Nazwiska Pomorzan III – recenzja

Małgorzata Klinkosz

O chojnickich i innych pomorskich nazwiskach

Na rynku księgarskim pojawił się trzeci tom Nazwisk Pomorzan autorstwa Edwarda Brezy. Tom pierwszy (Nagroda Ministra 2001) rozszedł się w szybkim tempie, pojawił się też drugi, bogatszy w uwagi, które nasunęły się tuż po wydaniu pierwszej części. Dodatkowym atutem wydanych pozycji jest osoba autora, znanego antroponomasty, kaszubologa i nauczyciela popularnego nie tylko w świecie nauki, ale również w środowisku uczniów i nauczycieli szkół na Kaszubach.

Omawiany tom pretenduje do popularno-naukowych. Zaopatrzony jest bowiem w przypisy, wstęp, słownik, skróty ekscerpowanych materiałów, indeks nazwisk oraz zawiera omówienie wyzyskanej literatury. Jak wiele prac gdańskiego profesora jest tak pomyślana, by służyła szerokiemu gronu czytelników, dlatego też nie znajdziemy w niej ścisłej lokalizacji źródłowej: skrót źródła, strona. W dotarciu do niej ma pomóc bibliografia zamieszczona na końcu. Tom III Nazwisk wskazuje na współczesną tendencję do „odkrywania własnych korzeni”, która pobudza Kaszubów do badań genealogicznych i zdradza potrzebę wnikliwych badań onomastycznych oraz ich popularyzację.

Książka jest przeznaczona dla szerokiego kręgu odbiorców, może stać się zajmującą lekturą dla językoznawców, historyków, studentów, uczniów zainteresowanych problematyką etymologiczną. Spotkamy też w książce uzasadnienie opracowywania genezy nazwisk: „Znajomość genezy własnego nazwiska i jego historycznych zaświadczeń może być powodem szlachetnej dumy, przysparzać ochoty do pracy, pomnożenia dorobku przodków, umiłowania ziemi rodzinnej (…)” .

Podstawę materiału stanowi obszerny słownik prezentujący pomorskie nazwiska. Jednym z nich, typowym również dla Chojnic, jest Mątewka, które to wywodzi się od nazwy drewnianego przyrządu kuchennego do mącenia, bełtania, mieszania żuru, zupy, zsiadłego mleka. Autor pokazuje również znaczenia przenośne – mątewka to tez intrygantka, czy krzywa karłowata sosna; sugeruje też, że najłatwiej nazwę wyprowadzić od dzisiejszej nazwy dzielnicy Inowrocławia Mątwy.

Książka ta jest rezultatem wieloletnich badań i pasji, zainteresowań nazewnictwem pomorskim. To pozycja opracowana rzetelnie, niezwykle starannie i kompetentnie, a przy tym przystępnie i zrozumiale. To książka zwyczajnie interesująca, zajmująca pod każdym względem, zasługuje na to, by znalazła się w bibliotekach szkolnych.

Коментари су искључени на Nazwiska Pomorzan III – recenzja

Śpiewnik i modlitewnik po kaszubsku

Jest to kieszonkowy śpiewnik i modlitewnik wydany z okazji pielgrzymki Kaszubów do Watykanu. Nosi tytuł „Òjcze nasz” nawiązujący zarówno do postaci Jana Pawła II, Boga Ojca oraz tytułu Modlitwy Pańskiej, która w wersji kaszubskiej zainstalowana została przed czterema laty w bazylice Pater Noster w Jerozolimie. Zdjęcie tej tablicy zdobi okładkę książki. Publikacja zawiera – zgodnie z podtytułem – podstawowe modlitwy, litanie, Drogę Krzyżową oraz kanon mszy świętej. Wszystko to podane jest za modlitewnikiem „Më trzimómë z Bògã Eugeniuszów Gołąbka i Pryczkowskiego. Jest także szeroki zbiór pieśni religijnych i świeckich. Ponadto jest mnóstwo informacji o Słudze Bożym ks. Biskupie Konstantynie Dominiku, a także rejestr mszy świętych, które w intencji Jego rychłej beatyfikacji odprawiano w ostatnich latach na Kaszubach.

Niemal rewelacyjne treści przynosi wstęp prezesa Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, prof. Brunona Synaka oraz bpa Jana Bernarda Szlagi. Mówi się w nim wprost o tym, że zdecydowanie za mało jest mszy z kaszubską liturgią słowa. Końcówka wstępu brzmi następująco: „Niestety, ten mało imponujący stan utrzymuje się od kilku już lat. Powinien to być temat głębszych analiz w najbliższych latach. Może ta historyczna pielgrzymka do Rzymu, odbyta Roku Pańskiego 2004, podczas której Ojciec Święty otrzymał dar w postaci wyhaftowanego portretu Sługi Bożego Bpa Konstantyna Dominika, tego, który tak kochał język swój rodzinny, wniesie wiele błogosławieństwa również dla rodnej mowy. Przecież Kaszubi są skarbem dla Kościoła, bo zawsze trzymają z Bogiem, a bez języka kaszubskiego nie będzie Kaszubów.”
Publikację można już nabywać w siedzibie wydawnictwa, oraz w księgarniach, np. Biały Kruk w Kartuzach, czy w Informacji Turystycznej w Kartuzach. Pierwsze egzemplarze trafią do rąk stu sześćdziesięciu pielgrzymów.

Коментари су искључени на Śpiewnik i modlitewnik po kaszubsku

Kaszubszczyzna. Kaszëbizna – recenzja

Małgorzata Klinkosz

Kaszubszczyzna wśród innych języków słowiańskich

Język Kaszubów interesuje nie tylko badaczy języka, ale i zwykłych jego użytkowników, tych, którzy pamiętają mowę swoich przodków i tych, którzy jej się uczą.

Oczekiwania takich właśnie odbiorców na pewno zaspokoi, wydana przez Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Opolskiego, książka z serii wydawniczej Najnowsze Dzieje Języków Słowiańskich. Dotyczy ona kaszubszczyzny i taki też tytuł nosi. Tom ten jest wyjątkowy, gdyż opisano w nim mikrojęzyk – kaszubszczyznę – mowę małej grupy etnicznej, nie po kaszubsku lecz po polsku. Jak tłumaczy na wstępie redaktor, Edward Breza, który sprawował pieczę nad całością prac związanych z tomem, powód jest istotny: „Kaszubi nie są osobnym narodem słowiańskim, lecz grupą etniczną narodu polskiego (…). Gdyby zdecydować się na wykład w języku kaszubskim, ograniczyłoby się krąg odbiorców.” Ponadto książka ta stawia kaszubszczyznę w rzędzie innych języków słowiańskich.

Książka jest dziełem wybitnych językoznawców, historyka Z. Szultki i socjologa B. Synaka. Zawarte w niej treści prezentują bogatą problematykę kaszubologiczną. Z. Szultka sytuuje Kaszuby i Kaszubów w historii Pomorza, Polski i narodów sąsiednich. Tekst opatrzony jest dwiema mapkami, które informują o granicach zasięgu kaszubszczyzny i sieci kościołów ewangelicko – luterańskich z polskim językiem liturgicznym na Pomorzu Zachodnim. Ciekawie też przedstawiła swoje tezy E. Rzetelska – Feleszko. Poruszyła problem Słowińców i ich dialektu oraz rozwoju kaszubszczyzny i jej odrębności: „ … obcy przybysz z trudem albo wcale nie rozumie Kaszubów”, sugeruje, że mowa ta jest zróżnicowana wewnętrznie, co przyczynia się do postrzegania jej jako odrębnego języka. O statusie kaszubszczyzny i tożsamości Kaszubów mówi również J.Zieniukowa i B. Synak. Zajęli się oni współczesnym funkcjonowaniem kaszubszczyzny w społeczeństwie, natomiast E. Breza pokazał sytuację Kaszubów w Kanadzie i Niemczech.

Polityką językową na Kaszubach zainteresowali się – A. F. Majewicz i T. Wicherkiewicz. W artykule tym mowa o obecnej sytuacji kaszubszczyzny, która jest efektem działań politycznych, społecznych i demograficznych oraz wpływu historii. Autorzy warunkują jej rozwój od nastawienia ogółu społeczności kaszubskiej, od innych mieszkańców i gospodarzy regionu, a w szczególny sposób od kaszubskiej inteligencji.

Hanna Popowska – Taborska przedstawiła historie zabytków piśmiennictwa kaszubskiego, leksykografii oraz zajęła się leksyką. Wskazała np. na oddziaływanie polszczyzny na tereny Kaszub, na wielość bohemizmów w niej, zapożyczenia wschodniosłowiańskie, czy nawiązania leksyki kaszubskiej do polskich obszarów dialektalnych, np. Śląska.

Interesujące są artykuły o nazewnictwie E. Brezy – z zakresu antroponomastyki i J. Tredera – z zakresu toponimii. Każdego czytelnika zainteresują imiona typowe dla historycznych Kaszub, choć źródła przekazały ich niewiele: Damroka, Mestwin, Sambor, Jaromir, czy Barnim. Nie zabrakło tu informacji o naszych Makurotach, Borzyszkowskich, Bordach, Choszczach, Czerwionkach, Gruczach, Szlagach, czy Tuskach – nazwiskach kaszubskich. O apelatywach w kaszubskich nazwach geograficznych dowiadujemy się z artykułu J. Tredera, który zamieścił w nim słownik nazw z wyjaśnieniem ich etymologii. Wspomina, że nazwy na obszarze Kaszub są nadawane i przez Kaszubów, i przez Niemców i przybyszów z Polski.

Frazeologia kaszubska została opracowana przez jej badacza, J. Tredera, który mówi o jej wielkim bogactwie i bazie źródłowej, skąd zostały zaczerpnięte oraz oddziaływaniu języków obcych na kaszubska frazeologię. Książka może też posłużyć za podręcznik, gdyż znajdziemy w niej podstawowe wiadomości z gramatyki i pisowni autorstwa E. Brezy, J. Tredera, M. Cybulskiego, R. Wosiak–Śliwy.

Omawiany tom pretenduje do popularno–naukowych. zaopatrzony jest bowiem w liczne przypisy, skróty najczęściej stosowanych źródeł i opracowań, streszczenia w kaszubszczyźnie i niemczyźnie oraz krótkie informacje o autorach.

Zdecydowanie, książka o wysokiej wartości, dająca wiedzę teoretyczną i praktyczną, której autorzy oferują czytelnikowi aktualne, najnowsze osiągnięcia w dziedzinie kaszubszczyzny.

„Pomerania” nr 3/2002 r.

Коментари су искључени на Kaszubszczyzna. Kaszëbizna – recenzja

Kaszubskie spotkania teatralne w Parchowie

Jesienne spotkanie

„Biesiada Teatralna – Pogranicza”

PARCHOWO, 11 – 14.11.2004

11 listopada (czwartek)

17.00 „Galeria pod powiekami” – wernisaż-spektakl, reż. Weronika Fibich, Szczecin
18.30 „Pusta noc” – teatr „Dialogus”, Parchowo (prezentacja w WDK Gołczewo)
19.30 „J.P. odkrywa Amerykę”, wg Dario Fo, – Sławoj Golański, teatr „Kana”, Szczecin
21.15 „Ćma”wg T.Manna – Caryll Swiftt, Compania Banda Oszustów-Teatr Rondo, Słupsk
22.30 „Głosy” – teatr „Krzyk”, Maszewo

12 listopada (piątek)

9.00 – 12.00
Przedpołudnie edukacyjne
„Tajemnice pantomimy” – Teatr Małych Form, Bydgoszcz (Mieczysław Giedrojć, Stanisław Otto Miedziewski)

„Wybór” – teatr „Na G”, Kołobrzeg

(sala GOK) 10.00 -13.00
Seminarium – dyskusja
Teatr na Kaszubach, teatr kaszubski – historia, teraźniejszość, przyszłość…
-Prof. Cezary Obracht Prondzyński
-Dr Daniel Kalinowski
-Red. Jerzy Dąbrowa Januszewski

-Animatorzy kultury na Kaszubach (biblioteka)

15.00 „Niedobre oblicza” – teatr „Brama”, Goleniów
17.00 „KINOME (Tree’s eye)” – spektakl butoh; Atsushi Takenouchi, Hiroko Komiya, Osaka
19.00 Wieczór Łużycki – historia, tradycja, kultura, pieśń, taniec Łużyczan.
Prezentacja: Merko Solta-muzykolog, choreograf; Tomasz Nawka – dudziarz, Pan na Ortenburgu; Bernd Pitkunings – ostatni łużycki bard
21.45 „Dyskretne układy dynamiczne” – „Stajnia Pegaza”, Sopot
22.30 koncert białoruskich pieśni archaicznych – grupa „Kniazycz”, Witebsk

13 listopada (sobota)

10.00 13.00
Warsztaty łużycko-białorusko-kaszubskie (sala GOK)
Warsztaty teatralne dla nauczycieli-instruktorów teatralnych (sala w budynku Zespołu Szkół) – Katarzyna i Maciej Sygitowicz

15.00 koncert muzyki kaszubskiej – „Modraki” z Parchowa
16.00 „Judasze” – teatr „Strefa Ciszy”, Poznań
17.00 „Wszyscy” wg J.Saramango – „Stajnia Pegaza”, Sopot
19.30 „Opcje życia” wg L. Kołakowskiego, „Unia Teatr Niemożliwy”, Warzszawa
21.00 „Przekleństwo” wg T. Manna – Marek Kościółek, teatr „Brama”, Goleniów
22.00 koncert – „Kwartet Jorgi”i zaproszeni goście: Bernd Pitkunings, Kniazycz, Kaszubi

14 listopada (niedziela)

11.00 spotkanie uczestników i sympatyków BT, dyskusja, komunikat

Projekt dofinansowany przez: Marszałka Województwa Pomorskiego, Starostwo Powiatowe w Bytowie, Gminę Parchowo, sponsorów prywatnych. Organizatorzy: GOK Parchowo, Stowarzyszenie „Cassubia”, ZS Parchowo, ZG ZK-P. Współpraca: Ośrodek Pogranicze Sztuk, Kultur, Narodów; Stowarzyszenie Teatr Kana; Ośrodek Teatralny „Rondo”.

Коментари су искључени на Kaszubskie spotkania teatralne w Parchowie

Polscy letnicy na Kaszubach

Książka ta powstała na podstawie doniesień prasowych, dokumentów archiwalnych, przewodników, a zwłaszcza na bazie wspomnień i relacji Polaków odbywających letnie podróże nad Bałtyk w XIX i w pierwszej połowie XX wieku.

Wśród kilkunastu miejsc najchętniej odwiedzanych w tym okresie przez letników polskich, znalazły się również miejscowości kaszubskie (np. Sopot, Gdynia, Chałupy, Jastarnia, Bór) lub znajdujące się na terenie historycznych Kaszub (np. Kołobrzeg).

Czytelnik może się dowiedzieć skąd przyjeżdżali nad morze polscy turyści, jak powstawały uzdrowiska, jak wyglądały warunki mieszkaniowe i sanitarne, jak spędzano wolny czas, jakie obowiązywały stroje i zwyczaje kąpielowe. Autorzy nie omijają również zagadnień politycznych (stosunki polsko-niemieckie), a także relacji letników z ludnością kaszubską (niestety, obraz tych relacji widziany jest w zasadzie wyłącznie z perspektywy polskiej).

Zapewne, u współczesnego czytelnika, zdziwienie mogą wywołać opisy, które traktują obszar Kaszub jako kraj nieznany. Na przykład jeszcze na początku XX wieku letnicy wybierający się do Sopotu zaopatrywali się w najróżniejsze rzeczy, gdyż – jak czytamy w jednej z relacji – „nie wiadomo, co tam w obcych krajach zastaniemy” (w tym miejscu należy wspomnieć, że większość gości pochodziła z nieodległej przecież Wielkopolski, czy też Warszawy!). Kaszubów zaś określano jako lud mówiący „zepsutym językiem”. Ciekawe są w tej materii opisy stosunków polsko-kaszubskich, przede wszystkim w sferze obyczajowej. Na przykład oburzenie ludności kaszubskiej wywołał fakt, że znany pisarz i dziennikarz Jerzy Bandrowski, odpoczywający w Jastarni (za nadmierną skłonność do alkoholu otrzymał od miejscowych rybaków przydomek „Spirtkopf”), mieszkał z nieślubną „przyjaciółką”. Autorzy przedstawiają pozytywne aspekty tych relacji (za przykład mogą tu uchodzić zmiany w jadłospisie Kaszubów, czy też podniesienie standardów sanitarnych), ale też i negatywne (oszukańcze praktyki Polaków dzierżawiących kaszubskie pensjonaty). W dużej mierze napływ polskich turystów przyczynił się też do polonizacji Kaszubów, bowiem – jak pisze Tadeusz Stegner – pobyt turystów wpłynął na upowszehcnienie się wśród ludności kaszubskiej języka polskiego „gdyż w tym języku, a nie po kaszubsku, musieli się porozumiewać z przybyszami”.

Współwydawcą książki jest Uniwersytet Gdański.

Коментари су искључени на Polscy letnicy na Kaszubach