nie doświadczył okrucieństw II wojny światowej – zmarł w szpitalu w Wyrzysku miesiąc i jeden dzień po jej wybuchu.

Jan Karnowski

Krwawi wión

1.
Òstawiłem slôdë
dimiącą tã górã
we wërzasłë slepia
nie priskô mie skrami
żôdżew z piekła wzãtô.
Djadë dëch sã nie weseli,
bò wstec niemir cëskô Smãtk za mną,
Mòrë czôłgają sã przëczajoné
mòrzëc zamëszlają.
Prawie że sã rozwidniło,
znowù nadszedł zmrok
i zmrëczało –
jak na wëblakłé płótna
padła céniô czôrnô –
wiater nimi szajstô,
jak czej szôtorami na òstrówkù.

2.
Chòcy wiernym płudżem zwrôcôsz sczibë
pòtem żegnôsz kòżdą cerniã,
nie ùceszą òka szladżi zybiącé,
ani pełnô zôpôl
żniwem pònapchanô,
bò ten Smòk to zeżre,
nim të rãką sygniesz pò te kłosë.

3.
Jak czej przegrzecha i pòsmiewiskò Bòżé,
leżi òn tam westrzód drodżi;
òde wschòdu do zôchòdu
zeparł kałdun na sto stronach
i sto lëdóm nalôł bark
i zemstã w skamieniałé serca.
Krew òn pije wòjowników
i łzë białków liże jak czej rosã.
Żniwa żôlem zażegnané
zeżre jak czej òdżin na Sodomie.
Przeklãtô je niewòlnica zemia,
czedë Smòkù żniwa rodzy
i zlégł białczi òsądzony,
czedë „kałdunowi” na òfiarã płodzy.

4.
Gdze òn je ten swiãti Michôł,
co rôz Lucëpera na dół strącył?
a òn nie spôdł do pieczelny brómë,
leno zemia szczapił pazurami.
Gdze òn je ten swiãti Jerzi,
Co wej Smòkù jucha pùscył?
a Smòk nie zdechł,
leno zgrużdżił sã w swim gòrzu
jaż sã grzebiéń zaczerwienił.

5.
Zjachôj jesz rôz na białasym kòniu
jak to gôdka i téż òbjawienié niese,
zjachôj do nôs, niech sã łisnie
miecz twój swiãti!
Òdkrij twôrz, niech zadrżi swiat
przed parminiami.
Òd te widu spadnie òmônienié
jak czej płachta lëdzom z òczu.
Zuchternosc i zemsta pùdą w kąt
jak czej żmije ùdeptané,
i sã zazybòcą tronã
ze krwi bùdowané,
i sã zamkną mërmë zwòdzëjôszów –
i Smòk padnie na grunt piekła,
jak czej òszalałi wilk,
do studni wrzucony.
Trzasnie stalanné to jerzmò,
kùté w stolimòwi kùzni.

6.
Sprôwco, czemù wzywôsz Bòga,
narôz pòznanégò?
i chcesz nadżąc jegò rządë
zawiesëc mù płôszcz swój
splugawiony –
jak czej katu na remienia –
żebë drogã proscył twòjim bóżóm,
pòswiãcył jesz na wôłtôrzu
czzprną krew
i czzprniészé jesz łzë?

7.
Pieczelnicë!
Prowôdnicë pióra
zaprzedany zemi –
w szatańsczi òchëbie!
Wa są sprôwcë tegò mòru,
tegò mòrza krwi
i zôlewë ti łzawi.
Wa ju dôwno jacz czej łopión
wësusalë lëdzom krew
i mëslë dobré,
naùczëlë òmônieniô
i ti wiarë przewrócony
w prawa mòc i òszukaństwò:
„Żebë Nôród Bòdżem béł
na tim swiece pòtãpionym,
wa mù ksãdzem bëlë
i gò wiecznie w gôrzce mielë
pãkôle wa nienażarti”.

8.
Lec do naju
ze zaklãti wispë,
ptôchù dôwno zabôczony!
Krew i serca weź tich nôòstatnich,
co jesz dëszą na pùstkòwiach,
żebë w dłudżim loce
skrzidła nie ùstałë.
A jak brzedżi mòdré
niżi sebie ùzdrzisz
wëżi jezorów i bòrów,
nad zwònicą
dżibczé pióra ùnies!
Przed tim szumem
ptactwò pòwërzasłé
jak czej przed ùkôzką
w nórt sã schòwie.
Przed tich skrzidłów
òbłôwą w szérz ropòstartą
zacemni sã słuńce
za biôłégò dnia.
Pò tim szumie, pò ti céni
pòznô cebie bidlôrz
kòle strzodë na pôsnikù,
pòznają ce dzôtczi
do gromôdczi przëczupniãté,
pòznô cebie kòżdé serce,
chòcã òkò nigdë nie ùzdrzało.

9.
Òdnowią sã gòdła twòje
na brómach ju zardzewiałé
i mdze tak, jak w bôjce
ò pòwroce Grifa pòwiôdają:
Wińdą na wierzch zwònë swiãté
zazwònią na przëwitanié,
na swòrzińsczich górach wòjska
wstaną òbùdzoné.

Gawęda pierwoszyńska

Gdy młodokaszuba ks. Leon Heyke zaczął publikować w 1923 roku na łamach „Pomorza”, dodatku literackiego „Kuriera Gdańskiego”, pierwsze fragmenty epopei romantycznej „Dobrogòst i Miłosława”, jego przyjaciel Jan Karnowski w szkicu „Muza kaszubska powojenna” („Mestwin” 1925, nr 1-2) uznał ją za mniej wartą od „gawędy pierwoszyńskiej”. Później radykalnie zmienił zdanie i podkreślił, że epopeja Heykego, zakreślona „na wielką, monumentalną skalę”, kojarzy mu się z sagami skandynawskimi, ale określenie „gawęda pierwoszyńska” weszło do rodzimej krytyki jako synonim mniej wartościowego utworu literackiego. Słowem: gorsza odmiana liryki sytuacyjnej, w której występują sceny fabularne, wywołana za pomocą prostych środków narracyjno-dramatycznych.

Termin „gawęda pierwoszyńska” to aluzja do twórczości Józefa Klebby (1860-1931), kowala z Kosakowa, który również w „Pomorzu”, w 1923 roku, ogłosił poemat epicki „Jak w Pierwòszënie kòscół bùdowelë”, a rok później w wejherowskiej „Rodzinie Kaszubskiej” ballady „Dwa Òrłë” i „Tonący òkrãt”. Poemat i ballady Klebby, publikowane w pisowni fonetycznej, były w rzeczywistości wierszowanymi gawędami o nieskomplikowanej fabule, ale napisane jędrną, świeżą kaszubszczyzną.

W poemacie „Jak w Pierwòszënie…” autor opisał karykaturalnie i przewrotnie mieszkańców Pierwoszyna, którzy chcieli zbudować w swojej miejscowości świątynię katolicką, lecz zawistni i nieżyczliwi chłopi nie dopuszczali, by inicjatywę tę podjął poczciwy sąsiad Józef. Tymczasem gospodarze z pobliskiego Kosakowa okazali się lepsi i szybsi, solidarnie zabierając się za budowę własnego kościoła i urządzanie cmentarza. Wbrew fikcyjnej, literackiej wizji autora, w rzeczywistości świątynia katolicka powstała najpierw w Pierwoszynie (1916). Urządzono ją w budynku, który – dla zmylenia władz pruskich – służył początkowo jako siedziba Domu Ludowego; sprytnej zamiany dokonała grupa mieszkańców pierwoszyńskich, właśnie z kosakowskim kowalem na czele.

W gawędzie „Dwa Òrłë” twórca przedstawił przygody szlachcica kaszubskiego, który zapragnął mieć w swoim dworze białego orła, podobnego do tego, który wisiał na ścianie u polskiego wójta. Ponieważ w Polsce takiego nie znalazł, pojechał do Westfalii, gdzie udało mu się kupić żywego ptaka. Po powrocie stwierdził, że został przez Szwabów oszukany, bo orzeł nie był biały, tylko czarny. Nie udało się go wybielić, ani zagłodzić i trzeba było spalić dwór, a wraz z nim wstrętne ptaszysko. Dopiero w taki sposób zniszczono symbol odwiecznie wrogich Niemców.

„Tonący òkrãt” jest legendą z zaskakującą puentą, opowiadającą o heroicznej postawie kaszubskiego rybaka Jana, niebojącego się ani śmierci, ani morskiego żywiołu. Podobne mity często pojawiały się w literaturze polskiej na początku lat 20., gdy społeczeństwo przeżywało euforię z odzyskania dostępu do Bałtyku i odkrywało uroki nadmorskiej krainy oraz surowe życie Kaszubów z rybackich miejscowości.

Kowal Józef Klebba również należał do bohaterów kaszubskiego trwania nad Bałtykiem. W okresie zaboru pruskiego brał udział w strajku szkolnym, założył Polski Związek Śpiewaczy i Związek Ludowy, pomagał Aleksandrowi Majkowskiemu w zakładaniu (1913) Muzeum Kaszubsko-Pomorskiego w Sopocie. Za propolską działalność społeczną był szykanowany przez władze pruskie, np. niemieckim chłopom zakazywano korzystania z jego usług kowalskich, obciążono go nadmiernymi podatkami. Trudności finansowe udało mu się pokonać dzięki pomocy Banku Kaszubskiego w Wejherowie. Po odzyskaniu przez Pomorze niepodległości gen. Józef Haller odznaczył kowala Złotym Krzyżem Zasługi i nazwał nauczycielem ludu kaszubskiego.

Józef Klebba

Jak w Pierwòszënie kòscół bùdowelë
(wëjimk)

Ni ma na całim swiece tak nieszczeslëwëch lëdzy
Jak jô biédny niebòrôk, co sã wszëtczich wstëdzy.
Jô ùrodzony żebrôk, co chòdzã pò tułaczce
I żëwiã sã ë przëòdzëwóm w ti biédny żebraczce.
Chòdzã ju dôwno pò swiece jak pò swòji zemi,
Chòc widzã ë czëjã, zdaje mie sã żem niemy,
Słëch mie prôwdaż òpùszczô, ale ju tak słëchóm wiele,
Jãzëk sã ju zbrëkòwôł, a jesz gôdôm dosc smiele.
Noszã mój całi fòlwark w torbie na mëch plecach,
Nôwicy móm ùcechë przë tëch miłëch dzecach,
Bò jô jem mùzykańtã, a grajã na skrzëpkach
Żałosnie ë ùcesznie, móm wszëtczé nótë w szczëpkach.
Jak babë sã szkalëją abò za łbë wleką,
Jô grajã tak żałosnie, jaż òne ùceką.
Czej chłopi w karczmie sedzą a są nawalony,
Jô grajã tak wiesoło a wnet są wëtrzezwiony.
Tej òni na żokach w kòło mie tańcëją
A przë tim tak wëkrzikùją, jaż wszëtczé białczi czëją
A wnet biegają do karczmë patrzec na te cuda
I tak pò pôrã czeliszkach nastãpùje zgòda.
Dzece mie w żôdny wiosce téż nie òpùszczają
A czãsto jaż do drëdżi wsë òdprowadzają.
Proszą żebëm jim zagrôł jesz rôz ò bùloszkù,
Chtërën sã chcôł żenic ë mił wińc na roszkù.
Lubią mie wszëtcë lëdze, biédny ë bògati,
Jidã wiãc sobie smiało òd chatë do chatë,
A czej pò żniwach w dwòrach òżniwinë sprôwiają,
To mie pòkòlejno z mùzyką zaprôszają.
A jô biegóm téż chãtnie z jednégò mòla w drëdżi.
I ù lëdzy na mie czekô w szpichrzù pò same brzedżi,
Skrzënia ju je gòtowô, na ni stółk wstôwiają
A tej czim rëchli mie wlezc do górë pòmôgają.
Przënoszą nôprzód sznapsë na pierwszé pòsélenié
Żebë jem skrësził serce do tuńca zacznienié.
Jô nôprzód grajã drobnégò, co ù nas pòlką zowią,
A dzëwczi ë parobcë w pòrã sã spòsobią.
Jidze to wszëtkò dobrze do sami północy,
Ale ju kòle pòrenkù, jaż sã w głowach krący.
Młodi téż ùstãpùją w ti skòczny robòce,
Tej pò nôwikszi czãscë purtka sã zakrący.
Zacznã sã wnet pòpëchac ë pò nogach deptac
A pòtemù piscamë za żebramë szëkac.
Ale wnet téż zaczinô sã hałas w szeregù,
Bò tobaczé rodżi są w nôlepszim biegù.
Jeden smùcze drëdżégò, jaż krew wëpriskùje,
Jiny ju sã ze swim rogã do bicô gòtuje.
Dzéwczi pò wikszi czãscë tańcarzom pòmògają,
Bronią swëch kawalérów, jinëch pòpëchają.
Skrzënia pòde mną skôcze, a jô rżnã òd ùcha
A dodawóm òdwôdżi do robrégò ducha,
Co bë téż wnet ti bitwë zaprzestalë
A lepi sobie jak dotąd skùtecznie tuńcowalë.
Niedługò téż ta gòrącô krew jich òmijô
A jak pò ùlewie nôlepszô pògòda sprzijô,
Dzurë w głowie, na twarzë, papiorã zalepiają,
Jakbë nic nie zaszło, tańcowac zaczinają.
Ale ju słuńce wschòdzy, zakùńczëc trzeba
A za te dobrodzejstwa dzãkòwac stwórcë Nieba.
Wnet téż mòje skrzëpczi żałosnie spiewają
I stwórcã Nôwëższégò piãknie wëchwôlają.
Bierzã talara w czeszeń, jak tu ù nas w mòdze,
I zmikóm czim rëchli, żebëm nie béł w drodze,
A móm pieniãdze w tasz, wstąpiã jak tu w mòdze
Do karczmë pierwòszińsczi co stoji przë drodze.
Ale jaczé tu bëło mòje zadzëwienié,
Że tak renym czasë tu taczé zgromadzenié.
Jedny sedzą przë stole, drëdzi òbòk stoją,
A jedny jak drëdżi sã ùwôżnie narôdzają.
Nie chcôł jem jim przeszkadzac, wcësnã sã do kąta,
A w tim ùderzëła na zérgrze dzewiąta.
Słëchôł jem na nich dobrze, nie gôdôm ani słowa,
Bò béł jem czekawi ò czim tu takô mòwa.
Nôpierwszi béł gòspòdôrz, Grëbim Janã zwóny,
Ten dobrze rëszôł piórã, béł téż sznowóny,
Béł Albert z czôrną brodą troszeczkã kùlawi,
Béł téż stôri Zibzig skòri do ti sprawë.
Czëjã, że na narada ò kòscół bùdowanié
A na ten zacny cel ò kòlektowanié.
Ażebë takô robòta jim sã ùdôwała,
Ògłôszała, żebë ludnosc czãsto przebëwała.
Do nich na naradã, w karczmie na zebranié
A do ti fuńdacëji do dëtków skłôdanié.
Ale ju òd dôwna pierwòszanóm nie dowierzalë,
Bò ju niejednégò człowieka cãżkò òszukalë.
Przëszło jim téż na mësl, że ti ksãżi rolë
Przë kòscele w Òksëwiu bëło jaż do wòlë,
Łatwò sprawa za tim sã jima przedstôwiô,
Bò ten ksądz w Òksëwiu mòc zbòżô òdstôwiô.
A ksądz mô familijã môłą a wzątkù do wòlë
Òn téż sã z pòłową rolë zadowòlë.
Pierwòszanie pòłowã gruńtów chcą rozparcelowac
A za to sobie nowi kòscół pòbùdowac.
Nie pòtrzeba rëchùnków ani żzpdny skłôdczi,
Bò pieniãdzy starczi na wszëtczé przëpôdczi,
Kòscół stanie wspaniałi we wsë Pierwòszënie
A jich za to zasłużonô pòchwała nie minie.

Pieśń krzyżowa

Alojzego Budzisza (1874-1934) zalicza się do najbardziej utalentowanych prozaików kaszubskich pierwszej połowy XX wieku. Pochodził z rodziny nauczycielskiej ze Świecina w Puckiem. Po ukończeniu seminarium nauczycielskiego w Grudziądzu pracował w szkołach w Donimierzu, Szemudzie, Wiczlinie i Mrzezinie. W 1912 roku, z powodu choroby, przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Przez kilka lat mieszkał w Karlikowie, gdzie od zakończenia I wojny światowej piastował urząd sołtysa. Od 1923 roku aż do śmierci mieszkał w klasztorze elżbietanek w Pucku.

Zaczął pisać w 1912 roku. Jednak dopiero na przełomie lat 20. i 30. jego publikacje pojawiły się na łamach czasopism. Odkrywcą talentu literackiego Alojzego Budzisza był etnograf i językoznawca Friedrich Lorentz. To za jego sprawą opowiastki i humoreski kaszubskiego pisarza ukazywały się na łamach „Przyjaciela Ludu Kaszubskiego”, „Bënë ë Bùten”, „Wiernégò Naszińca”. Autor za życia nie wydał żadnej książki. Dopiero w 1982 roku jego krótkie utwory prozatorskie, w wyborze i układzie Jana Drzeżdżona, wydało Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie w książce „Zemja kaszëbskô”. Dwa lata wcześniej J. Drzeżdżon opublikował, staraniem Ludowej Spółdzielni Wydawniczej, polskie tłumaczenie opowiadań Alojzego Budzisza „Modra kraina”.

W bogatym dorobku Budzisza znajdują się tylko dwa teksty poetyckie: „Kaszëbskô piesniô gòdowô” i „Ballada (Mòdlëtwë mòc)”. Pierwszy z nich (ogłoszony drukiem w 1930 r. na łamach „Wiérnégò Naszińca”) opiera na motywach starej kaszubskiej kolędy, która głosi, jak to byłoby wspaniale, gdyby Pan Jezus urodził się na Kaszubach. Z podobnych motywów czerpał niemiecki poeta Werner Bergengruen, który w 1927 roku napisał wiersz „Kaschubisches Weihnachtslied” (Kaszubska kolęda). „Ballada” Alojzego Budzisza, opublikowana w 1932 roku w nr 3 „Gryfa”, jest poetycką wizją polsko-krzyżackiej bitwy, która rozegrała się 17 września 1462 roku pod Świecinem (jak dokładnie lokalizuje autor: na bagnach Witolëszcze, w okolicach kamienia Bòżô Stopka, ugorów zwanych dziś po kaszubsku Rogaczewò).

W wierszu autor wymienia jedynie nazwisko krzyżackiego wodza Rauënëcka (Fritz von Raveneck). W krótkim postscriptum „Wprowôdzka dzejowô” wspomina także jego towarzysza Kaspra von Notica oraz polskich dowódców: Jana Szulskiego i Piotra Dunina. W bitwie świecińskiej walczyli po krzyżackiej stronie kaszubscy szlachcice i gburzy przeciw gdańskim i tczewskim ziomkom z polskiego wojska. Notic i Raveneck polegli razem z setkami swoich żołnierzy; Raveneck spoczywa w podziemiach kościoła klasztornego w Żarnowcu. Cysterki, których był obrońcą i przyjacielem, ufundowały mu pięknie zdobioną płytę nagrobną.

W społecznej świadomości bitwa pod Świecinem utrwaliła się jako wielka klęska Krzyżaków i triumf polskiego wojska. Alojzy Budzisz widział w niej przede wszystkim bratobójczą walkę, której zło może odkupić jedynie krzyż – znak miłości, zapowiedź zbawienia i zmartwychwstania. Mroczna, utrzymana w konwencji opowieści niesamowitej pieśń autora rodem ze Świecina, zasługuje na przypomnienie jako jeden z najbardziej dojrzałych artystycznie wierszy twórców literatury kaszubskiej okresu międzywojnia.

Alojzy Budzisz

Ballada
(Mòdlëtë mòc)

Słuńce rozstôwô sã z kùsã przemiłim
Z Witolëszczã, brunym błotã swiecëńsczim;
ksãżëc prowadzy w przecëchim paseniu
jagniątka niebios na wòdã niebiańską.

W smùgù sapistim
z żabégò chrochtu

wiérzgô, ùnôszô sã w glãcu migającym

płowi jirlichcyk.

Chójczi pòsãpnie trzimają òdwachã
w żôłobie swiãti, ùroczi i niemi;
doch czë ta córka zawrzeszczi: të pòj mët,
drżôl mãtny wirnie przez czëbë szpëcasté.

Z krzikã wieczornym
las przedërchnącym

zwiorną a ùńdą do nocnégò spikù

ptôchi i zwiérze.

Dzewczątkò ò blôskù ksãżëcym nadeńdze,
żëłë płënącé fùl krwi gòrączkòwi –
szpritnô, czerwònô, niewinnô prawiczka –
Cemnô, pònërô jã noc tu zaskòkła.

W chòjnie błocësti
w dół Bòżi Stpczi

scygô ta strzpdnô w môlu, przeãkłim

krwią biôtkòwników.

Skądże przez błota tak tãpi zwãk swiérżô
w dłudżich, mistëcznëch, rozwiónëch akordach?
Wiater nie swisnie, hòlëje tak hòl! Co
znaczi to pùsté chrzãszczącé szëmienié?

W północë trãbôcz
mdłowi zatrąbił!

W zydorzu lepłim rozsëną sã grobë,

grądë sã zybią.

Sapë roztrëszczą, dëchów gromada
le czuje jak lësti na dãbù wëskòkô.
Nôgle skłôdają sã cała gnôtowé,
czaszka a żebra a członczi spłëwają.

Trupë spróchniałé
z wrzosu wëchlastną

z wiecznzrgzi spikù zakrëté w zarostu

nawzôj zabitëch.

Z bronią brząknącą to wòjskò sã zbliżô
w płôszczach wiejącëch, w òpaszim zgùrbionëch,
garnie sã, lózë sã, gòni sã, skôkô,
Chùtczé jak ùmëslë zawãdrowanié.

Szpritnô! – redosnie
òkò je widzy

Krziż, na czim pòniósł wszechmiłi Syn Bòżi

winë człowieczé.

Chùtino spieszi pòd znômiã zbawieniô,
czrch wieczné miłoscë Bòsczi niezmiernie.
Drżączp zibjimô tã sztamã krziżową.
W tim hùkù Rauënëck smigzp przez pzila.

W mańtil zawiti
Gnôptostrëp szari

dzëwò na kòniu dôłczëstim szturmirô

z mgłów Rogòczewë.

Heltka òn mijô, Łużk szëlpą jegò witô.
Broń òn ùklãniô a jãczi: – Zmiłuj sã,
Barankù Bòżi, do drzewa przëbiti!

Wzdłuż tej a w szész fùl
gardła lãcknechcë:

Bòże, zmiłuj sã – a Bòże zmiłuj sã!

– wërwas jarchòli.

Dzéwczã niewinné to jistné ùprôszô,
w Bòską wszechmiłosc niezłomną wierzącë:
– Wieczną szczestlëwòsc daj wòjôrzóm wszëtczim,
padłim w mòrdersczi tu biôtce bratimsczi –

Pòlôchóm, Niemcóm,
Z Dërszëwa, z Pùcka!

Razã pôcórk pòswiãcëła rzãsësti

sercã wskrëszonym.

Gwizpzdë płowieją przed dnia òdecknienim,
cenie mgłë fródną przed słuńca blôsknienim!
Nigdë wãdrownëch tëch dëchów nie pòzdrzi,
chtërny zdzinãlë tã w biôtce gromisti.

Rauënëck grãdzy
susnął do grobù

w Żarnowcu. – W krziżu ratënk nasz, przez krziż

a w krziżu zbawienié.

Marsz młodych Kaszubów

W latach dwudziestych XX stulecia w sztafecie pokoleń rodzimych pisarzy młodokaszubi przekazywali zrzeszińcom pałeczkę idei kaszubskiej. Jan Trepczyk wspominał ten moment niczym olśnienie i zapamiętał dość dokładny czas wydarzenia: lato 1928 roku. Właśnie wtedy, jako dwudzietoletni nauczyciel, wraz ze starszym o pięć lat szkólnym Aleksandrem Labudą, przyjacielem z tej samej mirachowskiej parafii, po raz pierwszy zapukał do drzwi przywódcy młodokaszubów Aleksandra Majkowskiego w Kartuzach.

W tym roku mijały trzy lata od wydania ostatniego numeru drugiej serii „Gryfa”, którego Majkowski był założycielem i redaktorem. Młodokaszuba, znany wcześniej z dużej aktywności z dużej aktywności społecznej i politycznej, już od paru lat poświęcał się głównie praktyce lekarskiej i twórczości literackiej – kończył pierwszą redakcję powieści „Żëcé i przigòdë Remùsa”. Z jego korespondencji do przyjaciół i znajomych wynika, że czuł się twórczo niespełniony, z trudem znosił „zatrutą atmosferę” czasów sanacji. Bardzo się więc ucieszył, gdy na progu jego domu stanęli dwaj młodzi ludzie zafascynowani macierzystą mową, poszukujący rodzimych autorytetów.

„Odwiedziny u Majkowskiego spowodował ostatni egzemplarz »Gryfa«, który przypadkowo dostał się do naszych rąk – wspominał Trepczyk prawie czterdzieści lat później. – Pamiętam, iż na studiowaniu treści i zawartych w nim zagadnień zeszedł nam cały wieczór. Można powiedzieć, że »Òrmùzdowô skra« padła na podatną glebę (…). »Jedyna pociecha w młodzieży« – pisał Majkowski do Karnowskiego. Witał więc nas serdecznie i cieszył się bardzo z naszych odwiedzin. Pierwsza wizyta trwała dość długo. Treści rozmowy nie pamiętam dokładnie. Dowiedzieliśmy się w ogólnym zarysie o naszych dziejach kaszubsko-pomorskich, o stanie piśmiennictwa kaszubskiego – Ceynowie, Derdowskim”.

Pisarz mówił także młodym o własnej pracy twórczej i naukowej. Wiadomo, że już wtedy zbierał materiały do „Historii Kaszubów” (1938), którą prof. Gerard Labuda ocenił jako „słowianofilską, literacką wizję ich dziejów”. Majkowski za dziejopisarzem Tomaszem Kantzowem wywodził Kaszubów z pogardzanych plemion „Wenedów czyli Słowian”, pisał o czarnym Gryfie na złotym polu jako wspólnym godle wszystkich ziem kaszubskich.

Legendarna wizja dziejów kaszubskich Majkowskiego, przedstawiona także w „Żëcym i przigòdach Remùsa” zadecydowała o twórczych poszukiwaniach zarówno Jana Trepczyka, jak i Aleksandra Labudy. Mimo iż później zrzeszińcy, wybierając bunt i radykalizm, dość daleko odeszli od wyważonych poglądów na ideę kaszubską mistrza „Majkówca” – Trepczyk stał się pieśniarzem, a Labuda satyrycznym felietonistą – wszyscy niczym poczet sztandarowy wiernie trwali przy „stanicë z czôrnym Grifem”.

Opublikowana w nr 9. „Zrzeszë Kaszëbsczi” w 1934 roku pieść „Marsz Naszińców”, trzy lata po debiutanckiej „Piesni Sławë”, była kolejnym świadectwem zapowiadającym Jana Trepczyka jako utalentowanego autora tego właśnie gatunku poezji lirycznej. W jego twórczości właśnie pieśń – wywodząca się z tradycji antycznych obrzędów – najdobitniej oddawała nastroje wśród zrzeszińców: bojowość, pragnienie walki o przetrwanie kaszubszczyzny, głoszenie wszem i wobec jak chwalebny był świt dziejów i kultury szczepu kaszubskiego.

Pieśń podtrzymuje marszowy krok, towarzyszy sztandarom, a jako hymn może być znakomitym wyrazem poczucia jedności i odrębności narodowej. Jak pisał w pierwszym wieku przed naszą erą rzymski historyk Tytus Liwiusz „Dzięki pieśni męstwo żyje długo i jest dalekie od grobu, cieszy się sławą u wielu pokoleń”. Méster Jan z całą pewnością doskonale o tym wiedział.

Jan Trepczyk

Marsz Naszińców

Héj ma młodi – z Wendów rodu,
Chtërny móma dzérzczi chwat:
Ducha zreszmë! A w se dëszma
Wszãdną łeż, co dôł nóm brat!

Leno jurno, wespół wiérno
Stójma kòle stanicë
Czôrno-żôłti, Wendów sztôłtu,
Co sã mionem Grifa zwie!

Héj ma młodi – jakbë z lodu
Spik dzejowi na naj lãgł!
W òjców starë, tatków wdarë,
Z nich le jeden òstôł zbiég.

Leno jurno, wespół wiérno
Stójma kòle stanicë
Czôrno-żôłti, Wendów sztôłtu,
Co sã mionem Grifa zwie!

Héj ma młodi – wesma miodu
Z tegò grónka, co naj żdże!
Stańma w biôtczi, dze nóm swiôdczi
Wialdżi mòment òtmianë!

Leno jurno, wespół wiérno
Stójma kòle stanicë
Czôrno-żôłti, Wendów sztôłtu,
Co sã mionem Grifa zwie!

A stalatny zwón ùlany
Pòcznie bic ë dô nóm głos.
Tej znad Bôłtu semiã gwôłtu
Pùdze tu z naju ùszôs.

Leno jurno, wespół wiérno
Stójma kòle stanicë
Czôrno-żôłti, Wendów sztôłtu,
Co sã mionem Grifa zwie!

Tam w Òléwie – naju zéwie –
Ksążëców zabëtyi grób:
Zaszëmòtôj, zagrzëmòtôj,
A w naj zbùdzë swiãti rób!

Leno jurno, wespół wiérno
Stójma kòle stanicë
Czôrno-żôłti, Wendów sztôłtu,
Co sã mionem Grifa zwie!

A spòd blónów bicé zwónów
Wiédza dôwô nama Bóg,
Że dnie cëskù, cëzëch zwëskù
Legną tu ù naju nóg.

Leno jurno, wespół wiérno
Stójma kòle stanicë
Czôrno-żôłti, Wendów sztôłtu,
Co sã mionem Grifa zwie!

Święta mowa przodków

Florian Ceynowa już w 1866 roku w szkicu „Zwëczaje ë òbëczaje kaszëbskò-słowińsczégò narodë” pisał wprost: „Przeklãtim béł, je ë bądze na wieczné czasë kòżdi, co nie tczi swòjëch starszëch, jejich mòwë; a trzë razë przeklãtim, chto sã wstëdzy swòji mòwë macerzińsczi”.

Siedemnaście lat później, już po śmierci Ceynowy Hieronim Derdowski w eseju „O Kaszubach” uznał, że jego poprzednik zajmując się „narzeczem kaszubskim” wcale się Kaszubom nie przysłużył a wręcz zaszkodził. Miał przede wszystkim żal do pisarza, ze przedstawiał pobratymców jako odrębny naród, że stworzył wzorowaną na łużyckim i czeskim dziwaczną ortografię, zapoczątkował proces zmierzający do powstania własnego piśmiennictwa. „Kaszubom – twierdził – których narzecze jest tylko słabym odcieniem gwary mazowieckiej (sic!), właściwie osobnej literatury nie trzeba”, bo czytają jedynie polskie książki do nabożeństwa i powieści. W innym miejscu proponuje: „Ale można by jednak, choćby tylko po dyletancku, jak to czynią Niemcy w plattdeutsch, podejmować dalej rozpoczętą pracę nad pielęgnowaniem tego jędrnego narzecza, w którym wyrazy prawie same z siebie układają się w obrazy idylliczno-naiwne, w jakich się przedstawia lud kaszubski we wszystkich stosunkach życia”. Sam tworzył zgodnie tą ideą, a w „poemacie „Ò Panu Czôrlińsczim”, gorąco przekonywał braci Kaszubów: „ma le mòwã naszą serdecznie kòchôjma/ I pò pòlsku corôz lepi gôdac sã starôjma”.

W kręgu młodokaszubów kult mowy macierzystej najbardziej obecny był w twórczości Jana Karnowskiego. Do najczęściej przywoływanych strof należy jego poetycka prośba: „Jô bëm leno chcôł,/ Żebë twòji mòwë,/ Co jã Pón Bóg dôł,/ Nie przëkrëłë grobë” („Jô bëm leno chcôł”). Karnowski podobnie jak Ceynowa dramatyzował, że Kaszubi wstydzą się swojej mowy, że zamykają ją w klatkach swoich chat. Chciałby, aby ten wielki skarb języka macierzystego pozostawiony przez przodków, następne pokolenia nie tylko czciły i szanowały, ale i obroniły przed zagładą, pomnożyły niczym zasiew zboża owocujący obfitym plonem. W wierszu „Naszô mòwa”, napisanym z dala od rodzinnej ziemi, kaszubszczyznę widzi młodą i hożą, piękną jak modrak w złocistym zbożu, śmiejącą się głosem skowronka, płaczącą wiatrem wiejącym od boru, nieustannie pobudzającą twórczą wenę.

Poeci, którzy debiutowali w okresie międzywojnia, zarówno zrzeszińcy jak i klëkowcy, początkowo o mowie pisali głównie w tekstach publicystycznych i naukowych. Hymny na cześć kaszubszczyzny stworzyli już jako dojrzali twórcy, wiele lat po wojnie. Zrzeszińc Jan Trepczyk w wierszu „Kaszëbskô mòwa”(1960) przedstawia ją jako doskonałą piękność, szlachetną kobietę, noszącą w sobie ducha dramatyzmu dziejowego Kaszubów, narażoną na niszczycielskie siły obcych. Mimo to Méster Jan przepowiada jej wspaniałą przyszłość za sprawą samych Kaszubów: „Le më cë dómë w pałac przińc/ I w pieszé sadnąc rédżi”. Klëkowiec Józef Ceynowa złożył jej miłosne wyznanie w wierszu „Czëjã ce, mòja rodnô mòwò”: „Czëjã ce, bò jem twój a të jes mòjô,/ naszi stronë cëdnym pòdarënkã;/ òd dzecka jem karszniony dobrã twòjim,/ nim dali mie służisz, bez ùstankù”.

Postulatywny charakter, z apelami o trwanie przy mowie ojców, poezja kaszubska zaczęła tracić w latach siedemdziesiątych. Jeden z ostatnich takich wierszy napisał Alojzy Nagel, adresując słowa swojej prośby do dzieci, bo właśnie w nich zobaczył ostatnich strażników skarbu przodków. Jego liryczny apel jest swoistą syntezą troski rodzimych poetów o wartość, bez której istnienie świata Kaszubów byłoby niemożliwe.

Alojzy Nagel

Nie zabôczta

Proszã waji, miłé dzôtczi,
Pò kaszëbsku nie zabôczta!
Pò kaszëbskù gôdôł stark,
Pò kaszëbskù rozmiôł tatk,
A co z wama, dzecë, je?
mùszã rzec, że baro zle.
Czë to dzéwczã, czë knôpiczk
Nie rozmieją prawie nick
Pò kaszëbskù bëlno kôrbiac.
Ni ma co sã, dzôtczi, sromic,
Chòc z kòpicą cëzëch lëdzy,
Mòwë starków sã nie wstëdzë.
Naja mòwa – wialdżi skôrb,
Drogszô niżle jinszëch sto.

Chluba i chwała

Mit o szczególnych cechach i wielkich cnotach Kaszubów snuje się od zarania naszego rodzimego piśmiennictwa. Florian Ceynowa w „Zwëczajach ë òbëczajach kaszëbskò-słowińsczégò narodë” pisząc o pobratymcach z czasów pogańskich przypisywał im „gòscynnosc, wiesołosc, òtwartosc, miłosc do wspólny wòlnoscë, do macerzińsczi mòwë ë dżadów, pradżadów wiarë”. W innym miejscu nie ograniczył się tylko do przymiotów charakteru, ale nakreślił wręcz wyróżniające cechy rasowe, twierdząc, że lud kaszubski w tamtych czasach miał „mòcné gnôtë ë żëłë, béł wësoczégò, prostégò wzrostë; kaléków sã nie znało. Włosë mielë Kaszëbi jasné; ale jich twarze nie bëłë barzo biôłé, a w òczach leżało nieco dzéwégò ë przestraszającégò. W ògóle bëlë to lëdze zdrowi, mòcny, òdwôżny, cepło ë zëmno, głód ë pragniączkã letkò znoszący, przë dobrëch strawach wnet tëjący”.

Sławne zawołanie: „Nigdë do zgùbë/ Nie przińdą Kaszubë” z marsza kaszubskiego „Czôlińsczégò” Hieronima Derdowskiego odbija się w powiedzeniu: „Nas Kaszëbów nicht nie wëgùbi”. Potoczne opinie o skromności i powściągliwości Kaszubów w wyrażaniu własnej dumy i niepoślednich zalet, burzą też inne rodzime przysłowia: „Kaszëba cwiardi jak dąb”, „Kaszëbi pòbilë Krzëżôka, a jesz na bòskôka”, „Kaszëba setmë dni nie widzy pò ùrodzenim, ale jak òn téż przezdrzi, to òn przez dãbòwi dél widzy”.

Legenda o przymiotach i sile trwania Kaszubów budziła się w rodzimej poezji w przełomowych momentach historycznych – po odzyskaniu przez Pomorze niepodległości i po II wojnie światowej. Często dziś recytowane wiersze „Kaszuba wiérny” Franciszka Sędzickiego i „Kaszëba béł mój tatk” (z dramatu „Bùdzta spiącëch”) ks. Bernarda Sychty świadczą o potrzebie wyrażania przez współczesnych Kaszubów poczucia jedności i etnicznej, regionalnej odrębności. Zarówno sztandary z symbolami haftowanymi złotą nicią, jak i wyszywane słowami wyobrażeń i zaklęć znakomicie się do tego nadają.

Franciszek Sędzicki

Kaszuba wiérny

Kaszuba, to mô cwardi łeb,
nic nie dô wmówic sobie,
ò swòją mòwă dbô i chléb,
nie dufô nowi próbie.

Nie lecy na nowòscë znak,
wprzód wôrtosc znac chce trwałą,
co je zaletą, co je brak,
co chlubą i co chwałą.

Le czedë sò przekònôł już,
Trzimô sã całą mòcą,
nie złómie gò niżôdnô z bùrz,
ni sziczi, co sã psocą.

I dzysô w Pòlsce widząc téż
Tëch nowëch prądów starë,
czej pòznô, że w nich nie je łeż,
nabierze do nich wiarë.

Czej pòznô, że gò cenią, òt,
jak rodaka, jak brata,
bãdze stôł wiérnie chòcbë w grzmòt
i chòc w trzãsenié swiata.

Chłop jak mur

Słowo „gbur” na styku polsko-kaszubskim niemal zawsze jest przedmiotem poważnych nieporozumień. Dzieje się tak za sprawą zasadniczej różnicy znaczeń tego słowa. W polszczyźnie bowiem oznacza ono człowieka nieokrzesanego, prostaka, chama, w kaszubszczyźnie natomiast chłopa posiadającego własną zagrodę i ziemię, gospodarza, rolnika. Co więcej, w kulturze kaszubskiej gbura kojarzy się z osobą mającą wysokie poczucie własnej godności, wierną ojcowiźnie i wartościom, broniącą naszej mowy i ziemi. O niezłomności, sile i uporze chłopa kaszubskiego mówi do dziś żywe przysłowie: „Gbùr to mùr, dzys mù gapa òczë wëdzobie, a witro òn dalé zdrzi”.

Świadomość, że gbur jest nie tylko ostoją dziedzictwa materialnego, ale i duchowego Kaszub mieli prekursorzy ruchu kaszubskiego. Już Florian Ceynowa w „Rozmòwie Kaszëbë z Pòlôchã” (1868) dowodził: „Rozsądny chłop je fùndamentã kòżdégò państwa. A fùndament je wiedno fùndament. Bez niegò chòc nôwikszi, nôwspanialszi gmach z pëszną, wësoką wieżą (król, cesôrz), ze swiécącymi wieżiczkami ë bliszczącym dakã (ministrowie, ùrzãdnicë ë wòjsko), z wëgładzonymi scanami (kùpcë, rzemiãslnicë) mùszi z czasã runąc ë w gruzë sã òbrócëc. Gbùr to mùr. Dlôtegò kòchójmë sã jak bracô, bez różnicë stanów”.

Hieronim Derdowski widział w gburach obrońców polskości, nosicieli kultury i oświaty narodowej w okresie pruskiego zniewolenia. W krakowskim „Przeglądzie Polskim” (1883) pisał: „Najsilniej stoi narodowość polska właśnie w kaszubskich wsiach gospodarskich, z których niejedne, jak Borzyszkowy, Wiele, Karsin liczą do 2000 ludności. We wsi gospodarskiej, najbiedniejszy wyrobnik czyta sobie jakie pismo ludowe, toruńskiego »Przyjaciela«, poznańskiego »Przyjaciela« lub pelplińskiego »Pielgrzyma«”.

Poglądy Ceynowy i Derdowskiego podzielali młodokaszubi, uznając, że gburzy w przeciwieństwie do wynaradawiającej się zamożnej szlachty zawsze będą wiernie trwać przy rodzimej mowie i obyczajowości. Przywódca młodokaszubów Aleksander Majkowski pisał o tym zarówno w publicystyce jak i poezji. Chłopa kaszubskiego postrzegał niczym mitycznego olbrzyma Antajosa, który siłę do walki z wrogiem czerpał dotykajac matki Ziemi. Zadziwiające, że kaszubskiej niezłomności i siły gburów nie dostrzegli ideowi poeci z kręgu zrzeszińców. Być może dlatego, że tworzyli w niepodległej Polsce, w której chłopa widziano już nie jako obrońcę, lecz przede wszystkim żywiciela. Właśnie takiego gospodarza kaszubskiego zachował w swoim wierszu „Gbùr” zrzeszińc Jan Trepczyk.

Aleksander Majkowski

Spiéwa gbùra

Jô z twardi zemi, kãdë wrzos
I kamiéń łómią płudżi,
Kãdë pszénicë złoti kłos
Nié wszãdze w schibie dłudżi.

Jô z zemi, kãdë chòjnë piéń
Żëwicã w słuńcu warzi,
A żniw za pełen prôcë dzéń
Nié wiedno Pón Bóg darzi.

Jô z zemi, kãdë wòjska spią
Jaż klątwë wiek nie minie
I jezora kù niebù zdrzą
Za zgôdką w mòdrim klinie.

Jô z chatë, w chtërny mòcny srąb
Bił miecz i płóm, i zdradë,
A òna trzimô nibë dąb
I nicht ji nie dô radë.

Kaszëbsczi jã òbroni gbùr,
Jak wój w żelôznym szłómie,
A gbùr to mùr, a gbùr to mùr,
Chtëż gbùra, gbùra złómie.

Było jak w domu

Trudno dziś spotkać w krajobrazie prawdziwą chëcz szachulcową czy zrębową, z drewna sosnowego, o dwuspadowym dachu krytym słomą lub trzciną. Jeśli jeszcze gdzieś zachowały się poza skansenami to prawdopodobnie dlatego, że ich właścicieli nie stać na budowę nowego domu albo znalazły się pod pieczą ludzi snobujących się (w dobrym tego słowa znaczeniu) kaszubskim budownictwem ludowym. Nie można nie zgodzić się ze słowami Róży Ostrowskiej i Izabelli Trojanowskiej, autorkami „Bedekera kaszubskiego”: „Mimo swej funkcjonalności, przestronności i urody chëcze kaszubskie wkrótce staną się reliktami przeszłości”.

Chëcz, chëcza lub chëcze to dla Kaszubów nie tylko dom, mieszkanie, wnętrze domu, ale także siedlisko trwania rodzimej mowy, kultury i tradycji. Świadczy o tym chociażby archaiczny czasownik odrzeczownikowy „wëchëczowac sã”, oznaczający zapomnienie o domu rodzinnym, wynarodowienie się. „Wiele Kaszëbów wëchëczowało sã za grańcą” – zanotował ks. Bernard Sychta w swoim „Słowniku gwar kaszubskich”.

Młodokaszuba Jan Karnowski pragnął, by kaszubszczyzna wreszcie wyrwała się z chëczy-klatki i cieszyła się zasłużoną wolnością. Dziś możemy powiedzieć, że jego życzenie spełniło się z nawiązką. Kaszubski wyszedł nie tylko z domu, poza opłotki, ale wręcz jest obecny w szerokim świecie.

Z biegiem lat jednak, nie tylko na Kaszubach, pierwotne znaczenie straciły wartości kojarzone z domem. Gościnność, swojskość, wierność rodzinna to dla wielu słowa równie osobliwe jak ogień palący się pod żelaznym blatem kuchennego pieca czy zapach właśnie co wyszorowanej drewnianej podłogi.

O pełnej ciepła, gwaru i otwartej chacie kaszubskiej pisze w wierszu „Chëcz” Jan Rompski. W wierszu Henryka Hewelta jest ona już tylko malowniczą ruiną.

Henryk Hewelt

Wdôr ò chëczë

Mechã zarosła scana
i dak stôri chëczë,
òna na schiłkù dzys stanã,
kùńczi służebné żëcé.

Pòdwòrzé jak òtłóg gòłé
bëlëcą, òstã zarôstô.
Cëszô – nicht nie zawòłô,
le pòmión wieków tu òstôł.

Jesz stôrô biéda tu klepie,
pò scanach sënie ji céń,
zazérają jesz w òkna slepié:
dłudżi zymk, szari dzéń.

Tich lat ju minãło wiele,
chëcz stôrô niejedno widza,
niejedno tu bëło wieselé,
niejedna trzaskawica szła.

Pajk mô sã dobrze w ny chëczë,
nicht mù dzys jadrów nie zriwô,
a wòda le dzurama cecze,
kroplama czas òdmierziwô.

Na każdym kroku

Kaszubskie słowo wanoga oznacza zarówno wędrowca, turystę, pielgrzyma, tułacza, jak i wędrowanie czy wędrówkę. Jeszcze do niedawna wędrowanie, uprawianie turystyki, w potocznej świadomości Kaszubów miało znaczenie pejoratywne. Wartością było zadomowienie, ceniono życie między opłotkami, brak skłonności do podróżowania i zwiedzania świata. Nie bez przyczyny nasi przodkowie ukuli przysłowie: „Nôlepszô fróma, co sedzy dóma”. Kaszubski wãdrowczik wcale nie oznacza wędrowca tylko żebraka, a turyści częściej nazywani byli złośliwie stónką niż letnikama.

Kultura jednak nie znosi bezruchu i stagnacji. Stosunek do wędrowania uległ na Kaszubach radykalnej zmianie. Niemała w tym zasługa rodzimej literatury. Pierwszy poeta kaszubski Hieronim Derdowski korzystając z własnych doświadczeń podróżniczych bohaterom swoich poematów epickich kazał wędrować nie tylko po Kaszubach, ale i po świecie. Zarówno Derdowskiego „Ò Panu Czôrlińsczim co do Pùcka pò sece jachôł”, jak i „Kaszuba pòd Widnem” i „Jasiek z Knieji” to wierszowane powieści drogi.

Dla twórców z kręgu młodokaszubów wyprawy na wieś, obcowanie z naturą, zgodnie z modernistycznymi tendencjami, stanowiły odskocznię od degradującej się kultury mieszczańskiej, możliwość powrotu do źródeł prawdziwej duchowości. Ponadto wędrowiec poszukujacy, artysta-cygan, był przez nich przeciwstawiany mentalności filisterskiej, małostkowej, bez aspiracji, obojętnej na dobro ogółu.

Szczególnie ulubionym miejscem wędrówek młodokaszubów, Aleksandra Majkowskiego i Jana Karnowskiego, były okolice jeziora Wdzydze i skansen kaszubski Teodory i Izydora Gulgowskich. Główny bohater powieści Aleksandra Majkowskiego „Żëcé i przigòdë Remùsa” czerpie wewnętrzną siłę z wędrowania po ziemi kaszubskiej, poznawania historii i kultury swoich pobratymców.

Mobilni byli także, chociaż niekiedy wbrew własnej woli, poeci i pisarze zrzeszińcy. Jako nauczyciele szykanowani przez sanację często musieli zmieniać miejsca pracy, ale i też idąc śladami młodokaszubów niejednokrotnie wędrowali po Kaszubach nie tylko by poznać uroki przyrody, a przede wszystkim ludzi i specyfikę kaszubszczyzny w poszczególnych miejscach. W poszukiwaniu słów niezmordowanie wędrował po całych Kaszubach ks. Bernard Sychta, autor siedmiotomowego „Słownika gwar kaszubskich na tle kultury ludowej”.

Poeta Jan Trepczyk niejednokrotnie bywał na „Wanogach”, wycieczkach organizowanych od połowy lat sześciesiątych przez Klub Studentów „Pomorania”. Relacjonował je w swoim „Domôcym nórcëkù” na łamach „Pomeranii”. Wiele interesujących obserwacji z wędrówek po tatczëznie zanotowali kaszubscy felietoniści Macej Wanoga (Jan Piepka) i Krëban z Milachowa (Stanisław Pestka). Bez wędrowania trudno o ciekawe przeżycia, przygody i zdarzenia, którymi karmi się literatura. Nie ulega wątpliwości, że również kaszubska.

Jan Trepczyk

Òb drogã

Wez mie prowadzë
Mòja stedżinkò,
Dalek, daleczkò,
Przez rzmë, przez dołë!
Wkół jô ùzdrzã jiné kraje,
Chëcze, jezora ë gaje.
Wkół mie przëwitô
Ceszba wcyg nowô.

Do mie, òb dargã,
Gdze le przezdrzã sã,
Smiôc sã bądze swiat,
Kòżdi smùżk ë kwiat.
Cwierzkac ptôchë wkół mie bãdą
I mie ceszëc spiéwą rãdą.
Òb drogã żdac mie
Mdą dołożnoscë.

Pusta noc

Niegdyś na Kaszubach czuwanie przy zwłokach odbywało się dwie lub trzy noce z rzędu. Obecnie przeważnie odbywa się ostatnią noc przed pogrzebem. Zwyczaj ten, wypełniany modlitwami, śpiewaniem pieśni religijnych, a nawet wspólnym posiłkiem, jest głęboko wpisany w tradycję kaszubską. Bliski kontakt ze zmarłym, pozostawanie w nim we wspólnocie, duchowa łączność z człowiekiem, który jeszcze nie tak dawno był jednym z nas każą postrzegać ten żałobny zwyczaj jako niezmiernie ludzki. To „weselé ùmarłégò”, jak się o nim gdzieniegdzie mówi, jest także niewątpliwie jakimś osobliwym świętem ludzkiej godności. Przymiotnik „pùsti”, oznaczający w kaszubszczyźnie zarówno „niczym nienapełniony”, jak i „bezludny” oraz „jałowy”, w wyrażeniu „pùstô noc” jest czasem żałoby, ale paradoksalnie wypełnionym wieloma bardzo ludzkimi uczuciami.

Dla poetów kaszubskich jednak nie to humanitarne oblicze zwyczaju stało się ważne. Sama metaforyczna nazwa tego przedpogrzebowego spotkania stała się po prostu trafnym określeniem sytuacji kaszubszczyzny, przeważnie rozpaczliwej i tragicznej. Jan Karnowski za śmierć rodzimej mowy i kultury wini swoich pobratymców, których Bóg za to zaniedbanie ukarał jałową, nieurodzajną ziemią. Pół wieku później Alojzy Nagel niczym nieugięty rycerz wciąż jeszcze broni piękna starej mowy słowiańskiej, która bynajmniej jeszcze nie umarła i co więcej, na pewno doczeka się lepszych dni; daje wyraźnie do zrozumienia, że stanie się to nie za sprawą samych Kaszubów, ale władz centralnych w Warszawie, które jakoby miałyby się o nią troszczyć. Każdego z poetów po trochu zawiodła intuicja. Kaszubszczyzna nie jest okazem zdrowia, ale przecież jeszcze nie umarła. Żyje, bo przyszli jej z pomocą sami Kaszubi, a nie jacyś anonimowi politycy czy urzędnicy ze stolicy.

Jan Karnowski

Pùstô noc

Smùtno jak czej na smãtôrzu,
Tam gdze pierwi bëło gwësnie –
Dôwno òni pòchòwali
Naszé spiéwë, naszé piesnie!

Miesąc w czôrnëch brodzy chmùrach,
Nocë płaczą gòrzczé rosë,
Leno jałówc szumi w bòrze,
Leno kwitną szaré wrzosë.

Skòwrónk skrzidła swòje wtulëł,
Bòcón wcôle nie klekòce,
Lëdzóm płaczczé w òczach stoją
Dëcht, jak czedë w „pùsti nocë!”

Za to żesta pòchòwali
Naszé piesnie, naszé spiéwë,
Za to kwitną wama wrzosë,
Za to wiãdną wama séwë!
Za to Pón Bóg waju kôrze
Wszãdze: w pòlu, łące, bòrze!
[1910]

Zapomniane groby

Kaszubskie mòdziłë, mòdżiłczi mają znacznie więcej znaczeń niż polskie mogiły i mogiłki. Słowo mòdżiła oznacza nie tylko mogiłę, nasyp ziemi nad grobem. Jeśli mówi się o mòdżile, to raczej nie o tej na cmentarzu, lecz stojącej gdzieś samotnie, przeważnie w lesie. Mòdżiłą nazywa się także gromadę, stos kamieni leżących przy drodze. Być może nazwa ta wypływa z niegdysiejszych wierzeń na Kaszubach, że bardzo dawno temu grzebano samobójców na rozstajach dróg, a ich groby zasypywano kamieniami, żeby nie wstali i nie uciekli. Można także przypuszczać, że pierwotnie owe stosy kamieni to pozostałość po kurhanach czy grobach skrzynkowych.

Jeszcze za czasów poety Jana Karnowskiego modżiłkami nazywano wzniesienia, pod którymi, jak wierzono kryją się groby sprzed stuleci. Po wojnie jednak ks. Bernard Sychta w „Słowniku gwar kaszubskich na tle kultury ludowej” pod hasłem „mòdżiłka” zanotował, że to po prostu gaj lub mały las na otwartym polu. Do dziś słowo to zachowało się w nazwach terenowych określających wzniesienia na polach, m.in. w okolicach Jeziora Żarnowieckiego, Łyśniewa, pod Węsiorami. I pewnie już dziś te nazwy nie kojarzą się z dawnymi cmentarzyskami, sięgającym okresu neolitu kultem zmarłych.

Autor „Mòdżiłczi” stworzył sugestywny klimat tego miejsca: tajemnicze jęki, nocna mgła, dziwnie kołyszący się żółty ognik. Może to tylko blask swiãtégò widu, ognia rozpalanego w wigilię św. Jana, albo jednak owa niesamowita jasność, jaką ponoć rozpala dusza, która kończy pokutę na ziemi.

Jan Karnowski

Mòdżiłka

Wiérny stróżu zabôczonëch wieków
Na ritinkach twòje pilowanié –
Na ùbiedzach, z dôla òd Leleków,
Tam gdze grobów ùsëpanié.

Jeszcze cebie nie ùzdrzało òkò,
Ale zdrżi serce strachòwité,
Czedë òd wądołu, gdzes głãbòkò
Żôle jidą jakbë mgłą òwité.

Nierôz ò północë mignie w dôli
Żôłti wid, co dzywnie sã zybòce –
Mòdżiłka tu na òfiarã pôli
Łzë i popiół w swiãtojańsczi nocë.

Ò, Të czuwôsz, twòja stróżô długô,
Jak tëch mòdżił ùsëpané kòpë…
Bòdôj Twòje òkò łzami mrugô,
Czedë ùrnë òrzą na skòrupë.

Zamkowiszcze

Zaklãti, zapadłi zómk, zamkòwiszcze to jeden z najbardziej charakterystycznych motywów ustnej i pisanej literatury kaszubskiej. Według wierzeń ludowych zamki zapadają się najczęściej na skutek rzuconego przekleństwa i odtąd, podobnie jak zakopane skarby, znajdują się pod strażą diabła. Zapadłego zamku, częstokroć strzeżonego przez piękną królewiankę, nie udało się jeszcze nikomu wybawić. Jak dowodził Florian Ceynowa, wierzenia ludowe i związane z nią powiastki, także „ò zaklãtëch zómkach, pałacach, kòscołach” to echa słowiańskiej wiary naszych przodków, intuicyjnie uznających Boga jako istotę najwyższą, ale przekonanych, że pomiędzy Nim a człowiekiem istnieje świat osobliwych form i cudownych postaci-patronów. Ludowe legendy o zamkowiskach zanotowało wielu etnografów i językoznawców, m.in. Friedrich Lorentz, Władysław Łęga, Stefan Ramułt, Bernard Sychta.

Motyw zapadłego zamku i królewianki, jako uosobienie ginącej kaszubszczyzny, po mistrzowsku przedstawił Aleksander Majkowski w arcypowieści „Żëcé i przigòdë Remùsa”. Szeroko o tym motywie pisze Tadeusz Linkner w książce „Heroiczna biografia Remusa. W zwierciadle mitu i kaszubskich wierzeń” (Gdańsk 1996). W poezji motyw zamkowiska utrwalili młodokaszuba ks. Leon Heyke i Jan Drzeżdżon. Heyke, jako świadek powrotu Pomorza do Polski i odrodzenia kaszubskiego w początkach lat 20., pisał o długo oczekiwanym odwróceniu się smutnego losu Kaszubów; unosi się zapadły zamek, rycerz kaszubski ze śpiącego wojska ocknął się i kroczy ku nam w lśniącej zbroi, a poeta opiewa tę wspaniałą nowinę grą na zaczarowanych skrzypcach. W poezji Drzeżdżona zapadły zamek jest wpisany w tajemnicę ludzkiego życia, z ulotnym pięknem, niepowtarzalną chwilą i nieuchronnym jak wieczór przemijaniem.

Leon Heyke

Zómk zapadłi

Pòdë mie gùslã, jô chcã zaspiewac,
Skrzący wëdobëc, wòjarsczi głos;
Jedną le nótã niezdarnô rãka
Chwôtô na strënach, to smùtny los.

Cysza je wielgô i co sã stało?
Jãdrzny gùsla wëdôwô tón,
Zómkù zapadłégò czas sã dwigô,
Nowégò żëcô wëbijô zwón.

Òkò să szérzi i rosce serce,
Bór i zemia zastãkô wkół,
Wój kaszëbsczi w sklëniący zbroji
Prosto bieżi do nas tu w dół.

Lud ùklëkô i rãce skłôdô,
Rzewną mòdłã do Bòga sle,
Że rôz na zemi ò naszi chwale
Takô zachwôtnô gôdka je.

Drobny duch domowy

Według kaszubskich wierzeń ludowych krôsniãta to drobne duchy domowe, odpowiedniki polskich krasnali. Kaszubskie skrzaty przeważnie mieszkają pod pniami drzew, w mysich dziurach, pod podłogą, a niekiedy w domu za piecem lub głęboko w ziemi. Najczęściej jednak można je spotkać w oborach i stajniach, gdzie opiekują się bydłem i końmi. Wierzono, że krôsniãta wchodzą na konia wspinając się po jego ogonie, że wyplatają z włosów na końskich grzywach małe warkocze.

Swojskie gnomy nie tylko opiekują się końmi, doglądają i doją krowy, ale także obierają ziemniaki, wygniatają ciasto na chleb, zamiatają i sprzątają izby. Służą ludziom pomocą i przynoszą im szczęście. Ci zaś w pobliżu ich siedzib sypią sól i mąkę, stawiają garnuszek z mlekiem, koszyk z ziemniakami. Wdzięczne za gościnność karły niekiedy płacą złotymi monetami albo zamieniającą się po paru godzinach w złoto końską mierzwą.

Krôsniãta są przyjazne ludziom, ale bywają także niebezpieczne, nieobliczalne i złośliwe. Leniwym, nieostrożnym lub skąpym kobietom przewracają naczynia, gaszą ogień w piecu. Dopuszczają się nawet porywania dzieci, by podrzucić niemowlęta z własnego zwyrodniałego rodu. Podrzucone dzieci krôsniãt trudno rozpoznać, zazwyczaj nie mówią, słabo rosną, niektóre mają na twarzy oznaki starości. Niekiedy dokuczają im silne duszności, często płaczą i ślinią się. By rozpoznać czy dziecko jest podrzuconym karłem należy powiedzieć lub uczynić coś osobliwego lub niedorzecznego, by wzbudzić w nim zdziwienie. Pewna kobieta podejrzewając, że zamiast własnego dziecka ma w kołysce podrzucone krôsniã zaczęła gotować piwo w skorupce od gęsiego jaja. Wtedy dziecko uniosło głowę, roześmiało się i powiedziało: „Jem ju sto lat stôri, ale jô jesz nie widzôł, żebë chto w jaju piwò warził”.

By odzyskać porwane własne dziecko należy być bardzo okrutnym wobec małego krôsniãca, czyli mocno je zbić, wynieść na dwór, posadzić na śmieciach i zamknąć za sobą drzwi. Karły słysząc krzyk swojego dziecka, szybko zabierają je ze śmieci i zwracają ludziom wykradzione dziecko, jeszcze bardziej zbite niż własne.

Obyczaje i zachowania krôsniãt należą do częstych motywów bajek kaszubskich. Te pierwotne, z przekazów ustnych, zawierają wiele wątków naturalistycznych, jaskrawie uwydatniających czynności fizjologiczne ludzi i zwierząt. Jedna z tych bajek głosi, że gospodarzowi mieszkającemu na Krôsniãcy Górze pod Sulęczynem co roku zdychał koń. Okazało się, że przyczyną tych nieszczęść był koński mocz, który zalewał podziemne mieszkanie krasnali. Gdy gospodarz na prośbę karłów przeniósł stajnię w inne miejsce konie przestały zdychać, a chłop za padłe zwierzęta otrzymał sporo złota.

Jan Rompski, który jako jeden z nielicznych przywołał postać krôsniãca w poezji, metaforycznie ukazuje je jako uosobienie zmanieryzowanej, pełną pychy i wybujałego indywidualizmu inteligencji, która podrzuca ludowi wyszukane słowa i puste frazesy, zamiast czerpać mądrość z jego czystych intencji, prostoty i skromności.

Jan Rompski

Môłé krôsniã

Wlazło krôsniã na pòdwòrzé,
Sadło midzë cëchi lud.
Tak ùdôwô, że sã gòrzi,
Zdrzącë so na wiôldżich trud.

„Mierzy mie jich gôdka, brace –
Tëc to czësto psota je!
Kò sã wzãlë wespół, w chwace,
Dzejac prawie procëm mie…”

Szarpie zwisłi wąs pòd nosem
Grzmòtnął nogą bëlny kam,
Szątoli sã, dzérsczim głosem
Wrzeszczi jak wëpadłi z ram…

Cëż tak, krôsniã, brzëdkò wrzeszczisz?
Że le jes kaszëbsczi zwón…
Rzeczã, prosto a ni hëszczisz –
Jô so radã wiedno dóm!

Òstawie swój patos szkłowi
I twój całi pseudokróm…
Niech ce szmakô chléb prostowi –
Przińdze czas, że zgùbisz szłom…

Morzyce, radunice, wiły

W mitologii kaszubskiej wśród wielu osobliwych stworzeń znalazły się nimfy leśne i wodne, żeńskie demony jeziorne.

Kaszubi na północy znają mòrzëcë, mòrsczé pannë – mające od pasa w górę postać pięknej kobiety, a od pasa w dół rybią płetwę. Ta nimfa morska, z wieńcem kwiatów na głowie i sznurem korali bursztynowych na szyi, wabi czarującym śpiewem młodych rybaków i żeglarzy w wodne otchłanie. Jedna z powiastek głosi, że kiedy rybak schwycił mòrzëcã i na jej prośbę zwrócił jej wolność, został obdarzony w zamian niezwykłym głosem. Kaszubi wierzą, że mòrsczé pannë to dziewczęta rozweselające biblijne wojska faraona i razem z nimi zatopione w morskich głębinach.

W jeziorach żyją jezórnice, złośliwe duchy utopionych dziewczyn, które wciągają kąpiacych się i rybaków do wody, przewracają łodzie. Jezórnice z jezior chmieleńskich i potęgowskich, każdego roku musiały mieć chociażby jedną ofiarę. Śpiewająca rzewne i w niezrozumiałym języku pieśni nimfa z jeziora Kamieńczno to nieposłuszna dziewczyna zamieniona w demona przez przekleństwo matki.

Legendarny książe Sorka z wyspy o tej samej nazwie na jeziorze Wdzydze nieszczęśliwie zakochał się we wdzydzanie. Poddani księcia szukając nimfy tak gruntownie przekopali brzegi jeziora, że zmieniło kształt i przybrało postać krzyża. Jednak panny wodnej nie znaleźli. Książe zmarł w samotności na wyspie, a wdzydzana od tego czasu pojawia się raz na sto lat.

W głębiach wód Jezior Raduńskich żyją redunice. Bywało, że pojawiały się na zabawach tanecznych w pobliskich wsiach, zalecając się do kaszubskich chłopców. Niektóre porzucały zimne wody jezior i wychodziły za mąż za młodych Kaszubów. Warunkiem związania się z istotą ludzką, był zakaz podglądania ich przez dziurkę od klucza. Mąż bowiem nie mógł zobaczyć płetw u bioder i błon między palcami nóg. Pewien młody rybak, który poślubił piękną nimfą wyłowioną z jeziora, wnet ją utracił z powodu nadmiernej ciekawości. Młode redunice po powrocie do jeziora szybko jednak umierały z tęsknoty za ziemskimi mężami, a matki nie mogąc przeboleć straty córek zamieniały się w łabędzie i odlatywały za morze.

W lasach kaszubskich żyją lesynczi. Pojawiają się na leśnych drogach między zachodem a wschodem słońca w powiewnych szatach z pajęczyny i z wieńcami na głowach. Zazwyczaj tańczą i śpiewają, a gdy nadchodzi człowiek, znikają. Wtedy słychać tylko ich śpiew, który ludziom wydaje się świergotem ptaków albo szumem drzew. Poeta ks. Leon Heyke nimfy leśne i wodne nazwał wiłami. Wiłë pojawiają się w jego szôłôbùłce, sztuce scenicznej „Agùst Szlôga”, a także w wierszu zamieszczonym w tomie „Kaszëbsczé spiewë”.

Leon Heyke

Wiłë

Letny wieczór, noc zapôdô,
Tonia wieldżi cyszë;
Szepcą głosë, czół chtos gôdô,
Plazgô chtos i diszë

Wòdné wiłë są na łące,
Kąpią sã i smieją;
Czej të blëżi nich doprzińdzesz,
W dôce sã rozwieją.

Sianowska Panienka

Kult Matki Boskiej Sianowskiej, Królowej Kaszub, ma długą tradycję, jednak w pełni zaaprobowany przez Kościół został dopiero latach sześćdziesiątych XX stulecia. Tę drewnianą sianowską figurę znaleziono około 1450 roku w niewyjaśnionych okolicznościach pod krzewem paproci. Po przeniesieniu rzeźby Matki Boskiej do miejscowego kościoła, Kaszubi otoczyli ją szczególną czcią, a z roku na rok coraz więcej wiernych świadczyło o Jej łaskach. Podczas pożaru drewnianego kościoła w 1480 roku ocalała jedynie ta właśnie niewielka figura głęboko zamyślonej Madonny z Dzieciątkiem. Jeszcze w tym samym roku biskup włocławski Jakub wydał specjalny dokument, w którym udzielił szczególnego odpustu wszystkim wiernym przychodzącym w pielgrzymce do „Łaskawej Figury” w Sianowie. Sianowska Pani ocalała także po pożarze w 1811 roku kolejnej sianowskiej świątyni. W 1816 roku wzniesiono do dziś istniejący kościół o konstrukcji szkieletowej z drewnianą krytą gontem wieżą. Cudowna figura znajduje się tam w głównym ołtarzu w pancernym sejfie. Otwiera się go jedynie z okazji uroczystych nabożeństw. Wierni witają i żegnają Ją klęcząc i śpiewając pieśni.

W 1965 roku Sanktuarium Sianowskie zostało wpisane na listę miejsc słynących łaskami, a rok później Sianowska Pani została uroczyście ukoronowana i ogłoszona Królową Kaszub. Twórca z kręgu zrzeszińców ks. Franciszek Grucza, jeden z inicjatorów koronacji, napisał słowa pieśni „Swiónowskô Panienka”. Jego hymn maryjny, z wyraźnymi akcentami idei kaszubskiej, znany jest głównie koneserom rodzimej literatury. Najbardziej powszechną na Kaszubach do dziś jest pieśń „Kaszëbskô Królewô” ze słowami i muzyką innego zrzeszińca Jana Trepczyka. Ten prosty, a jednocześnie pełen zgrabnych metafor wiersz, niesiony dynamiczną i podniosłą melodią, rozbrzmiewa nie tylko podczas uroczystości religijnych.

Do grona autorów pieśni i wierszy ku czci Sianowskiej Pani dołączyli także inni poeci kaszubscy: Henryk Hewelt, ks. Rajmund Marszałkowski, Eugeniusz Pryczkowski. Wszyscy są głęboko przekonani o silnych więzach łączących Matkę Boską Sianowską z Kaszubami i kaszubszczyzną.

Franciszek Grucza

Swiónowskô Panienka

Swiónowskô Panienkò cëdnô
Matinką jes nama wiedno.
Cã kaszëbską naj Królewą
Czestnimë rodną naj mòwą.
Marija.

W Swiónowie, w naj swiãtim môlu,
Wszëtcë Kaszëbi cã chwôlą.
Dôj nóm znądka niesc do chëczi,
Czësté serca, swiãté zwëczi.
Marija.

Jak sã w jezorach ù nas tu,
Niebò przezérô mòdrasté,
Tak w naj sercach Twòje òkò,
Niech ùzdrzi niebiesci pòkój.
Marija.

Matkò nasza, prosymë Cã,
Błogòsławi lud i mòwã.
Bë rodnô naj mòwa kwitła,
Starków wiara nie zanikwia.
Marija.

Jak ters w Swiónowie, tak w niebie,
Chcemë Bòga rôz i Cebie,
Chwalëc z aniółma na wieczi,
Dlô te trzeba Twi òpieczi.
Marija.

Opiekunka rybaków i żeglarzy

Pozłacana XV-wieczna gotycka figurka Matki Boskiej Swarzewskiej jest nie tylko przedmiotem głębokiego kultu, ale także licznych legend i podań. Według niezbyt miarodajnych źródeł historycznych i ludowych podań rzeźba Madonny znajdowała się na pokładzie holenderskiego korabia, zagrożonego zatonięciem podczas sztormowej nocy w okolicach Rozewia. Żeglarze modląc się o ocalenie oddali się w opiekę Matce Boskiej, której rzeźba towarzyszyła im podczas podróży. Gdy nad ranem morze uspokoiło się, Holendrzy w podziękowaniu za ocalenie złożyli figurkę przy studni w Swarzewie. Znalezioną rzeźbę swarzewianie przewieźli uroczyście łodziami do najbliższego kościoła w Helu. Kiedy jednak około 1580 roku helanie przeszli na luteranizm, figurkę wraz z innymi przedmiotami kultu wrzucili do morza.

Lipowa rzeźba z wizerunkiem Madonny, o dziwnym spojrzeniu, z nieco asymetrycznym ułożeniem oczu, dopłynęła na „niecce” (skrzyni na rybackie haczyki) do Swarzewa, gdzie już zbudowano kościół. Legendy mówią, że statuetkę Matki Boskiej znalazła miejscowa kobieta, która zawinęła ją w fartuch i schowała w domu w drewnianej skrzyni. Kiedy nazajutrz swarzewianka przyszła nad morze, ponownie ujrzała płynącą figurkę. Zobaczywszy rzeźbę po raz trzeci poszła do księdza, który uroczyście w procesji zaniósł ją do kościoła.

Inne podanie głosi, że figurka trzykrotnie uciekała z kościoła. W istocie trzy razy rzeźbie groziło poważne niebezpieczeństwo: podczas najazdów szwedzkich w 1626 i 1657 roku oraz w latach 1939-1942. Za każdym razem, by uchronić figurkę, zakopywano ją w ziemi. Przed wojną, w styczniową noc 1936 roku, złodzieje rozbili tabernakulum swarzewskiego kościoła, zrabowali prawie wszystkie wota i odarli statuetkę Madonny z korony, berła i promieni, a samą figurkę porzucili na cmentarzu. Jeszcze tego samego roku, we wrześniu, odbyła się koronacja Matki Boskiej Swarzewskiej, którą ogłoszono Królową Polskiego Morza. Jednym z orędowników koronacji i kultu Opiekunki Rybaków i Żeglarzy był ówczesny sufragan diecezji chełmińskiej bp Konstantyn Domninik rodem z pobliskiego Gnieżdżewa.

Każdego roku w pierwszą niedzielę po 16 lipca ( święto Matki Boskiej Szklaplerznej) w Swarzewie odbywa się mały odpust zwany „rëbôcczim”, „wãgòrzowim” lub jagòdowim” ku czci Matczi Bòsczi Rëbôcczi. Duży odpust przypada 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, na której święto do Swarzewa przychodzą nawet pielgrzymi z Gdyni. Figurka tylko raz odbyła dłuższą podróż, właśnie do Gdyni, gdzie zaniesli ją pątnicy w 1987 roku na spotkanie Jana Pawła II z ludźmi morza i Kaszubami.

Pochodzący z Gnieżdżewa Klemens Derc w „Kòlãdze swôrzewsczi” napisał, że przed tą „Matką cëdów dzało sã wiele”. W kołysance ks. Bernarda Sychty Nënka śpiewa Dzecątkù: „Pùdã do Swôrzewa na òdpust z Tobą/ Gdze mie nazéwają Mòrza Królową”. Józef Ceynowa, w czasie pobytu w niemieckim oflagu, ułożył wiersz w całości poświęcony mitycznej historii swarzewskiej Gwiazdy Morza.

Józef Ceynowa

Swôrzewskô legenda

Hél stôri pògardzył swëch òjców wiarą,
pòniżôł plestamë Niebieską Matkã,
bez miarë pic zaczął z rozkòszów czarë
i przëjął w kòscele lëterską gôdkã.

Marija tim wszëtczim smùconô srodze
wëbieżała w niecce na mòrsczé dale,
Ji gwiôzdë swiécëłë w daleczi drodze,
a w ùkłonach do nas niosłë Jã wałë.

W naszim Swôrzewie lud prosti, lud swiãti

czcył wiedno Ji Miono w pòlu i w bôce,
w Ni widzôł tarczã na Smãtkù zawzătim,
z Ni mòc czerpôł w swòji cãżczi robòce.

Wic Marija zëmné òpùszczëła mòrze
i przeszła do stëdni wiesczi, do dzecy,
cëdnie zaswiécëła złocëstą zorzą
a wkòło ji môlu zakwitło kwiece.

Hélanie jã bralë nazôd, do sebie,
le milszô Ji bëła stëdnia swôrzewskô,
do ni wrôcała, tã bëła jak w niebie,
tã cëda czëniła mòcą niebieską.

Lud wzniósł Ji w pòdzăce kòscół strzelësti,
w piesniach Jã sławił pò zemi i mòrzu,
a wiedno Ji skłôdôł żëcé swé czësté,
bò wiedzôł, że Smãtka zmóc mù pòmòże.

Oflag 2C, w styczniu 1940 r.

Jastrë

Na północnych Kaszubach święta Wiôldżi Nocë, Zmartwëchwstaniô noszą nazwę Jastrë albo Jastra. Nazwa ta niewątpliwie pochodzi od niemieckiego Ostern (Wielkanoc). Pod chrześcijańską wymową święta zwycięstwa zmartwychwstałego Chrystusa, przypadającego akurat na czas budzenia się sił przyrody z zimowej martwoty, w dawnej kaszubszczyźnie kryło się wiele pierwiastków pogańskiego kultu ożywczej i życiodajnej wody. Dr Nadmorski (Józef Łęgowski) w pracy „Kaszuby i Kociewie” (Poznań 1892) zanotował: „Woda zaczerpnięta przed wschodem słońca w ten dzień daję piękną cerę twarzy, lecz kto ją niesie, nie powinien do nikogo słowa przemówić, zwyczaj ten mają i Niemcy mieszkający wśród Kaszubów i wodę taką Osterwasser nazywają”. Jednak zanikające dziś dëgùsë, na Kaszubach nie polegały na laniu wody, lecz chłostaniu w wielkanocny poniedziałek dziewcząt i młodych mężatek rózgami jałowca lub brzeziny.

W literaturze kaszubskiej Jastrë zawsze stanowiły pretekst do połączenia radości Zmatwychwstania Pańskiego z zapowiedzią zmartwychwstania umierającej kaszëbiznë. W wierszu Jana Trepczyka „Na Jastrë”, Wielkanoc to nie tylko czas kaszubskiej wiosny, zachęta do kulturalnego odrodzenia. Poeta wykorzystując biblijne zdarzenie wręcz potrząsa pobratymców rewolucyjną myślą: zwycięstwo przyjdzie na pewno, jeśli tak jak Chrystus oddamy życie za sprawę. Na szczęście odrodzenie kaszubszczyzny nastąpiło bez daniny krwi i wielkich tragedii. Tym bardziej chwalmy Pana, Alleluja!

Jan Trepczyk

Na Jastrë

I
Jastrë, Jastrë, Dëgùsë!
Zymk kaszëbsczi bùdzy ce.
Wszëtkò nócy spiéwă żëcô.
Ze wsządka czëc: zdar, dobëcé!

II
Alleluja! Jastrë są!
Zwónë redotą brzëmią.
Christus dobëł złoscë mòc
I tak prażi do ce rzec:
Brace, dobądzesz ë të,
Żle gón wòlë twòji skrë
Òbjimie wszëtkò, co môsz
I za sprawã żëcé dôsz!

III
Zymkù ceszba, zymkù mòc
Alleluja chce cë rzec.
Niech Kaszëbskô rzeszi rãce,
Na nowi gón dodô chãcë,
Żebë Jastrów dejô szła
Przez rodny naj òkòla.

IV
Wstôwającë Christus ze zbòżny,
Ze stanicą dobëcô w rãkù,
Wòłô ce, gdze prôwda je – sklëni
Kaszëbiznë pòkrzésnosc zwãkù.
Pòj tej pòczestnosc mù dac!
Są Jastrë, zymk, je żëcé…
Z nim chce wespół pòchadac
W nowé, kaszëbsczé bëcé!

V
Jastrów zwón!
Je czëc nasz gón.
Nasza dwiga
W òcmani…
Wmet rozgòrni
Pòjuga!

VI
Le dzërżkò w przódk naszińce
Kò ju brënie naj słuńce
Co dami bënë nas…
Le bùdzta gò, je czas!
Dobëti czas òmón,
Naj dejë czëc pòmión.
Kò zymk sã ju sklëni,
W nien wierzë, òbstoji!
Ju alleluja zwón
Je czëc ze wszednëch strón…

Kiedy zwierzęta mówią

Ewangeliczne obrazy, z przychodzącym na świat Chrystusem w stajence betlejemskiej, wśród zwierząt, odcisnęły się silnym piętnem na ludowej wyobraźni. Także w wierzeniach kaszubskich wigilijny wieczór to czas, kiedy w zwierzętach widzi się stworzenia rozumne, obdarzone osobliwą mocą, którym należy się taki sam szacunek jak ludziom. Dawniej wierni wybierając się na pasterkę budzili bydło słowami: „Hej wstajita, bò më terô jidzemë do kòscoła”.

Wierzono też, że o północy w gwiazdkową noc koniom i krowom spadają łańcuchy z karków i że zwierzęta zaczynają mówić. Podsłuchiwanie gadających zwierząt grozi jednak śmiercią. Mówi o tym zanotowana przez ks. Bernarda Sychtę powiastka: „Szedł rôz jeden gbùr we gwiôzdkã na szopã słëchac, co jegò chòwa mdze gôdała. Tej ten jeden wół rzekł: »Nasz pón je czekawi, co ma bądzema dzys gôda. Jédz, kwiatochù, za trzë dni ma gò pòwiezema na smãtôrz«. Nen gbùr sã tak tim ùrzasł, że òn z drągów spôdł i sã na môlu zabił, le sã zakùrzëło”.

Niezwykłą rolę zwierząt w bożonarodzeniowej obrzędowości odzwierciedlają gwiôzdczi, gwiżdże, panëszczi, zespół gwiazdorów i maszkar odwiedzających domy pod koniec adwentu lub w samo Boże Narodzenie. Wśród gwiazdkowych postaci spotkać można: Bòcóna, Kònia, Kòzã, Miedwiédza.

Motyw pełnej cudownych możliwości nocy wigilijnej po raz pierwszy w literaturze kaszubskiej przedstawił Jan Karnowski w poemacie „Kòle Gód”, który opublikował w 1912 roku na łamach „Gryfa”.

Jan Karnowski

Kòle Gód
(wëjimk)

Z lëdzami sã ceszi dobëtk, strzodë,
Jak to dôwni w Betlejemsczé Gòdë,
Bò jim nôlepszégò dadzą z szopë,
Ówsa kòniom, bëdłu sana kòpã…
I téż cuda w nocë dzac sã mają:
Wòłë w ludzczi mòwie rozmôwiają…
Jeden pón rôz przëczajił sã kòle progù,
Żebë wiedzëc, czë téż gadac mògą –
Ò dwanôsti mówią tak ze sobą:
„Wstańma, zawiez pana dzys do grobù!”
A tej pón nen taczi strach tam dostôł,
Że mù serca pãkło, trupem òstôł…
I téż w samé wino zmieniają sã bòdôj
Ò północë wszëtczé w beczkach wòdë…
Z cekawòscë, jak jesz bëłem knôpczem,
Próbòwôłem nabrac pełnym szkòpczem,
I tej chcëwie zamòczëłem brodã –
A to bëła leno czëstô wòda!

Kolęda Kaszubów

Franciszkanin, o. Gaudenty Kustusz, odkrył owiany legendą tekst anonimowej „Kolędy Kaszubów” w wydanym w 1866 roku w Krakowie zbiorze „Pieśni na Boże Narodzenie z dodatkiem pieśni nowych i Nowenny do tegoż Bożego Narodzenia”. Pierwszy ślad kolędy pojawił się jednak ponoć kilkanaście lat wcześniej w starych kantyczkach kościelnych. Treść tej pieśni opiera się na kilku watkach: Kaszubi przybywają do szopki betlejemskiej, oddają pokłon Nowonarodzonemu i ubolewają, że Jezus urodził się w nędznej stajni, że złożony został w żłóbeczku na sianie; gdyby urodził się na Kaszubach, przekonują Króla Świata, leżałby w wygodnym łóżeczku pełnym puszystych poduszek, miałby na sobie ciepłe kaszubskie ubranko i jadłby nasze rodzime przysmaki, wśród których nie zabrakłoby bułeczek z masłem, kaszy jęczmiennej, tłustego rosołu, gęsiny, a nawet szklaneczki wódki. Bez wątpienia szczególne wyrazy czci dla Dzieciątka oraz specyfika stroju i kuchni Kaszubów to zasadnicze motywy tej poezji.

Z biegiem czasu kolęda ulegała przeróżnym modyfikacjom, przeróbkom, pastiszowym stylizacjom. Jeszcze w XIX wieku zbyt śmiałą szklaneczkę wódki zastąpiono szklaneczką miodu. W 1926 roku na łamach „Mestwina”, dodatku naukowo-literackiego do „Słowa Pomorskiego”, zręczną parodię pieśni opublikował Jan Karnowski. W wierszu „Hej, kòlãda!” pisze o delegatach z Kaszub, którzy zapewnili Nowonarodzonego, że u nas miałby „co dzéń sledze i klósecczi z brzadem” i podarowali Mu „»Dzénnik« do czëtaniô i pieniążków miarã”. Okazało się jednak, że Jezusk gazety nie czyta, bo być może jest wynalazkiem czarta, a pieniądze w czasach szalejącej inflacji to „czëstô loterijô”. Dziesiątko prosi więc Kaszubów nie o prasę czy pieniądzę, lecz o dar zgody (w domyśle społeczeństwo o sympatiach endeckich po piłsudczykowskim zamachu majowym 1926 roku). „Na to mù kaszëbsczi òdrzeklë mądralë:/ »Jinteres to kiepsczi, zgodë ni ma wcale…/ Òd pòwstaniô Pòlsczi zgòda pòszła w ólsczi…«/ Hej, kòlãda, kòlãda”.

Rok później urodzony w Rydze niemiecki poeta Werner Bergengruen (1892-1964) napisał osławioną „Kaschubisches Weihnachtslied” (Kaszubską kolędę), niemal w całości wzorowaną na oryginalnej pieśni, ale ze złośliwym obrazem naszej obyczajowości: „Stodół już nie byłoby płonących/ łbów pijackich skrwawionych w niedzielę” (tłm. Stanisław J. Lec).

W pastiszu kolędy Alojzego Budzisza „Kaszëbskô piesniô gòdowô” (1930), autor skupił się na opisach szczegółów stroju kaszubskiego („Miôłbës wełniastą hùweczkã fejn z cyplã mòdrastim”) i rodzimych rarytasów („Jagòdë z rizem cëkrzonym pòdtłëkłim kanelã”). „Kolęda Kaszubów” stała się także pierwowzorem wielu ludowych pastorałek z naszego regionu, które ukazały się w zbiorze Władysława Kirsteina „Kaszëbsczi kòlãdë ë gòdowé spiéwë” (1982). Z autorskich pieśni najbardziej oryginalną wersję utworu stworzył ks. Bernard Sychta. Jego „Kòlãda”, napisana do melodii „Lulajże, Jezuniu”, po raz pierwszy zamieszczona w sztuce „Bùdzta spiącëch” (1939), subtelnie nawiązując do literackiego prototypu, odsłania najistotniejsze pierwiastki kultu maryjnego na Kaszubach.

Bernard Sychta

Kòlãda

Biżaha, Jezuskù, mòje dzeculkò,
Mój kòchany ptôszkù, mòja rëbùlkò.

Biża, biżaneczka,
Zamkniczkôj òczka,
Biża, biżahaha,
Zamkni òbadwa!

Jesz të, mój syneczkù, dzys zmarzniesz tu mie
Na lopùszkù sana w tim cwiardim kùmie.

Biża, biżaneczka…

Niech le do Swiónowa wrócã jô dodóm,
Tam tobie w kòrëtkù tak żużkac nie dóm.

Biża, biżaneczka…

Tatink pòbiegnie w lôsk, tam na ną ùrzmã,
I prostą jak swiéca chójeczkã ùrżnie.

Biża, biżaneczka…

A jô ną sodłatą ùkarmiã pilkã,
Wsëpiã òd ni piórka w zôgłówk, pierzinkã.

Biża, biżaneczka…

Zagrzejã ce mléczka òd naji kózczi,
Co ją tam tusk pase kòl szadi brzózczi.

Biża, biżaneczka…

Nie dadzą ce zrobic krziwdë Kaszubi,
Za to jich twa Nënka tak baro lubi.

Biża, Biżaneczka…

Niech le zëma zrobi fiu! fiu! przed zymkã,
Pùdã lôlkù z mòjim malulczim synkã.

Biża, biżaneczka…

Ùczëjesz skòwrónka, jak wczas gòdzynczi
Na chwałã twi Bòsczi spiéwô Matinczi.

Biża, biżaneczka…

Pùdã do Swôrzewa na òdpùst z Tobą,
Gdze mie nazéwają Mòrza Królową.

Biża, biżaneczka…

Dôj Kaszëbë w niebie za to Kaszëbóm,
A na zemi òbdarz chlébkã i rëbą.

Biża, biżaneczka…

Złoty pot morskiego bożka

Bursztyn, zwany na Kaszubach bùrsztinem albo żôłtim kamã, był dawniej zarówno kopaliną przynoszącą znaczne dochody, jak i przedmiotem licznych wierzeń.

Wiele bursztynu znaleziono ponoć niedaleko Przodkowa na polu zwanym Bùrsztiniôk. Jan Karnowski w humorystycznym opowiadaniu „Sowizdrzôł ù Krëbanów” miejscowość rodzinną głównego bohatera osadził w fikcyjnych Szëszkòwach, w kaszubszczyźnie utożsamianych z prześmiewczą nazwą Borów Tucholskich. „Szëszkòwanie – jak opisuje mieszkańców tej wsi – zarôbialë wiele pieniãdzy na kòpaniu bùrsztinu, bò gò dobiwalë ze zemi w bòrze i z nim jezdzëlë jaż do samégò Gduńska. Tam béł nôlepszi pris na bùrsztin. Jak zawiozłes do Gduńska pełną kòbiôłkã bùrsztinu, tak dużégò jak piãsc, tej mogłes letkò dostac tësąc talarów i z biédôka stôłës sã òd razu panem. Temù téż szëszkòwsczi gbùrze mielë pełen skrzos pieniãdzy i nie brukòwelë sã gnarowac w pòlu przë òbróbce”.

Według legendy, gdy tuż po stworzenia świata jeden z aniołów zasmucił się, że Pan Bóg osiedlił Kaszubów w ubogiej krainie, Stwórca dał mu swoją cudowną skrzynię i kazał wysypać z niej na ziemię kaszubską wszystko, co w niej pozostało. Anioł spełniając polecenie Boga wyrzucił ze skrzyni na ziemię okruchy, którymi okazały się żółte kamienie. Dlatego właśnie, jak mówi podanie, na Kaszubach bursztynu jest więcej niż gdzie indziej. Ks. Leon Heyke w „Podaniach kaszubskich” zapisał klechdę o gryfie, który lecąc z północnej strony nad Kaszubami trzymał w szponach bryłę bursztynu gorejącego w promieniach słońca niczym złoto. Gdy znalazł się w okolicach Kartuz wrzucił ją do jednego z okolicznych jezior i od tego czasu „bùrsztin to je skôrb całëch Kaszëb”.

Według ks. Bernarda Sychty, zanotowana na Zaborach geologia ludowa głosi, że „znalezione dziś kawałki bursztynu są resztkami rosnących niegdyś nad morzem drzew bursztynowych, które obaliły się i zatopiły wskutek nieustannych obrotów ziemi”. Inna legenda mówi o pagórku Bursztynica nad Jeziorem Raduńskim, gdzie stał zamek króla kaszubskiego. Za sprawą okrutnej klątwy ciekawscy, którzy chcieli obejrzeć zamek przez bursztynowy mur, zamieniali się w komary i niczym owady przylepiali do twierdzy kaszubskiego władcy.

Mityczny, tajemniczy, a jednocześnie bardzo swojski jantar, jest częstym motywem naszych rodzimych bajek, legend i powiastek. Jastarnicki poeta Antoni Pieper (1917-1985) stworzył mit o bursztynie, który w postaci kropel potu wypływa z czoła Gôska (kaszubskiego odpowiednika Neptuna, rzymskiego boga morza), nieobliczalnego i szalonego władcy Bałtyku. Wiersz o powstaniu bursztynu kończy się nagle, jakby autorowi zabrakło pomysłu na dalszą opowieść. Czytelnicy obdarzeni literacką wyobraźnią mogliby pewnie tę mitologię wzbogacić jeszcze o niejeden wątek.

Antoni Pieper

Jak pòwstôl bùrszin

Czej wiater z nordë òd mòrza zawieje
Ë grozy kùtróm rëbacczim zaglada,
Czej Baltëk wléze w pioszczëstą mierzejã
Ë gòni pò ni, ë widmë ùjôdô,

Tej Gôsk, mòrsczi bòżiszk, z wód wëchòdzy sëny
Ë na nôwikszim krziżu fal ùsôdô,
Trzëzãbem z czel mòrsa wichrząc glãbinë,
Z calą swą sëlą na brzédżi napôdô,

Piana wkól priskô ë rëszô wąsami,
Na brzég zeloné wërzucô czidzynë,
Pòt jemù ze skarni skapùje kroplami,
Co sã na lądze zmieniają w bùrsztinë.

W morskim krajobrazie

Pod koniec lat trzydziestych Andrzej Bukowski przygotowując szkic „Motyw morza w poezji kaszubskiej” zwrócił się do młodokaszuby ks. Leona Heykego o nadesłanie wierszy o tej tematyce do redakcji „Teki Pomorskiej”. Mieszkający w Kościerzynie poeta odpisał, że w najbliższym czasie raczej nie jest w stanie „niczym służyć, bo nie mam tu morza, a jego wspomnienie jest zbyt słabe i niewyraźne. Bezpośredni kontakt jest niezbędny”.

Pierwsze motywy morskie pojawiły się już w poemacie Hieronima Derdowskiego „Ò Panu Czôrlińsczim co do Pùcka pò sece jachôł”. Nie zachowało się żadne świadectwo potwierdzające udział poety rodem z Wiela w jakiejkolwiek wyprawie morskiej, ale opis rejsu Czôrlińsczégò po Zatoce Puckiej i do Gdańska jest zadziwiająco realistyczny. Autor zatroszczył się nawet o stylizację mowy rybaków morskich używając terminów: bôt, jadra zamiast południowokaszubskich: czôłen, sece.

Z twórców młodokaszubskich jedynie Aleksander Majkowski pisał o ludziach morza, kaszubskich rybakach i marynarzach przeżywających romantyczne przygody, ale i ginących w otchłaniach Bałtyku. W wierszu „Jazda helana” z 1905 roku przywołuje płynącą do Helu szkutę, z której widać: „W dole dzëczi wòdë dunë,/ W górze chmùrë i piorunë”. W tym czasie Majkowski pracował w gdańskim szpitalu Najświętszej Maryi Panny i redagował dodatek do „Gazety Gdańskiej” pod nazwą „Drużba. Pismo dlö Polscich Kaszubów”. Prawdopodobnie sam doświadczył podróży na szkucie, drewnianym statku używanym w Zatoce Puckiej głównie do przewozu kamieni i piasku.

W okresie międzywojennym o morzu pisali przede wszystkim twórcy skupieni wokół wejherowskiego pisma „Klëka” – Klemens Derc, Józef Ceynowa, Leon Roppel. Było to zgodne z ich ideami. Zawsze uznawali kaszubskich rybaków, niczym polskich chłopów, za tych, którzy żywią i bronią. Żywią naród owocami morza i bronią polskiego Bałtyku. Do roli hymnu urosła Józefa Ceynowy „Rëbackô piesniô”, ze słowami pierwszego wersu: „Jô jem rëbôk z prapradżada”.

Po wojnie kilka popularnych pieśni rybackich stworzył zrzeszińc Jan Trepczyk. Jego „Hej mòrze, mòrze!” należy do żelaznego repertuaru chórów pomorskich. Z czasem żywioł morski i etos rybaka stały się domeną twórców z nadmorskiej Jastarni: nieżyjącego już Antoniego Piepera oraz Gerarda Konkela i Mariana Selina, który o łodzi rybackiej potrafi pisać jak o najdroższym przyjacielu. Do ich poezji wciąż można odnieść refleksję Andrzeja Bukowskiego zanotowaną w 1949 na łamach „Odry”: „Morze jest tutaj zjawiskiem bliskim i powszednim, pozbawionym więc powabu niezwykłości i egzotyki, odgrywa ono rolę jednego z wielu elementów bieżącego życia”.

Kiedy jednak sprawdzą się złowieszcze przepowiednie o wyginięciu przybrzeżnego rybołówstwa, krajobrazy z rybakiem trzymającym w dłoni wiosło, suszącymi się sieciami i łodzią na brzegu mogą być naprawdę osobliwymi widokami, także w poezji kaszubskiej.

Marian Selin

Môli bôcëk

Chòc môli mój bôcëk ë môli w nim wiosla
Na mòrze wëplënã – nie rzucã rzemiosla,
Na mòrze wëplënã, pòżegnajã krôj,
Bò rëbaczëc mùszã, to je mój rôj.
Dze walë brëzlëją, dze nordë wiéw czëjã,
Tam drëwie mój bôcëk, tam ster mój czerëjã.
Z dënëżką sã zybie malinczi mój bôt,
Ë dze są ribczi, prowadzy mie rôd.
Lat wiele ju kòżdô dënëżka mie znaje,
Wiesolo mie niese, a wiaterk wcyg graje,
Wiesolo mie niese, hen dalekò w swiat,
Ten môli mój bôcëk, jedérny mój brat.

Tajemnicza pora

Motyw wieczoru obecny jest w twórczości niemal wszystkich poetów kaszubskich. Ta pora w naszej rodzimej obyczajowości to nie tylko naturalny czas między zachodem słońca a nocą. Przysłowia mówią, że godziny zmroku, ciemności mogą łączyć się ze zmianą nastroju, smutkiem („Chto sã reno smieje, colemało wieczór płacze”), a nawet obecnością demonów („Chto wieczór gwiżdże, diôbła wòłô”).

Kiedy na Kaszubach ktoś mówi o wieczórnëch latach to ma na myśli podeszły, sędziwy wiek. Takie skojarzenie dosłownie przywołał ks. Leon Heyke w wierszu „Starëszk”, zaczynającym się strofą: „Na niebie swiécy miesąc/ Wieczórny wiéw ju sni/ Jô sobie jidã drogą,/ Pòdpiéróm sã na czij”. U Heykego jest to czas ciszy i ukojenia, zbliżający starca do upragnionej wieczności, wolnej od wszystkich ziemskich trosk i znojów.

Tytułowa metafora „Wieczórny widnik” w książce poetyckiej Jana Zbrzycy (Stanisława Pestki, ur.1929) nie tylko wiąże się z wiekiem autora. Ta książka to zarówno podsumowanie życiowych doświadczeń bohatera lirycznego, jak i synteza kaszubszczyzny – chociaż wielokrotnie skazywanej na zagładę, wciąż odradzającej się i tchnącej świeżością, archaicznej, ale i odzwierciedlającej klimat współczesności.

Poetycką panoramę Zbrzycy można uznać za pogłębione studium wizji przedwojennego pokolenia rodzimych liryków. Jan Rompski „òb wieczórk dzywny” widział z całą jaskrawością Kaszëbstwò jako swoją życiową ideę i trudny do udźwignięcia ciężar. Jan Trepczyk natomiast wieczorną twarz księżyca i rozświetlone okna wiejskich domów utożsamiał z przekonaniem, że „wësok dwignie/ Skarniã naj kaszëbsczi lud”.

Jan Drzeżdżon utrwalił wieczór jako tajemniczą postać – na poły ideę, na poły człowieka z kaszubskiego baśniokręgu, błądzącego wędrowca z białymi ramionami i płomienną twarzą. Jest nierealistyczny niczym zaczarowana mgła i lekki wiatr, wymyślony, ale pojawiający się w świecie prawdziwym jak gliniany, zimny dzban na stole. To odwieczna bajka, która rodzi się w wyobraźni kobiety i mężczyzny, ludzi. Dziś, autor subtelnie skarży się, sekretny wieczór pojawia się coraz rzadziej. Bo przecież teraz żyjemy inaczej niż nasi przodkowie, nie wierzymy w bajki, nie znosimy tajemnic.

Jan Drzeżdżon

Wieczórk

Zablądzony wieczórk
W tim cëchim malinowim lese
Zagrôl na òrganach zlotëch
I smiôl so do swòjëch lëdzy
Rozmiszlô so wieczórk nad wòdą
Razã z dzywëmë gãsamë
I w remionach swòjech gòrącëch
Trzimô malinką zlotą ribkã
Z dôwien dôwna lëdze so rozpòwiadalë
Że wieczórk przeniese jima szczescé
W kòlibkach so dzecë smielë
Te co malo, malo widzelë
Ò pòrénôszk mają ju ò ce zabëté
Wieczórkù z dôką zaklãtą
Twòje biôlé remiona i czerwioné skarnie
Są zabëté dôwno
Jezora so zôs szpiglëją bez ce
Bez twòjégò letëchnégò wiaterkù
Òni ce ju nie brëkùją
Të ju pewno do nich nie przindzesz
Të niós wësok nad jezorã królewnă w rãkach
Òna so tak do ce smia
Jaż ji winc zelony spôd nóm do nóg
A suknia ùmòczëla so w jezorze
Na stole le òstôl dzbón zemny, glëniany
Nënkã z tatkã pilë prawie kawã
Jak të so jachel karétą
Zaprzeglë w rozmajité ptôsze
Më so pòtemù rozpòwiôdalë
Jak të tu bél w nen czas
Nasz zmëszlony wieczórkù

Od olśnienia i do nostalgii

W zwierciadle historii literatury kaszubskiej możemy zobaczyć przede wszystkim losy jej twórców. Zagłębiając się w tę historię, odkrywamy, że myśl kaszubska rodziła się częstokroć daleko poza granicami tatczëznë.

Nasi pierwsi rodzimi poeci i pisarze w dużej mierze uczyli się i studiowali poza Kaszubami. Na przełomie XIX i XX wieku gimnazja były tylko w Chojnicach i Wejherowie, a w ogóle nie było wyższej uczelni. Biedna, pozbawiona ważnych instytucji mała ojczyzna, nie miała także interesujących miejsc pracy dla pionierów literatury kaszubskiej.

Florian Ceynowa, studiując medycynę we Wrocławiu, wówczas ważnym ośrodku słowianofilstwa, dopiero po lekturze poezji słowackiego pisarza Jana Kollára z całą jaskrawością uświadomił sobie, że „Kašubi” są „blizký záhuby”. Jego następca Hieronim Derdowski pierwszy poemat kaszubski „Ò Panu Czôrlińsczim co do Pùcka pò sece jachôł” napisał w Toruniu. Dedykując humorystyczną epopeję Józefowi Ignacemu Kraszewskiemu, przyrzekł wielkiemu pisarzowi a wraz z nim całej inteligencji polskiej, że my Kaszubi, pomawiani o ślepotę od urodzenia, „Bez trzë côle grubé déle/ Terô ju przezdrzimë”.

Porywające oczarowania kaszubskim blaskiem z dala od rodzinnych stron dotykały również młodokaszubów. Aleksander Majkowski podczas studiów w Berlinie napisał swój pierwszy humorystyczny epos „Jak w Kòscérznie kòscelnégò òbrelë abò Piãc kawalerów a jedna jedinô brutka”. Później w Gryfii, podczas oglądania w uniwersyteckich krużgankach portretów średniowiecznych władców pomorskich i napisów „książe Kaszubów”, jak wyznał, „pierwsza iskra” rozpaliła w nim ogień do pracy na polu politycznym. Jan Karnowski doznał „nagłego objawienia” w pelplińskim Seminarium Duchownym podczas lektury „Słownika języka pomorskiego, czyli kaszubskiego” Stefana Ramułta.

Karnowski już w Pelplinie, przed studiami prawniczymi we Wrocławiu i wojenną tułaczką, przywołując ukochane Kaszuby wyznał: „Nijak cã ni mògã zabôczëc,/ Biédny kraju mój, drodżi!” Twórców z kręgu zrzeszińców blask kaszëbiznë olśniewał w rodzinnych stronach, ale dojrzałymi poetami i pisarzami stawali się na politycznym wygnaniu w głębi Polski. Właśnie nostalgia za tatczëzną obudziła wenę twórczą Jana Trepczyka, którego sanacyjne władze oświatowe zesłały za działalność kaszubską do pracy nauczycielskiej w Rogoźnie w Wielkopolsce. W 1935 roku wydał tam własnym nakładem swój debiutancki „Kaszëbsczi piesniôk”.

Jan Trepczyk

Teskniączka

Pùdzemë dodóm, pùdzemë do se,
Gdze midzë rzmama westrzód drzewiãt
Domôcy dak sklëni sã òd rosë,
Gdze jesmë tëli przeżëlë swiãt.

Pùdzemë dodóm, pùdzemë do se,
Gdze wësok w blónach spiéwô skòwrónk,
A wiater w pòlu ùdżibô kłosë,
Gdze jesmë czëlë kòscółka zwónk.

Pùdzemë dodóm, pùdzemë do se,
Gdze młodô pażãc rosce òb zymk.
Òb lato w bòrach czerwònią wrzosë,
Òb jeséń brzadu je téż kąsynk.

Tam najô chëcz je, òjc, matka nasza,
W kaszëbsczi zemi, westrzód jezór,
Nad krajem Bôłtu, òjczëzna nasza
Za nama teskni. Òj, teskni bór!

LITERATURA

Bączkowski Konstanty, Odszedł w porénk (J. Rompski), „Pomerania 1970, nr 1.
Boduszyńska-Borowikowa Maria, Tryptyk kaszubski. Regionalizm Jana Piepki, „Pomerania” 1978, nr 2.
Bolduan Tadeusz, Nowy bedeker kaszubski, Gdańsk 2002.
Borowik Joanna, Jan Drzeżdżon 1937-1992. Monografia bibliograficzna, Chmielno 1998.
Borzyszkowski Józef, Aleksander Majkowski (1876-1938). Biografia historyczna, Gdańsk-Wejherowo 2002.
Bratkowski Stanisław, Proboszcz z Czarnowa (A.Pepliński), „Myśl Społeczna” 1975, nr 7.
Breza Edward, Kaszubsczyzna wierszy Z. Narskiego, „Pomerania” 1971, nr 6.
Bukowski Andrzej, Motyw morza w poezji kaszubskiej, „Arkona” 1946, nr 6-7.
Bukowski Andrzej, O satyrze i satyrykach kaszubskich, „Rejsy” Ilustrowany Dodatek „Dziennika Bałtyckiego”, 1948 nr 15.
Bukowski Andrzej, Poezja kaszubska, „Arkona” 1947, nr 3-4.
Bukowski Andrzej, Regionalizm kaszubski. Ruch naukowy, literacki i kulturalny. Zarys monografii historycznej, Poznań 1950.
Bukowski Andrzej, Sędzicki jako pisarz i poeta, „Głos Wybrzeża” 1967, nr 95.
Bukowski Andrzej, Szopka i Nowy Rok w poezji kaszubskiej, „Ilustrowany Kurier Polski” 1950, nr 1.
Drzeżdżon Jan, Piętno Smętka. Z problemów kaszubskiej literatury regionalnej z lat 1920-1939, Gdańsk 1973.
Drzeżdżon Jan, Poezja Agnieszki Browarczyk, „Pomerania”, 1979, nr 2.
Drzeżdżon Jan, Stanisław Okoń z Wierzchucina, „Pomerania” 1976, nr 3.
Drzeżdżon Jan, Sylwetka literacka Bernarda Sychty, „Pomerania” 1970, nr 3.
Drzeżdżon Jan, Wędrówki Remusowe po Kaszubach, Gdańsk 1971.
Drzeżdżon Jan, Współczesna literatura kaszubska 1945-1980, Warszawa 1986.
Janke Stanisław, Derdowski, Gdańsk 2002.
Janke Stanisław, Poeta z kaszubskiej nocy. Życie i twórczość ks. dr. Leona Heykego (1885-1939), Wejherowo 1998.
Jankie Wojciech, Wiersze kaszubskie Zygmunta Narskiego w „Poezji”, „Pomerania 1971, nr 3.
Kamieńska Anna, Literatura pragnąca (F. Sędzicki), Warszawa 1964.
Karwacki Ryszard, Staszków Jan czyli Jan Piepka, „Pomerania” 1978, nr 3.
Krausowa Janina, Satyryk kaszubskiej prowincji (A. Majkowski), „Rejsy” 1948, nr 12.
Lipski Tadeusz, Remusowi króm. Wypisy z literatury kaszubskiej dla nauczycieli języka polskiego, Gdańsk 1990.
Neureiter Ferdinand, Historia literatury kaszubskiej. Próba zarysu, tłumaczenie z niemieckiego Maria Boduszyńska Borowikowa, wstęp Tadeusz Bolduan, Gdańsk 1982.
Ostrowska Róża, Izabella Trojanowska, Bedeker kaszubski, Gdańsk 1978.
Ostrowski Kazimierz, Pieśniarz z ziemi jezior (W. Rogala), Gdańsk 1977.
Pestka Stanisław, W krainie liryki (J. Trepczyk), „Kaszëbë” 1959, nr 24.
Pisarek Barbara, Wanogi literackie. Śmierć jest zdumieniem, „Pomerania” 1983, nr 11.
Pniewski Władysław, Przegląd literatury kaszubskiej, „Rocznik Gdański” t. II i III, lata 1928 i 1929.
Prondzynski Obracht Cezary, Jan Karnowski (1886-1939). Pisarz, polityk i kaszubsko-pomorski działacz regionalny, Gdańsk 1999.
Puzdrowski Edmund, „Malinczi swiat” Staszkowego Jana, „Pomerania” 1975, nr 4.
Puzdrowski Edmund, Pobocze (A. Nagel), „Pomerania” 1976, nr 3.
Puzdrowski Edmund, Pomiędzy nadzieją a spełnieniem. O poezji Jana Zbrzycy, „Pomerania” 1975, nr 2.
Puzdrowski Edmund, Pomiędzy zrzeszą a indywidualnością (J. Trepczyk), „Pomerania” 1975, nr 1.
Richter Halina, Stefan Bieszk, „Biuletyn Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego” 1967, nr 5.
Samp Jerzy, Poeta i nauczyciel (J. Ceynowa), „Pomerania” 1980, nr 6.
Samp Jerzy, Poezja rodnej mowy, Gdańsk 1985.
Strumieński Jerzy, Poezja bez dekoracji (L. Roppel), „Rejsy” 1954, nr 19/20.
Wirth Wiesława, Franciszek Sędzicki, „Kalendarz Gdański 1972”.

Објављено под Уметност / Sztuka / Kùńszt / Kunst / Art | Коментари су искључени на S. Janke: Poezja kaszubska. Inspiracje i motywy (fragmenty)

Приморски дијалекти

Приморски дијалекти

Приморски дијалекти (dialekty pomorskie) се простиру или су се простирали у гдањском Приморју (Pomorze Gdańskie) у Пољској, на целом западном Приморју (Pomorze Zachodnie, то јест, средишњем обухватајући и Шчећин – Szczecin), као и у Меклембургу, заједно са Ругијом (Рујан), све до реке Траве (Trawe) на западу. У Немачком језику се део Приморја западно од реке Одре (Odra) зове Форпомерн (Vorpommern), а део на истоку од Одре до лемборског (Lębork) и битовског (Bytów) краја – Хинтерпомерн (Hinterpommern). Термин приморски дијалекти се користи да се означе стари словенски дијалекти, којима се користило становништво Приморја пре његове германизације. Ти су се дијалекти задржали дуже на територији источног Приморја, за разлику од западног дела. Знање о тим дијалектима се заснива на анализи властитих именица, које су сачуване у средњовековним и каснијим документима, писаних на латинском и немачком језику, као и на мапама. Зато, између осталог, не говоримо о приморском језику, већ о дијалектима. Језичка карактеристика приморских дијалеката се заснива на око 20 језичких особина, које су суштинске за тај део лехицких језика. Између дијалеката западног Приморја и Ругије или Меклембурга не постоје квалитативне разлике. И ту и тамо доминирају извесне фонетске карактеристике (посебно TarT; од сонанта *l и *l’; мешање о- са vo-), као и консенквентност у оквиру других промена. На терену Меклембурга допиру извесне особине полапског језика, иако се појављују неконсеквентно и различитог су интензитета. То су: примена *vo- у vi- пред палаталним самогласником, на пример, назив Willssne (*Olьšьn-, упоредити пољско olszyna); промена у пред усненим сугласником у дифтонг oi, на пример, назив Boytin (*Bytin-); вокализација слабих јерова, на пример, назив Gamele (*Chъmelь, упореди пољски chmiel); промена групе al између сугласника у (према пољском lo), на пример, назив Glaue (*Glova, упоредити пољско głowa). Приморски дијалекат су у прошлости чинили ланац повезаних елемената, који су систематско прелазили једни у друге. Својим источним крајем су били повезани са пољским језиком, а западним са полапским.

Литература: M. Jeżowa, Dawne słowiańskie dialekty Maklemburgii w świetle nazw miejscowych i osobowych, cz. I-II, Wrocław, 1961-1962; E. Rzetelska-Feleszko, J. Duma, Językowa przeszłość Pomorza Zachodniego na podstawie nazw miejscowych, Warszawa, 1996.

Објављено под Језик / Język / Jãzëk / Sprache / Language | Коментари су искључени на Приморски дијалекти

Фајнкашеби

Фајнкашеби

Кашупски Fainkaszëbi. Кашуби који живе у околини Жарновјеца (Żarnowiec) и које помиње Цејнова (Ceynowa, 1868, Skôrb). Наводно су говорили су говорили мање контаминираним (полонизованим?) кашупским језиком од Гребих Кашеба (Grëbi Kaszëbi). Назив потиче од немачког fein ‘исправно’, ‘чисто’.

Објављено под Језик / Język / Jãzëk / Sprache / Language | Коментари су искључени на Фајнкашеби

Кашупска етимологија

Кашупска етимологија

Кашупски etimologiô. Речници који су настали на кашупском терену, делимично су такође имали етимолошки карактер, на пример, прве етимологије К. Ц. Мронговијуса (K. C. Mrongowiusz). Лексикални материјали Мронговијуса и А. Гиљфердинга, који се такође помало бави етимологијом, интерпретирао је Ф. Миклошич у свом словенском етимолошком речнику. Ф. Цејнова (F. Ceynowa) и Г. Поблоцки (G. Pobłocki) су се надовезивали, између осталог, на Мронговијуса. Бројне „покушаје етимологизовања“ бележимо, такође, и у прототипу кашупског етимолошког речника, то јест, код Л. Бискупског (L. Biskupski, 1891). Етимологије и реконструкције, посебно позајмица, даје и Рамулт (Ramułt) у Речнику (Słownik, 1893), користећи речник Х. Фришбира (H. Frischbier) Preussisches Wörterbuch (1882-1883). Вероватно је његовим трагом пошао Ф. Лоренц (F. Lorentz), користећи их много чешће, а посебан речник је саставио Ф. Хинце (F. Hinze). У немалом степену је и Сихтин речник (B. Sychta, Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej, I-VII, 1967-1976) етимолошки, између осталог, у консеквентном творењу гнезда (тзв. породице) одредница, затим честом рашчлањавању речи на делове (нпр. Ešbratilk : +bratilk ‘brat’, ližepaja : lizac+paja) и разликовањем народне од научне, на пример, Dërszewo (то јест Tczew), †gagulinka ‘бубамара’ са позивањем на књижевност (!), dicim ‘на немачком’ (Гохи – Gochy) ← немачки deutsch, Kašëba, Kašub’ica, Zëxta и тако даље. То је примећено и у Етимолошком речнику кашупског језика, на пример, bokadosci : po bok’i dosc и тако даље. Савремену етимолошку методу уводи, ипак, тек поменути речник (Słownik etymologiczny kaszubszczyzny, W. Boryś, H. Popowska-Taborska, t. 1-3, Warszawa, 1994-1999), из кога се може сазнати ко се још бавио етимологијом кашупске, на пример, А. Брикнер (A. Brückner), Ф. Хинце, Ф. Славски (F. Sławski), З. Стибер (Z. Stieber), Т. Шимањски (T. Szymański). У невеликом обиму се узима у обзир и Етимолошки речник пољског речника А. Бањковског (A. Bańkowski, Etymologiczny słownik języka polskiego, t. I-II, A-P, Warszawa, 2000).

Литература: H. Popowska-Taborska, Z dziejów kaszubskiej leksykografii (najwcześniejsze dociekania etymologiczne), Język Polski, 76, 1996, str. 254-257; J. Rusek, ’żebrać’ ‘żebrak’ w słownikach kaszubskichi, у: Słowniańskie słowniki gwarowe, red. H. Popowska-Taborska, Warszawa, 2000; J. Treder, Mrongowiusz jako kaszubolog…, Gdańskie Studia Językoznawcze, VII, 2000, str. 165-236; исти аутор, Wyrazy kaszubskie w Słowniku Brüchnera, у: Poznańskie spotkania językoznawcze, t. III, red. Z. Krążyńska i Z. Zagórski, Poznań, 1998, str. 91-105.

Објављено под Језик / Język / Jãzëk / Sprache / Language | Коментари су искључени на Кашупска етимологија